"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Misþyrming

Post DiabelskiDom » rok temu

Obrazek
Pod wpływem wczorajszych dyskusji o isladzkiej scenie postanowiłem rzucić temat na forum. Autorzy jednej z najlepszych płyt spośród hajpowanych wszem i wobec materiałów z kraju wulkanów i czarnych plaż. Wydane toto oczywiście przez kultową Terratur Possessions. Bardzo nośny, wbijający się w czaszkę konglomerat black metalu i dark ambientu. To znaczy, ten dark ambient to w instrumentalnych numerach się jawi, nie jest ładowany w struktury black metalowe, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Młodzieńcy mają też na koncie split z Sinmarą, ale tutaj się za bardzo nie wypowiem bo słyszałem to raz, góra dwa i to jakoś między obieraniem kartofli a mizianiem kota po brzuszku i guzik zapamiętałem. Ale z debiutanckich "Pieśni Ognia i Chaosu" zapamiętałem dużo, oj dużo.

Dyskografia:
2015 - Söngvar elds og óreiðu
2017 - Ivory Stone / Hof [split]
2019 - Algleymi



Skład:
D.G. - Bass, Guitars, Vocals Martröð, Naðra, Skáphe, 〇, ex-Abacination
H.R.H. - Drums Carpe Noctem, Naðra
G.E. - Bass (2014-present) Naðra, Úrhrak, Svartidauði (live)
T.Í. - Guitars (2014-present) Carpe Noctem, Grafir, Naðra, 〇, ex-Dysthymia

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Mi ... 3540392140
BC: https://misthyrming.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2191
Rejestracja: 3 lata temu

Post Pioniere » rok temu

Świetny band i świetna debiutancka płyta, kto twierdzi inaczej, temu słoń na ucho depnął.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1072
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Post Zsamot » rok temu

@DiabelskiDom Dzięki za reaktywację wątku. Sporo dobrych słów nt. tego albumu tam padło. Zresztą w pełni zasłużonych. Oczywiście, że pamiętam ten niesamowity album i jak też, że miałem go sobie kupić... No nic. Dobrze, że forum wróciło, to sobie listę zakupów odświeżę. ;)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » rok temu

Znam, bardzo lubię, choć ostatnimi czasy rzadko słucham, kupiłem niedługo po premierze :) Jeden z najjaśniejszych punktów na islandzkiej black metalowej scenie. Zdecydowanie wart czasu i polecenia.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11236
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

A mnie to nudziło okrutnie, jak ze dwa razy słuchałem. Kiedyś sobie wrócę, ale straszliwie mi się takie granie przejadło chyba :<
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3273
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

Ja także nie doznałem olśnienia przy tej płycie ale ja tak mam już ze współczesnym black metalem.

Ta Islandia to taki dziwny kraj. Przespali lata świetności wszystkich gatunków metalu a teraz niby takie te odkrycia z black metalu, że kapcie spadają.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2191
Rejestracja: 3 lata temu

Post Pioniere » rok temu

@yog a kiedy to niby zdążyło ci się to przejeść? Za odświeżaniem starego Heavy Metalu i poznawaniem po łepkach klasycznych OS DM-owych wyziewów, nie miałeś nawet czasu by posłuchać, a już marudzisz i mądrzysz się niczym "Ważniak ze Smerfów" - to chyba najtrafniejsze określenie twych zachowań i przydomek, który od teraz zostaje ci nadany :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11236
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Przejadło mi się gdzieś między słuchaniem Deathspell Omega, Batuszki, Wormlust i Aosoth a koncertem Svartidaudi :P Zwyczajnie mnie w jakimś tam momencie (możliwe, że jak katowałem dużo heavy metalu) zaczęło granie nowoczesnego black metalu troszeczkę nużyć i strasznie mi ciężko zdobyć się na więcej niż jeden-dwa odsłuchy takiego grania. Bo w tym przekonaniu o własnej zajebistości mi się zdaje, że ja ten klimat przez nich kreowany już znam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Ja także nie doznałem olśnienia przy tej płycie ale ja tak mam już ze współczesnym black metalem.

Ta Islandia to taki dziwny kraj. Przespali lata świetności wszystkich gatunków metalu a teraz niby takie te odkrycia z black metalu, że kapcie spadają.
Nie kojarzę, żeby ktoś o zespołach black metalowych z Islandii mówił, że to jakieś wielkie odkrycia. Po prostu tamtejsza scena poszło mocno w to co w gatunku dobre, sprawdzone i klasyczne. Ja tam nie słyszę kombinowania i oryginalności wiele, natomiast mają moim zdaniem łeb do łączenia tych wszystkich niekiedy mocno ogranych patentów w jedną ciekawą całość jak np. panowie z tego tematu czy Svartidaudi na "Flesh Cathedral" (tam jeszcze dodatkowy plus to melodie tu i ówdzie mocno zapadające w pamięć). Jest to mieszanka klasycznego black metalu z wpływami kapel bardziej współczesnych typu DSO. Czasami jak czytam posty niektórych z Was, to mam wrażenie, że mocno Wam się metal przejadł.

Wracając do bohaterów tematu - debiut wg. użytkowników RYM uplasował się na 74 pozycji w roku 2015. Biorąc pod uwagę, że jest to ranking wszystkich wydawnictw z tego roku, to całkiem nieźle, nieprawdaż?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Ja to się szczerze dziwię, że komuś to granie wydaje się przewidywalne i nużące. Przecież na debiutanckim albumie to hit za hitem leci, motywy w "Söngur heiftar" czy "Ég byggði dyr í eyðimörkinni" to są wręcz elementarze tego jak pisać kawałki.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » rok temu

Posłuchałem sobie dzisiaj tego Söngvar elds og óreiðu, zobaczę, o co z tym chodzi. No i zleciało 43 minuty, pomyślałem "O, całkiem fajne" i tyle. No niestety o ile w black metal umieją bardzo ładnie, to te ambienty już tak nie bardzo i dla mnie nieco rozbijają spójność omawianej tu pozycji. Melodie im wychodzą, ale niekiedy też przesadzają, jak choćby na wstępie do Söngur uppljómunar. Więc zła to płyta nie jest, miejscami nawet znakomita, jednak lodowa czapa mi na łeb się nie zwaliła.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2587
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » rok temu

Też jestem z obozu tych, którym takie granie zdecydowanie się podoba. Jednak choć uważam dziś islandzką za najmocniejszą scenę bm na świecie, co ciekawsze, a może dla niektórych bardziej kuriozalne w mojej opinii, tworzoną przez zaledwie kilka zespołów, to jednak Mysthyrming nie zalicza się do czołówki. Przy takich tuzach jak Smarkidagny z "Flesh Catedral", albumie wyrywającym mnie z butów do dzisiaj, czy znakomitym przez swoją surowość Sinmara, ta ekipa jednak wypada blado. Mimo to, jak napisał DeDe, jest to krążek od a do z wypełniony świetnie napisanymi kawałkami, nastrojowy, a jednocześnie z pierdolnięciem, no i przede wszystkim, tworzący na poziomie nieosiągalnym dla większości. Zastrzeżenie: jeśli ktoś nie przepada za 2. falą bm, w szczególności w jej emperorowym wydaniu, temu się Islandia nie spodoba. Bo choć chłopaki wykształciły swój własny styl, to jednak słychać tam trochę melodyjności budującej nastrój i odejścia może nie tyle od prostoty, co prymitywizmu powszechnego w modnym dziś bm. Poniżej lista kapel z którymi warto się zapoznać. Ze swojej strony polecę oprócz Wormlust, który tu się już doczekał tematu, jeszcze Rebirth of Nefast oraz Mannveira.

https://daily.bandcamp.com/2017/10/12/i ... -bandcamp/
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Właśnie dla mnie Sinmara, Naðra i Mannveira wcale nie są jakieś mega zajebiste, wręcz rzekłbym, że przynudzają. Za to ten NYIÞ bdb, rytualny, mistyczny ambient, cholernie klimatyczny.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: rok temu

Post Metalized » rok temu

Było, ze słuchałem dość zaciekle i z ukontentowaniem, ale emocje ostygli ździebko i nie bardzo już pamiętam jak to tam szło. Do obleśnych spacerów tudzież nocnych podroży najlepiej na zmęczeniu to pasowało mi zwykle elegancko.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

Post Astral » 8 mies. temu

Obrazek

Norma Evangelium Diaboli announces May 24th as the international release date for Misþyrming's highly anticipated second album, Algleymi.

Nowe idzie!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 8 mies. temu

Jeśli będzie tak dobra jak debiut, to kupię z miejsca, bo na wspomniany debiut niestety się nie załapałem i potem był płacz i zgrzytanie zębów oraz bójki z myślami czy wywalać kupę siana na pierwsze wydanie.

Widziałem dwa miesiące temu na żywo i są w doskonałej formie. Warto śledzić kolejne wieści nt płyty.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Kurde, wydawało mi się że info o nadchodzącej płycie już na forum umieszczałem, przy okazji info o nowym DSO, ale to pewnie w innym temacie ;)
Tak czy inaczej, czekam z niecierpliwością, debiut mam na półce i dotąd bardzo mi się podoba muzycznie. Poza tym okładeczka miodzio ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 8 mies. temu

Oto i całość, wraz z wywiadem

http://www.bardomethodology.com/article ... interview/

Po kilku odsłuchach - jestem na tak. Żeby tak w pełni wiążąco powiedzieć Wam czy to płyta z czołówki tego roku to jeszcze trochę jej posłucham, ale na obecną chwilę wrażenia jak najbardziej pozytywne. Bardzo melodyjna płyta, ale pod względem tej melodyjności szlachetna, żadne tam cukierki i baloniki na druciku. Bardzo fajnie napisana, kompozycje pozornie proste, ale sporo się w nich dzieje na wiosłach i na garach. Nawet wokalnie pojawiają się ciekawe motywy, jak chóralne krzyki w kawałku szkalującym Islandię (btw pamiętam go z koncertu marcowego - właśnie to wspomniane krzyczenie we trzech mocno wpadło w ucho).

Album jest zupełnie inny niż debiut - jest bardziej przystępny, co czasami odrobinę mi nie pasuje przy wspomnieniu pierwszego, dużego materiału, bo jednak szorstkość Söngvar elds og óreiðu była czymś, co windowało tamten płyt w ogólnej ocenie. Jednak patrząc przez pryzmat rozwoju warsztatowego jest to niewątpliwie krok do przodu, bo Algleymi ciągle cuchnie niezmiękczonym black metalem, tyle, że jego melodie szybciej trafiają do serca ;) Upatruję przyczyny tego właśnie w fakcie, że panowie rozwinęli się jako kompozytorzy.

No i na koniec spostrzeżenie - płyta jest w moim odczuciu jak najbardziej islandzka, tylko ta "islandzkość" nie jest już nudna jak Sinmary, Nadry czy późne Svartidaudi. Isladzkość Algleymi jawi się w tym, że nie brzmi już jak francuski black metal z dodatkiem Skandynawii, bądź też norweski black metal z dodatkiem dysonansów, czyli tak, jak spora część tamtej sceny. Nowa płyta Misþyrming brzmi jak jednolity miks wielu szkół BM, żadna nie dominuje nad inną, żadnej nie da się tak konkretnie wyróżnić, wskazując, że np "o te riffy to jak stary Darkthrone" albo "ten numer to jak DSO". Jak najbardziej propsuję najnowszy materiał chłopaków.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11236
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 8 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
8 mies. temu
Bardzo melodyjna płyta, ale pod względem tej melodyjności szlachetna, żadne tam cukierki i baloniki na druciku.
Przepraszam najmocniej, ale czy Werther's Original to nie są cukierki jak najbardziej szlachetne?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Orkan
Posty: 85
Rejestracja: 2 lata temu

Post Orkan » 8 mies. temu

Jedyne prawdziwie szlachetne cukierki to te odpustowe, w misce na babcynym stole leżące.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Są melodie, są zróżnicowane tempa, jest motoryka, nie ma nudy, słucha się lekko i przyjemnie. Brzmienie dość czyste, masywne i na moich słuchawkach naprawdę robi wrażenie. Basik ładnie pulsuje w tle i stopa + werble i talerze robią robotę mocno. Jeden z najlepszych black metali póki co w tym roku. Mnie kupił od razu. Coś jest też w tym stwierdzeniu kolegi @DiabelskiDom, że to jakby wymieszanie różnych podejść do grania black metalu w jedną całość, która brzmi bardzo spójnie i chwytliwie. Okładeczka zresztą też elegancka. Teraz tylko trzeba się zastanowić co jest lepsze, debiut czy "Algleymi", bo napewno poziomem dorównali spokojnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 8 mies. temu

Właśnie ja uważam, że ciężko tak jednoznacznie stwierdzić, który lepszy. Raczej zależy od nastroju, bo w momencie fazy na bardziej surowe i brudne granie, to zdecydowanie debiut a w momencie ochoty na większą melodyjność - Algleymi. Sam debiut też miał przebój za przebojem i był bardzo hiciarski, ale nowa chwyta tę przebojowość od zupełnie innej strony.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

No zdecydowanie, nowa jest taka wkręcająca, że ta hiciarskość objawia się tu wrzynającymi się łepetynę melodiami, które w niej zostają. Obok nowego Deus Mortem to ten właśnie album spełnia moje zachcianki na bardziej melodyjne oblicze black metalu w zupełności.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2854
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 7 mies. temu

Tak jak Deathspell Omega nagrało jazz w stylizacji black metalowej, tak te chłopcy w takowej stylizacji nagrali pop rocka. Jak słuchałem to miałem w głowie skojarzenia z mieszanką Hey, Myslovitz, starego T.Love, Metalliki i Mgły. Czasem skojarzenia w stronę Lady Pank poszły, czasem przypomniała się Metallica z 5 płyty, czasem przesłodzonego Bathory. Nawet mi się podoba. Na zespół rockowy byliby przeciętni, ale jako że to black metalowcy to zasługują na pewną pochwałę.
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2587
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Lol, skąd Ty bierzesz te porównania? Chyba kupowałeś towar u tych czarnych lub żółtych.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

Post Astral » 7 mies. temu

Ech, troszkę się podjarałem na początku, a tu niestety póki co to największe rozczarowanie tego roku. Zdecydowanie bardziej melodyjny niż debiut, ale to nie to jest problemem. Problemem jest to, że w połowie czasu trwania ta muzyka zaczyna nudzić, nie oferuje nic ciekawego, nic, co osadziłoby si w głowie. Po jakichś 35 minutach zastanawiałem się, ile jeszcze do końca. Po zapoznaniu się z Algleymi nawet tegoroczny koncert w Polszy przestał mnie jarać.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2191
Rejestracja: 3 lata temu

Post Pioniere » 7 mies. temu

Wcześniej był, że tak to ujmę, uporządkowany chaos i było fajne. Obecne melodie, też niby fajne, jak się ich słucha, ale działają na mnie wyjątkowo usypiająco. Dlatego zdecydowanie stawiam wyżej debiut!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3273
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 7 mies. temu

Obie płyty to zwykła chujnia. Nagle wszyscy na hasło black metal Iceland sami sobie obciągają.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2191
Rejestracja: 3 lata temu

Post Pioniere » 7 mies. temu

Nikt nikomu nie obciąga, ja tam podchodzą do tego zupełnie na zimno i traktuję ich raczej przedmiotowo, pomimo tego, że niegdyś na poprzednim forum, zakładałem im temat z okazji debiutu.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3273
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 7 mies. temu

No pamiętam jak zachwycałeś się pierwszym albumem. Ja tam zachwytów nie uświadczyłem poza wszech ogarniającą mnie nudą z black metalu, który mógłby być zajebisty gdyby grali na luzie a nie kombinowali jak w trakcie riffu włożyć palce pod struny.

Fakt drugi nikt nikomu nie obciąga bo sami sobie ciągną tzw. self blowjob.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Tylko ten nowy album nie jest wcale "typowo islandzki" jak już pisałem wcześniej, więc nie wiem skąd pomysł o obciąganiu na hasło "Islandzki BM". Zwłaszcza, że takich zajebistych płyt to stamtąd jest tylko kilka. 4-5?

Debiut też był bardzo melodyjny, tylko te melodie nie były tak okrągłe jak na Algleymi. Były twardsze i bardziej chaotyczne, ale cały czas wpadające w ucho.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11236
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 7 mies. temu

4-5 nawet nie ma, a spusty nad tą sceną, jakby co najmniej na poziomie Norwegii lat 92-94 była :) :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

E tam, debiuty bohaterów wątku, Svartidaudi, Zhrine, duża płyta Wormlust i już mamy cztery płyty ;)

Jakby się bawić w EPki to jeszcze np Synthesis of Whore and Beast czy jakieś miniaki Nyist się znajdą ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

Post Astral » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
4-5 nawet nie ma, a spusty nad tą sceną, jakby co najmniej na poziomie Norwegii lat 92-94 była :) :)
Ej, ale gdzie niby te spusty, bo szukam na forum i nie mogę znaleźć?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11236
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 7 mies. temu

Na nowym zelżały i już się tak każdy nad byle Svartidaudi nie brandzluje, jak to kiedyś było, coby na hipsteriusza nie wyjść ;) A poza tym, to w internetach cały czas islandzka scena na topie i płytki są sprawdzane, kupowane itp. niemal w ciemno, bo z Islandii. Jakby kolesie z Trondheim byli ;)

Co do wymienionych przez @DD - dla mnie z tego wszystkiego Zhrine i Wormlust najlepsze. Reszty niespecjalnie widzę sens słuchać, poza czystą ciekawością, nad czym to zachwyty ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Ja to w sumie więcej spustów widzę chyba właśnie nad trondheimską kliką i tymi wszystkimi Whoredom Rifami, Darami Waza, Marami itp, podczas gdy sytuacja dość podobna do tej z Islandią - bardzo mało tych materiałów jest zajebista, chyba tylko Lucek z Czaszko, czyli Ritual Death to rzecz na wysokim poziomie do której ciągle chce się wracać :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Zasadniczo tak właśnie jest, zarówno na islandzkiej scenie, dość modnej obecnie jest co najmniej kilka bardzo dobrych strzałów, podobnie u ekipy z Trondheim. Mnie osobiście nie przeszkadza, że coś jest obecnie w modzie, jeżeli poziom samych materiałów mówi za siebie. Ba, sam chyba się załapałem na hype na obie powyższe grupy, z tym, że po zapoznaniu się bliższym okazało się, że jest trochę rzeczy wartościowych i sporo różnych słabych/średnich/poprawnych-dobrych.

Ja jednak wskażę więcej materiałów z Islandii, które mi się przypodobały mocno.

Lecąc kolejno:
bohaterzy tematu i tu obecnie sam dalej nie wiem czy tegoroczny pełniak czy debiut mi się bardziej podoba, to czas zweryfikuje,
następnie Sinmara z tegorocznym pełniakiem, moim zdaniem ciekawszym niż tylko dobry debiut,
Svartidaudi tu debiut (który dla mnie jest najlepszą płytą z black metalem z Islandii póki co), ale i "Revelations of the Red Sword" bdb, tylko już nie zrobiło mi tak kuku jak "Flesh Cathedral",
debiut Auðn mi się bardzo spodobał w kategorii atmosferyków,
Rebirth Of Nefast od czasów bdb splitu z Slidhr mi się podoba, choć to dopiero obecnie Islandia, wcześniej o ile pamiętam Irlandia, tak czy inaczej split + pełniak bdb,
Carpe Noctem z debiutem,
Wormlust "The Feral Wisdom" (kozak album!),
Naðra (tylko pełniak),
Zhrine debiut,
Abominor "Opus Decay" i tak to u mnie wygląda.
Wyszło w rozpędach 13 materiałów, czy to dużo czy mało to już kwestia względna.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2854
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 7 mies. temu

TITELITURY pisze:
7 mies. temu
Lol, skąd Ty bierzesz te porównania? Chyba kupowałeś towar u tych czarnych lub żółtych.
Nie, po prostu słucham dość różnej muzyki, więc gdy zespół używa typowo rockowych środków wyrazu, to i do zespołów rockowych go porównuję. Ja tu black metalu nie słyszę za bardzo, poza wokalami.
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2587
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 7 mies. temu

W sumie trochę racji masz. Też momentami słyszałem "morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew". Ale jakoś niespecjalnie mnie to męczyło. Black metal jak blob pochłonął Myslovitz.

I dlatego może mam ambiwalentne odczucia związane z tym albumem, bo z jednej strony czasem te melodie mnie irytują, z drugiej urozmaicają całą płytę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2854
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 7 mies. temu

No mnie to tym bardziej nie męczyło, bo wolę Czerwone Gitary od Mayhem.
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

deathwhore pisze:
7 mies. temu
No mnie to tym bardziej nie męczyło, bo wolę Czerwone Gitary od Mayhem.
:shock:
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2587
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 7 mies. temu

On tak specjalnie, żeby podkreślić, że BM jest chujowy. Fani life metalu tak mają. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2854
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 7 mies. temu

No nie, w Czerwonych Gitarach są muzycy. A perkusista nie potrzebował triggerów, żeby odegrać partie które sobie wymyślił. A gitarzyści stroili gitary. Nie wspominając o tym, że nie grali z basistą unisono, a basista, gdy zagra swoją partię nie pokrywającą się z gitarą to jest norma, niezbędny wymóg, żeby w ogóle go nie wyśmiać jako muzyka, a nie mlaskanie jak, że "mhmhhm, mniam mniam, jakie ciekawe partie basu, jaka pomysłowość".
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2587
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Taka już natura tego gatunku. Gdybym tego nie lubił, słuchałbym wirtuozów gitary klasycznej.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2854
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 7 mies. temu

Ja też lubię, mnie to upośledzenie metalowców nie przeszkadza, ale generalnie częściej słucham Czerwonych Gitar niż jakichś norweskich wyjców. Zresztą typów ze Szwecji którzy nie potrafią ustawić gitar też rzadziej słucham.
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11236
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 7 mies. temu

Bardzo fajna płytka to Algleymi, leci to niezmiernie przyjemnie, jakby polski zespół grał jakąś hiper-melodyjną odmianę blaczurka. Aż czasem zapominam, że to leci wyszydzana przeze mnie Islandia ;) Dość urocze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2854
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 7 mies. temu

yog pisze: jakby polski zespół grał jakąś hiper-melodyjną odmianę blaczurka.
Tak, przy czym ten "jakiś polski zespół" to byłby np. Hey. Bez kitu, przemiła płyta.
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Aż czasem zapominam, że to leci wyszydzana przeze mnie Islandia ;)
Pewnie dlatego, że tam Islandii za bardzo nie słychać ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 2 tyg. temu

Belzebóbr pisze:
3 tyg. temu
najlepszego blacku ostatnich lat
Obrazek
Na pewno jednego z ciekawszych. Ciężko stwierdzić tak naprawdę, która lepsza, bo pierwsza bardziej surowa i szorstka a pełna świetnych partii, natomiast druga o wiele bardziej melodyjna, ale to dlatego, że po prostu lepiej grają i lepsze melodie komponują.
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Black Metal”