Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3127
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Armagedda

Vexatus 2 lata temu

Obrazek
Armagedda to powstały pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku szwedzki zespół grający Black Metal.

Mają na koncie trzy duże płyty, trzy EPki i kilka innych wydawnictw (demosy, splity, kompilacje). Pod względem muzycznym mamy tutaj do czynienia z dość obskurnym i prostym BM z fajnym klimatem. Zespół zakończył działalność po wydaniu ostatniej dużej płyty.

Obrazek
Skład:
A. Petterson - Guitars, Bass De Arma, Saiva, Stilla, Whirling, ex-Lönndom, ex-Volkermord, ex-Leviathan
Graav - Guitars, Vocals Ehlder, LIK, ex-Lönndom, ex-Volkermord, Graavehlder, ex-Skuggon
▼ Byli muzycy
Mord - Bass ex-Demented
Phycon - Drums Dwoom, Feral, Leviathan, ex-Maleficium (live), ex-Volkermord
Winterheart - Drums Crypts, Heimdalls Wacht, Hinsidig, Sterbend, ex-Flagellator, ex-Kataplex, ex-Nyktalgia, ex-Savagery, ex-Tairach, ex-Traumator, ex-Hunok, ex-Krieg, ex-Marblebog, ex-Total Hate, ex-Misery Speaks
▼ Muzycy koncertowi
Asmodaios - Bass (2002) (R.I.P. 2008) ex-Krieg (live), ex-Sterbend, ex-Nyktalgia (live)
Winterheart - Drums (2002) Crypts, Heimdalls Wacht, Hinsidig, Sterbend, ex-Flagellator, ex-Kataplex, ex-Nyktalgia, ex-Savagery, ex-Tairach, ex-Traumator, ex-Hunok, ex-Krieg, ex-Marblebog, ex-Total Hate, ex-Misery Speaks
Dyskografia:
2001 - In Blackest Ruin [split]
2002 - Volkermord [demo]
2002 - Strength Through Torture [EP]
2002 - At the Edge of Negative Existence / Missfostret tellus [split]
2002 - Black Metal Endsieg III [split]
2002 - The Final War Approaching
2003 - Only True Believers
2004 - Ond Spiritism: Djæfvvlens Skalder Anno Serpenti MMIV
2004 - In Blackest Ruin [EP]
2007 - Echoes in Eternity [kompilacja]
2010 - Volkermord - The Appearance [kompilacja]
2010 - I Am [EP]
2012 - Live in Nurnberg [video]
2019 - Domedagens triumf [single]
2019 - Ændalykt [single]
2020 - Svindeldjup Ättestup




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Armagedda/3994
BC: https://armagedda.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4566
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Klasyczny szwedzki black metal, inspirowany mocno Darkthrone, ale mimo to nie nazwałbym ich kopią, bo grali jednak swoje (no może do debiutu można by się przyczepić ewentualnie). Wszystkie 3 pełniaki są bardzo spoko, a w szczególności mój ulubiony "Ond Spiritism" który można teoretycznie podpiąć pod rodzący się w tamtym okresie nurt "ortodoksyjnego black metalu" czyli tak po prawdzie rasowego black metalu tyle, że z bardziej fanatycznym podejściem do diabła. "Only True Believers" ma też niezłego kopa, bo kawałki są dużo bardziej dynamiczne niż na pozostałych dwóch albumach. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych szwedzkich kapel black metalowych, do których powracam po latach cały czas chętnie. Duet A. i Grav zawsze tworzył zajebiste rzeczy imho, czy to wspomniana Armagedda, czy też LIK, Lonndom albo Leviathan. Tylko Stilla i Saiva w których udziela się A. są słabsze, albo po prostu ich nie czaję, bo Stilla uważam że dotąd nie nagrała ani jednego sensownego materiału, a cały czas na to liczę i sprawdzam każde nowe wydawnictwo.
Odium Humani Generis
MVA
Posty: 24
Rejestracja: 2 lata temu

MVA 2 lata temu

Ond Spiritism to pieprzony kult nad kulty. Chyba jedna z moich ulubionych płyt BM w ogóle.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12250
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

Otóż, proszę Państwa, Armagedda się reaktywowała!

W roku minionym wyszły dwa singielki, natomiast już 29 maja 2020 roku - sumptem Nordvis Produktion - ukaże się, wyprodukowany w No Solace czwarty album kultowej szwedzkiej hordy, noszący miano Svindeldjup Ättestup.

Obrazek
Tracklista:
1. Det sjuttonde året
2. Ond Spiritism
3. Likvaka
4. Djupens djup
5. Guds kadaver (En falsk Messias)
6. Flod av smuts
7. Evigheten i en obrytbar cirkel

A tu wspomniane single:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1001
Rejestracja: 2 lata temu

porwanie w satanistanie 2 mies. temu

Zapowiada się godnie, w szczególności wpadł mi w ucho Ændalykt. Tego riffu, co jest grany od początku, w black metalu nigdy dość.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12250
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

Pewnie dlatego wpadł Ci w ucho, że to kawałek z Ond Spiritism w innej wersji ;) Ten pierwszy singiel to z kolei utwór z kompilacji Tormenting Legends wydanej w 2003 roku zarejestrowany podczas nagrań Only True Believers. Ciekawe, czy na nowym albumie to będzie to samo, czy może nagrają go jeszcze raz.

Słuchałem sobie wczoraj po długiej przerwie debiutanckiego albumu Armageddy, The Final War Approaching i choć rzeczywiście trudno nie zauważyć upodobania do Darkthrone, to brzmi to jednak jak coś własnego, gitarki wycinają intrygujące riffy nie zapominające o istnieniu melodyjek, a wokal dokładnie taki jest, jak należy, znaczy się - z jednej strony drze ryja cierpiętniczno-obelżywie, a z drugiej, idzie po części zrozumieć, co tam sobie koleś krzyczy bez sięgania po teksty.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1001
Rejestracja: 2 lata temu

porwanie w satanistanie 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Pewnie dlatego wpadł Ci w ucho, że to kawałek z Ond Spiritism w innej wersji ;)
:)

Możliwe, nie znam tego zespołu za bardzo, znaczy mało słuchałem, chociaż pewnie każdy album kiedyś tam się przewinął. Jeśli ta inna wersja polega na tym, że jest instrumentalna, to jak dla mnie mogliby cały album, albo przynajmniej epeczkę taką nagrać. W ogóle za mało jest instrumentalnego blacku.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4566
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 mies. temu

Dla mnie osobiście póki co news roku, czekam jak pojebion. A najśmieszniejsze, że parę dni temu mi się zebrało na odświeżanie dyskografii Armageddy, a tu takie info wpadło.

Jak będą kontynuować ścieżkę "Only True Believers" i co nawet bardziej bym wolał "Ond Spiritism" to będę cholernie zadowolony.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12250
Rejestracja: 3 lata temu

yog miesiąc temu

Jest już nowa Armagedda:


And so it was told that in the seventeenth year, things that were thought to be dead begun to stir again in the earth, as if awoken by the stench of man-fear penetrating deep beyond the reach of sunlight. Reanimated by some nameless and cursed source of vitality they say it has begun pouring and trickling from the dark crevices of the North, like an ancient curse into the veins of the world. And with the same fearful fascination that we behold something full of life being robbed of it's vitality and pulse, we shall now bear witness to that which ought to be forever dead but by unnatural impulse and eager invocation is again given life, to haunt and to stalk the night of the world.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4566
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Przesłuchałem wczoraj nowy album w skupieniu, nocą, a więc w idealnych dla tego typu muzyki warunkach. Jest dobrze i tylko dobrze. Brakuje mi podstawowych dwóch czynników cechujących poprzednie pełniaki - jakkolwiek kolokwialnie to zabrzmi ale mocy, no i oddechu diabła. Muzyka leci, płynie, ale czekałem na jakieś momenty, które porwałyby mnie mocno i niestety się nie doczekałem. Nie jest źle, ale to tak jak na okładce widać cień czasów minionych w przywołanej na drugim planie okładki "Ond Spiritism", więc można się domyślać, że chodziło niejako o kontynuację tej ścieżki, z tym że mamy właśnie jak na pierwszym planie jakieś truchła w starej chacie i trochę z tym mi się kojarzyła sama muzyka. Trochę taki nawiedzone domostwo, ale duchy w nim tylko stwarzają aurę lekkiego niepokoju i tajemniczości, a nie straszą i smrodzą siarą.

Dodam też, że muzycznie też za mało mamy tu Armageddy z wcześniejszych materiałów, bardziej wypadkową dwóch projektów tychże panów czyli Lik i Lönndom. Bardziej szczegółowo opisałbym to jako swoisty mariaż mniej gotycko rockowego, a bardziej black metalowego oblicza Lik i mniej folkowego Lönndom. To moje subiektywne odczucia bowiem jestem od lat wielbicielem twórczości obu panów i zasadniczo chyba wszystko w czym maczali palce już słyszałem.
Odium Humani Generis
Kosynier
Posty: 51
Rejestracja: rok temu

Kosynier miesiąc temu

Zgadzam sie w calej rozciaglosci z przedmowca. Brakuje tu takich nawiedzonych momentow i przeblysku geniuszu jak na poprzednich plytach. Generalnie brakuje Diabla. Czytalem wywiad z wokalista w nowym Bardo, ktory mowil, ze po przedostatniej plycie na wiele lat przeszedl na chrzescijanstwo i odnalazl Jezusa, co moze rzucac nowe swiatlo na ta plyte.
MVA
Posty: 24
Rejestracja: 2 lata temu

MVA miesiąc temu

Czytalem wywiad z wokalista w nowym Bardo, ktory mowil, ze po przedostatniej plycie na wiele lat przeszedl na chrzescijanstwo i odnalazl Jezusa, co moze rzucac nowe swiatlo na ta plyte.
e, nie wierzę. Ja to niewierny Tomasz czasem jestem, więc chętnie poproszę o dowód zdjęciowy :P
Kosynier
Posty: 51
Rejestracja: rok temu

Kosynier miesiąc temu

Prosze:
http://www.bardomethodology.com/article ... interview/

Powiem Wam jednak moi drodzy, ze ta plyta z kazdym przesluchaniem coraz bardziej zyskuje i sie hipnotycznie wkreca coraz bardziej.
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 2 lata temu

Deathhammer miesiąc temu

Nie ma tu na pewno tego namacalnego zła co na "Ond Spiritism", ale płyta jest w pytę. Na początku nie byłem przekonany, byłem gotowy wręcz stwierdzić, że ten materiał powinien pojawić się pod innym szyldem. Fakt faktem że bliżej temu momentami do Ehlder niż poprzednich albumów Armageddy; momentami miałem też wrażenie, że słucham Enslaved albo późnego Burzum. Nie zmienia to faktu, że utwory intrygują i powoli sączą czerń w żyły słuchacza. Wokale wciąż zajebiste, progresywne wtręty bardzo spoko, jest trans i hipnotyczne riffowanie - zwłaszcza w drugiej połowie albumu, która na razie jawi mi się jako ta lepsza. Jak wchodzą blasty to jest doskonale.

Może nie jest to najlepszy materiał tego zespołu, ale na pewno ma sens i jest dowodem, że goście nie zatrzymali się 16 lat wstecz, tylko przemycają poszczególne inspiracje ze swoich projektów i nadal się rozwijają. Jest w tym nowym albumie coś, co każe mi ciągle do niego wracać i badać, choć pierwsze wrażenia były podobne do kol. Wędrowycza.
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 2 lata temu

Deathhammer miesiąc temu

Kilkanaście odsłuchów za mną, jest i recenzja: https://podziemnegarkotluki.blogspot.co ... estup.html

"Z pierwszymi odsłuchami bywa różnie i tak było także w tym przypadku. Początkowy werdykt wyglądał mniej więcej następująco: nawet niezłe, ale jakieś takie rozmydlone i wypolerowane, po diable z poprzednich płyt ani śladu. Generalnie w porządku, ale jak już to powinno wyjść pod innym szyldem. ALE, jak to z dobrymi płytami bywa, tak i "Svindeldjup Ättestup" zasiała we mnie ziarno zaintrygowania, które po kilku następnych odsłuchach zakiełkowało, by w końcowym rozrachunku wydać dorodne owoce"

Świetna płyta.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3127
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Jest już nowa Armagedda:

To mnie zaskoczyli, bo nie spodziewałem się, że po tylu latach jeszcze cokolwiek nowego pod tym szyldem wyjdzie. :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3546
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Mnie też zaskoczyli bo obiecywali, że zdechli tak jak ich muzyka. Obiecanki, cacanki a głupiemu radość.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”