Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 tyg. temu

Na Satanist to Behemoth dopiero wypłynął na szeroki przestwór oceanu, a wy mu po ILYAYD wróżycie bolesną klęskę. Wątpię. Artystyczny sukces jest jak najbardziej, czy muzyczny - nie dla mnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 56
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent 2 tyg. temu

Ja też nie wiem skąd przekonanie, że Behemoth przestanie osiągać sukcesy. Wypalony, bez pasji? Popatrzcie na headlinerów największych festiwalów. Tam są także zespoły, które od dekad nagrywają wtóre płyty. I co z tego? Jak już wychodzi nowa, to chociażby miała paskudnego samuraja na okładce, który jest tam chyba tylko po to, żeby nawiązywał do gierki na smartfony, to następuje tsunami fotek na Metal Collectors.

Nergal umie w media społecznościowe i w marketing. Średnio śledzę Behemoth, ale imponuje mi, jak ten kolo potrafi wypełnić rynek ciuchami, fantami, reedycjami, rzeczami z podpisem... Jego fani wciąż mają co kupować, a on umie podgrzewać wokół tego atmosferę. A jak niedawno zauważył mój kumpel, to pomimo tej bufonady wciąż ma aurę ziomka z pozytywnym pierdolcem. Widzieliście filmik nagrany, tak to wygląda, na spontana gdzieś w Gdańsku promujący ostatnie wznowienie? Gościu mógłby robić szkolenia z kreowania wizerunku w necie.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 46
Rejestracja: rok temu

Red Right Hand 2 tyg. temu

@TheAbhorrent Dokładnie, Nergal zna się na biznesie, a Behemoth będzie jeszcze przez lata osiągać sukcesy komercyjne. Nie wiem, co by się musiało stać, żeby ta marka upadła, bo praktycznie każdy skandal wyszedłby jej ostatecznie na dobre. Co prawda, tutaj na forum, jak i w innych miejscach, gdzie ludzie zaangażowani mocno w muzykę metalową i jako taką dyskutują między sobą, krytycznie spogląda się na działalność Nergala i ocenia się na trzeźwo jego muzykę. Jednak ludzi, którzy te kwestie ignorują albo mają zgoła inne, pozytywne zdanie na temat Behemotha i jego lidera, jest pewnie znacznie więcej. Czemu? Chodzi o to zaangażowanie w słuchanie danego gatunku. Behemoth to w końcu entry level band, dla takich co chcą dowiedzieć się czym jest ta cała ekstrema albo mieć kilka mocniejszych płyt w kolekcji. Tacy więc wybiorą ten zespół jako jedną z najprzystępniejszych opcji.

Nie wróżę raczej Behemothowi jakieś niesamowitej, zaskakującej płyty, która będzie objawieniem zarówno w podziemiu jak i mainstreamie, bo jednak zapotrzebowania słuchaczy z obu tych stref się rozjeżdżają, więc trzeba ostatecznie wybrać komu się chce dogodzić. A dla Behemotha wygodniej rozsiąść się w głównym nurcie muzyki metalowej, no bo w końcu ciężko zapracował na swoją pozycję.

Co do samej muzyki, to jak próbował wrócić do płyt takich jak Satanica, Zos Kia Cultus, Demigod to trudno znaleźć tam cokolwiek interesującego. Raczej proste, chwytliwe granie jak na blackened death metal, będące miksem pomysłów, które kiedyś już zrealizował Nile, czy też Morbid Angel. The Satanist to jest raczej ich szczytowe osiągnięcie muzyczne, najdojrzalsze, nadal dobrze się tego słucha. Jest to mimo wszystko dobrej jakości muzyka, tyle że, jeśli ktoś odsłuchał kilkadziesiąt innych death i black metalowych zespołów, to w Behemoth nie ma za bardzo czego szukać.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

Ale mylicie pojęcia. Nikt nie twierdzi, że Behemoth przestanie się dobrze sprzedawać. Będzie nawet lepiej, tylko kolejne wydawnictwa będą miałkie i bez tej iskry bożej czy diabelskiej. Metallica debiutuje na 1 miejscu Billboard od roku 2003 i sprzedaje więcej płyt jak w latach 80-90. Czy to z automatu oznacza, że St Anger deklasuje Ride the Lightning? Teraz jaśniej? Behemoth będzie się sprzedawał choćby Nergal nagrywał pod tym szyldem duety z Zenkiem. Tylko czy świadomy odbiorca tego oczekuje? Fajnie, że potrafi w marketing, tylko ja marketingu i skandalików nie oczekuję a płyt na poziomie choćby Apostasy czy Evangelion. Tego już nie będzie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 tyg. temu

No, ja bym płyt na poziomie Apostasy czy Evangelion tym bardziej nie słuchał, niż tych nowych blackowo-rockowych wypustów, a od Satanisty to jakoś diametralnie się Nergal nie zmienił, a to zdecydowanie ich najbardziej doceniony album jak do tej pory, plasujący się nierzadko wśród topowych metali XXI wieku, czego o Apostasy czy Evangelion obiektywnie powiedzieć niestety nie można.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

Serio nie słyszysz różnicy między Satanist a ILYAYD? Ta druga brzmi jak suplement Satanist. Jest jeszcze bardziej black rockowo i nie ma tej świeżości co Satanist. Brzmi momentami jak wymęczone granie. O ile Satanist był udanym odświeżeniem stylistyki i czuć tam muzę stworzoną z autentycznym pomysłem, pasją, tak na następczyni mamy podobnie, bez efektu wow. Za to sporo męczenia buły i niestety średnio to poniewiera. To jak rozcieńczanie dobrej gorzoły. Coraz więcej zapitki kosztem esencji😉
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 46
Rejestracja: rok temu

Red Right Hand 2 tyg. temu

Mam wrażenie, że wszyscy się tutaj w gruncie rzeczy zgadzamy. Behemoth nie jest jakimś wybitnym zespołem pod względem wartości samej muzyki, a sukcesu komercyjnego nikt mu nie odmawia i odmawiać nie zamierza, bo to fakt, a nie opinia. Chyba nikt też tutaj nie pisał, że upadnie marka Behemoth, głównie rozchodzi się przecież o poziom samych płyt.

Trochę zastanawia, że Behemoth ma już 20 stron dyskusji na tym forum. Chyba przy żadnym zespole aż tylu nie widziałem, co jest dość bezsensowne, biorąc pod uwagę, że chyba mało kto tutaj darzy Behemoth jakimś większym uwielbieniem. Jest z kolei wiele niszowych tematów o dużo bardziej wartościowych zespołów, które tylko czekają na odkrycie, a brak pod nimi większego odzewu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 tyg. temu

Szczerze powiem - nie słuchałem całej ostatniej płyty, nasyciłem się z jednym, dwoma czy trzema teledyskami, które brzmiały jak kontynuacja obranej drogi, tak jak i to A Forest było dalszą kontynuacją i takiego mniej więcej granka bym się spodziewał. A czy będę sprawdzał kolejne wydawnictwa to nie sądzę, bo się moje preferencje z Behemotem raczej rozmijają.

Odnośnie powyższego posta - Behemota i Batuszkę znają wszyscy, nawet Ci, co black czy death metalu nie słuchają, to i postów najwięcej, bo i kontrowersji nie braknie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

Tyle stron o Hehemoth i Bartuszce potwierdza dwie rzeczy: wszyscy tego słuchają ale mało się przyznaje. Dwa: to właśnie efekt marketingu, tak dobrego, że nawet jak nie lubisz to popełnisz post o grubasie czy Nergeju. Behemoth lubię od początków piwnicznych po Satanist, nawet ta ostatnia ma kilka przebłysków, ale to już chyba koniec dobrej kapeli a zaczyna się jechanie na nazwie. A o niszowych zakładałem tematy. Czasem jedna, czy dwie osoby coś dopisały. Bo marketing słaby.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 103
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 2 tyg. temu

Temat znów wypłynął, to może i dorzucę swoje trzy grosze..

ILYAYD = średniawka, mimo chęci od deski do deski przesłuchane może z dwa razy. Może trochę za szybko wyszedł na fali popularności po Sataniście, a może najzwyczajniej dłużej trzeba było marynować ten cały koncept, szczególnie jeśli chodzi o brzmienie

Satanist = produkcyjno-muzyczny peak, jak to mówi młodzież - istny "banger"

Grom (Lasy Pomorza!)/Zos Kia Cultus/Demigod/Apostasy = sentyment, klasyka

Wyróżnienie: kawa "Messe Noire" = za droga, ale tak pyszna, że reguralnie kupuję

Nergal = okiem casuala: Jeszcze tak do Apostasy (okolo 2007 roku) czytało / słuchało się wywiadów Darskiego z ochotą i żywym zainteresowaniem (w tym pierwsza wizyta u wojewódzkiego na polsacie jak jeszcze miał długie włosy). Po erze z chorobą/dodą coś się stało, czego efektem motyla jest teraz nagrywanie toastów z urodzin Piaska albo siedzenie z nogą na nodze, wyzywanie i wrzucanie ukraińskiego kierowcy ubera na instagram dla setek tysięcy obserwujących. Jestem chyba za głupi, żeby rozumieć kryjącą się za tym motywację. Zaryzykuję nawet tezę, że Darski używa pokaźnych zasięgów (social) medialnych jako osobistej tuby do nagłaśniania osobistych grymasów i żartów. Niech sobie wydziara w wolnym miejscu "Instastory ist krieg".

TL;DR / W skrócie: Ostatnio za sprawą frontmana więcej wychodzi spod szyldu Behemoth szarlatana niż szatana. Niemniej, zespół to formacja, a reszta ekipy, czyli Inferno, Seth i Orion to klasa i bardzo w porządku panowie, tak jak ich "poboczne" zespoły, np. Azarath.

Tak czy owak, z chęcią przesłucham kolejny album. Z tym, że po tych ostatnich wybrykach pana Adama - może lepiej później niż wcześniej. Nie spieszy się.
Awatar użytkownika
hellpanzer
Posty: 90
Rejestracja: 8 mies. temu

hellpanzer 2 tyg. temu

kyu pisze:
2 tyg. temu
Temat znów wypłynął, to może i dorzucę swoje trzy grosze..

ILYAYD = średniawka, mimo chęci od deski do deski przesłuchane może z dwa razy. Może trochę za szybko wyszedł na fali popularności po Sataniście, a może najzwyczajniej dłużej trzeba było marynować ten cały koncept, szczególnie jeśli chodzi o brzmienie

Satanist = produkcyjno-muzyczny peak, jak to mówi młodzież - istny "banger"

Grom (Lasy Pomorza!)/Zos Kia Cultus/Demigod/Apostasy = sentyment, klasyka

Wyróżnienie: kawa "Messe Noire" = za droga, ale tak pyszna, że reguralnie kupuję

Nergal = okiem casuala: Jeszcze tak do Apostasy (okolo 2007 roku) czytało / słuchało się wywiadów Darskiego z ochotą i żywym zainteresowaniem (w tym pierwsza wizyta u wojewódzkiego na polsacie jak jeszcze miał długie włosy). Po erze z chorobą/dodą coś się stało, czego efektem motyla jest teraz nagrywanie toastów z urodzin Piaska albo siedzenie z nogą na nodze, wyzywanie i wrzucanie ukraińskiego kierowcy ubera na instagram dla setek tysięcy obserwujących. Jestem chyba za głupi, żeby rozumieć kryjącą się za tym motywację. Zaryzykuję nawet tezę, że Darski używa pokaźnych zasięgów (social) medialnych jako osobistej tuby do nagłaśniania osobistych grymasów i żartów. Niech sobie wydziara w wolnym miejscu "Instastory ist krieg".

TL;DR / W skrócie: Ostatnio za sprawą frontmana więcej wychodzi spod szyldu Behemoth szarlatana niż szatana. Niemniej, zespół to formacja, a reszta ekipy, czyli Inferno, Seth i Orion to klasa i bardzo w porządku panowie, tak jak ich "poboczne" zespoły, np. Azarath.

Tak czy owak, z chęcią przesłucham kolejny album. Z tym, że po tych ostatnich wybrykach pana Adama - może lepiej później niż wcześniej. Nie spieszy się.
nic dodać nic ująć. mimo wszystko nie spodziewałem się, że kawa sygnowana logiem jakiegokolwiek zespołu może być smaczna, małe zaskoczenie :lol:

Mimo fikołków Nergeja będę czekał na kolejne wydawnictwa. Ostatnie dokonania nie wróżą niczego dobrego, ale liczę na to, że jeszcze coś naprawdę dobrego od Behemotha usłyszymy.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1882
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 tyg. temu

dj zakrystian pisze:
2 tyg. temu
Tyle stron o Hehemoth i Bartuszce potwierdza dwie rzeczy: wszyscy tego słuchają ale mało się przyznaje. Dwa: to właśnie efekt marketingu, tak dobrego, że nawet jak nie lubisz to popełnisz post o grubasie czy Nergeju. Behemoth lubię od początków piwnicznych po Satanist, nawet ta ostatnia ma kilka przebłysków, ale to już chyba koniec dobrej kapeli a zaczyna się jechanie na nazwie. A o niszowych zakładałem tematy. Czasem jedna, czy dwie osoby coś dopisały. Bo marketing słaby.
Wiesz, Polacy kochają narzekać. Pozytywnie o muzyce nie chce się pisać. Zresztą prześledź ten temat, o muzyce sensu stricto też będzie tu niewiele.

ps. Ciekawe podsumowanie. Nie ma co ukrywać, "Satanist" to był rewelacyjny krążek, kontynuacja niestety nie osiągnęła tego poziomu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 525
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 2 tyg. temu

dj zakrystian pisze: Tyle stron o Hehemoth i Bartuszce potwierdza dwie rzeczy: wszyscy tego słuchają ale mało się przyznaje. Dwa: to właśnie efekt marketingu, tak dobrego, że nawet jak nie lubisz to popełnisz post o grubasie czy Nergeju. Behemoth lubię od początków piwnicznych po Satanist, nawet ta ostatnia ma kilka przebłysków, ale to już chyba koniec dobrej kapeli a zaczyna się jechanie na nazwie. A o niszowych zakładałem tematy. Czasem jedna, czy dwie osoby coś dopisały. Bo marketing słaby.
Ja osobiście Behemoth nie słuchałem chyba ze 3 lata. Beh jest na etapie kapeli, o której się mówi przez pryzmat popularności. Muzycznie ciężko jest stwierdzić jednoznacznie, bo tak naprawdę nie mieli słabych albumów. Różnie bywało, ale jednak Nergal dba o to, aby było ekstremalnie mimo, że jako celebryta od paru ładnych lat mógłby zmusić to krytyki samej muzyki. Jednak tak się nie dzieje. Muzyka jednak może się sama obronić. Słuchanie Beha bez oglądania portali społecznościowych i teledysków może czasami sprawić przyjemność. Polecam.
pitbull
Master Of Puppets
Posty: 197
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Rzeszów

pitbull 2 tyg. temu

Pogan696 pisze:
2 tyg. temu
dj zakrystian pisze: Tyle stron o Hehemoth i Bartuszce potwierdza dwie rzeczy: wszyscy tego słuchają ale mało się przyznaje. Dwa: to właśnie efekt marketingu, tak dobrego, że nawet jak nie lubisz to popełnisz post o grubasie czy Nergeju. Behemoth lubię od początków piwnicznych po Satanist, nawet ta ostatnia ma kilka przebłysków, ale to już chyba koniec dobrej kapeli a zaczyna się jechanie na nazwie. A o niszowych zakładałem tematy. Czasem jedna, czy dwie osoby coś dopisały. Bo marketing słaby.
Ja osobiście Behemoth nie słuchałem chyba ze 3 lata. Beh jest na etapie kapeli, o której się mówi przez pryzmat popularności. Muzycznie ciężko jest stwierdzić jednoznacznie, bo tak naprawdę nie mieli słabych albumów. Różnie bywało, ale jednak Nergal dba o to, aby było ekstremalnie mimo, że jako celebryta od paru ładnych lat mógłby zmusić to krytyki samej muzyki. Jednak tak się nie dzieje. Muzyka jednak może się sama obronić. Słuchanie Beha bez oglądania portali społecznościowych i teledysków może czasami sprawić przyjemność. Polecam.
:) Zgadzam się, mam nadzieję, że Nergal jeszcze coś na poziomie zagra. Jest jeszcze młody, w pełni sił?, do tego to tytan pracy. Gdyby tylko to błaznowanie sobie darował. Finansowo też jest ustawiony, więc ma idealne warunki do tego, by bez wielkiego ciśnienia iść do przodu. Niech więc ten komfort wykorzysta na przemyślenie swojej obecnej sytuacji i już teraz myśli o zarysie kolejnego albumu, by nie wyszedł z tego kolejny album na poziomie ostatniego, choć sorry, ostatni cenię za fenomenalny Bartzabel.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2021, 23:21 przez pitbull, łącznie zmieniany 1 raz.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1229
Rejestracja: 3 lata temu

Belzebóbr 2 tyg. temu

Tak, Bartzabel fenomenalne!

O kurwa miałem tego nie pisać.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 525
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 2 tyg. temu

Nergal jest w fazie kryzysu wieku średniego, który czeka Nas wszystkich. Do 50-tki odjebie wszystkie błazenady i myślę, że wtedy uzna, że czas zapuścić klasową siwiznę jak Asphyx. Kibicuję Adasiowi, żeby uznał, że na Zanzibarze urodził się Freddie Mercury ;).
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 617
Rejestracja: rok temu

Szajtan tydzień temu

In Absentia Dei zostanie wydany w fizycznych formatach 17 grudnia 2021 roku.

Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 56
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent tydzień temu

Większość wersji w ich sklepie jest już "out of stock", to byłoby na tyle jeżeli ktoś myślał, że akcje z ubera i inne zaszkodzą sprzedaży ich płyt ;)
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1112
Rejestracja: 2 lata temu

kurz tydzień temu

Maszyna do robienia kasy. Cały ten sceniczny image jest skierowany do głównego nurtu odbiorców, i to się sprzedaje, i jak sądzę, będzie się wciąż sprzedawało, no chyba że pojawi się na firmamencie ktoś nowy, kto ich przebije w tym groteskowym, pseudogroźnym obliczu. Muzycznie bez jaj, bez jebnięcia, tak akuratnie. Nie kupuję tego, ale pisząc ten komentarz, w jakiś tam pośredni sposób przyczyniam się do sprzedaży. Spirala sprzężenia zwrotnego. Cóż Nergal jest świetnym biznesmenem, i tego mu nie można odmówić.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 56
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent tydzień temu

To swoje kopyto z Ubera jeszcze zrobi swoim znakiem rozpoznawczym ;) Autor prawdopodobnego albumu dekady, tacy to potrafią :twisted:

Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz tydzień temu

Chujowe buty.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3828
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz tydzień temu

Właśnie, że zajebiste. Sam sobie takie zamówiłem.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”