borsuk
Master Of Puppets
Posty: 149
Rejestracja: 5 lata temu

Wędrujący Wiatr

borsuk 5 lata temu

Obrazek Właśnie wyszła druga płyta - jak wrażenia?

Skład:
Razor - Drums, Vocals, Keyboards, Lyrics (2011-present) Pustota, Regna av Aska, Zmierzch (live), ex-Fall, Fluctus, ex-Deep-pression, ex-Morkr
Wojsław - Guitars, Bass, Lyrics (2011-present) Kres, Prav, Stworz, ex-Dystopia, ex-Psychotic Dimension, Dziejawa, Ludola, ex-Rising Winter

Dyskografia:
2013 - Tam, gdzie miesiąc opłakuje świt
2016 - O turniach, jeziorach i nocnych szlakach



MA: https://www.metal-archives.com/bands/W% ... 3540366351
BC: https://wedrujacywiatr.bandcamp.com/music
Widzew Łódź-Bałuty Pany

Tagi:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3763
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 5 lata temu

Wędrujący wiatr, to nie tylko problem każdego po spożyciu dużych ilości fasoli, co jest bardzo krępujące, gdy znajdujemy się w jakimś towarzystwie, to także znakomity zespół grający, tak, tak, Kochane Metale, black metal, nie żadne tam folkowe pierdololo. Jedyni obok Abusiveness związani z rodzimą wiarą ludzie, których muzyka nie wali cepelią, a dziewczyny nie trącają jej myszką. Wartością dodaną niejako do całości są także muzycy, którzy mają równo pod sufitem, co jest rzadkością w światku wyznawców piorunów, twarożków oraz innych tego typu bzdetów, będących teraz na fali na skutek zmęczenia chrześcijaństwem. Z głębokich worów piersi wam niosę oraz twórca tego pitu - pitu dla niepełnosprawnych słuchowo, stoi po przeciwnej stronie skali.

Dodatkowo polecam także neofolkową, patriotyczną fuchę na boku pod nazwą "Ludola".
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 5 lata temu

ecth 5 lata temu

Ludoli jeszcze idzie posłuchać, ale Wędrujący Wiatr to wieś w najgorszym stylu. Radio Zet rucha ten skansen bez wazeliny.
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 5 lata temu

Soulless 5 lata temu

Tam, gdzie Miesiąc opłakuje świt - leśny atmosferyczny Pagan Black ze zwierzakami i szumiącymi drzewami w tle. Zero wiochy i cepelii. Dwójki jeszcze nie słyszałem.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5576
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 5 lata temu

Oba albumy trafiają do mnie całkowicie. Ja leśny ludek jestem, choć z dużego miasta, ale jednak...Stąd właśnie całe to melancholijne, nieco przaśne, wiejskie momentami, nieco folkowe, ale przede wszystkim niesamowicie leśne granie łykam jak pelikan. Muszę kiedyś w końcu przetestować sobie na słuchawkach podczas swoich ulubionych wielogodzinnych leśnych spacerów.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 63
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth 5 lata temu

Jestem całkowicie urzeczony tymi dwoma albumami, piękny hołd oraz całkowicie oddanie piękna i cudownego charakteru naszym cudownym Bieszczadom, słuchając tych dźwięków można się tam myślami udać i całkowicie zapomnieć o wszelakich bolączkach czy udrękach :)
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 lata temu

Soulless pisze:Tam, gdzie Miesiąc opłakuje świt - leśny atmosferyczny Pagan Black ze zwierzakami i szumiącymi drzewami w tle. Zero wiochy i cepelii. Dwójki jeszcze nie słyszałem.
Nie odbiega stylistycznie. Niemniej poprzednia zrobiła na mnie lepsze wrażenie. Jednak to jest tak charakterystyczna muza, że może po prostu jedna płyta wystarczy? Słucha się tego transowo, baaardzo klimatycznie. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3763
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 5 lata temu

Koleś, który prowadzi http://bdprod.pl mówił, że będzie miał koszulki tej kapeli. Chętni niech dadzą znać mi na prv.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 63
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth 5 lata temu

Z chęcią bym przytulił nowy ciuszek od WW ;)
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

Kompozycyjnie i struktura jak budowane są kawałki tego projektu mocno przypomina mi dokonania pewnych panów z Austrii, którzy lubili sobie pobiegać ubrani w worki po ziemniakach. O ile muzyka Austriaków to syf i popelina tak Wędrujący Wiatr znalazł niszę na krajowej scenie i nagrywa wysokiej jakości dźwięki. Nie jestem fanem wszelkich atmosferyków i depresantów ale obie ich płyty dosyć często lecą w domu i nie powodują odruchów wymiotnych ani przysłowiowej nudy. Numery choć długie i rozbudowane nie kręcą się na zapętlonych paru riffach tylko trzymają ten przyrodniczy patos, który na całe szczęście nie zalatuje chlewikiem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3886
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 5 lata temu

A ja jakiś czas temu kupiłem debiut, bo leżał w zaprzyjaźnionym komisie, no i o ile akustyczne części nawet ładne, tak to całe pogańskie bzyczenie to o kant dupy można rozbić. Nuda i chuj. Z takich klimatów chyba tylko Stworz do mnie trafia i nie usypia.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Przeprosiłem się z dwójką... Coś musiałem mieć jakiś ból dupy, że narzekałem na ten album. Bardzo klimatyczny album. Świetnie rozwija poprzednie motywy. Co prawda mało co rozumiem ze śpiewu, ale trudno. Cała reszta perfekcyjnie wprowadza w nostalgiczny nastrój.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

Ruszył preorder na winylową edycję O turniach, jeziorach i nocnych szlakach. Ukaże się 300 sztuk. Gatefold, 2xLP. 22 grudnia 2019 roku, Werewolf.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 436
Rejestracja: 5 lata temu

Nathas 6 mies. temu

Nowy Wiatr Wędrujący w skórce ze złoceniami siedzący:
https://werewolf-webshop.pl/product/wed ... 7d173b068d

Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1352
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 6 mies. temu

Po pierwszym rzucie na uszy ze Spotify grokuję, że zasługuje na tę oprawę.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

No to razem z dwójeczką wpadnie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3763
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 5 mies. temu

Nie mój klimat zupełnie, zmęczyłem się po 20 minutach, ale obiektywnie patrząc, materiał świetny. Dopracowany, umiejętnie budujący nastrój, ciekawy aranżacyjnie. Gdybym słuchał takiego metalu, brałbym od razu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Nowy album bardzo udany. ale mam wrażenie, że bliżej mu do klimatu debiutu. Nie jest zarzut.
Muzycznie- totalny letarg, leniwie to się sączy. Absolutnie odradzam fanom muzyki technicznej. Tej tu nie ma. Ale dla tych, co "łowią" klimat- pozycja warta poznania.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 183
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 5 mies. temu

Zsamot pisze:
5 mies. temu
Nowy album bardzo udany. ale mam wrażenie, że bliżej mu do klimatu debiutu. Nie jest zarzut.
Muzycznie- totalny letarg, leniwie to się sączy. Absolutnie odradzam fanom muzyki technicznej. Tej tu nie ma. Ale dla tych, co "łowią" klimat- pozycja warta poznania.
Kolega trafił w samo sedno. Trzeba mieć na to ochotę, ale w swojej kategorii zdecydowanie się wyróżnia.
Stworz w "zimniejszym" klimacie, w sam raz na te przeplatanki zimy i przedwiośnia za oknem.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1352
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 5 mies. temu

Dowiało do mnie wreszcie CD i powiem Wam, że... no kurde, warto. Wygląda to zajebiście.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu

Nie zawiodłem się. Niby niczym nie zaskoczyli ale to, do czego przyzwyczaili jest znów i zupełnie wystarcza by odpalać płytę po kilka razy z rzędu.
Są melodie i bardzo klimatyczna, leśna muza pełna zadumy i nostalgii. Tu nie chodziło przecież o fajerwerki tylko o atmosferę.
No i w końcu słychać wyraźniej perkusję czego trochę mi brakowało na poprzednich albumach.
W kilku miejscach dorzucilbym ewentualnie mocniejsze wokale..ale może to moje widzimisię..
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2472
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 mies. temu

↑ o to to. Zgadzam się w zupełności. Doskonale to buja, wciąga w ten nostalgiczny klimacik, relaksuje, odpręża.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Tak mnie dzisiaj naszło na te wiatry i leci już trzeci raz nowy album. Zaskoczenia nie ma bo oni grają cały czas tak samo. Płyta wypchana do granic możliwości dźwiękami więc seans do łatwych nie należy stąd też kiedy leciała zrobiłem sobie kolację, porozmawiałem przez telefon, pozmywałem i pooglądałem księżyc. Tyle czynności a oni dalej grali!!! Za chuja nie idzie zrozumieć co śpiewają ale pogwizdać już można bo patenty oklepane. Najlepszy kawałek to ten Wierzba-Wieszczka, kiedy pani tak ładnie mówi a on tak krótko trwa. Chcesz powąchać las nocą, zamoczyć się w jakimś leśnym bagnie i posłuchać rechotu żabek to tu są takie kwiatki jako przerywniki między czterem długimi klocami. Atmosferyczny black metal z założenia miał robić atmosferę klimatu, wprowadzać nastrój i takie tam. Ktoś kto go wymyślił zapomniał tylko o jednym, że atmosferyczny black metal nie musi trwać 70-90 min na płycie a kawałki nie muszą kręcić się tyle czasu, że można ugotować ryż albo kaszę. Mówiąc inaczej zapomniał, że nie może być nudny a takie jest prawie 100% zespołów z gatunku. Wędrujący Wiatr pod tym względem nie jest wyjątkiem. Wynudzić się można tak, że dało by się zrobić epizod 1000 sposobów na śmierć. Słuchać dla przyjemności nie da rady albo będzie niemiłosiernie ciężko. Jako podkład pod gry w stylu Grzybobranie będzie idealne.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3763
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 mies. temu

Kurwa, Hajasz, przy takiej muzyce można nawet ukręcić makowca !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

TITELITURY pisze:
4 mies. temu
Kurwa, Hajasz, przy takiej muzyce można nawet ukręcić makowca !
Kierwa 70 min kręcenia makowca to masz takie obtarcia, że na OIOMie wylądujesz.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”