Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 10 mies. temu

Vexatus pisze:
10 mies. temu


:twisted:
Vans? Co to, black metal dla skejtów? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3217
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Vans? Co to, black metal dla skejtów? :P
Jako Sk8er Boi powinieneś być zachwycony. ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4780
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 tyg. temu

Akurat mnie coś natchnęło na różne szwedzkie black metale, których rzadko słucham, bądź lata nie odpalałem. Padło też na czorne futerały, które to jak już zapodaję sobie to głównie pierwszą epkę i "The Secrets Of The Black Arts". Tymczasem poleciałem dalej i obecnie leci już "Attera Totus Sanctus" i o dziwo dość dobrze mi się tego słucha.

Mając na uwadze, że ten zespół jest ewidentnie pozerski, plastikowy, zaś okładki, sesje zdjęciowe i klipy bawią, czy wręcz żenują, spodziewałem się, że utwierdzę się w przekonaniu jakie miałem jeszcze parę lat temu (zresztą pisałem o tym już w tym temacie swego czasu). Tymczasem wygląda, że mój gust płata mi czasem figle z wiekiem. Jedne rzeczy mocno się dezaktualizują, inne natomiast zdecydowanie przyjemniej łechtają moje ucho.

W przypadku rzeczonego zespołu jest obecnie tak, że muzycznie naprawdę mi to pasuje. Bo panowie przy tym całym norsecore napierdalaniu opartym na ciągłych uber szybkich tremolach i blastach z prędkością światła robią to jednak ciekawie mimo wszystko. Spytacie dlaczego? Ano dlatego, że w tym zgiełku dźwiękowym tworzą się często bardzo klimatyczne, wściekłe i zarazem bardzo melodyjne pasaże, które jakby się skupić stricte na samej muzyce wybrzmiewają bardzo przyjemnie. Panowie mają jednak łeb do komponowania, szkoda tylko że w tym co robią nie są bardziej szczerzy. Gdyby zadbali o otoczkę i teksty, to myślę że mniej osób by tak na ich twórczość narzekała.

Poza tym choć w ten sposób gra co najmniej kilka innych zespołów, co by wymienić np. Ragnarok, Enthroned, Setherial czy Marduk, to jednak słuchając Dark Funeral słyszę, że to oni lecą, a nie któryś z powyższych zespołów. Jest zatem coś czym się odróżniają. Moim zdaniem chodzi właśnie o konstrukcję riffów. Problem jest jednak tej natury, że bardzo często brzmi to jak granie na jedno kopyto.

Podsumowując, o dziwo nie jest aż tak źle jak przez lata sądziłem. Da się ich słuchać, tylko faktycznie nie jest to nic z górnej półki. Ot średniak, w dodatku z mankamentami o których wyżej pisałem. Jeżeli natomiast nie jest ktoś wymagającym słuchaczem to spokojnie można odpalić.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 tyg. temu

Przecież debiut to konkretny album, świetnie brzmiący, z klimatyczną okładką i bez tej błazenady. Potem poszli w agresję i nieco klimatu ubyło, ale zawsze ten swój poziom mieli. Po prostu w pewnym momencie Setherial, czy D.F. był passe, bo każdy się zrobił taki kurna awangardowy, że takich prymitywów nikt nie podawał jako swoje preferencje...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Black Metal”