Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

The Black

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Z całego szwedzkiego black metalowego gówna The Black to jedna z niewielu perełek. Istnieją od 1992 roku a w muzycznym cv tylko trzy pozycje.

Już wydane w 1992 roku demo Black Blood oznajmiało, że oto powstał ciekawy zespól bo choć to tylko 16 min muzyki to całość została przyzwoicie nagrana a pan ukrywający się pod pseudonimem The Black okazał się bardzo miłym gościem, z którym sporo kaset wymieniłem.

W 1994 roku otrzymałem bezpośrednio od w/w pana debiutancki album The Priest of Satan z prośbą aby w Polsce zachęcić fanów. Jak się okazało kilka kopii tego albumu otrzymali jeszcze inni więc nazwa szybko stała się znana a sama płyta szybko owinęła się pajęczyną kultu. Aby była jasność to właśnie na demo i debiutanckiej płycie śpiewa niejaki Rietas czyli Jon Nödtveidt, którego wokale nadały muzyce The Black upiorności. Niewiele później po wydaniu płyty The Black kończy działalność.

Kiedy już wszyscy zapomnieli o zespole w 2008 roku bez żadnych zapowiedzi wychodzi drugi album Alongside Death, na którym z oryginalnego składu pozostał tylko The Black a resztę uzupełnili muzycy Vinterland. Na całe szczęście album nie okazał się katastrofą i zyskał sporo fajnych komentów. To też płyta z jedną z najtrafniejszych okładek jakie widziałem. Ciągle jest to zajebisty black metal bez zbędnych pierdół, który takie choćby Marduk rozwala po całości.

Skład:
Andreas Jonsson - Bass Tyrant, Vinterland, ex-Porphyria, ex-NunFuckRitual
The Black - Drums, Keyboards Eternal Darkness, ex-September, Karjalan Sissit
D. Forn Bragman - Vocals, Guitars Tyrant, Vinterland, ex-Porphyria, Iron Lamb, Karjalan Sissit, ex-Le Mans, ex-Trigger for Murder
▼ Byli muzycy
Leviathan - Bass ex-Infester, ex-September, ex-Crypt of Kerberos
Black Demon - Guitars
Rietas aka Jon Nödtveidt - Guitars, Vocals, Keyboards (1992-1993) (R.I.P. 2006) ex-Dissection, ex-Outbreak, ex-Satanized, ex-Siren's Yell, ex-Terror, ex-Rabbit's Carrot, ex-De Infernali, ex-Thunder
Dyskografia:
1992 - Black Blood [demo]
1994 - The Priest of Satan
2008 - Alongside Death



MA: https://www.metal-archives.com/bands/The_Black/2049
BC: https://osmoseproductions.bandcamp.com/music
BC: https://pulverised.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Co jest kurwa? Taki zajebisty black metal i nikt nie słuchał? The Priest of Satan to obłędny i obłąkany strzał w nieogolony ryj ziejący piekielnym mrokiem, którego brakuje wielu dzisiejszym płytom black metalowym. Choć uwielbiam kilka płyt Marduka, to przy tym wydawnictwie The Black się kurwa po prostu chowa. Druga płyta już w mojej opinii dużo słabsza, ale nadal słuchalna.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Jak nie słuchał, "jedynka" u mnie stoi na półce i co raz odświeżam. "Alongside Death" dobre, choć do debiutu się jednak nie umywa. Bardzo dobre szwedzkie grzanie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Mnie jakoś ten zespół nie zachwyca, choć na debiucie jest sporo ciekawych momentów - muszę wieczorem na spokojnie posłuchać, bo to nie Ildjarn i nie da się tego słuchać z YT na laptopie. :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 tyg. temu

Myślałem, że będę musiał zakładać temat, a tu okazuje się, że zespół już takowy ma i to jeszcze założony przez Hjajcarza, zaciekłego wroga dobrej muzyki. Tak, to była miłość od pierwszego odsłuchu. Pamiętam, że zaraz po odkryciu kapeli, zacząłem szukać jej muzyki na fizycznym nośniku, a tu dupa. Na Alledrogo chodziły te płyty po 100 - 150 zł. Ale oto Osmose (chyba) wypuściło reedkę, która za sprawą Agonii już jest w drodze do mnie i stąd też moja wypowiedź w tym temacie. Hjajcarzowi pewnie podoba się muzyką tych Szwedów dlatego, że po prostu kopiowali Norwegię, brak więc tu typowych melodyjek, wysublimowanej i natchnionej warstwy lirycznej, a sami muzycy na fotkach wyglądają nie do odróżnienia od multum innych zespołów, które wówczas chciały być jak Darkthrone. Zatem wsadziłbym ich muzykę do szyfladki z napisem "norweski BM 2. fali (która ponoć nie istnieje) i zamknął temat stwierdzeniem, że po prostu te tremola uzupełnione klawiszami zajebiście mi robią, a ich klasyczna do bólu forma, to najlepsze, co grano wtedy, na początku tych lat 90., pełna jest energii, której próżno szukać u wielu współczesnych zespołów, naśladujących styl wynaleziony przez Emperor, Darkthrone, Burzum i Mayhem. Kawał konkretnej muzy dla ortodoksów mojego pokroju, poszukujących w tej muzyce barbarzyńskiej prostoty, ale nie prostactwa.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 687
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx tydzień temu

The Priest Of Satan wyjebane. Też sobie muszę kiedyś sprawić na fizycznym nośniku. Tak jak kolega wyżej napisał zajebista Norwegia ze Szwecji.
if you can find it on the internet, it's not underground.

Wróć do „Black Metal”