Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13661
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Vexatus pisze:
rok temu


:twisted:
Vans? Co to, black metal dla skejtów? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3417
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

yog pisze:
rok temu
Vans? Co to, black metal dla skejtów? :P
Jako Sk8er Boi powinieneś być zachwycony. ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5038
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Akurat mnie coś natchnęło na różne szwedzkie black metale, których rzadko słucham, bądź lata nie odpalałem. Padło też na czorne futerały, które to jak już zapodaję sobie to głównie pierwszą epkę i "The Secrets Of The Black Arts". Tymczasem poleciałem dalej i obecnie leci już "Attera Totus Sanctus" i o dziwo dość dobrze mi się tego słucha.

Mając na uwadze, że ten zespół jest ewidentnie pozerski, plastikowy, zaś okładki, sesje zdjęciowe i klipy bawią, czy wręcz żenują, spodziewałem się, że utwierdzę się w przekonaniu jakie miałem jeszcze parę lat temu (zresztą pisałem o tym już w tym temacie swego czasu). Tymczasem wygląda, że mój gust płata mi czasem figle z wiekiem. Jedne rzeczy mocno się dezaktualizują, inne natomiast zdecydowanie przyjemniej łechtają moje ucho.

W przypadku rzeczonego zespołu jest obecnie tak, że muzycznie naprawdę mi to pasuje. Bo panowie przy tym całym norsecore napierdalaniu opartym na ciągłych uber szybkich tremolach i blastach z prędkością światła robią to jednak ciekawie mimo wszystko. Spytacie dlaczego? Ano dlatego, że w tym zgiełku dźwiękowym tworzą się często bardzo klimatyczne, wściekłe i zarazem bardzo melodyjne pasaże, które jakby się skupić stricte na samej muzyce wybrzmiewają bardzo przyjemnie. Panowie mają jednak łeb do komponowania, szkoda tylko że w tym co robią nie są bardziej szczerzy. Gdyby zadbali o otoczkę i teksty, to myślę że mniej osób by tak na ich twórczość narzekała.

Poza tym choć w ten sposób gra co najmniej kilka innych zespołów, co by wymienić np. Ragnarok, Enthroned, Setherial czy Marduk, to jednak słuchając Dark Funeral słyszę, że to oni lecą, a nie któryś z powyższych zespołów. Jest zatem coś czym się odróżniają. Moim zdaniem chodzi właśnie o konstrukcję riffów. Problem jest jednak tej natury, że bardzo często brzmi to jak granie na jedno kopyto.

Podsumowując, o dziwo nie jest aż tak źle jak przez lata sądziłem. Da się ich słuchać, tylko faktycznie nie jest to nic z górnej półki. Ot średniak, w dodatku z mankamentami o których wyżej pisałem. Jeżeli natomiast nie jest ktoś wymagającym słuchaczem to spokojnie można odpalić.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1739
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Przecież debiut to konkretny album, świetnie brzmiący, z klimatyczną okładką i bez tej błazenady. Potem poszli w agresję i nieco klimatu ubyło, ale zawsze ten swój poziom mieli. Po prostu w pewnym momencie Setherial, czy D.F. był passe, bo każdy się zrobił taki kurna awangardowy, że takich prymitywów nikt nie podawał jako swoje preferencje...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Gesundrian
Posty: 27
Rejestracja: 9 mies. temu

Gesundrian 3 mies. temu

Moim nic nie znaczącym zdaniem niedoceniany zespół. Tak jak wspomniał kolega wyżej, debiut to doskonały album, ze świetnym klimatem surowej, mroźnej północy. Szkoda, że na późniejszych albumach nie zachowali tego brudnego brzmienia, a na kolejnych okładkach, zamiast równie dobrych motywów, co na The Secrets of the Black Arts, pojawiły się plastikowe diabły. Co by jednak nie mówić, każdy kolejny album grają wiernie w swoim stylu, wszystkie trzymają poziom, mimo to żaden z nich nie jest nawet w połowie tak dobry jak wspomniany debiut.
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: 4 mies. temu

Okkultist 3 mies. temu

Akurat Dark Funeral jest jednym tym zespołem, które ze Szwecji lubię najmniej. Chyba tylko The Secrets of the Black Arts jeat warty uwagi, bo to bardzo dobry album. Jakoś nigdy ich fanem nie byłem, ale pamiętam, że Vobiscum Satanas też daje radę. Natomiast wszystkie następne to nuda. Trzeba im przyznać, że mają swój styl, melodyjnie i szybko odegrać black metal, ale ta muzyka jest kompletnie bezduszna i plastikowa.
World Without End
pitbull
Master Of Puppets
Posty: 113
Rejestracja: 3 lata temu

pitbull 3 tyg. temu

:) Zespołu nigdy nie słuchałem na poważnie, może jakieś pojedyncze kawałki mi się obiły o uszy. Dzisiaj zapodałem sobie najnowszy album i jestem pod dużym wrażeniem. Brutalne, klimatyczne granie, jest tremolo-młócenie, ale wszystko to takie zharmonizowane i przemyślane. Zwłaszcza inne strojenie bębnów sprawiło, że album nabrał ciężaru i bardziej death-metalowego charakteru. Bardzo mi się podoba album - moje ulubione wałki to Unchain My Heart, Nail Them To The Cross i nastrojowy As I Ascend. Generalnie album zrobił mi bardzo dobrze, bardzo miłe reminescencje z Dissection z okresu Storm Of The Lights Bane mi się nasunęły. Oby więcej takiego grania z ich strony, widać zmiany personalne przyniosły rezultat. Aha, a co ta za postać z okładki Attera Totus Sanctus? Czyżby Tom Araya?
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured

Wróć do „Black Metal”