Awatar użytkownika
Summerisle
Posty: 43
Rejestracja: 2 mies. temu

Verdunkeln

Summerisle miesiąc temu

Obrazek

Obrazek

Verdunkeln to niemiecki twór parający się mieszanką black i doom metalu. Skład zespołu tworzą, czy raczej tworzyli muzyce odpowiedzialni za Graupel. Dodatkowo wiewiórczy perkusista udzielał się w Kermania u boku m.in. Alexa Von Meilenwalda - twórcy znakomitego i niezwykle poważanego The Ruins of Beverast. Tych powiązań z Von Meilenwaldem jest w Verdunkeln więcej, bo Gnarl - aktualnie jedyny muzyk pozostający w składzie zespołu gościnnie wspomagał Negalfar na żywo, Von Meilenwald z kolei w podobny sposób zasilał koncertowy skład Verdunkeln.

Muzyka Verdunkeln jest klimatyczna i nastrojowa. Próżno tu szukać blastów i szatańskiego wyziewu. Zamiast tego Verdunkeln serwuje ciężkie, przytłaczające i mozolne riffy, które jednak w przewrotny sposób są całkiem melodyjne. Kompozycje niekiedy rozciągają się na kilkanaście minut, ale ja osobiście w ogóle nie czuję upływu czasu przy Verdunkeln. Melodie które tworzą bardzo wkrecają się w mózg i hipnotyzują. Na drugim albumie "Einblick in den Qualenfall" jest utwór ponad 7-minutowy "Der Quell" który składa się z jednego granego w kółko riffu, ale kompozycja wkręca się nie gorzej niż muzyka Hawkwind w swoich najlepszych psychodelicznych "lotach". Takich momentów na płytach Verdunkeln jest więcej. Niestety dyskografia zespołu to zaledwie 3 długograje i prawdopodobnie na tym koniec, bo od 2012 roku zespół milczy, a zniemczony nordycki listonosz z rudą kitą odpowiedzialny za potężną grę na garach opuścił Verdunkeln pozostawiając Gnarla samotnego na placu boju.

Moim skromnym zdaniem drugi album to ich opus magnum, ale zarówno "Verdunkeln" jak i "Weder Licht noch Schatten" warto także sprawdzić.

Skład:
Gnarl - Guitars, Vocals (1998-present) Graupel, ex-Nagelfar (live)
▼ Byli muzycy
Ratatyske - Drums (1998-2013) Graupel, ex-Kermania
▼ Muzycy koncertowi
Hiemos - Bass Graupel, ex-Strongholde
Von Meilenwald - Guitars The Nest, The Ruins of Beverast, Kermania (live), Truppensturm, ex-Nagelfar, ex-Heemat
Dyskografia:
2005 - Verdunkeln
2007 - Einblick in den Qualenfall
2012 - Weder Licht noch Schatten

Do posłuchania:




Do posłuchania i obejrzenia (w składzie Von Meilenwald):



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Verdunkeln/43892
BC: https://verdunkeln.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 413
Rejestracja: 5 lata temu

Nathas miesiąc temu

Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie założyć o nich temat, aż wreszcie mnie ktoś wyręczył :) Kapela zacna, bardzo mi odpowiada klimatem. Też bym wyróżnił drugi album, który już jak się zaczyna tym pięknym basikiem, to rozpierdala jakby się Primus rozkręcał. A dalej jest tylko lepiej, zaraz wchodzi świetny czysty zaśpiew, gitarki i po chwili nienawistny skrzek. Ale nie można umniejszać pozostałym, bo poziom wszystkich wydawnictw wyrównany i wysoki. Szkoda, że tak się potoczyły losy kapeli ale jeszcze działalności nie zawiesili, może coś się pojawi.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 874
Rejestracja: 10 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Choć nigdy mnie nie porwał tak jak Nagelfar czy tym bardziej Ruins of Beverast to jak na warunki niemieckie Verdunkeln to bardzo dobry projekt.
Tak, Einblick in den Qualenfall
Summerisle pisze:
miesiąc temu
to ich opus magnum
i naprawdę bardzo udany album. Oprócz wspomnianego Meilenwalda ja mam trochę skojarzeń z Lunar Aurora jak i w tych najbardziej psychodelicznych momentach np z fińskim Dolorian..
Świetna płyta.
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
Summerisle
Posty: 43
Rejestracja: 2 mies. temu

Summerisle miesiąc temu

brzask pisze:
miesiąc temu
ja mam trochę skojarzeń z Lunar Aurora jak i w tych najbardziej psychodelicznych momentach np z fińskim Dolorian..
Świetna płyta.
Z tym Lunar Aurora to może faktycznie masz rację, o ile miałeś na myśli LA z etapu Hoagascht. Momentami w Verdunkeln jest podobny flow do tego z ostatniej płyty bawarczyków. Ja słyszę też ze dwa momenty które pięknie by się sprawdziły na Hvis Lyset Tar Oss (patent syntezatorowy w Die Saat der Klinge to prawie plagiat:) ). O Dolorian nic nie powiem, bo jeszcze się nasze drogi nie spotkały, tzn na bank słuchałem kiedyś splitu z Kvarforth Flying Circus, ale nic z tego nie pamiętam, więc można uznać, że stan mojej znajomości muzyki Finów jest równy zeru :)
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 874
Rejestracja: 10 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Summerisle pisze:
miesiąc temu
Z tym Lunar Aurora to może faktycznie masz rację, o ile miałeś na myśli LA z etapu Hoagascht.
Dokładnie, taki choćby "Der Quell" czy "Die Saat Der Klinge" to bardzo podobne granie i te same emocje.
Obu płyt słucha się zajebiście i wielka szkoda, że oba zespoły ucichły..
Na tą chwilę z Niemiec numerem jeden u mnie Ruins of Beverast i oby Meilenwald tworzył jak najdłużej.
'napuchną mną drzewa'

Wróć do „Black Metal”