Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Satyricon

Nebiros rok temu

Vexatus pisze:
rok temu
Właściwie nigdy ich muzyki jakoś specjalnie nie lubiłem, ale ostatnio zaczynam doceniać niektóre ich płyty. Właśnie sobie najnowszy album zapuściłem, bo nie słyszałem go do tej pory w całości. Słychać od razu, że to Satyricon i słucha się tego naprawdę nieźle, ale jakichś dużych emocji ta muzyka nie wywołuje.
Jeżeli mówisz o tej płytce z jakąs namalowaną czarną czachą na białym tle, to pamiętam, że sam byłem pozytywnie zaskoczony jej zawartością jak wyszła. Znając umpa umpa sraczkę z The Age albo rockowe potupaje z przedostatniej spodziewałem się strasznej chujni, a dostałem - o ile dobrze pamiętam - całkiem ciekawe pseudo prog-rock-blackowe kompozycje i ładnie stonowaną płytkę na deszczowe popołudnia. No... chyba, że to po prostu klimat sprzyjał i takie wrażenie sprawiła. Zaznaczam, że mowię to na podstawie jednego odsłuchu, bo już nigdy jej nie włączyłem. :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Nebiros pisze:
rok temu
edit: byłbym zapomniał - S. wypuścili nawet 2 albumy. Jeden lepszy od drugiego.
Na całe szczęście Satyr po ukazaniu się debiutu szybko pojął albo odzyskał słuch jakie gówno wypuścił w świat i szybko się zrehabilitował.

Już ścieżka dźwiękowa do bajki Wędrówki Pyzy jest bardziej black metalowa niż ten żałosny debiut notabene jeden z najgorszych w całej historii norweskiego black metalu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Też uważam, że debiut Satyricon to jakieś disco polo dla pandomordych, pewnie te klawisze napierdalali na gitaro-keyboardzie, oprócz intra oczywiście, bo je zajebali z płyty awangardowego When - Death in the Blue Lake akurat.

Tu wspomniany fragment:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1055
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian rok temu

Debiut przy calej kanciastosci i prostocie ma swoj urok. Do tego to surowe, wrecz amatorskie brzmienie. Tym bardziej zadziwia jaki postep zrobili na Shadowthrone, to juz black metal z wlasnym charakterem i o wiele lepszy brzmieniowo i wykonawczo. Plyta klasyk TNBM.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Surowy, prymitywny, budujący klimat. Taki jest dla mnie pierwszy krążek, pełen młodzieńczej zaciętości ludzi, którzy bardzo chcieli nagrać coś nowego, ale brakowało im jeszcze umiejętności. I nie rozumiem szczerze mówiąc, jak można nie lubić "Dark Medeval Times", jednocześnie lubiąc Burzum, gdzie też więcej było chęci, niż umiejętności, gdzie muzyka też opierała się na paru riffach, poprzeplatanych klawiszami. Takie płyty są jak diamenciki w popiele. Posłucham dziś sobie przemiennie z pierwszym Manes.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Surowy, prymitywny, budujący klimat. Taki jest dla mnie pierwszy krążek, pełen młodzieńczej zaciętości ludzi, którzy bardzo chcieli nagrać coś nowego, ale brakowało im jeszcze umiejętności. I nie rozumiem szczerze mówiąc, jak można nie lubić "Dark Medeval Times", jednocześnie lubiąc Burzum, gdzie też więcej było chęci, niż umiejętności, gdzie muzyka też opierała się na paru riffach, poprzeplatanych klawiszami. Takie płyty są jak diamenciki w popiele. Posłucham dziś sobie przemiennie z pierwszym Manes.
Ja to przede wszystkim nie rozumiem jak można nie lubić debiutu S. wyzywając go od disco polo, flecikowej kwadratury i cepelii, a jednocześnie słuchać śmiesznego thrashowego Destroyers. To Ci dopiero paradoks. :)
dj zakrystian pisze: Debiut przy calej kanciastosci i prostocie ma swoj urok. Do tego to surowe, wrecz amatorskie brzmienie.
I dokładnie w tym leży piękno tej płyty. Pozdro dla kumatych. :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

W Burzum jest prostota, na Dark Medieval Times - cepelia i żenujące klawisze.

Kicz w Destroyers jest, myślę, świadomy, no ale jeśli porównujesz te dwie nieprzystające zbytnio do siebie kapele, to coś widocznie musi być na rzeczy. Thrash metal nie czerpie z folku w przeciwieństwie do flecikowanego black metalu, a disco polo również się opiera w dużej mierze na pieśniach ludowo-biesiadnych.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Kurde ile razy trzeba tłumaczyć, że debiut Burzum to płyta, gdzie wszystko jest zamierzone i celowe. Nawet cykające klawisze talerzy perkusyjnych, które słychać jak są włączane.

Debiut Satyricon to kompletny niewypał, zbiór piosenek jak z lunaparku, które pewnie najlepiej wchodzą kiedy przytulasz się do kolegi i częstujesz go paluszkami różową watą cukrową.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Coś o tym wiesz, jak to jest, kiedy przytulasz się do kolegi. Wasze pierdolenie ma mniej więcej tyle sensu, co moje, gdy kiedyś twierdziłem, że plumkane na Casio kawałki miedzy metalowymi kawałkami na "Det..." Burzum tylko przeszkadzają i wkurwiają. To jest ten sam poziom sensownej wypowiedzi.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros rok temu

yog pisze: W Burzum jest prostota, na Dark Medieval Times - cepelia i żenujące klawisze.
W Burzum nie ma żenujących klawiszy?
yog pisze: Kicz w Destroyers jest, myślę, świadomy, no ale jeśli porównujesz te dwie nieprzystające zbytnio do siebie kapele, to coś widocznie musi być na rzeczy. Thrash metal nie czerpie z folku w przeciwieństwie do flecikowanego black metalu, a disco polo również się opiera w dużej mierze na pieśniach ludowo-biesiadnych.
Ja ich nie porównuje. Ja po prostu znowu widzę u Ciebie dostosowywanie teorii do własnych potrzeb. Kicz albo się lubi albo nie. A nie, że "o tutaj kicz jest świadomy to to jest fajne, a tutaj nieświadomy więc to jest ble". Albo to komuś przeszkadza albo nie i tyle.

Nie wiem z czego czerpie flecikowy Black metal, ale źródła pewnie są takie same jak w przypadku innych blacków. Z resztą nie znam takiego podgatunku w ogóle. Ostatni liczyliśmy z hajaszem fleciki na DMT - pojawiają się 2 razy :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1055
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian rok temu

Tzn ja chyba wiem o co biega Hajaszowi. Mianowicie w Burzum te klawisze graja albo mroczne plany dźwiękowe gdzieś w tle, albo jest to parę plumknięć jak w Dunkelheit, ale robi to tak zajebisty i ponury klimat. Na debiucie Satyricon te klawisze często wygrywają średniowieczne melodyjki rodem z jarmarku wieków ciemnych. Jest w tym trochę cepeliady, tylko co z tego? Jako całość mnie ta płyta dalej wciąga. Dwa odmienne sposoby użycia klawiatury. Na Shadowthrone już nieco spasowali z parapetem i tworzy on właśnie tło, przestrzeń pod świetny trv norge bleczor.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros rok temu

Nie no, oczywiście, że klawisze w jednym i drugim bandzie są wykorzystywane inaczej, tylko ja mam wrażenie że ludzie przywalają do takiego DMT często tylko dlatego, "bo tam są klawisze". Jakby to było coś dziwnego w BMie wczesnych 90tych. Poza tym, tak jak mówiłem, cepeliowate fleciki pojawiają się tylko w tytułowym wałku i jednej akustycznej wstawce "coś tam hyllet til vinterland". A co jest nie tak z takim Walk the Path of Sorrow czy Info the Mighty Forest?
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Sigurd przypomniał sobie o gównianym debiucie i nagrał jeszcze jeden taki pierd tylko tym razem pod szyldem Wongraven. Muzycznie taka sama chujnia tylko lepiej nagrana i bez wokali.

Skoro Fruteusz nie rozumie konceptu Burzum i stawia pomiędzy debiutem Krzycha a Satyra znak równości to kompletnie nie ma pojęcia o tym czym był norweski black metal.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros rok temu

Wongraven równie zajebista rzecz, ale to jest bardziej ambiento dungeon synth, więc troszkę się to różni jednak od starego S, a nie samym "brakiem wokalu".
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Gówno jest gównem bez względu czy śpiewa czy milczy. Wystarczy rzucić okiem na norweskich black metalowych debiutantów, którzy w 1994 roku nagrali albumy, na których pojawiły się klawisze i widzimy nazwy Emperor, Enslaved, Hades dla przykładu. U każdego z nich te klawisze są i brzmią całkiem inaczej ale nie to jest najważniejsze tylko ogólnie brzmienie albumu a tu wszyscy wymienieni nagrali lepsze płyty od Satyricon. Podsumowując Satyr i Frost polegli w studio a DMT można co najwyżej puszczać jako tło dla programów typu Agrobiznes kiedy pokazywane są ceny w punktach skupu plonów.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Ble ble ble, ble ble ble. Ewentualnie ebe ebe, ebe ebe ebe.

Tak mogę podsumować parę powyższych postów. Z przyjemnością słuchałem ostatnio zarówno "Dark Medieval Times" jak i "The Shadowthrone". Owszem, jest tu cepelia, ale za to te albumy uchodzą za klasyki norweskiego black metalu i z całym szacunkiem, ale Wasze pierdolenie niewiele tu zmieni ;)

Tym bardziej ciężko traktować poważnie narzekanie na casio plumkania czy wspomnianą cepelię jeżeli sami słuchacie jakiś pedaliad czy innych disco polo na boku.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 3657
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ale to właśnie jest muzyka na poziomie disco polo, co wykazał prof. yog. Satyricon to pedaliada w czystym wydaniu.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Ergo - każdy słucha jakiejś pedaliady i dyskusje polegające na obrzucaniu gównem jednej pedaliady, słuchając innej, są bez sensu.
Odium Humani Generis
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 126
Rejestracja: 3 lata temu

Deathhammer rok temu

Z debiutem Satyricon jest taki problem, że jest dość pokracznie skomponowany. Nie ma tego flow, przejścia pomiędzy poszczególnymi partiami często są nagłe i nie mają tego poczucia, że jedno wychodzi z drugiego. To samo tyczy się debiutu Blut aus Nord, to jest jednak moim zdaniem znacznie lepsza płyta. Pewnie dlatego, że jedzie pod Burzum, hehe.

Ma ten album spory urok, ale też kiedyś znacznie bardziej go lubiłem. Jednak "Walk the Path of Sorrow" niszczy mnie do dzisiaj, świetny klimat. Zawsze taki spowity tajemnicą mi ten kawałek się wydawał.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1092
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Deathhammer pisze:
rok temu
Z debiutem Satyricon jest taki problem, że jest dość pokracznie skomponowany. Nie ma tego flow, przejścia pomiędzy poszczególnymi partiami często są nagłe
Owszem, ale to akurat jedna z moich ulubionych cech wczesnego Satyricon. Nie wiem czemu, ale wyjątkowo mi to leży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3657
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Deathhammer pisze:
rok temu
Z debiutem Satyricon jest taki problem, że jest dość pokracznie skomponowany. Nie ma tego flow, przejścia pomiędzy poszczególnymi partiami często są nagłe
Owszem, ale to akurat jedna z moich ulubionych cech wczesnego Satyricon. Nie wiem czemu, ale wyjątkowo mi to leży.
Nikt nie jest idealny :(
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1092
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Ano. No kurde, co poradzę, że mi się to podoba? Co więcej, nie podobałoby mi się chyba tak bardzo, gdyby robili to sensowniej jakąś modulacją, czy czymś.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 530
Rejestracja: 3 lata temu

mork miesiąc temu

Obrazek
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3396
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

Fajny sweterek... ;)
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
Deathhammer pisze:
rok temu
Z debiutem Satyricon jest taki problem, że jest dość pokracznie skomponowany. Nie ma tego flow, przejścia pomiędzy poszczególnymi partiami często są nagłe
Owszem, ale to akurat jedna z moich ulubionych cech wczesnego Satyricon. Nie wiem czemu, ale wyjątkowo mi to leży.
Ja również za to lubię stary Satyricon. W tej amatorszczyźnie było coś urzekającego, prawdziwego :) Dopracowana technicznie i konstrukcyjnie przemyślana płyta nie zawsze oznacza, że będzie lepsza.

Co do nowej płyty to z chęcią obczaję co tam panowie wysmażą. Nie ukrywam, że jeszcze kilka lat wstecz wieszałem psy na Satyriconach za ich późniejsze dokonania i pomimo, że ostatecznie do wielu rzeczy się nie przekonałem, to ostatniej, całkiem ciekawie pokręconej płyty "Deep Calleth Upon Deep" słucham sobie od jakiegoś czasu z przyjemnością.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

To ja znowu próbowałem się przekonać do ostatnich dwóch pełniaków, ale tam już panowie zbyt mocno skręcili w rejony, które mnie nie interesują. Nie powiem, są tam jeszcze momenty, nawet poszczególne kawałki fajne, ale reszta mnie nie przekonuje. Zatem przy okazji wałkowania na nowo dyskografii Satyr i koń sobie odpalę, a tak poza tym to nie mam na nie zupełnie ochoty.

Mimo wszystko, jeżeli coś nowego się kroi, to sprawdzę i tak.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 3657
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

Dla mnie w sumie poza Rebel Extravaganza to zespół niewiele lepszy od Dimmu Borgir czy Children of Bodom. A może i z tą włącznie? Może powinienem sprawdzić, może też byłem zbyt łaskawy?

No i fakt, jak zaznaczyłem jednak trochę lepszy od powyższych - miewali dobre, rockowe numery.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Cała Rebel Extravaganza orze te rockowe numery, które podobać się mogą na takiej samej zasadzie, jak watainowe They Rode On sprawia, że hejterzy Erika i spółki patrzą na nich przychylniejszym okiem "no bo jak Bathory". Amatorom i/lub złośliwcom.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Jeśli Satyricon, to tylko nucenie Mother North przez publiczność!!! A jeśli Watain, to tylko Waters of Ain! (to drugie już na serio)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3657
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

DiabelskiDom pisze:
miesiąc temu
Cała Rebel Extravaganza orze te rockowe numery, które podobać się mogą na takiej samej zasadzie, jak watainowe They Rode On sprawia, że hejterzy Erika i spółki patrzą na nich przychylniejszym okiem "no bo jak Bathory". Amatorom i/lub złośliwcom.
Może, kilka lat pewnie nie słuchałem.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

@deathwhore Warto zatem odświeżyć gdyż to zasadniczo szczytowe osiągnięcie zespołu. Ponadto jak lubisz rockowe numery to polecam potem odpalić uwielbiane przeze mnie "Volcano".
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros miesiąc temu

Volcano to jest bardzo solidny płyt, tylko ciężko było ludziom go zaakceptować po destrukcyjnej Rebelii.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3463
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

DiabelskiDom pisze:
miesiąc temu
Cała Rebel Extravaganza orze te rockowe numery, które podobać się mogą na takiej samej zasadzie, jak watainowe They Rode On sprawia, że hejterzy Erika i spółki patrzą na nich przychylniejszym okiem "no bo jak Bathory". Amatorom i/lub złośliwcom.
Oto słowa prawdy.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 772
Rejestracja: rok temu

Nekroskop miesiąc temu

Nigdy nie kojarzyłem Watain z Bathory - ktoś ma chyba brzeg dywanu w płomieniach i nawdychał się dymu, że tworzy takie porównania.

Satyricon? Mother North to jeden z najbardziej śmiechowych klipów, ale tak poza tym to nigdy ich nie słuchałem. Za to Dummy Burger nagrał Enthrone Darkness, który to album całkiem przyjemnie się słucha.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Nekroskop pisze:
miesiąc temu
Nigdy nie kojarzyłem Watain z Bathory - ktoś ma chyba brzeg dywanu w płomieniach i nawdychał się dymu, że tworzy takie porównania.
Proponuję posłuchać wspomnianego utworu, bo tylko o nim pisałem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 772
Rejestracja: rok temu

Nekroskop miesiąc temu

DiabelskiDom pisze:
miesiąc temu
Nekroskop pisze:
miesiąc temu
Nigdy nie kojarzyłem Watain z Bathory - ktoś ma chyba brzeg dywanu w płomieniach i nawdychał się dymu, że tworzy takie porównania.
Proponuję posłuchać wspomnianego utworu, bo tylko o nim pisałem.
Ja pisałem o tym utworze przed tobą, w innym temacie, pozytywnie bardzo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

No to świetnie, ale meritum mojego twierdzenia jest takie, że z Bathory może kojarzyć się muzycznym neofitom, gdzie skojarzenie biegnie po linii najmniejszego oporu. Zupełnie tak samo jak rockowe kawałki Satyricon. No, ewentualnie (jak też już napisałem) tym, którzy chcą po prostu poszkalować (black) metal i dlatego mówią, że rockowy Satyricon taki fajowy, nie to co ten wstrętny, metalowy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Satyricon? Mother North to jeden z najbardziej śmiechowych klipów
Kurwa, Pany! Jak zobaczyłem ten klip na jakimś MTV o trzeciej w nocy, mając lat naście, to zrobiłem minę karpia. Nie wiem, może teraz nastolatków oglądających fisting na redtube to śmieszy, ale za moich czasów młodości takie wideo, to było coś! Teraz z nostalgią oglądam. Wspomnień czar, no i ta świadomość, że w czasach powstania tego wideło, ludzie mieli nieco inną, tj. mniej stępioną wrażliwość.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Najgorsze w tym wideo jest to, że ta laska nawet ładna nie jest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 581
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros miesiąc temu

yog pisze: Najgorsze w tym wideo jest to, że ta laska nawet ładna nie jest.
No to prawda niestety.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3463
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

Pewnie siostra Satyra.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 772
Rejestracja: rok temu

Nekroskop miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Kurwa, Pany! Jak zobaczyłem ten klip na jakimś MTV o trzeciej w nocy, mając lat naście, to zrobiłem minę karpia.
Tak się składa, że ja też to po raz pierwszy widziałem w nocy na MTV, ale moje główne odczucie było takie, że to jakiś chałupniczy, piątoligowy band, bo tak amatorsko wyglądał ten klip. Z tego, co pamiętam, to chyba w TV leciała wersja ocenzurowana.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

pit pisze:
miesiąc temu
Pewnie siostra Satyra.
To akurat Loszka któregoś z nich była, chyba właśnie Sigurda.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 630
Rejestracja: 5 mies. temu

Kozioł miesiąc temu

I tak wyłazi różnica pokoleniowa. Starsi patrzyli na loszkę 0rzede wszystkim a młodsi to już zgraja pedałów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13531
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Raczej starszym wystarczyło, żeby jakakolwiek loszka pokazała cycki, a młodsi widzieli cycki dużo lepszych loszek. Taka jest różnica pokoleniowa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 772
Rejestracja: rok temu

Nekroskop miesiąc temu

No sorry, ale jak ktoś najpierw widział "From The Cradle To Enslave" COF, a potem "Mother North", to trochę jak "Władca Pierścieni" vs polski "Wiedźmin".
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3463
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

Aż się boję spytać, co w takim razie będzie amerykańskim Wiedźminem?

Edit: Odpowiedzi przeniesione do tematu o Cradle of Filth.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 530
Rejestracja: 3 lata temu

mork miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Satyricon? Mother North to jeden z najbardziej śmiechowych klipów
Kurwa, Pany! Jak zobaczyłem ten klip na jakimś MTV o trzeciej w nocy, mając lat naście, to zrobiłem minę karpia. Nie wiem, może teraz nastolatków oglądających fisting na redtube to śmieszy, ale za moich czasów młodości takie wideo, to było coś! Teraz z nostalgią oglądam. Wspomnień czar, no i ta świadomość, że w czasach powstania tego wideło, ludzie mieli nieco inną, tj. mniej stępioną wrażliwość.
Ja odpadałem ten klip przy zamkniętych drzwiach od pokoju, zesrany czy rodzice nie nakryją jakie to herezje oglądam. Pamiętam Mother North kolega miał na płytce od starszego brata ciotecznego, który był "tru kvlt". Potem z Kazza ściągnąłem Fuel for Hatred a jak doszły mnie słuchy, że ten cały Satyricon to gra w swoim kraju na rodzinnych festynach niczym Bajm u nas, to ta cała Norwegia jawiła mi się jako kraina z Baśni 1000 i 1 nocy. Ech, aż mnie na wspominki wzięło "mame daj na glany".
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Szajtan
Fallen Angel Of Doom
Posty: 305
Rejestracja: rok temu

Szajtan tydzień temu

Satyricon zapowiedział reedycje kultowych i od długiego czasu trudno dostępnych dwóch pierwszych krążków: "Dark Medieval Times" i "The Shadowthrone". Nowe, bo zremasterowane i zmiksowane przez Satyra, wersje obu albumów wyda na bogato Napalm Records. Dostępne będą: wersja kompaktowa, podwójny winyl (w różnych kolorach), specjalny box w skład którego wejdą: podwójne wydania na winylu obu płyt, naszywki, slipmata do gramofonu.

Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 81
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz tydzień temu

Szajtan pisze:
tydzień temu
Satyricon zapowiedział reedycje kultowych i od długiego czasu trudno dostępnych dwóch pierwszych krążków: "Dark Medieval Times" i "The Shadowthrone". Nowe, bo zremasterowane i zmiksowane przez Satyra, wersje obu albumów wyda na bogato Napalm Records. Dostępne będą: wersja kompaktowa, podwójny winyl (w różnych kolorach), specjalny box w skład którego wejdą: podwójne wydania na winylu obu płyt, naszywki, slipmata do gramofonu.

i nowe, zjebane wersje okładek :/ Jakby nie mogli dac oryginalnych.
o.p.v.e.a

Wróć do „Black Metal”