PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

Altar of Plagues

PanLisek 3 lata temu

Obrazek
Altar of Plagues to irlandzki zespół parający się atmosferycznym, transowym black metalem, łączonym z elementami post-rocka, ambientu, czy industrialnymi smaczkami. Zakończyli działalność w 2013 roku, po wydaniu kapitalnego Teethed Glory & Injury. Jedna z najlepszych kapel trzeciej fali bm.

Równie świetna koncertówka wydana w 2016.



Skład:
James Kelly - Drums (2006-2008), Vocals, Guitars, Keyboards (2006-2013, 2015) ex-Dypherim, Bliss Signal, WIFE
Johnny King - Drums (2008-2013, 2015) Conan, Dread Sovereign, Krawwl, Malthusian, Sodb, ex-Abaddon Incarnate
▼ Byli muzycy
Barry English - Drums I'll Eat Your Face, ex-Dog On Stilts, ex-For Ruin, ex-Molde
Dave Condon - Bass, Vocals (2006-2013)
Bryan O' Sullivan - Guitars (2006-2008) Mortichnia, El Bastardo, From the Bogs of Aughiska, ex-Abigail Williams
Jeremiah Spillane - Guitars (2006-2010) Krawwl, ex-Dominus, ex-Witchhammer, ex-Shadow Season, ex-Belinus
▼ Muzycy koncertowi
Eric Netto - Guitars Our Place of Worship Is Silence, Lake of Blood, ex-Doctorshopper, ex-Evolution of Discord, ex-Torch the Day, ex-Wageslave, ex-Teeth
Joe Noel - Bass (2012) ex-This Building Is Cursed, ex-Samothrace, ex-Wolvhammer, ex-Lethe
Stavros Giannopoulos - Guitars (2012) Chrome Waves, The Atlas Moth, ex-Twilight, ex-Wrekmeister Harmonies (live)
Barry O'Sullivan - Guitars (2015) I'll Eat Your Face, ex-For Ruin
Dyskografia:
2006 - First Plague [demo]
2007 - Through the Cracks of the Earth [EP]
2008 - Sol [EP]
2009 - White Tomb
2010 - Tides [EP]
2011 - Mammal
2012 - Year of No Light / Altar of Plagues [split]
2013 - Teethed Glory & Injury
2016 - Live at Club Colectiv, Bucharest [live]

Albumy:




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Al ... gues/85064
BC: https://altarofplagues.bandcamp.com/music
BC: https://profoundlorerecords.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2549
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Ja już przy okazji starego forum forsowałem stwierdzenie, że debiut jest najlepszy i ciągle tak uważam. Pewnie, że "Teethed Glory & Injury" prezentuje najbardziej rozwiniętą kompozycyjnie stronę zespołu, ale od zawsze kawałki z debiutu trafiały do mnie najmocniej. Wejście "Through the Collapse" i wrzaski o wieżach budowanych na piasku to chyba mój ulubiony moment albumu. A, jeszcze jest druga płyta a na niej przezajebisty "Neptune is Dead". Ogólnie trzypłytowa droga zespołu od potężnego, atmosferycznego blacku ze stopniowym inkorporowaniem elementów sludge jest warta uwagi w całości i zaiste warto zgłębić każdy z tych materiałów.

Miałem przyjemność widzieć ich na żywo podczas pożegnalnej trasy i mogę tylko powiedzieć, że ci którzy nie widzieli - niech żałują ;)

Aha, z ciekawostek warto nadmienić solowy projekt Jamesa Kelly'ego - elektroniczny WIFE.
Panzer Division Nightwish
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Ja ostatnio przekonałem się do WIFE, tzn do What' Between, na początku odrzucały mnie wokale na tej płycie, teraz już się przyzwyczaiłem i nawet dobrze komponują się z klimatem muzyki. Fajna płytka z oniryczną elektroniką flirtujacą z dream pop, i elementami dubstep i industrial. Pierwszą i ostatnią epke na pewno sprawdzę na dniach.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3309
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

DiabelskiDom pisze:
3 lata temu
Miałem przyjemność widzieć ich na żywo podczas pożegnalnej trasy i mogę tylko powiedzieć, że ci którzy nie widzieli - niech żałują ;)
Nie widziałem i bardzo żałuję.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4836
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Jeden z zespołów które miałem na liście do sprawdzenia, co prawda w kolejce wrzucony był "White Tomb", a poznawanie rozpoczynam od "Teethed Glory and Injury". Kurwa, rzadko już zdarzają się albumy, które tak mocno wkręcają mnie od samego początku. Tutaj mamy piękne budowanie atmosfery w otwierającym "Mills", żeby potem rozpoczął się monolit cholernie zróżnicowany i zawierający duży potencjał. Niby black metal, ale z dużą ilością różnych zapożyczeń z innych gatunków. W tym całym post-metalu, napewno jedna z tych płyt, które mnie porwały najbardziej. Brzmi dla mnie jakby wymieszać bardziej progresywne brzmienia Enslaved z okresu "Below The Lights" i "Isa" i dodać do tego odrobinę industrialu, dark ambientu i Toola. Zupełnie nie sądziłem, że tak gładko mi wejdzie, bo okładka i opisy gatunkowe post-black metal i atmospheric sludge metal powodowały, że z miejsca nastawiałem się negatywnie...niepotrzebnie zresztą. Progresywny album, ale bez pedaliady i wesołkowania w brzmieniu.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Bo wbrew pozorom to łatwo wchodząca płyta. Mimo całej masy różnych, nawet skrajnych elementów, całość jest harmonijna. Genialna płyta. Żałowałem że się rozpadli, ale w sumie nie dziwię się, nagranie czegoś lepszego jak Teethed Glory and Injury graniczyłoby z cudem.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 559
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Jeden z zespołów które miałem na liście do sprawdzenia, co prawda w kolejce wrzucony był "White Tomb", a poznawanie rozpoczynam od "Teethed Glory and Injury".
Jak dla mnie debiut lepszy, ale jak ktoś woli bardziej pokręconą odsłonę post-blacków to zapewne bardziej mu podejdzie Teethed...". "White Tomb" jest prostszy, konstrukcyjnie to taki bardziej "klasyczny" bleczor, ale oczywiście wszystko stylistycznie jak najbardziej altarsowo. Muszę się zabrać w końcu za ich dwójkę, bo jakoś nigdy nie obadałem, a pozostałe 2 płytki cenię sobie bardzo. Najlepiej się sprawdzały jako rozkminiaczo-usypiacze gdy się kiedyś zimą busem jeździło o 5:30 do szkoły ;p
PanLisek pisze:
2 lata temu
Bo wbrew pozorom to łatwo wchodząca płyta. Mimo całej masy różnych, nawet skrajnych elementów, całość jest harmonijna. Genialna płyta. Żałowałem że się rozpadli, ale w sumie nie dziwię się, nagranie czegoś lepszego jak Teethed Glory and Injury graniczyłoby z cudem.
Bo Altars generalnie wcale jakoś ciężko nie wchodzi. Dla mnie ta muza po prostu sobie płynie, wymaga uwagi, ale pozwala się wyłączyć.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2549
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Przez Waszą pisaninę wróciłem sobie wczoraj do Teethed Glory & Injury i powiem tak: debiut niezmiennie najbardziej mi się podoba, ale to ten ostatni album jest zdecydowanie najdojrzalszym dziełem kapeli, bardzo ładnie zwieńczającym ich muzyczną drogę. Jak na początku był to potężny, atmosferyczny bleczor z okazjonalnymi wtrętami post-metalowymi, tak ostatnia brzmi odwrotnie, tutaj post-metal i atmosferyczny a przy tym zakręcony sludge są podstawą, do której dołączono black metal. Druga połowa płyty bardziej płynąca, tak od Twelve Was Ruin i przez to jeszcze lżejsza w odbiorze niż pierwsze numery.

Ogólnie dość dawno nie słuchałem takiego grania a mimo to bardzo gładko mi weszło po latach, co świadczy tylko na plus dla zespołu a także o tym, że ta muzyka się wcale nie starzeje mimo upływu czasu.
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Black Metal”