Może Nergal wyda live z tych koncertów z Misþyrming, w sumie fajny pomysł grać Sventevita w całości z Islandczykami.
Kotkleja pisze: tydzień temu
zresztą na podobnym poziomie stawiam "I loved You...", który jest dla mnie bardzo naturalną kontynuacją poprzednika, muzycznie i graficznie.
Dziś doceniam ją nawet bardziej niż gdy wyszła, trochę słabszy od poprzedniczki, ale to bardzo dobry album. Jeszcze lżejszy, bardziej płynny, ten eklektyzm miło się łączy w takiej piosenkowej formie. Grafiki oczywiście premium, kierunek muzyki, grafiki, wydaje mi się że Nergal pielęgnuje świadomie własną megalomanie, a jeśli nie to też spoko, żyć cały czas z pełną kontrolą jest nudne i chujowe.