Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Sear Bliss

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Pamiętam jak w 1996 roku w moje łapska wpadło demo węgierskiego Sear Bliss. Kurwa to tam taki black metal grają zastanawiałem się.

Później dzięki kieleckiej Astral Wings Records, której właściciel prowadził również distro otrzymałem debiutancki album Phantoms. Zachwytom nie było końca bo tak oryginalny atmosferyczny black metal z oryginalnym użyciem trąbki wtedy to było coś.

Sear Bliss uderzył jeszcze mocniej dwa lata później kolejnym rewelacyjnym albumem The Haunting jeszcze bardziej rozwijając grany black metal. Kolejne płyty ciągle utrzymywały wysoki poziom muzyczny a tym samym sprawiły, że Sear Bliss ma dosyć mocną dyskografię bez spektakularnych wpadek. Dla wielbicieli krajobrazowego black metalu Sear Bliis będzie istną perełką, którą warto poznać.

Dyskografia:
1995 - The Pagan Winter [demo]
1996 - Phantoms
1997 - The Pagan Winter / In the Shadow of Another World [EP]
1998 - The Haunting
1999 - Promo Rehearsal 1999 [demo]
2001 - Grand Destiny
2002 - Souldive [EP]
2002 - Forsaken Symphony
2004 - Glory and Perdition
2005 - Official Live Bootleg [video]
2005 - Decade of Perdition [video]
2007 - The Arcane Odyssey
2012 - Eternal Recurrence
2017 - Phantoms 20th Anniversary - Live at KVLT, 2016 - Official Bootleg [live]
2018 - Letters from the Edge





Skład:
András Nagy - Vocals, Bass (1993-present), Keyboards (2003-present) Nefarious, Arkhē, ex-Forest Silence, ex-Cavum
Zoltán Pál - Trombone, Baryton, Euphonium (2000-2009), Trombone (2013-present) ex-I Divine, Savaria Allstars Punk Orchestra
Attila Kovács - Guitars (2008-2009, 2016-present) ex-Nervekiller, ex-Varso, ex-I Divine, Superbutt, ex-Watch My Dying
Gyula Csejtey - Drums (2013-present) Embers, ex-Csejtey
Zoltán Vigh - Guitars (2013-present) ex-Bornholm
▼ Byli muzycy
Csaba Tóth - Bass (1993-1994) FrigidAirFamily, ex-Extreme Deformity, ex-Alexis Machine
Norbert Keibinger - Drums (1993-1995) ex-Dolmen, ex-Animosity, ex-Alexis Machine
János Barbarics - Guitars (1993-1999, 2009-2016) ex-Animosity
Csaba Csejtey - Guitars (1993-1996, 2002-2006, 2009-2013) ex-Csejtey
Winter - Keyboards (1994-1997) Forest Silence, Nefarious, ex-Infernal, ex-Satanik Art, ex-Arud
Gergely Szücs - Trumpet (1994-1999), Keyboards (1995, 1997-1999) ex-Altamira
Zoltán Csejtey - Vocals (1994-1995), Drums (1995-1997) Csejtey, ex-Extreme Deformity
Zoltán Schönberger - Drums (1997-2009) Age of Agony, Verilun, ex-I Divine
Viktor Max Scheer - Guitars (1997-1999) Arkhē
András P. Horváth - Guitars (1999-2001)
István Neubrandt - Guitars (2000-2009) Heroic, ex-I Divine, ex-Bornholm
Olivér Ziskó - Keyboards (2001-2002), Drums (2009-2013) Mr. Silent, Nefarious, ex-Alfred's Violin, Arkhē, ex-Opus Altera, ex-Cavum
Péter Kovács - Guitars (2006-2008)
Balázs Bruszel - Trumpet (2009-2013)
▼ Muzycy koncertowi
Elvira Dobos - Keyboards (2012-present) ex-Athalay

Attila Török - Keyboards (1999) ex-Amon Hen, ex-Neural Booster
Péter Bokros - Keyboards (1999)
Róbert Pintér - Trumpet (1999)
Krisztián Varga - Guitars (2001) Verilun, ex-Monastery, ex-Silent Agony, ex-Age of Agony, ex-Art of Butchery
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sear_Bliss/3137
BC: https://candlelightrecordsuk.bandcamp.com/music
BC: https://searblisshhr.bandcamp.com/music
BC: https://searbliss.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Debiutancki Phantoms należy do tych atmosferycznych black metali, z którymi czas nie obszedł się najlitościwiej, jednak drugi, bardziej eksperymentalny The Haunting ma się wciąż bardzo dobrze.

Tyle o starociach, bo 6 lipca tego roku ukazał się ósmy długograj Węgrów - Letters from the Edge.

Posłuchać można choćby tu i teraz:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Pamiętam, że napaliłem się kilka(naście) lat temu na ich muzykę jak szczerbaty na suchary. To było jeszcze w erze kaazy, winampa i mp3, a web 2.0 dopiero raczkowała, więc musiały wystarczyć mi okładki oraz internetowe zapewnienia, że bratankowie grają zajebiście. Kupiłem hurtem pięć płyt od razu, przesłuchałem desperacko kilkukrotnie, za wszelką cenę starając się znaleźć w tej muzyce coś, co poruszy moją duszę, a potem odsprzedałem to na alledrogo, na szczęście z niewielką stratą. Dziś omijam tych nudziarzy, chcących nabrać słuchacza na swoją nudną muzykę użyciem nietypowego dla black metalu instrumentarium, szerokim łukiem. Jak moja ciotka zaczepiona kiedyś na rynku przez faceta sprzedającego szczoteczki do zębów. "Nie, dziękuję, nie używam, nie jestem zaintetesowany."
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Napalić to się możesz wtedy kiedy koleżanka pokaże ci cipkę a do pewnych płyt trzeba dorosnąć jak choćby dwie pierwsze od bohaterów tematu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Może gdybyś ty wreszcie jakąś zobaczył, przestałbyś walić gruchę nad chujową muzyką. Nie no, żartowałem. Mimo wszystko starajmy się utrzymać pewien poziom dyskusji duży dzieciaku. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Nowy album słyszałem w samochodzie na autostradzie, więc w niezbyt perfekcyjnych warunkach do słuchania folków. A Letters from the Edge to są takie folkowo-doomowe Summoningi. Nie cały czas, ale napierdalają tam tak samo sztuczne fanfary u Węgrów co jakiś czas i atmosfera taka bajkowo-średniowieczna, przeplatana tajemnicą mokradeł skrytych w mroku. I tak sobie skaczą to załkany doom, to fanfary na przywitanie zwycięskiego Aragorna, to folkowy atmosferyk z okazji wspomnienia igraszek na leśnej polanie. Nie ma cepelii, źle nie jest, ale skłamię, jeśli powiem, że mi się specjalnie podobało. Bo z dwojga to już mi bardziej nowe Monstrosity podeszło, niźli Sear Bliss.

A nabyć można(było) obie płytki w Mystic Production, gdyby kto się po moich zachęcających opiniach nt. obydwu miał chęć skusić.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”