Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Behemoth

Pogan696 10 mies. temu

Zsamot pisze:
Pogan696 pisze:
10 mies. temu
Nergal ewidentnie przeżywa kryzys wieku średniego. Obserwuje jego Instagrama i stwierdzam... żałosne. Najlepsze są wstawki ze studia jak Orion, Inferno, czy Seth próbują coś nagrać i muszą znosić pajacowanie Adasia..., a w tle piątki z Piaskiem i podróby koszulek Kreator.
Skoro poświęcasz czas na taką miernotę, to zastanów się, czy to nie Ty tu Jesteś stratny...
Obserwuje kilkanaście kont "metalowych tuzów" i ze względów marketingowych Nergal, prowadzi biznes najlepiej. Dla mnie jest to żałosne, ale w porównaniu do innych to Nergal i Beh robi marketingowy hajs. Rysowane kutasy, geje, profanacja, stopy, wycieczki, drogie alko, własny interes, gwiazdy... to się kręci. Następny album Beh rozbije bank.

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3820
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Pogan696 pisze:
10 mies. temu
Obserwuje kilkanaście kont "metalowych tuzów"
Kup sobie lepiej lornetkę i zacznij obserwować ptaki.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

Widzę, że dyskusja nadal zatacza błędne koło, czyli jedni się naśmiewają, a drudzy wytykają naśmiewającym się, że „bezwstydnie” wchodzą w posiadanie wiedzy potrzebnej do tego, żeby się naśmiewać.

Ironia polega na tym, że obie strony monitorują ten temat.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1110
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 10 mies. temu

Kto tego tematu nie monitoruje? Oczywiście na dłuższa metę to jest męczące, ale potrafią się zdarzyć ciekawe wymiany zdań.

To miejsce jest swoistym katalizatorem emocji towarzyszących przekonaniom słuchaczy; głównie związanym z tzw. komercjalizacją muzyki - Behemoth, a właściwie Nergal jest idealnym przykładem na to, że można robić dobra muzę, jednocześnie parając się gównem, i co ciekawe, jedno i drugie przynosi mu konkretne zyski.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

Jeśli chodzi o jakość to trudno mieć większe zastrzeżenia do muzy Behemoth, ale sama treść to nigdy nie była moja bajka, a ostatni cover the Cure to jedno z najbardziej wzdrygnięcia wartych popełnień w historii tej muzyki w moim odczuciu.

Metal jest muzyką undergroundową, stąd ktoś, kto chce być jednocześnie muzykiem heavy metalowym i salonowym celebrytą, to IMO tak jakby chciał być jednocześnie dziewicą i kurwą uliczną.

A ta akcja z opylaniem podróbek na insta to wiocha do n-tej potęgi. Wielki filozof, który cytuje książki w wywiadach, a potem dorabia na fanach wciskając im jakąś tandetę za absurdalne pieniądze – dobre.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1110
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 10 mies. temu

Nekroskop pisze:
10 mies. temu

być jednocześnie dziewicą i kurwą uliczną.
Dobre. Choć sądzę, że historia może znać takie przypadki.

Edit;
Nekroskop pisze:
10 mies. temu

Metal jest muzyką undergroundową
Metal dawno temu wyszedł z podziemia.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

To zależy, co rozumieć przez podziemie, ale na pewno nadal jest to muzyka niszowa, której nie uświadczysz w popularnych stacjach radiowych i telewizyjnych. Ktoś, kto decyduje się grać metal, o ile nie jest idiotą, na pewno godzi się z tym, że najprawdopodobniej nigdy nie dorobi się bogactwa i wielkiej sławy swoją twórczością – w przeciwieństwie do wielu nie umiejących śpiewać wykonawców popowych, którzy trafili w gust masowego odbiorcy kilkoma hitami.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1110
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 10 mies. temu

Większość muzyki, także metalowej, jest szeroko dostępna chociażby w serwisach streamingowych, są wydawane albumy na łatwo dostępnych fizycznych nośnikach.

Underground muzyczny rozumiem jako taką niszę, gdzie naprawdę trzeba się postarać, żeby coś posłuchać; wykonać posunięcia daleko bardziej wykraczające poza wpisanie w przeglądarkę nazwy zespołu, rodzaju muzy, itp. A o szajsie pseudopiosenkarzy nie będę się wypowiadał, gdyż w większości to nie muzyka, tylko przekaz mający w tle coś, co muzykę kiepsko udaje.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

W dzisiejszym świecie wszystko jest łatwo dostępne i metal po prostu nie stanowi wyjątku. Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest to muzyka dla mas, bo chociaż nie trzeba się starać, żeby jej posłuchać, to żeby rzeczywiście słuchać metalu trzeba wykazać inicjatywę. Przeciętny Kowalski albo Grażyna wyłączą utwór heavy metalowy po kilku sekundach, bo jest to kompletnie nie ich świat.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 10 mies. temu

Jak nie dla mas, jak co najmniej kilka zespołów zapełnia stadiony. Nie dla mas to byli np. GG Allin, wczesny industrial, Stockhausen.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 10 mies. temu

pit pisze:
10 mies. temu
Jak nie dla mas, jak co najmniej kilka zespołów zapełnia stadiony. Nie dla mas to byli np. GG Allin, wczesny industrial, Stockhausen.
Dla mas dla mas - tylko ze z jednym ale. Wczesny extremalny metal to raczej (uwaga: słowo klucz) JESZCZE nie był, zupelnie jak GiGi. Sex Pistols i wczesny industrial... 30+ lat czyli inna epoka, generacja, mentalność itp.

A gdyby N nie robił publicznie piniendzuf, nosił kostkę i opinacze?

Metal dawno wyszedł z podziemia i ograniczonej ilości szuflad, tak jak blues, rock n roll, punk i hardcore
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

pit pisze:
10 mies. temu
Jak nie dla mas, jak co najmniej kilka zespołów zapełnia stadiony. Nie dla mas to byli np. GG Allin, wczesny industrial, Stockhausen.
Dużo ludzi w jednym miejscu ≠ masy. Na koncerty metalowe przychodzą co do zasady osoby, które słuchają takiej muzyki, a nie ktoś z przypadku. No chyba, że mówimy o naprawdę znanych kapelach jak Metallica czy Iron Maiden, na które chodzą też normiki.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 10 mies. temu

Nekroskop pisze:
10 mies. temu
Dużo ludzi w jednym miejscu ≠ masy. Na koncerty metalowe przychodzą co do zasady osoby, które słuchają takiej muzyki, a nie ktoś z przypadku. No chyba, że mówimy o naprawdę znanych kapelach jak Metallica czy Iron Maiden, na które chodzą też normiki.
Znowu się wypierdole i spieprzam. Pomijając najbardziej znane grupy muzyczne jakiegokolwiek gatunku, na resztę muzyki wcale nie chodzą normiki.

Metal, nawet extremalny jest już częścią popkulturowego mixu teraźniejszości w każdym cywilizowanym, świadomym i w miarę wolnym społeczeństwie. Oczywiście pewne jego części, powiedzmy elitarne, chcąc czy nie chcąc reprezentują piwniczną mniejszość, zakładam jednak że identycznie sprawy przedstawiają się gdziekolwiek byś nie posłuchał. Zapytaj o to wszystko czym jak by nie było obsypują nas nie-normixy na tym forum? Spójrz na siebie? Metal is dead!!! Żartuję ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

Tego typu dyskusje, nie poparte żadnymi danymi, sprowadzają się subiektywnego "wydaje mi się". Dziwne, że jeszcze nie pojawiły się argumenty z serii „pamiętam jak…”, „znam ludzi, którzy...”, „widziałem na własne oczy jak…” etc. Mnie się wydaje, że heavy metal jest muzyką niszową, która zdecydowanie pozostaje w cieniu topowych dziś wykonawców, którymi jesteśmy katowani przez media głównego nurtu. Tak wynika z moich obserwacji i analizy rzeczywistości. Być może słowo „undergroundowy” było przeze mnie użyte w niefortunny sposób, bo metal wywodzi się z podziemia, które w świecie internetu de facto nie istnieje, a ja miałem na myśli niszowy charakter gatunku.

Znalazłem na szybko jedynie takie badanie, w którym po pobieżnym przejrzeniu nie doszukałem się danych odnośnie liczebności fanów metalu na świecie. Wpadł mi też pod myszkę artykuł o tym, że „Metal jest najprężniej rozwijającym się gatunkiem na TuneCore”, który to artykuł cytowano w innych artykułach w kontekście rzekomej wielkiej popularności heavy metalu. Tyle że jeden z tych artykułów pod nagłówkiem o popularności traktuje o lojalności fanów, czyli że fani heavy metalu wykazują największe zainteresowanie muzyką, której słuchają. Nie dziwi to ani trochę patrząc chociażby na to forum, gdzie ludzie non stop gadają o różnych albumach, licytowaniu winyli, płyt CD, rewelacjach z dawnych czasów itd. Przeciętny człowiek niespecjalnie interesuje się muzyką, której słucha – coś mu wpadnie w ucho, posłucha, zapomni. Lojalności nie należy jednak mylić z popularnością.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2418
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: BLACK METAL

Pan Efilnikufesin 10 mies. temu

Nekroskop pisze:
10 mies. temu
Tego typu dyskusje, nie poparte żadnymi danymi, sprowadzają się subiektywnego "wydaje mi się". Dziwne, że jeszcze nie pojawiły się argumenty z serii „pamiętam jak…”, „znam ludzi, którzy...”, „widziałem na własne oczy jak…” etc. Mnie się wydaje, że heavy metal jest muzyką niszową, która zdecydowanie pozostaje w cieniu topowych dziś wykonawców, którymi jesteśmy katowani przez media głównego nurtu. Tak wynika z moich obserwacji i analizy rzeczywistości. Być może słowo „undergroundowy” było przeze mnie użyte w niefortunny sposób, bo metal wywodzi się z podziemia, które w świecie internetu de facto nie istnieje, a ja miałem na myśli niszowy charakter gatunku.

Znalazłem na szybko jedynie takie badanie, w którym po pobieżnym przejrzeniu nie doszukałem się danych odnośnie liczebności fanów metalu na świecie. Wpadł mi też pod myszkę artykuł o tym, że „Metal jest najprężniej rozwijającym się gatunkiem na TuneCore”, który to artykuł cytowano w innych artykułach w kontekście rzekomej wielkiej popularności heavy metalu. Tyle że jeden z tych artykułów pod nagłówkiem o popularności traktuje o lojalności fanów, czyli że fani heavy metalu wykazują największe zainteresowanie muzyką, której słuchają. Nie dziwi to ani trochę patrząc chociażby na to forum, gdzie ludzie non stop gadają o różnych albumach, licytowaniu winyli, płyt CD, rewelacjach z dawnych czasów itd. Przeciętny człowiek niespecjalnie interesuje się muzyką, której słucha – coś mu wpadnie w ucho, posłucha, zapomni. Lojalności nie należy jednak mylić z popularnością.
Czyli ze Metylowce (plci obojga) sa de best?
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

Nie wiem, czy “the best”, ale na pewno ludzie słuchający metalu wykazują się w jakimś stopniu pasją (nie, nie chcę znowu tej dyskusji zaczynać) do muzyki – w przeciwieństwie do typowego kmiota, któremu w słuchawkach dousznych leci jakieś umca-umca-jeb-jeb. Zresztą, jak już wyżej napomknąłem, żeby w ogóle zacząć słuchać metalu trzeba wykazać się jakąś ciekawością i inicjatywą, bo z natury rzeczy nie jest to muzyka traktowana poważnie przez społeczeństwo i najczęściej też najbliższe otoczenie. Np. przecięta dziewczyna albo młoda kobieta interesuje się bardziej identyfikacją marek 30 par ciuchów, które w jednym klipie nosi wyjąca przetworzonym cyfrowo głosem i trzęsąca gołą dupą baba. Natomiast przeciętnemu Łysemu imponuje częstotliwość bluzgów na sekundę oraz częste wspominanie o ruchaniu i napierdalaniu kogoś po mordzie. Na wsi króluje Martyniuk ze swoim kaczym Akcentem, bo można to łatwo zaśpiewać pod sklepem z tanimi winami. I tak dalej… Mało kogo interesują jakieś tam pressingi, najlepsi perkusiści czy dobra jakość dźwięku.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 10 mies. temu

Co do samej pasji, związkach chemicznych w mózgu blablabla, to ja już swoje stanowisko wyłożyłem wcześniej i je podtrzymuję. Natomiast sam fakt lojalności o której piszesz akurat wcale nie jest domeną tylko i wyłącznie metalowców, bo jest od groma pasjonatów i maniaków jazzu, szeroko pojętej muzyki elektronicznej czy rapu, którzy podchodzą do tej swojej pasji w taki sam sposób jak my. Po prostu większość metaluchów skupia się tylko na środowisku sobie podobnych i tego nie zauważa.

Ewentualnie są (jak niestety większość) lifemetalowymi tłukami z brudem pod paznokciem. Hehe, SLAYER KURWA.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
10 mies. temu
sam fakt lojalności o której piszesz akurat wcale nie jest domeną tylko i wyłącznie metalowców
Oczywiście, dlatego napisałem w pierwszym zdaniu "nie wiem, czy the best" - mając na myśli dokładnie to, o czym napisałeś.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 10 mies. temu

Nekroskop pisze:
10 mies. temu
Np. przecięta dziewczyna albo młoda kobieta interesuje się bardziej identyfikacją marek 30 par ciuchów, które w jednym klipie nosi wyjąca przetworzonym cyfrowo głosem i trzęsąca gołą dupą baba. Natomiast przeciętnemu Łysemu imponuje częstotliwość bluzgów na sekundę oraz częste wspominanie o ruchaniu i napierdalaniu kogoś po mordzie. Na wsi króluje Martyniuk ze swoim kaczym Akcentem, bo można to łatwo zaśpiewać pod sklepem z tanimi winami. I tak dalej… Mało kogo interesują jakieś tam pressingi, najlepsi perkusiści czy dobra jakość dźwięku.
Piękna generalizacja. Aż mi się łza w oku zakręciła.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

Też się wzruszyłem.
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 321
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro 10 mies. temu

Tak na marginesie zrobiłem swego czasu taką oto ankietę. Muza i piwo.

Obrazek
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

Musiałbyś taką ankietę zrobić na próbce reprezentatywnej w odniesieniu do całego społeczeństwa, żeby miała jakąkolwiek wartość informacyjną.
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 321
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro 10 mies. temu

Wiem, to nie jest "sondaż wyborczy".
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 10 mies. temu

Ale że o co chodzi, że tych wszystkich zjebanych szarpidrutów nie da się słuchać na trzeźwo? Bez przesady.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 321
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro 10 mies. temu

deathwhore pisze:
10 mies. temu
Ale że o co chodzi, że tych wszystkich zjebanych szarpidrutów nie da się słuchać na trzeźwo? Bez przesady.
Są też piwa bezalkoholowe.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 10 mies. temu

Nekroskop pisze:Metal jest muzyką undergroundową, stąd ktoś, kto chce być jednocześnie muzykiem heavy metalowym i salonowym celebrytą, to IMO tak jakby chciał być jednocześnie dziewicą i kurwą uliczną.
Underground skończył się na Kill'em All :). Pokaż mi kapelę, której choć jeden kawałek nie śmiga na YouTube, ale nie ma jej na fejsie, albo na Insta? Underground zależy teraz od słuchacza, który sobie wmawia, że "tego nie znajdziesz", a drugi bardziej ogarnięty powie Ci "potrzymaj mi piwo". W metalu teraz nie ma czegoś wyjątkowego ze względu na to, że czegoś nie znajdziesz, tylko ze względu na wyjątkowe brzmienie. To teraz może wyróżniać metalowe kapele od reszty. Wszystko inne to mainstream.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 10 mies. temu

Pogan696 pisze:
10 mies. temu
Underground skończył się na Kill'em All :).
Przeczytaj resztę postów pod tym, do którego się odnosiłeś – doprecyzowałem, co miałem na myśli:
Nekroskop pisze:
10 mies. temu
Być może słowo „undergroundowy” było przeze mnie użyte w niefortunny sposób, bo metal wywodzi się z podziemia, które w świecie internetu de facto nie istnieje, a ja miałem na myśli niszowy charakter gatunku.
A jeśli chodzi o dostępność, to tzw. białe kruki nadal istnieją. Niektóre są na yt w kiepskiej jakości, innych nie ma nawet na yt. Jeśli chce się takich rzeczy posłuchać w przyzwoitej jakości, to trzeba szukać po forach z rarytasami albo wydać spore pieniądze na discogs. Podobna rzecz tyczy się rzadkich, nieskompresowanych pressingów. Sam poluję na album za 600 zł; gdybym raz miał kasę na zbyciu to bym go w końcu kupił, ale być może na szczęście nie miałem.

Zgadzam się, że dzisiaj to właśnie brzmienie wyróżnia kapele. Większość metalu ma dzisiaj to charakterystyczne, zbyt mocno ocieplone i suche brzmienie, dostosowane pod kompresję dynamiki i wysoką głośność. Perkusja brzmi przez to jak napierdalanie w stary karton.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3539
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 9 mies. temu

Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: 9 mies. temu

Okkultist 8 mies. temu

Najlepszy okres Behemoth to ten, kiedy grali podziemny black metal. Demówki The Return of the Northern Moon i ...From the Pagan Vastlands, a później albumy Sventevith (Storming Near the Baltic) i Grom oraz EP wypuszczone pomiędzy nimi And the Forests Dream Eternally. Są to ważne dzieła polskiego black metalu i wszystkie te wydawnictwa mają w sobie klimat lat 90, z silnym wpływem dźwięków norweskich i pogaństwa. No, a później Nergal stwierdził, że pierdoli to podziemie, bo woli być gwiazdorem. Więc zmienił styl muzyczny, zrobił paznokcie i przeszedł na satanizm. ''Pandemonic Incantations'' nie lubię. Następne Satanica i Thelema.6 to jedne z lepszych albumów jakie ten zespół wydał po tych wszystkich zmianach. ''Zośka'' i ''Demigod'' to raczej nudny brutalny death metal. Napierdalanie bez sensu i duszy. ''The Apostasy'' podobnie jak ''Demigod'', ale tam jakby jeszcze przyśpieszyli i dołożyli jakieś dźwięki tybetańskie z podróży Nergala. Ogólnie album niezbyt ciekawy. Za to Evangelion to już coś. Taki dosyć dobry ''blackened death metal'' jak to niektórzy mówią. Ma pierdolnięcie, nie jest nudny i posiada jakiś tam przekaz. Przynajmniej ciekawszy niż trzy poprzednie płyty. Wokalnie to nieźle wypadł Maciej Maleńczuk śpiewając o Lucyferze. Teksty Micińskiego zawsze są bardzo ciekawe, więc to też na plus. ''The Satanist'' to już komercyjny sukces Behemoth. Początek tego albumu, czyli trzy pierwsze utwory są wkurwiające, ale od czwartego Ora pro Nobis Lucifer do końca da się tego słuchać. Niektóre utwory jak ten wspomniany wcześniej i Ben Sahar , In the Absence ov Light z fenomenalnymi bębnami Inferno i tekstem Gombrowicza oraz końcowy O Father O Satan O Sun! wpadają w ucho. Czyli jest nawet dobrze, ale za dużo szumu wokół tego albumu. Panuje taki jebany trend, że album-sukces się kontynuuje, tylko w trochę innym stylu. Takie właśnie jest ''I Loved You at Your Darkest'', czyli ''The Satanist'' w wersji occult rock. Wydaje mi się, że lepiej ten gatunek grało The Devil's Blood, no ale Nergal i spółka też postanowili spróbować. Jest tam trochę blacku, którego jakby więcej w muzyce Behemoth od sławnego ''The Satanist'', ale całościowo mnie to nie przekonuje. Przed i po wydaniu tego pełniaka było tyle szumu, że szkoda gadać. Przy okazji wydali masę niepotrzebnego ''merchu'', żeby więcej pieniędzy wyciągnąć z kieszeni fanów posiadających czworonogi. EPka ''A Forest'' ma ten sam cel, czyli pieniądze. Słaby cover kultowego The Cure w dwóch wersjach z Niklasem i dwa utwory brzmiące jak ''ILYAYD''. Kompletnie to niepotrzebne. Już lepiej było to dołożyć na jakąś fanowską reedycje ostatniego albumu jako bonusy z karmą dla psów.
World Without End
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 8 mies. temu

Okkultist pisze: Najlepszy okres Behemoth to ten, kiedy grali podziemny black metal. Demówki The Return of the Northern Moon i ...From the Pagan Vastlands, a później albumy Sventevith (Storming Near the Baltic) i Grom oraz EP wypuszczone pomiędzy nimi And the Forests Dream Eternally.
Nie jest najlepszy, bo to amatorskie plumkanie, za marny hajs. Wszystkie te wydawnictwa jakby wyszły w takiej formie dzisiaj, zostały by spacyfikowane. Mają wartość historyczną i sentymentalną.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 8 mies. temu

Popieram, podziemny black metal w wykonaniu Behemoth to co najwyżej niedojebany black metal o wartości wyłącznie historycznej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

Metal w wykonaniu Behemoth to co najwyżej niedojebany metal o wartości historycznej i marketingowej.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: 9 mies. temu

Okkultist 8 mies. temu

deathwhore pisze:
8 mies. temu
Metal w wykonaniu Behemoth to co najwyżej niedojebany metal o wartości historycznej i marketingowej.
Hahaha, z naciskiem na marketingowej. :lol:

Stare ''amatorskie plumkanie'' w stylu norweskim ma bardzo fajny klimat. Nie to ta współczesna komercha i karma dla psów.
World Without End
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 8 mies. temu

Hola, hola... nie można się zapędzać ze względu na "gwiazdorstwo". To, że Beh gra przed Slipknot, na Ozzfest itp. to nie znaczy, ze wali gównem. To, że Beh gwiazdorzy, to nie znaczy, że wali disco. Wg mnie mimo, że nasze polskie gwiazdy są nad wyraz popularne, nie znaczy, że nie wyjebali się z ekstremy? Ja np. cieszę się, żę Nergi zbija piony z tuzami, chwali się hajsem, nową dupą i gitarami. Tego trzeba naszej polskiej, biednej zapyziałej scenie... niech się dzieje, jak to było w Odrazie ;).
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: 9 mies. temu

Okkultist 8 mies. temu

Pogan696 pisze:
8 mies. temu
Hola, hola... nie można się zapędzać ze względu na "gwiazdorstwo". To, że Beh gra przed Slipknot, na Ozzfest itp. to nie znaczy, ze wali gównem. To, że Beh gwiazdorzy, to nie znaczy, że wali disco. Wg mnie mimo, że nasze polskie gwiazdy są nad wyraz popularne, nie znaczy, że nie wyjebali się z ekstremy? Ja np. cieszę się, żę Nergi zbija piony z tuzami, chwali się hajsem, nową dupą i gitarami. Tego trzeba naszej polskiej, biednej zapyziałej scenie... niech się dzieje, jak to było w Odrazie ;).
Dlatego napisałem wyżej, co w tym współczesnym Behemoth lubię, a co nie. Zachowania Nergala oczywiście nie, haha. :lol: Ale to dobrze, że przynajmniej ma dziewczynę. :lol: W każdym bądź razie wolę Behemoth niż te wszystkie Odrazy, Gruzje, Furie... A co do tzw. polskiej sceny to dla mnie słabiutko jest teraz. Są wyjątki, ale tak ogólnie to bywało lepiej. ;)
World Without End
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

A niech mu się wiedzie jak najlepiej, jak dla mnie Metallica może grać przed nim supporty. Nie jestem zawistny. To na pewno całkiem równy, inteligentny gość, który celowo robi z siebie czasem debila, bo przelicza to na konkretne pieniądze. Szkoda tylko, że nie ma talentu do pisania piosenek, które złożyłyby się na płytę, której mogę dosłuchać do końca, a nie przysnąć po drodze.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 8 mies. temu

Pogan696 pisze:
8 mies. temu
Hola, hola... nie można się zapędzać ze względu na "gwiazdorstwo". To, że Beh gra przed Slipknot, na Ozzfest itp. to nie znaczy, ze wali gównem.
Myślę, że każdy tu mówi o swojej opinii o MUZYCE Behemoth, niezależnie od tego, gdzie i kiedy grają. Dla mnie ten zespół jest z minimalnymi wyjątkami typu Antichristian Phenomenon - niesłuchalny, bo po prostu sztuczny na maksa we wszystkim, co robi i taki był zanim dorobił się statusu wielkiej gwiazdy, a w sztuce nie ma nic ważniejszego od szczerości potrzeby jej tworzenia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
Pogan696 pisze:
8 mies. temu
Hola, hola... nie można się zapędzać ze względu na "gwiazdorstwo". To, że Beh gra przed Slipknot, na Ozzfest itp. to nie znaczy, ze wali gównem.
Myślę, że każdy tu mówi o swojej opinii o MUZYCE Behemoth, niezależnie od tego, gdzie i kiedy grają. Dla mnie ten zespół jest z minimalnymi wyjątkami typu Antichristian Phenomenon - niesłuchalny, bo po prostu sztuczny na maksa we wszystkim, co robi i taki był zanim dorobił się statusu wielkiej gwiazdy, a w sztuce nie ma nic ważniejszego od szczerości potrzeby jej tworzenia.
Sugerujesz, że Darski Adam syn Zenona nie czuł potrzeby tworzenia muzyki? Matka go zmuszała?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 8 mies. temu

Z pewnością miał palącą potrzebę zaistnienia, a czy czuł wewnętrzną potrzebę grania zrzyny z Nile - nie mam pewności :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 8 mies. temu

W tej chwili nikt z twardych, nie lubi Beha, bo tak trzeba,... ale to, nie zmienia faktu, że mimo statusu gwiazdy nadal robią ekstremę. Koncertowali z największymi, sprzedawali najwięcej płyt za granicą, a Adaś jako manager robi robotę, promując nie tylko siebie, kapelę, ale i polską muzę... pomijając jakieś pierdy z LGBT, "Jebać PiS" i inne populistyczne, gówno warte hasła. Vader zjebał, Decapitaited. To wszystko zlizał Behemoth. Można mieć w dupie, ale lepszej reklamy za granicą nie mamy... . Słuchaj lub miej w dupie, reszta sama na siebie zarobi.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

yog pisze: Z pewnością miał palącą potrzebę zaistnienia, a czy czuł wewnętrzną potrzebę grania zrzyny z Nile - nie mam pewności
Potrzeba jest potrzeba. Nie poradzisz. To czy chciał akurat taką muzykę napisać w danym momencie z powodu takiego czy się podoba czy dlatego, że taka akurat jest modna, to już inna sprawa. Ale na pewno szczerze czuł potrzebę jej wydania.

Ja akurat myślę, że on nagrywa te piosenki serio takie, jakie mu w danym momencie leżą na serduszku. A nie z powodu kalkulacji jaka muzyka sprzeda się akurat teraz. Niestety talentu menagerskiego ma więcej niż muzycznego. Przynajmniej jeżeli chodzi o moje wrażenia.
Pogan696 pisze:mimo statusu gwiazdy nadal robią ekstremę.
No chyba już nie robią.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 518
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 8 mies. temu

Ehh to zależy od punktu widzenia. Wg mnie następna płyta Behemoth będzie znowu przepełniona teatralnym satanizmem, po to, aby całość się sprzedała jak cały antyklerykalizm. Nie miejmy wątpliwości, kościół katolicki jest w dupie w dzisiejszych czasach i Beh nie przejdzie obojętnie obok takiej koniunktury bez echa. Biznes. Na Łowcy Androidów przyjdzie czas.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 8 mies. temu

Najlepszy Behemoth to ten, kiedy już nie było lasu, ale jeszcze nie było plastikowego death metalu, czyli Pandemonic Incantations. Zdecydowanie najlepszy materiał i, skoro mówimy o szczerości, uważam, że jeden z bardziej autentycznych w wykonaniu zespołu.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

Ty mie ziomek wyglądasz trochę na behemotowca
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2246
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 8 mies. temu

Pogan696 pisze:
8 mies. temu
kościół katolicki jest w dupie w dzisiejszych czasach
Oj chyba jeszcze nie do końca. Zgodzę się że jest w najgorszej formie chyba w całej historii, ale nadal to skurwysyńska siła przynajmniej u nas.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: 9 mies. temu

Okkultist 8 mies. temu

Vortex pisze:
8 mies. temu
Pogan696 pisze:
8 mies. temu
kościół katolicki jest w dupie w dzisiejszych czasach
Oj chyba jeszcze nie do końca. Zgodzę się że jest w najgorszej formie chyba w całej historii, ale nadal to skurwysyńska siła przynajmniej u nas.
No właśnie. W naszym kraju ten cały antyklerykalizm skończy się, co najwyżej na kolejnych filmach o zboczeńcach w czarnych sutannach (których i tak nikt nie wsadzi do więzienia), tekstach Tygodnika ''Nie'', procesach Nergala i nowej płycie Behemoth. Tymczasem kościół nadal będzie okradać Polaków i wpływać na politykę. Zwykli ludzie buntują się co raz bardziej przeciwko władzy kościoła, ale powiedzmy sobie szczerze, że wszystkie te hasła typu ''rozdzielić kościół od państwa'' to kiełbasa wyborcza.
World Without End
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Okkultist pisze:
8 mies. temu
Vortex pisze:
8 mies. temu
Pogan696 pisze:
8 mies. temu
kościół katolicki jest w dupie w dzisiejszych czasach
Oj chyba jeszcze nie do końca. Zgodzę się że jest w najgorszej formie chyba w całej historii, ale nadal to skurwysyńska siła przynajmniej u nas.
No właśnie. W naszym kraju ten cały antyklerykalizm skończy się, co najwyżej na kolejnych filmach o zboczeńcach w czarnych sutannach (których i tak nikt nie wsadzi do więzienia), tekstach Tygodnika ''Nie'', procesach Nergala i nowej płycie Behemoth. Tymczasem kościół nadal będzie okradać Polaków i wpływać na politykę. Zwykli ludzie buntują się co raz bardziej przeciwko władzy kościoła, ale powiedzmy sobie szczerze, że wszystkie te hasła typu ''rozdzielić kościół od państwa'' to kiełbasa wyborcza.
Jedno słowo: Irlandia.

Kościół w Polsce jeszcze nie jest w dupie, ale wisi na jej krawędzi - trzymany przez PiS, które blokuje np. wszelkie inicjatywy rozliczeniowe (jak komisję do spraw pedofilii w kościele). Upadku nie da się już jednak IMO zatrzymać, można go co najwyżej spowolnić, bo kościół sukcesywnie się kompromituje i traci tzw. rząd dusz, a to właśnie ze strachu przed wpływem kościoła na elektorat bano się go ruszyć. Do tego dochodzi laicyzacja, która jest tendencją w całym zachodnim świecie. Za moich czasów nie chodzenie na religię było "dziwne", a dziś staje się to modne wśród młodzieży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

U mnie w szkole to, że ktoś jest dzieckiem ateistów i na religię nie chodzi (podstawówka) albo sam nie chce (później) było normą, ale to może kwestia miasta, chociaż moje osiedle było mocno wiejskie.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 804
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

To już nie wiem, bo ja miałem chłopaka z niewierzącej rodziny w klasie i się chował do kibla jak ksionc szedł korytarzem na przerwie. Mam też znajomą ze wsi, której rodzice regularnie dzwonią z kontrolnym pytaniem, czy była na mszy w niedzielę.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 8 mies. temu

Pewnie zależy od miejsca, widać w Wawie nawet na obrzeżach 20 lat temu ludzie mieli raczej wyjebane i wszyscy raczej wychodzili z założenia, że to prywatna sprawa.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Black Metal”