Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

Dødheimsgard

DiabelskiDom 3 lata temu

Obrazek
Zespół, którego każdy z albumów jest jedyny w swoim rodzaju. Od stricte blackowych początków na "Kronet til konge" przez bardzo zgrabny, na trzy wokale jadący, black/thrashowy "Monumental Possession" po rozpoczynającą odhumanizowany, odjechany etap EPeczkę "Satanic Art" i kolejny, już na pełnej kurwie prujący przez morze industrialnej awangardy album "666 International" i dalej industrial-blackowy "Supervillain Outcast" i zeszłoroczny, cichszy i progresywny "A Umbra Omega".

Bardzo ciekawa rzecz, obok Arcturusa jedna z lepszych załóg na mapie pokręconej Skandynawii. Osobiście najczęściej wracam do Superłajdaka i Międzynarodówki, minimalnie rzadziej do Opętania, choć wysoko cenię wszystko co nagrali. Dwa razy miałem przyjemność oglądać na żywo - raz 9 lat temu, jeszcze z Kvohstem, gdzie grali jako pozawijane w bandaże mumie z corpsepaintami i rok temu na BA, gdzie na scenę wyszło kilku ładnych panów z przyszłości, pobawili się udawanymi ekranami dotykowymi i po dwóch kawałkach z ostatniej płyty pierdolnęli bez ostrzeżenia "Ion Storm" co dopiero rozruszało stojące pod sceną towarzystwo.

Skład:
Vicotnik - Drums (1994-1996), Vocals (1996-1998, 2011-present), Guitars (1997-present) Strid, ex-Ved Buens Ende, ex-Manes, ex-Code, ex-Naer Mataron, ex-Fleurety (live), ex-Aphrodisiac, ex-Endwarfment
Sekaran - Drums (2005-present) Grand Alchemist, Blood Red Throne (live), ex-Code (live)
L.E. Måløy - Bass (2015-present) INI, Khôra
Thunberg - Guitars (2015-present) Kirkebrann, Headcleaver, ex-Strongwater
▼ Byli muzycy
Fenriz - Bass, Vocals (1994-1995) Darkthrone, Valhall, ex-Fenriz' Red Planet, ex-Fuck You All, ex-Isengard, ex-Neptune Towers, ex-Regress FF, ex-Storm, ex-Black Death, ex-Eibon
Aldrahn - Guitars, Vocals (1994-2004), Vocals (2013-2016) The Deathtrip, Thorns, Urarv, ex-Zyklon-B, ex-Dimmu Borgir (live), ex-Old Man's Child, ex-Antenora, ex-Haerfaerd
Alver - Bass (1996) ex-Emperor
Cerberus - Bass (1996-1998)
Apollyon - Drums (1996-1998), Guitars, Vocals (1996), Bass (1999) Aura Noir, Waklevören, Lamented Souls, ex-Cadaver Inc, Two Trains, ex-Cadaver, ex-Immortal, ex-Gorgoroth (live)
Zweizz - Keyboards, Effects (1997-2003) Fleurety, Umoral, Strid, Stagnant Waters, ex-Aphrodisiac, ex-Self Spiller, ex-Transmogrification, ex-Zweizz
Galder - Guitars (1998) Dimmu Borgir, ex-Old Man's Child, ex-Requiem
Czral - Drums (1999-2003) Aura Noir, Virus, ex-I Left the Planet, ex-Inflabitan, ex-Ved Buens Ende, ex-Infernö, ex-Cadaver Inc, ex-Cadaver, ex-Satyricon, ex-Ulver, ex-Void, ex-Dimmu Borgir (live), ex-Fleurety (live), ex-Nattefrost (live), ex-Eczema, ex-Endwarfment, ex-Svartgalðrar
Clandestine - Bass (2005-2011) ex-Dødsfall, ex-Paradigma
Thrawn - Guitars (2005-2008) Sarkom, Paradigma, ex-Blackened, ex-Nocturnal Breed
Kvohst - Vocals (2005-2008, 2010-2011) Gangrenator, ex-The Tragedians, ex-Decrepit Spectre, ex-Scythe, ex-Vomitorium, Grave Pleasures, Hexvessel, ex-Code, ex-Israthoum, ex-Void, ex-Beastmilk
Jormundgand - Keyboards (2006-2011) Midnattsvrede, Superlynx, ex-Morbid Symphony, Loveplanet, ex-Den Saakaldte, ex-Alsvartr (live), ex-Grand Alchemist (live), ex-Isvind (live), ex-Framferd, ex-Vondthorn
Blargh - Guitars (2010-2015) ex-Core, ex-Gravferd, ex-Nidingr
Void - Bass (2011-2015) Nidingr (live)
▼ Muzycy koncertowi
Øyvind Myrvoll - Drums (2013, 2018-present) Nidingr, ex-Myrkur (live), ex-God Seed (live)

Darn - Drums Alsvartr, ex-Hellish Orkestra, ex-Nebular Mystic
Inflabitan - Guitars, Bass (1999) Strid, ex-Inflabitan
Dyskografia:
1994 - Promo 1994 [demo]
1995 - Kronet til konge
1995 - Promo 1995 [demo]
1996 - Monumental Possession
1998 - Satanic Art [EP]
1999 - 666 International
2007 - Supervillain Outcast
2015 - A Umbra Omega

MA: https://www.metal-archives.com/bands/D% ... sgard/1424
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Wizjonerzy, takie pre-Cultes Des Ghoules, najbardziej mimo wszystko lubię kucowy debiut. :evil:
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

DiabelskiDom pisze:obok Arcturusa jedna z lepszych załóg na mapie pokręconej Skandynawii.
Śmiem twierdzić, że najlepsza. Wiele wspaniałych krążków już nagrali, ale ostatni potwierdził, że dobre pomysły im się nie kończą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Zaraz zaraz, twierdzicie, że Dodheimsgard to najlepszy zespół ze Skandynawii? To już fanatyzm :D
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Aż tak, to może nie. Jedynie najlepszy "pokręcony" zespół obok Arcturusa
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Ja, choć poznałem ich zupełnie niedawno, gdyż przez dekady sukcesywnie olewałem słuchanie BM-u (poza kilkoma wyjątkami jak debiut Mayhem, czy płyt Darkthrone oraz nielicznych kapel pierwszej fali), to obecnie twierdzę, że w mym uznaniu DHG jest jednym z lepszych bandów, jakie zrodziła norweska ziemia. Podobnie jak @DD najchętniej wracam i najbardziej sobie cenię to super-odjechane zderzenie Industrialu i BM-owej awangardy w postaci "Supervillain Outcast". Ostatni album oceniam bardzo wysoko podobnie jak 666..., co do dwójki zaś mam akurat odwrotnie od @DD. Jakoś bardziej przemawia do mnie piwniczny klimat z debiutu niż pozbawiona tego specyficznego brudu, choć znacznie bardziej żywiołowa black/thrash-owa agresja z dwójki. Pewnie byłoby odwrotnie, gdyż muzycznie same kompozycje są wręcz wyborne i w wyśmienity sposób łączą prostą agresje z zajeżdżającymi Hellhammer-em zwolnieniami, które bardzo mi się podobają. Niemniej jednak "Monumental Possession" zawiera jak dla mnie jeden spory minus, którym są występujące tu w sporej części irytujące mnie, skrzeczce niczym żaba wokale.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Taki kult, wizjonerzy a nikt nawet nie szepnął o 666 International najlepiej sprzedającej się ich płycie. Mechanika i bity na tym krążku to taki armageddon przy którym taki Thorns to pan, który pograł trochę na cymbałkach. Tam wszystko współgra jak w jakimś pieprzonym zakładzie produkującym ciężkie konstrukcje. Rewelacyjna okładka i układ płyty, gdzie w chuj długie numery napierdalają takim tempem, że nie ma czasu na złapanie oddechu.

To też płyta, która ma straszną wadę a mianowicie po niej zespół się pogubił na osiem lat i nagrał płytę niby dalej poszukującą ale mi ona kompletnie nie wchodzi. Najnormalniej nie lubię tej płyty chociaż wiem, że ma on wielu zwolenników. Ostatnie dzieło, które też dzieli od poprzedniczki osiem lat to bardzo wysokiej klasy album. Nawet ja byłem zdziwiony, że panowie napisali taką płytę i że kurwa znowu weszli na kolejny szczebel dźwiękowej awangardy.

Debiut to takiej średniej klasy zrzynka z Darkthrone a jego kultowość to tylko to, że wydała ich Malicious w małym nakładzie i dzisiaj hieny na discogach i ebeyach chcą jakieś wielkie pieniądze za ten album. Kolejnego niezbyt pamiętam ale to pewnie dlatego, że chyba był słaby i zatonął w morzu innych płyt.
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Dwójka była spoko, takie bardziej klimaty black/thrash. 666 International faktycznie wybitna.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Przecież wiadomka, że 666 International wpisuje się w kategorię "najbardziej spektakularne albumy roku 1999". Wyszło wtedy kilka takich mocno wstrząsających fundamentami blacku płyt i ta od Dodheimsgard z pewnością się do nich zalicza.

Mój ulubiony kawałek DHG - Sonar Bliss. Wspaniałe są te spóźnione bity tutaj. Motyw przewodni także.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Taki kult, wizjonerzy a nikt nawet nie szepnął o 666 International najlepiej sprzedającej się ich płycie.
Może bez rozwodzenia się, ale jednak chwalebnie się ją wspomina. Jakbyś uważniej czytał powyższe posty, to byś słowo nikt usunął ze swojej wypowiedzi.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

A jednak specjalnie tego nie zrobiłem bo tak jakoś mało tych pochwał a jak wiadomo wyjątek potwierdza regułę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Okazuje się, Aldrahn zanim wystartował Dodheimsgard tworzył projekt o nazwie Antenora. Nagrał w 1993 on całe jedno demko, które dorobiło się aż 3 kopii. Posiadaczem jednej z nich jest ulubieniec wszystkich forumowiczów, Shargath z Dimmu Borgir. Nieco więcej na temat tej historii poniżej:



Nie przeklejam obrazka zgodnie z wolą prowadzącego profil The True Mayhem Collection (bardzo polecam, co chwila rodzynki tego typu się tam pojawiają, kolo ma niesamowitą kolekcję norweskiego blaczura i co chwila dostaje rzadkie fanty od samych muzyków).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Uuuu właśnie zauważyłem, że Aldrahn odszedł w 2016 roku z DHG. Będzie brakować jego oszalałego wokalu na następnej płycie, o ile taka się w ogóle kiedyś jeszcze ukaże.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Panowie poczęstowali czymś takim na swoim profilu fejsbukowym. Brzmi to jak jakiś wykręcony atak w szersze grono słuchaczy. O ile to w ogóle jakiś fragment "nowego DHG". Fajne, doceniam próbę satanistycznej infiltracji na szerszą skalę. Jakiś potępieńczy rave czy co to jest. Słuchałbym płyty.



Przy okazji napiszę, że ostatnio były (może dalej są) w Mysticu Supervillain Outcasty za 65 zł na 2xLP i odpaliłem sobie po dłuższej przerwie ponownie ten album. Nie był to raczej mój ulubiony krążek DHG nigdy, nie przekonałem się wcześniej w pełni, za mało szans dałem. Ale jednak tym razem zaskoczyło od razu i może nie uważam, że jest na poziomie 666 International czy A Umbra Omega, ale druga połowa albumu kosi masakrycznie. Jak się drugi winyl zakręci to strona C mnie rozpierdala raz za razem. Lecą tam po kolei: Chrome Balaclava / Ghosforce Soul Constrictor / All Is Not Self i jest to coś pięknego, zresztą i sam finisz znakomity.

Jeszcze prawie 2 razy drożej wziąłem A Umbra Omega, bo nigdzie już poza allegro nie leżało, a ten album to jest w ogóle kosmos i z każdym odsłuchem wydaje się, że większy i większy. Jedna z najlepszych płyt w metalu ostatnich lat, rozjeb przeokrutny. No i płyty ładne, obrazki duże. Brzmi jakoś pełniej niż flace. Zresztą kod do downloadu Peaceville załączyło - niestety jednorazowy. Tylko okładki samych tych 2 LP z takiego cienkiego kredowego papieru zrobione, przez co łatwo o porwanie ich przy wkładaniu płyty, a to na nich są np. teksty i foty kapeli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Superłajdak jest w całości zajebisty, był taki czas, że słuchałem go najwięcej ze wszystkich. Bardzo przebojowy w dodheimsgardowym tego słowa znaczeniu. A zamykający utwór to przecież hit roku jest ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Obrazek
Wczoraj DHG na fejsiku podmieniło fotki, zmieniło logo na Batuszkę, a dziś (pewnie wszyscy zainteresowani już wiedzą) okazuje się, że wraz z Bolzerem dołączają do składu FOAD Fest III w krakowskim Zet Pe Te. Oby tym razem nie było jak ostatnio z Aborym... który w tajemniczych okolicznościach nie dotarł.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN rok temu

szkoda, że Kraków, udanego koncertu
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 9 mies. temu

Obrazek
Ostatnimi tygodniami - nie ukrywam, że nastrajając się na jutrzejszy koncert u boku Tomka Wojownika - katuję nieco Dodheimsgard w różnych odsłonach. Zacząłem więc od winyli, które mam, czyli dwóch ostatnich albumów. Supervillain Outcast ostatnimi czasy bardzo polubiłem, ale jednak tam drugi winyl jest znacznie bardziej rozpierdalający od pierwszego, szczególnie strona C - z takimi kawałkami jak Chrome Balaclava, Ghostforce Soul Constrictor, All is Not Self i Supervillain Serrum - jest mistrzowska po bandzie.

Jak odpaliłem A Umbra Omega to jednak nie miałem wątpliwości, która płyta lepsza. Każda strona leciała 4 razy z rzędu i gdyby mnie noc nie zastała to by leciała pewnie dłużej, cały wieczór z tą płytą spędziłem. Jest niewiele płyt z ostatnich lat, które słyszałem dziesiątki razy i dalej za każdym kolejnym podejściem wydają mi się tylko lepsze. Dziś sobie wyszedłem w ciemny i dżdżysty wieczór na spacer z tym na słuchawkach i kolejny raz - tylko chyba jak nigdy - nie mogę wyjść z podziwu, co tu bas wyczynia. Trochę DHG potrafiło zatracać człowieczeństwo czasem, paradując w maskach klaunów i odcinając się od rzeczywistości, a tutaj jakby sam już ten bas wprowadza tak ludzkie emocje, jak chyba mieli tylko na debiucie za sprawą fenomenalnej roboty, jaką wykonał tam Fenriz.

ObrazekObrazek
Nie no, z całym szacunkiem do papcia Gylvego, znacznie bardziej tu ten bas intymny, niż wspaniałe, ale jednak głównie plumki z Kronet Til Konge. Ten album też swoją drogą znakomity, choć dość łatwo wysłyszeć, że Jesu Blod jedzie na riffie zajebanym z Burzum, innym razem Å Slakte Gud jest rżnięte z Mayhem, sporo grania pod Transilvanian Hunger i tak dalej. Jest to jednak płytka jakaś niezmiernie radosna, w tym stawianiu black metalu na piedestale cudownie naiwna, ale i operująca piękną melodyjką (moim zdaniem - jak to melodyjki norweskiego black metalu - na krawędzi disco polo). Midnattskogens Sorte Kjerne straszny hit, ten pływający riff otwierający i zamykający bardzo jak wczesny Blut aus Nord brzmi, też słychać fale odbijające się o brzegi łajby w nim, choć to niby kawałek o lesie.

Skacząc dalej po dyskografii - Monumental Possession - drugi album, i najmniej przeze mnie osłuchany. Mogę jedynie powiedzieć, że włączywszy go ostatnio zapomniałem, że parę dni wcześniej naostrzyłem nóż od miesięcy tępy i przy zamaszystym krojeniu bułki pojechałem sobie przy okazji po małym palcu. Krew leciała sowicie dobrych kilka minut, a na głośnikach Utopia Running Scarlet.

ObrazekObrazek
Dużo też ostatnio - bardzo dużo może, bo najwięcej - leciało z dawna niesłuchanego 666 International. Na tyle dużo, że zadam kłam samemu sobie i stwierdzę, że:
yog pisze:
3 lata temu
Mój ulubiony kawałek DHG - Sonar Bliss. Wspaniałe są te spóźnione bity tutaj. Motyw przewodni także.
To już raczej nie jest prawda. Shiva Interfere. Ten klawisz na wejściu (kontynuujący wyjście wcześniejszej przedniej epki Satanic Art) jest cudownie czarujący, a i tekst tak piękny, że mógł się zrodzić tylko za sprawą cierpienia. Doskonała płyta zresztą, choć Regno Potiri się troszeczkę ciągnie ze swoimi 10 minutami (choć wprowadzające weń Carpet Bombing na pianinku świetne i nie przeszkadza mi jego powtarzalność). Może w inne tak nie wnikałem, ale 666 International i A Umbra Omega mają znakomite, jakieś egzystencjalno-wielowymiarowe teksty. Do rozkminy.

Dodam tylko, że wieńczący Satanic Art utwór Wrapped in Plastic nawiązuje do:
► Pokaż
Zresztą sampel się pojawia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

Debiut Dodheimsgard akurat ukazał się w czasie kiedy to black metalowi chłopcy z Norwegii postanowili trochę pomieszać składy aby utworzyć kilka tzw. supergrup. Szybko też okazało się, że na fali zachłyśnięcia się świata czarną muzyką kilka albumów zostało nieopatrznie nazwanych zajebistymi i kultowymi.

Tak też przydarzyło się debiutowi Kronet Til Konge, który nie dość, że wydany przez wtedy kultowy label, znane persony w składzie tak na prawdę niczym się nie wyróżnia i dzisiaj spokojnie kategoryzowany jest jako gówno ewentualnie był taki album. Skopiowane tam było dosłownie wszystko, swoich pomysłów niewiele. Płyta szybko została zapomniana na scenie a zespół postanowił przypomnieć o sobie kolejnym modnym gajerem jakim okazał się tzw. retro thrash.

Monumental Possession nazwany przez Fenriza pomyłką (odszedł z zespołu zaraz jak pojawiły się szkice nowego albumu). O ile jeszcze debiut można było kupić bez problemów o tyle drugi album miał zerową promocję i nawet sama Malicious raczej olała sprawę po całości.

Chłopaki mocno byli wtedy nakręceni innym albumem, debiutem Mysticum a tzw. industrial black metal zaczął wchodzić na scenę i ponownie Dodheimsgard postanowił ugryźć kawałek tego tortu, na całe szczęście tym razem nikt się już nie dopierdalał bo zrobili to rewelacyjnie i w tej stylistyce chyba czują się idealnie. Co prawda deal z kolegą wydawcą raczej miło nie jest wspominany ale przetrwali a przeglądając okresy w jakich wydają albumy można stwierdzić, że szanse na kolejny są bliskie zeru.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2841
Rejestracja: 2 lata temu

pit 9 mies. temu

Nie wiem czemu (bo istnieje wiele dużo gorszych przypadków, a sama łatka od dawna nie oznacza absolutnie niczego), ale ilekroć pojawia się określenie "industrial" w kontekście Mysticum odczuwam irytację.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 3 lata temu

KorgullExterminator 9 mies. temu

Dodheimsgard skonczyl sie dawno temu. Dzieki Bogom mocy powstal Urarv i zapierdolili potezna plytke i miniaka na modle starych Dodheimsgardow. Jak zawsze wiadomy wokal Alddrahna panuje nad norweskim black metalem i mozna sie dobrze usadowic na pniu w lesie pod namiotami sluchajac tego przez caly tydzien przy dzwieku strumienia rzeki. Kult!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 9 mies. temu

Urarv jest okej, ale do A Umbra Omega to podjazdu nie ma, a nawet do jedynki The Deathtrip nie ma.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 3 lata temu

KorgullExterminator 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
Urarv jest okej, ale do A Umbra Omega to podjazdu nie ma, a nawet do jedynki The Deathtrip nie ma.
Tu bym sie klocil. Urarv podpierdolil duzo magii z jedynki Dodheimsgard. Zapierdolisty zespol, szkoda ze nikt o nim nie slyszal.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 9 mies. temu

Jeśli o debiucie mowa to akurat zgadzam się z Hajaszem. Nigdy nie rozumiałem fenomenu tej płyty, dla mnie to najzwyklejszy, niczym niewyróżniający się materiał, owiany kultem ze względu na skład. Nawet parę tygodni temu próbowałem dać mu szansę i wrażenie w zasadzie takie samo jak zawsze. Nawet nie to, że to zły album, tylko przeraźliwie żaden a to chyba jeszcze gorzej.

Za to Monumental Possession dla odmiany uważam za rewelacyjny album. Podoba mi się na nim wszystko, od brzmienia, przez riffy i wokale aż po same kompozycje. Rozpędzona, wrzeszcząca trzema gardłami bestyjka. Bije na łeb debiutancki album. Co ogólnie nie zmienia faktu, że Międzynarodówka jest najlepszym materiałem zespołu a Supervillain Outcast depcze jej po piętach.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 9 mies. temu

Zajebisty bas jest na debiucie bardzo, to go dość wyróżnia wśród innych blackmetali. No i z takiego typiarskiego blacku norweskiego to - uważam - jednak jedna z lepszych płytek, nie wiem czy 15 czy 50, ale z lepszych.

A Umbra Omega >= 666 International >> reszta, pzdr.

Szkoda, że na żywo chyba grają najgorszy kawałek z ostatniego albumu, Aphelion Void (nie żeby był zły, ale The Unlocking by mogli).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
Zajebisty bas jest na debiucie bardzo, to go dość wyróżnia wśród innych blackmetali.
Nic go nie wyróżnia poza tym, że Fenriz w studio podbił bas aby było go słychać i nikt nie powiedział, że on tam gra ale nic nie słychać. Podobnie było z Valhall, na który nawet nie zwróciłby uwagi pies z kulawą nogą gdyby nie obecność pewnej persony na garach, które też są bardziej wyeksponowane od reszty instrumentow aby była pewność kto gra.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2841
Rejestracja: 2 lata temu

pit 9 mies. temu

No dobra, ale sam wyeksponowany bas to przecież dokładnie to z czym większość ludzi kojarzy ten album. Właśnie dla tego się go nie zapomina. Powód dlaczego został nagrany w ten sposób jest nieistotny. A czy jest to jedna z płyt definiujących black metal, to już inna historia.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

pit pisze:
9 mies. temu
No dobra, ale sam wyeksponowany bas to przecież dokładnie to z czym większość ludzi kojarzy ten album. Właśnie dla tego się go nie zapomina.
Większość ludzi kojarzy ten album jako projekt Fenriza. Nawet kiedy ukazywał się to wydawca kładł duży nacisk właśnie na to, że gra tam Fenriz i z początku to chwyciło. Dopiero później w okolicach wydania drugiego albumu zaczęto już prawidłowo określać funkcję perkusisty Darkthrone, który okazał się tylko komercyjnym chwytem i znaną personą, która pomogła zespołowi w zdobyciu kontraktu i rozgłosu po wydaniu debiutu.

Co ciekawe sami muzycy niechętnie wspominają okres Kronet Til Konge z wiadomych powodów.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”