Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3812
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Evol

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Włoski Evol aktywnie działał w latach 90-tych. Powstanie datuje się na 1993 rok. W obiegu krążyły dwie taśmy demo. W 1995 roku wytwórnia Adipocere Records wypuszcza debiutancki album The Saga of the Horned King, który zawierał ciekawy atmosferyczny black metal z mnóstwem średniowieczno folkowych wstawek. Dodatkowo na płycie pojawiają się kawałki instrumentalne, różne dziwne instrumenty i dwa wokale. W zespole śpiewała też niejaka Princess of Disease, która oprócz czystego śpiewu potrafiła ryknąć na wzór xantotolowej Małej. Rok później ukazuje się kolejny jeszcze lepszy album Dreamquest, na którym zespół kontynuuje styl znany z debiutu ale nowe utwory są zdecydowanie bardziej rozbudowane i dłuższe od tych z debiutu. W 1999 roku ukazał się jeszcze trzeci album Portraits, który żadnych nowości nie wniósł do stylu a generalnie był zdecydowanie słabszym materiałem niż poprzedni.

Od roku 2000 zespół milczy i nawet nie wiadomo czy istnieje.

Skład:
Marquis of Rex Tenebrae - Bass ex-Abhor, ex-Death Dies
Count of Insanity - Drums Death Dies, Mad Agony, Negatron, Nova (live), ex-Satanel, ex-Abhor
Lord of Sorrow - Guitars Death Dies, Mad Agony, Negatron, ex-Satanel, ex-Abhor, ex-Glory
Prince of Agony - Keyboards, Vocals
Princess of Disease - Vocals

Dyskografia:
1993 - The Tale of the Horned King [demo]
1994 - The Dark Dreamquest Part I [demo]
1995 - The Saga of the Horned King
1996 - Dreamquest
1998 - Ancient Abbey [EP]
1999 - Portraits
2000 - Tower of the Necromancer [EP]
2001 - Dies Irae [kompilacja]
2011 - Boxset [boxed set]

Debiut:



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Evol/6145
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14198
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Nie wiem, co tam sobie plumkali później, ale The Saga of the Horned King to okrutna wiocha. Rozumiem, że 20 lat temu się mogło jakoś tam podobać, ale Daudi Baldrs to przy tym aranżacyjne arcydzieło.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3812
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Okrutna wiocha ale jaka kultowa !!! Włochy raczej nie miały tradycji w graniu black metalu więc wtedy demo zespołu z kraju pizzy to było coś.

Lepiej posłuchać takiej wiochy w wykonaniu debiutanta niż dostać taki album jak Śmierć Baldera od tak szanowanej i kultowej persony.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”