Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Thorns

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Dawno temu powstało kilka projektów, których kultowości za chuja pojąć nie mogę. Taki właśnie jest Thorns, którego lubię posłuchać jako wczesne wcielenie zwane Stigma Diabolicum ale i to bez przesady. Pod nazwą Thorns pojawił się w 1990 ale wszystkie materiały, które wydał są nagrywane przy pomocy muzyków sesyjnych, za których służyli znani lub mniej znani panowie z norweskiej sceny black metal. Początki Thorns to też nic nie wnoszący black metal, który jedynie czym wyróżniał się na tle innych to tym, że numery miały nietypowe aranżacje i wokal nie był wrzeszczący.

Z braku szans na wydanie płyty Thorns i obowiązki kolegów w innych zespołach rozpada się jako zespół i powstaje ponownie jako jednoosobowy projekt.

Ale ponownie nie jest łatwo o kontrakt i nawet przodująca wtedy w ciekawych zespołach z Norwegii Misanthropy Records olewa pana Snorre mówiąc w jednym z wywiadów, że Thorns... nie pasuje do profilu wytwórni. Z pomocą przychodzi w 1999 roku kumpel Satyr, który właśnie założył wytwórnię Moonfog i proponuje wydanie splitu z Emperor ale na zasadzie grania numerów drugiego zespołu. Materiał ten ukazuje się ale lepsze wrażenie pozostawił Emperor.

W 2001 roku wychodzi jedyny album Thorns, który ukazał się chyba tylko dlatego, że Satyr mocno naciskał i wierzył. Na albumie zatytułowanym Thorns wystąpili gościnnie Aldrahn, Satyr, Hellhammer. Dwaj pierwsi zaśpiewali i chyba tylko dzięki nim udało się uratować ten album, który muzycznie jest mocnym połączeniem black metalu z industrialem lecz na tle innych dziwnych płyt czy to Dodheimsgard, Fleurety czy Manes wypada najsłabiej.

Pamiętam ileż to spustów słyszałem o tym albumie i jak już go kupiłem to na następny dzień sprzedałem z nawiązką i wcale nie żałuję.

Wraz z zamknięciem Moonfog ucichł szum wokół Thorns, który coś tam jeszcze wydał na EP'kach by ostatecznie przekształcić się w Thorns LTD i tworzyć ambientowe wizualizacje dla galerii sztuk i przeróżnych art-eventów.

Ciekawostki:
  • Pod pseudonimem Blackthorn w latach 1992-93 był gitarzystą Mayhem.
  • Pod pseudonimem Fernander F. Flux zaprojektował grafiki dla Darkthrone - Plaguewielder i Satyricon - Volcano.
  • Za współpracę z norweską policją i wydanie Krzycha Vickernesa dostał tylko 5 lat za udział przy morderstwie Øysteina Aarsetha
  • Krzychu Vickernes choć niezbyt obecnie darzy szacunkiem Snorre nie ma do niego żalu za to co zrobił :P
  • Satyr stwierdził, że najlepszy cover na albumie Darkthrone Holy Darkthrone wykonał Thorns do kawałka The Pagan Winter i z tym się absolutnie zgadzam.
Skład:
Snorre W. Ruch - Guitars, Keyboards, Programming, Vocals (1990-1992, 1992-present) ex-Stigma Diabolicum, Thorns Ltd., ex-Mayhem, ex-Mann Skutt med Øks
Aldrahn - Vocals (2000-present) The Deathtrip, Urarv, ex-Zyklon-B, ex-Dødheimsgard, ex-Dimmu Borgir (live), ex-Old Man's Child, ex-Antenora, ex-Haerfaerd
Jon T. Wesseltoft - Bass (2007-present) The Deathtrip, Thorns Ltd.
Kenneth Kapstad - Drums (2007-present) Altaar, Goat the Head, Khonsu (live), Grand General, Monolithic, Motorpsycho, Møster, Resjemheia, Spidergawd, Oslo Ess (live), ex-Ihsahn (live), ex-God Seed, ex-African Pepperbirds, ex-Animal Alpha, ex-Cucumber, ex-Dadafon, ex-Gåte, ex-Martin Hagfors, ex-SoundTank
Christian Broholt - Guitars (2007-present) Gangrenator, Hellstorm, Infant Death, Katechon, Laserguys, Sküll, ex-Antidepressive Delivery, Kaos SS, ex-Sarke (live)
▼ Byli muzycy
Harald Eilertsen - Bass (1990-1992) Imbalance, ex-Frost, ex-Stigma Diabolicum, ex-Mann Skutt Med Øks
Bård G. "Faust" Eithun - Drums (1990-1992) Blood Tsunami, Djevel, Studfaust, Scum, ex-Bomberos, ex-Decomposed Cunt, ex-Mongo Ninja, ex-Stigma Diabolicum, ex-Aborym, ex-Emperor, ex-Nattefrost (live)
Marius Vold - Vocals (1990-1992) Mortem, ex-Stigma Diabolicum, ex-Arcturus


Dyskografia:
1991 - Grymyrk [demo]
1992 - Trøndertun [demo]
1992 - The Thule Tape [demo]
1999 - Thorns vs. Emperor [split]
2001 - Thorns
2002 - Embrace / Fragment [EP]
2002 - Fragment / Be My Love [split]
2007 - Stigma Diabolicum [kompilacja]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Thorns/1131
BC: https://thornsnorway.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4855
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Uważam, że zarówno jako Stigma Diabolicum i później już jako Thorns Snorre stworzył jeden z najbardziej wartościowych projektów na black metalowej scenie z Norge. Te jakbym to określił chore melodie i nietypowe aranże są właśnie punktem wyjściowym dlaczego tak wysoko stawiam twórczość Snorre. Debiut "Thorns" dobry, momentami nawet bardzo, ale ogółem i tak już mniej ciekawy niż poprzednie wydawnictwa. Chciałbym jeszcze coś usłyszeć pod szyldem Thorns choć wiem, że na to nie ma już specjalnie co liczyć. Choć jakieś parę lat temu widziałem fotkę Snorre z chłopakami z Mayhem i już po cichu liczyłem, że coś razem pokombinują, ale chyba tylko na focie się ostało...
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Może być ciężko bo Snorre podobnie jak Bruno Kramm z Das Ich stwierdził nie tak całkiem dawno, że gitara elektryczna to najgorszy instrument na świecie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4855
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Z jednej strony trochę szkoda, ale z drugiej może lepiej że nie kombinuje i nie próbuje pod nazwą Thorns tworzyć jakiś gówien.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3312
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
W 2001 roku wychodzi jedyny album Thorns, który ukazał się chyba tylko dlatego, że Satyr mocno naciskał i wierzył.
Jeśli mocno naciskał to bardzo dobrze, bo dzięki temu światło dzienne ujrzał bardzo dobry i bardzo ciekawy materiał.
Wędrowycz pisze: Uważam, że zarówno jako Stigma Diabolicum i później już jako Thorns Snorre stworzył jeden z najbardziej wartościowych projektów na black metalowej scenie z Norge.
Ja tam jestem dość podobnego zdania, a z pewnością jeden z ciekawszych.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3246
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 lata temu

Dwaj pierwsi zaśpiewali i chyba tylko dzięki nim udało się uratować ten album, który muzycznie jest mocnym połączeniem black metalu z industrialem lecz na tle innych dziwnych płyt czy to Dodheimsgard, Fleurety czy Manes wypada najsłabiej.
Jeśli już czynić Thorns jakieś wyrzuty to tylko takie, że na albumie nie ma nic specjalnie dziwnego. Wystarczy, że słuchacz oprócz black metalu otarł się na przykład o Ministry, a nie drgnie mu nawet powieka.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Jeśli już czynić Thorns jakieś wyrzuty to tylko takie, że na albumie nie ma nic specjalnie dziwnego. Wystarczy, że słuchacz oprócz black metalu otarł się na przykład o Ministry, a nie drgnie mu nawet powieka.
Zapewniam Cię, że wtedy każdy szanujący się black metalowiec nie znał Ministry a jak już to gardził taką muzyką.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 3 lata temu

Metalized 2 lata temu

Prawda to je z tym ministry. Sam znałem to bo siostra mi tego słuchała a ja unikałem tej watpliwej dla mnie przyjemności. A samo Thorns słuchało się oj słuchało, Stellar Master Elite to była rzecz ładnie w mózg wgryzająca się.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3246
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
pit pisze:
2 lata temu
Jeśli już czynić Thorns jakieś wyrzuty to tylko takie, że na albumie nie ma nic specjalnie dziwnego. Wystarczy, że słuchacz oprócz black metalu otarł się na przykład o Ministry, a nie drgnie mu nawet powieka.
Zapewniam Cię, że wtedy każdy szanujący się black metalowiec nie znał Ministry a jak już to gardził taką muzyką.
Ministry to tylko przykład. Btw. ciekawe co ci słuchacze z misją powiedzieliby teraz na śmieszne fotki Varga, humorystyczne albumy Darkthrone, albo upodobania muzyczne członków Mayhem. Pewnie większość z nich słucha teraz radiowego popu.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4855
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

No cóż, jak ktoś nie ma dystansu do siebie i gatunku jakim jest black metal, to pewnie trzyma dalej lodowe sztylety w lodówce. Znam co najmniej kilku zatwardziałych black metalowców od wielu lat i każdy z nich wiedzie normalne życie.

Choć równocześnie zdaję sobie sprawę, że kiedy te 10 lat temu śmiertelnie poważnie traktowałem ten gatunek to jego dzisiejsze oblicze mocno by mnie rozczarowało, ale cóż lata lecą, człowiek dojrzewa do pewnych rzeczy (albo i nie, ale wtedy zostaje przegrywem).

Ministry zasadniczo gardzę do dziś, choć po latach do dwóch albumów się przekonałem i wręcz bardzo mi one podeszły, ale to nie o nich temat.

Co do bohaterów (bohatera) wątku to czekam na nowy album, o którym co rusz pojawiają się jakieś wzmianki na fejsie, głównie u panów z Satyr i Koń, bo zdaje się kumplują się ze Snorre.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
czekam na nowy album, o którym co rusz pojawiają się jakieś wzmianki
To sobie poczekasz do usranej śmierci bo ten nigdy się nie ukaże z prostej przyczyny Pan konfident woli łatwe pieniądze z nagrywania muzyki do filmów i zabawiania młodzieży setami jako DJ.

Metalem jest kompletnie znudzony. I niech tak pozostanie.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”