Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 mies. temu

Nie słuchałem jeszcze, ale napiszę tylko, gdyby ktoś się martwił - winyl jeszcze nie wyszedł. Tak poza tym, to płytka podobno była nagrana już ze 2 lata temu i mixował ją dłuuugo typ, który robił Abigorki, stąd może krystaliczne brzmienie (nie słyszałem jeszcze, więc piszę na podstawie Waszych opinii o tym GBK). Ponadto, podobno materiał na następną jest w dużej mierze gotowy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4423
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Nie słuchałem jeszcze, ale napiszę tylko, gdyby ktoś się martwił - winyl jeszcze nie wyszedł.
Ktoś... ;)
yog pisze:
2 mies. temu
Tak poza tym to płytka podobno była nagrana już ze 2 lata temu i mixował ją dłuuugo typ, który robił Abigorki, stąd może krystaliczne brzmienie (nie słyszałem jeszcze tego GBK, więc piszę na podstawie Waszych opinii).
No może się mylę i trochę trochę przesadziłem z tym sterylnym czy tam krystalicznym brzmieniem, ale jak na moje ucho nowy pełniak brzmi jednak inaczej niż ich poprzednie materiały.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Nie, aż tak nie przesadziłeś, bo brzmi inaczej niż poprzednie płytki.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 mies. temu

Bardzo smakowita płytka dla fanów. Wiadomo, jeszcze raz Mocking the Philanthropist czy Judeobeast Assassination to nie jest, ale może już na poziomie zbliżonym do Kosherat to i owszem. Jest ten heavymetalowo-doomowany sznyt na gitarkach, których nie da się pomylić z nikim innym, niż Gelal. Troszeczkę mi brakuje przerywników na poziomie tych z debiutu (np. The Centaur coś pięknego!!!), ale nie brakuje takich akustycznych partyjek, a miłośnicy Muslimgauze znajdą coś dla siebie, tylko już przebojowość nie ta, co kiedyś.

Największe hity chyba Fiscus Judaicus z riffowaniem jak z Incorrigible Bigotry Arghoslenta, kolejny Two Forks and a Muttering Diviner ze swoim jestem, który jestem czy zamykający album Turbans Nailed to Their Heads z riffami zaczerpniętymi ze Sleeping Princess of the Arges z demosa Triumph of the Hordes (bo chyba nie z albumu Mad Grandiose Bloodfiends zespołu Ancient). Jak słyszę to Iteeeernal, to zaraz wciskam replay.

Co do czystości, mi nie przeszkadza, mapkę w Cywilizacji ostukałem przy tej płycie i chyba ze 20 razy w 2-3 dni poszła, przyzwyczaiłem się na pewno.

Kohanic Charmers to płytka w gatunku 100% GBK w GBK.

Przy okazji - płyta była nagrana nie tyle 2 lata temu, co 6.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 451
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict miesiąc temu

Nowy album strasznie nudzi, czyli po staremu. Nie wiem co tu więcej napisać. Grane to jest poprawnie, ale patenty, pomysły, kompozycje są po prostu nużące.

Wróć do „Black Metal”