Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 343
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Behemoth

Pogan696 3 tyg. temu

Zsamot pisze:
Pogan696 pisze:
3 tyg. temu
Nergal ewidentnie przeżywa kryzys wieku średniego. Obserwuje jego Instagrama i stwierdzam... żałosne. Najlepsze są wstawki ze studia jak Orion, Inferno, czy Seth próbują coś nagrać i muszą znosić pajacowanie Adasia..., a w tle piątki z Piaskiem i podróby koszulek Kreator.
Skoro poświęcasz czas na taką miernotę, to zastanów się, czy to nie Ty tu Jesteś stratny...
Obserwuje kilkanaście kont "metalowych tuzów" i ze względów marketingowych Nergal, prowadzi biznes najlepiej. Dla mnie jest to żałosne, ale w porównaniu do innych to Nergal i Beh robi marketingowy hajs. Rysowane kutasy, geje, profanacja, stopy, wycieczki, drogie alko, własny interes, gwiazdy... to się kręci. Następny album Beh rozbije bank.

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 tyg. temu

Pogan696 pisze:
3 tyg. temu
Obserwuje kilkanaście kont "metalowych tuzów"
Kup sobie lepiej lornetkę i zacznij obserwować ptaki.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

Widzę, że dyskusja nadal zatacza błędne koło, czyli jedni się naśmiewają, a drudzy wytykają naśmiewającym się, że „bezwstydnie” wchodzą w posiadanie wiedzy potrzebnej do tego, żeby się naśmiewać.

Ironia polega na tym, że obie strony monitorują ten temat.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 632
Rejestracja: rok temu

kurz 3 tyg. temu

Kto tego tematu nie monitoruje? Oczywiście na dłuższa metę to jest męczące, ale potrafią się zdarzyć ciekawe wymiany zdań.

To miejsce jest swoistym katalizatorem emocji towarzyszących przekonaniom słuchaczy; głównie związanym z tzw. komercjalizacją muzyki - Behemoth, a właściwie Nergal jest idealnym przykładem na to, że można robić dobra muzę, jednocześnie parając się gównem, i co ciekawe, jedno i drugie przynosi mu konkretne zyski.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

Jeśli chodzi o jakość to trudno mieć większe zastrzeżenia do muzy Behemoth, ale sama treść to nigdy nie była moja bajka, a ostatni cover the Cure to jedno z najbardziej wzdrygnięcia wartych popełnień w historii tej muzyki w moim odczuciu.

Metal jest muzyką undergroundową, stąd ktoś, kto chce być jednocześnie muzykiem heavy metalowym i salonowym celebrytą, to IMO tak jakby chciał być jednocześnie dziewicą i kurwą uliczną.

A ta akcja z opylaniem podróbek na insta to wiocha do n-tej potęgi. Wielki filozof, który cytuje książki w wywiadach, a potem dorabia na fanach wciskając im jakąś tandetę za absurdalne pieniądze – dobre.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 632
Rejestracja: rok temu

kurz 3 tyg. temu

Nekroskop pisze:
3 tyg. temu

być jednocześnie dziewicą i kurwą uliczną.
Dobre. Choć sądzę, że historia może znać takie przypadki.

Edit;
Nekroskop pisze:
3 tyg. temu

Metal jest muzyką undergroundową
Metal dawno temu wyszedł z podziemia.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

To zależy, co rozumieć przez podziemie, ale na pewno nadal jest to muzyka niszowa, której nie uświadczysz w popularnych stacjach radiowych i telewizyjnych. Ktoś, kto decyduje się grać metal, o ile nie jest idiotą, na pewno godzi się z tym, że najprawdopodobniej nigdy nie dorobi się bogactwa i wielkiej sławy swoją twórczością – w przeciwieństwie do wielu nie umiejących śpiewać wykonawców popowych, którzy trafili w gust masowego odbiorcy kilkoma hitami.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 632
Rejestracja: rok temu

kurz 3 tyg. temu

Większość muzyki, także metalowej, jest szeroko dostępna chociażby w serwisach streamingowych, są wydawane albumy na łatwo dostępnych fizycznych nośnikach.

Underground muzyczny rozumiem jako taką niszę, gdzie naprawdę trzeba się postarać, żeby coś posłuchać; wykonać posunięcia daleko bardziej wykraczające poza wpisanie w przeglądarkę nazwy zespołu, rodzaju muzy, itp. A o szajsie pseudopiosenkarzy nie będę się wypowiadał, gdyż w większości to nie muzyka, tylko przekaz mający w tle coś, co muzykę kiepsko udaje.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

W dzisiejszym świecie wszystko jest łatwo dostępne i metal po prostu nie stanowi wyjątku. Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest to muzyka dla mas, bo chociaż nie trzeba się starać, żeby jej posłuchać, to żeby rzeczywiście słuchać metalu trzeba wykazać inicjatywę. Przeciętny Kowalski albo Grażyna wyłączą utwór heavy metalowy po kilku sekundach, bo jest to kompletnie nie ich świat.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3022
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 tyg. temu

Jak nie dla mas, jak co najmniej kilka zespołów zapełnia stadiony. Nie dla mas to byli np. GG Allin, wczesny industrial, Stockhausen.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 tyg. temu

pit pisze:
3 tyg. temu
Jak nie dla mas, jak co najmniej kilka zespołów zapełnia stadiony. Nie dla mas to byli np. GG Allin, wczesny industrial, Stockhausen.
Dla mas dla mas - tylko ze z jednym ale. Wczesny extremalny metal to raczej (uwaga: słowo klucz) JESZCZE nie był, zupelnie jak GiGi. Sex Pistols i wczesny industrial... 30+ lat czyli inna epoka, generacja, mentalność itp.

A gdyby N nie robił publicznie piniendzuf, nosił kostkę i opinacze?

Metal dawno wyszedł z podziemia i ograniczonej ilości szuflad, tak jak blues, rock n roll, punk i hardcore
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

pit pisze:
3 tyg. temu
Jak nie dla mas, jak co najmniej kilka zespołów zapełnia stadiony. Nie dla mas to byli np. GG Allin, wczesny industrial, Stockhausen.
Dużo ludzi w jednym miejscu ≠ masy. Na koncerty metalowe przychodzą co do zasady osoby, które słuchają takiej muzyki, a nie ktoś z przypadku. No chyba, że mówimy o naprawdę znanych kapelach jak Metallica czy Iron Maiden, na które chodzą też normiki.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 tyg. temu

Nekroskop pisze:
3 tyg. temu
Dużo ludzi w jednym miejscu ≠ masy. Na koncerty metalowe przychodzą co do zasady osoby, które słuchają takiej muzyki, a nie ktoś z przypadku. No chyba, że mówimy o naprawdę znanych kapelach jak Metallica czy Iron Maiden, na które chodzą też normiki.
Znowu się wypierdole i spieprzam. Pomijając najbardziej znane grupy muzyczne jakiegokolwiek gatunku, na resztę muzyki wcale nie chodzą normiki.

Metal, nawet extremalny jest już częścią popkulturowego mixu teraźniejszości w każdym cywilizowanym, świadomym i w miarę wolnym społeczeństwie. Oczywiście pewne jego części, powiedzmy elitarne, chcąc czy nie chcąc reprezentują piwniczną mniejszość, zakładam jednak że identycznie sprawy przedstawiają się gdziekolwiek byś nie posłuchał. Zapytaj o to wszystko czym jak by nie było obsypują nas nie-normixy na tym forum? Spójrz na siebie? Metal is dead!!! Żartuję ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

Tego typu dyskusje, nie poparte żadnymi danymi, sprowadzają się subiektywnego "wydaje mi się". Dziwne, że jeszcze nie pojawiły się argumenty z serii „pamiętam jak…”, „znam ludzi, którzy...”, „widziałem na własne oczy jak…” etc. Mnie się wydaje, że heavy metal jest muzyką niszową, która zdecydowanie pozostaje w cieniu topowych dziś wykonawców, którymi jesteśmy katowani przez media głównego nurtu. Tak wynika z moich obserwacji i analizy rzeczywistości. Być może słowo „undergroundowy” było przeze mnie użyte w niefortunny sposób, bo metal wywodzi się z podziemia, które w świecie internetu de facto nie istnieje, a ja miałem na myśli niszowy charakter gatunku.

Znalazłem na szybko jedynie takie badanie, w którym po pobieżnym przejrzeniu nie doszukałem się danych odnośnie liczebności fanów metalu na świecie. Wpadł mi też pod myszkę artykuł o tym, że „Metal jest najprężniej rozwijającym się gatunkiem na TuneCore”, który to artykuł cytowano w innych artykułach w kontekście rzekomej wielkiej popularności heavy metalu. Tyle że jeden z tych artykułów pod nagłówkiem o popularności traktuje o lojalności fanów, czyli że fani heavy metalu wykazują największe zainteresowanie muzyką, której słuchają. Nie dziwi to ani trochę patrząc chociażby na to forum, gdzie ludzie non stop gadają o różnych albumach, licytowaniu winyli, płyt CD, rewelacjach z dawnych czasów itd. Przeciętny człowiek niespecjalnie interesuje się muzyką, której słucha – coś mu wpadnie w ucho, posłucha, zapomni. Lojalności nie należy jednak mylić z popularnością.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1753
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gówno

Pan Efilnikufesin 3 tyg. temu

Nekroskop pisze:
3 tyg. temu
Tego typu dyskusje, nie poparte żadnymi danymi, sprowadzają się subiektywnego "wydaje mi się". Dziwne, że jeszcze nie pojawiły się argumenty z serii „pamiętam jak…”, „znam ludzi, którzy...”, „widziałem na własne oczy jak…” etc. Mnie się wydaje, że heavy metal jest muzyką niszową, która zdecydowanie pozostaje w cieniu topowych dziś wykonawców, którymi jesteśmy katowani przez media głównego nurtu. Tak wynika z moich obserwacji i analizy rzeczywistości. Być może słowo „undergroundowy” było przeze mnie użyte w niefortunny sposób, bo metal wywodzi się z podziemia, które w świecie internetu de facto nie istnieje, a ja miałem na myśli niszowy charakter gatunku.

Znalazłem na szybko jedynie takie badanie, w którym po pobieżnym przejrzeniu nie doszukałem się danych odnośnie liczebności fanów metalu na świecie. Wpadł mi też pod myszkę artykuł o tym, że „Metal jest najprężniej rozwijającym się gatunkiem na TuneCore”, który to artykuł cytowano w innych artykułach w kontekście rzekomej wielkiej popularności heavy metalu. Tyle że jeden z tych artykułów pod nagłówkiem o popularności traktuje o lojalności fanów, czyli że fani heavy metalu wykazują największe zainteresowanie muzyką, której słuchają. Nie dziwi to ani trochę patrząc chociażby na to forum, gdzie ludzie non stop gadają o różnych albumach, licytowaniu winyli, płyt CD, rewelacjach z dawnych czasów itd. Przeciętny człowiek niespecjalnie interesuje się muzyką, której słucha – coś mu wpadnie w ucho, posłucha, zapomni. Lojalności nie należy jednak mylić z popularnością.
Czyli ze Metylowce (plci obojga) sa de best?
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

Nie wiem, czy “the best”, ale na pewno ludzie słuchający metalu wykazują się w jakimś stopniu pasją (nie, nie chcę znowu tej dyskusji zaczynać) do muzyki – w przeciwieństwie do typowego kmiota, któremu w słuchawkach dousznych leci jakieś umca-umca-jeb-jeb. Zresztą, jak już wyżej napomknąłem, żeby w ogóle zacząć słuchać metalu trzeba wykazać się jakąś ciekawością i inicjatywą, bo z natury rzeczy nie jest to muzyka traktowana poważnie przez społeczeństwo i najczęściej też najbliższe otoczenie. Np. przecięta dziewczyna albo młoda kobieta interesuje się bardziej identyfikacją marek 30 par ciuchów, które w jednym klipie nosi wyjąca przetworzonym cyfrowo głosem i trzęsąca gołą dupą baba. Natomiast przeciętnemu Łysemu imponuje częstotliwość bluzgów na sekundę oraz częste wspominanie o ruchaniu i napierdalaniu kogoś po mordzie. Na wsi króluje Martyniuk ze swoim kaczym Akcentem, bo można to łatwo zaśpiewać pod sklepem z tanimi winami. I tak dalej… Mało kogo interesują jakieś tam pressingi, najlepsi perkusiści czy dobra jakość dźwięku.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2437
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 tyg. temu

Co do samej pasji, związkach chemicznych w mózgu blablabla, to ja już swoje stanowisko wyłożyłem wcześniej i je podtrzymuję. Natomiast sam fakt lojalności o której piszesz akurat wcale nie jest domeną tylko i wyłącznie metalowców, bo jest od groma pasjonatów i maniaków jazzu, szeroko pojętej muzyki elektronicznej czy rapu, którzy podchodzą do tej swojej pasji w taki sam sposób jak my. Po prostu większość metaluchów skupia się tylko na środowisku sobie podobnych i tego nie zauważa.

Ewentualnie są (jak niestety większość) lifemetalowymi tłukami z brudem pod paznokciem. Hehe, SLAYER KURWA.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

DiabelskiDom pisze:
3 tyg. temu
sam fakt lojalności o której piszesz akurat wcale nie jest domeną tylko i wyłącznie metalowców
Oczywiście, dlatego napisałem w pierwszym zdaniu "nie wiem, czy the best" - mając na myśli dokładnie to, o czym napisałeś.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3022
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 tyg. temu

Nekroskop pisze:
3 tyg. temu
Np. przecięta dziewczyna albo młoda kobieta interesuje się bardziej identyfikacją marek 30 par ciuchów, które w jednym klipie nosi wyjąca przetworzonym cyfrowo głosem i trzęsąca gołą dupą baba. Natomiast przeciętnemu Łysemu imponuje częstotliwość bluzgów na sekundę oraz częste wspominanie o ruchaniu i napierdalaniu kogoś po mordzie. Na wsi króluje Martyniuk ze swoim kaczym Akcentem, bo można to łatwo zaśpiewać pod sklepem z tanimi winami. I tak dalej… Mało kogo interesują jakieś tam pressingi, najlepsi perkusiści czy dobra jakość dźwięku.
Piękna generalizacja. Aż mi się łza w oku zakręciła.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 3 tyg. temu

Też się wzruszyłem.
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 317
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro 2 tyg. temu

Tak na marginesie zrobiłem swego czasu taką oto ankietę. Muza i piwo.

Obrazek
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 2 tyg. temu

Musiałbyś taką ankietę zrobić na próbce reprezentatywnej w odniesieniu do całego społeczeństwa, żeby miała jakąkolwiek wartość informacyjną.
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 317
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro 2 tyg. temu

Wiem, to nie jest "sondaż wyborczy".
deathwhore
Tormentor
Posty: 3364
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 tyg. temu

Ale że o co chodzi, że tych wszystkich zjebanych szarpidrutów nie da się słuchać na trzeźwo? Bez przesady.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 317
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro 2 tyg. temu

deathwhore pisze:
2 tyg. temu
Ale że o co chodzi, że tych wszystkich zjebanych szarpidrutów nie da się słuchać na trzeźwo? Bez przesady.
Są też piwa bezalkoholowe.
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 343
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 2 tyg. temu

Nekroskop pisze:Metal jest muzyką undergroundową, stąd ktoś, kto chce być jednocześnie muzykiem heavy metalowym i salonowym celebrytą, to IMO tak jakby chciał być jednocześnie dziewicą i kurwą uliczną.
Underground skończył się na Kill'em All :). Pokaż mi kapelę, której choć jeden kawałek nie śmiga na YouTube, ale nie ma jej na fejsie, albo na Insta? Underground zależy teraz od słuchacza, który sobie wmawia, że "tego nie znajdziesz", a drugi bardziej ogarnięty powie Ci "potrzymaj mi piwo". W metalu teraz nie ma czegoś wyjątkowego ze względu na to, że czegoś nie znajdziesz, tylko ze względu na wyjątkowe brzmienie. To teraz może wyróżniać metalowe kapele od reszty. Wszystko inne to mainstream.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Fallen Angel Of Doom
Posty: 328
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 2 tyg. temu

Pogan696 pisze:
2 tyg. temu
Underground skończył się na Kill'em All :).
Przeczytaj resztę postów pod tym, do którego się odnosiłeś – doprecyzowałem, co miałem na myśli:
Nekroskop pisze:
3 tyg. temu
Być może słowo „undergroundowy” było przeze mnie użyte w niefortunny sposób, bo metal wywodzi się z podziemia, które w świecie internetu de facto nie istnieje, a ja miałem na myśli niszowy charakter gatunku.
A jeśli chodzi o dostępność, to tzw. białe kruki nadal istnieją. Niektóre są na yt w kiepskiej jakości, innych nie ma nawet na yt. Jeśli chce się takich rzeczy posłuchać w przyzwoitej jakości, to trzeba szukać po forach z rarytasami albo wydać spore pieniądze na discogs. Podobna rzecz tyczy się rzadkich, nieskompresowanych pressingów. Sam poluję na album za 600 zł; gdybym raz miał kasę na zbyciu to bym go w końcu kupił, ale być może na szczęście nie miałem.

Zgadzam się, że dzisiaj to właśnie brzmienie wyróżnia kapele. Większość metalu ma dzisiaj to charakterystyczne, zbyt mocno ocieplone i suche brzmienie, dostosowane pod kompresję dynamiki i wysoką głośność. Perkusja brzmi przez to jak napierdalanie w stary karton.

Wróć do „Black Metal”