Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: rok temu

Re: Abigor

Okkultist rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Świetny album, pełna zgoda. Ogólnie to wiele osób, które uważały poprzednika za ciężki i zbyt połamany materiał teraz pewnie będą miały wrażenie większej przystępności, bo zespół postawił bardziej na symfoniczne motywy, którymi dodał numerom swoistej przebojowości. Jednak to ciągle jest zakręcony i złożony Abigor, który pędzi do przodu i którego świetnie się słucha. Może nie jest to najlepszy black metal w tym roku, ale jeden z najlepszych z pewnością.
Na pewno nowy album jest bardziej przystępny dla wielu słuchaczy nieoswojonych z awangardowym brzmieniem niż poprzedni. Na tym albumie Abigor bardziej nawiązał do swoich starszych dzieł takich jak Nachthymnen (From the Twilight Kingdom) i Opus IV. Idealnie połączyli symfonię z tą kakofonią połamanych dźwięków. Właściwie to nie znam słabego albumu Abigor. Wszystkie są co najmniej bardzo dobre.
World Without End

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5575
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Gruby ten nowy album. Z jednej strony faktycznie ukłon w stronę starych fanów, przez nawiązanie do pierwszych materiałów, z drugiej w stronę tych wielbiących ostatnie materiały. Mamy tu w sumie 100% Abigora w Abigorze. Połamane rytmy, pędzące tempa, ale i zwolnienia, klimatowanie, symfoniki, awangardowe i lekko zaindustrialowane wtręty, technicznie dojebane riffy. Ja tu nawet echa Emperora słyszę (dla mnie to na plus).

Jeszcze sporo materiałów z 2020 r. w kolejce na odsłuch czeka, ale ten album spokojnie uplasuje się w topce roku.

Jednocześnie już mam przeświadczenie, że sporo odsłuchów potrzeba żeby wyłapać wszystkie smaczki. Napewno moje ucho wyłapało oprócz powyżej opisanych cech bardzo przyjemnie brzmiący bas i urozmaicone partie wokalne.

Zwrócę też uwagę na ładną malowaną okładkę, uzupełniającą zawartość muzyczną i dobrze z nią korespondującą.

Właśnie zdałem sobie sprawę też, że Abigor nigdy nie wypuściło słabego pełniaka, każdy jest co najmniej dobry, a jednocześnie mają ich przecież naprawdę dużo na koncie. Mając na względzie że zespół istnieje już 27 lat jest niemałym wyczynem.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Ja tu nawet echa Emperora słyszę (dla mnie to na plus).
Emperor oczywiście, ja to tam słyszę też nowszy Arcturus, nuty debiutu Ihsahna i power metal :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5575
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Arcturus też dobry typ ;) w sumie też o tym pomyślałem, ale jakoś nie napisałem. Ihsahna solo też coś by się znalazło napewno.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: rok temu

Okkultist rok temu

Nie wiem, czy jest sens porównywać Abigor do Emperor, Ihsahn, Arcturus. Wczesny Abigor był bardziej melodyjny, nawet symfoniczny. Industrial, połamane riffy i cała ta awangardowa kakofonia przyszły później. Także nowy album w sumie łączy w sobie te dwa okresy, jeśli można tak powiedzieć o Abigor. Jeden z najbardziej oryginalnych zespołów. Mają własny styl. Abigor to po prostu Abigor. ;)
World Without End
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5575
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Nie wiem jak yogiemu, ale mnie nie chodziło o żadne porównywanie ze wspomnianymi kapelami. Abigor jak sam zauważyłeś robi swoje, bardziej chodziło o to, że słychać momenty przywodzące na myśl wspomniane zespoły...i tyle ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Nie wiem, czy jest sens twierdzić, że Abigor gra oderwane od historii blacku motywy na tym albumie, podczas gdy nawiązania do minionych osiągnięć blackowej sympho/awangardy są tu ewidentne i zagrane z pełnym rozmysłem, tak jak i nawiązania do power metalu, o których nawet wspomina wydawca na stronie bancampa, z tego co pamiętam. Abigor się tu bawi spuścizną tak własną, jak i innych kapel z bliskich im kręgów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: rok temu

Okkultist rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie wiem, czy jest sens twierdzić, że Abigor gra oderwane od historii blacku motywy na tym albumie, podczas gdy nawiązania do minionych osiągnięć blackowej sympho/awangardy są tu ewidentne i zagrane z pełnym rozmysłem, tak jak i nawiązania do power metalu, o których nawet wspomina wydawca na stronie bancampa, z tego co pamiętam. Abigor się tu bawi spuścizną tak własną, jak i innych kapel z bliskich im kręgów.
Może dlatego ten power metal, bo austriacki black metal często brzmi epicko. Wczesny Abigor, Summoning, a nawet Golden Dawn ma taki specyficzny dźwięk. Wydawca w tym opisie nawiązuje także do wcześniejszych dzieł Abigor takich jak Nachthymnen (From the Twilight Kingdom), Opus IV, Leytmotif Luzifer (The 7 Temptations of Man). Na pewno każdy zespół inspiruje się innymi. Abigor również, ale są na tyle oryginalni, że chyba nie ma potrzeby ich porównywać do kogokolwiek. Zależy, co kto lubi. W każdym bądź razie Abigor jest świetny. ;)
World Without End
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Tu raczej nie chodzi o epickie brzmienie, a o powermetalowe gonitwy gitar.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: rok temu

Okkultist rok temu

yog pisze:
rok temu
Tu raczej nie chodzi o epickie brzmienie, a o powermetalowe gonitwy gitar.
Aż taki biegły w power metalu to nie jestem, bo bardzo, bardzo rzadko słucham tego gatunku. Chociaż może i jest tam jakaś gonitwa.
World Without End
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Channeling The Quintessence Of Satan ukaże się po raz pierwszy (i ostatni) na winylu, w pierwotnej wersji (nie tej unowocześnionej z kompilacji Quintessence), sumptem Rotten Rellics. Ma to być jedyne tego wydanie kiedykolwiek, 375 numerowanych kopii i tyle.

Obrazek
► Pokaż
CHANNELING THE QUINTESSENCE OF SATAN LP out by the end of the month.

Coming in the shadow of the new album, local sonic terrorists Rotten Relics have long prepared the first time vinyl release of Channeling The Quintessence Of Satan in its original version.

For some years, we strictly said no to a reissue, since that album marked the beginning of the end, and somehow its fate was cursed. Silenius quit in the studio during the recordings, TT followed after its release, PK kept things running for a while but ultimately, it lead to the slumber that followed.
Channeling has its flaws and we do not consider it as part of the main ABIGOR canon, which is representd in the Hörnix 6xLP box, featuring the trinity PK, Silenius, TT just as today.

Still, some of the best riffs we did in the 90s are found here. „Dawn Of Human Dust“ is a real ABIGOR classic, especially in the version with new vocals and bass (first on CD by End All Life, more recently as AV999 LP on Avantgarde).

Over the years we realised the album is is valued by some die-hards. It is part of some people´s personal history and closely connected to a moment frozen in time mercilessly. But music has the power to revive and bring back those days vividly.

Rotten Relics have pesterd ours ears long enough until we agreed and said ok, then for f**s sake they can do it! We pay tribute to these people. And the lacquer cut sounds killer, even the sick „Pandora´s Miasmic Breath“ pierces through the spakers like poison arrows, so the decision was right.
It will be a strictly limited one-time release with 375 numbered copies on sale and never to be issued on vinyl again. It is made STRICTLY for those to whom this album means something.

For sale in the Rotten Relics webshop by the end of the month.

We do not endorse any discogs flippers! If you want to order more than one LP with some local friends, we will only agree if such combined order is verifiable. No „rarity collectors“ and golddiggers allowed. From maniacs for maniacs!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Może naiwnie spodziewam się rychłego sold outu powyższego wydawnictwa, może nie. W każdym razie pre-order Kwintesencji startuje jutro, jest to tak zwany January 30th, 16.00 CET - na stronce: https://rottenrelics.bigcartel.com/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

18:26, przypomniałem sobie że ze 2h temu ten Abigor miał start preordera. Sold out.

Edit: 46 minut to zajęło.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Tzw. iksde:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3458
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere rok temu

Ciekawe, czemu nie podbili licytacji do 666€? Tak to trochę lipa.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Będą mieli szansę się poprawić, bo trwa licytacja drugiej sztuki ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3458
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere rok temu

20€ może bym i dał, jakby mi się to bardzo podobało - na razie, nie mam zdania.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Niestety, tym razem słabiutko, jedynie 126,66 euro przegrany postawił.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Się jakiś czas temu @Pioniere podniecał Time is Sulphur in the Veins of the Saint i tak sobie słucham go ostatnio tym zainspirowany. Też mi bardzo leży to dodheimsgardowskie nieco oblicze Abigor w rozprawie na temat zgubnego wpływu presji czasu na czystość duszy. Szczególnie wieńcząca album połowa drugiego kawałka majstersztyk, ale i przejście z:

czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia (Koh 3, 3-7)

W techniawę zajebiste.



Gdyby Apokatastasis Pantôn DSO było albumem, to tak by brzmiało, tylko że Time is Sulphur... jest ze stycznia. We fall.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Supreme Immortal Art wyszło z tydzień temu pierwszy raz na winylu (poza boxem), sumptem WTC.

Obrazek

Szczegóły:
► Pokaż
W.T.C.Productions proudly presents a noble vinyl issue of ABIGOR's fifth full length album, Supreme Immortal Art, originally released in 1998.
This version comes as Gatefold Double LP with gold black smoked (fitting the colour-concept of the whole album) col. vinyl.

LP 1 - Supreme Immortal Art, original version, 1998
LP 2 - Supreme Immortal Art, raw instrumental version, november 1997

In regard to the release, the Band comments:

Over the past 25 years, SIA has been an album we deemed slightly problematic. But the more time has passed, the more we made peace and identified with it, as work that was right at the time. After Apokalypse, this was the logical other extreme, a bombastic album, with keyboards as the defining element. Yet, this is just one side of the coin.

LP 2 features a version which has in parts surfaced here and there, sourcing from an old cassette. A year ago, PK found the original, superior quality CD-R, which we took home after the first few studiodays back in november 1997, for Silenius to rehearse and to see what should be overdubbed guitar-wise.
Unmixed, with random fader settings on the mixing desk, on the evening of the third recording day. Still, this old Hörnix-Studio CD-R turned out as a valid historic document 25 years later, and worth to be released. With a few surprises – like an unedited, long ending part of a song with 2 more riffs, missing on the finished album.

Side C and D, pressed in the order of original recording, shows the nucleus and the essence of Supreme Immortal Art and ABIGOR 1997. We approached recordings back then just as we did on the demos - still an immature and not „professionally trimmed“ band, everything done on the spur of the moment. Not elaborate and sophisticated, but rough and in retrospect, sloppy. But for us, it still was the magical years, full of „that energy“, although the dawning of a golden period´s end. Ravel in nostalgia, for this is a genuine artefact of a sunken era!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Połowa forum już ma, mam i ja, od siostrzeńca ;) prezent. Czas leczy rany, czy jakoś tak. Trochę mam ostatnio pomniejszą obsesję na temat tego, jak piękny jest tytuł tego albumu (bez tego pierdolenia o szatanie). Pamiętam, jak nie rozumiałem, o czym mowa, ale starość nie radość.

Na tę chwilę, jak dla mnie, najlepszy Abigor.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 879
Rejestracja: 10 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 tyg. temu

Time Is the Sulphur in the Veins of the Saint - An Excursion on Satan's Fragmenting Principle
yog pisze:
4 mies. temu
najlepszy Abigor.
Też tak uważam.
Obie kompozycje na nim są świetnie przemyślane i umiejętnie rozbudowane. Można powiedzieć, że dostajemy na nich kwintesencję tego co najlepsze u Austriaków. Tak jak na albumach które słyszałem bywało trochę niepotrzebnego chaosu i często delikatnego przerostu formy nad treścią, tak tu wszystko wydaje się być idealnie dograne.
Wiele razy robiłem podjazd do ich dyskografii i za każdym razem nie było jakichś wielkich zachwytów....i dopiero ten album na dobre mnie zaciekawił (z tego co pamiętam wygrzebałem go m.in. pod wpływem tego co przeczytałem na shoutboxie) i wręcz sprawił że od nowa zacząłem przekopywać ich dokonania. Właśnie wziąłem na widelec Channelling the Quintessence of Satan
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1705
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 tyg. temu

Bardzo dobry materiał, hipnotyczny, industrialny. Lubię takie rozbudowane kompozycje, w których przewija się ileś tam motywów, czasami jeden. Skojarzenia mi wędrują w kierunku Aluk Todolo Finsternis i Lotto Elite Feline, choć może to bardziej strukturalne sprawy. Tak czy inaczej, pykło.

Wróć do „Black Metal”