Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Cultes des Ghoules

yog 4 lata temu

Gruby Wiór pisze:
4 lata temu
Yog a kiedy ty tyle postów nabiłeś? Ostatnio pamiętam że miałeś coś koło 300tu, bo miałem drugie miejsce na forum i byłem tutaj nowym papieżem.
100 płyt w ostatnim miesiącu przeleciało, to i było o czym spamować, a w poprzedzającym podobnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

TITELITURY pisze:
4 lata temu
Najlepszą blackmetalową kapelą w Polsce jest aktualnie Medico Peste, a Coultes des Ghoules zawdzięcza swoją opinię dobrej reklamie oraz konformizmowi metalowców, którzy słuchają tego zespołu "bo tak wypada" (podobnie jak to ma miejsce w przypadku nihilojektów).

Rzekłem.

Amen.
Padłem na ryj z tą reklamą :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

o kurwa, siema tomder :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
O jezusieńku, Henbane z winyla to ma pierdolnięcie, te skrzypy wszystkie i to dudnienie :D Uśmiech od ucha do ucha
Ja powiem tak - jak dotąd słuchałem jedynie z youtube.com (wstyd mi jak chuj, ale cóż począć??) i na dokładkę z parszywych głośników w robocie i to miało wypizd konkretny. Jeśli prawdą jest, że z wajnyla jest lepiej to ja sobie nie jestem w stanie tego wyobrazić. Tak więc stawiam niezwykle ważne pytanie - skąd żeś, dobry człowieku, tego pysznego placuszka wziął??
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

Marduk666 pisze:
4 lata temu
yog pisze:
4 lata temu
O jezusieńku, Henbane z winyla to ma pierdolnięcie, te skrzypy wszystkie i to dudnienie :D Uśmiech od ucha do ucha
Ja powiem tak - jak dotąd słuchałem jedynie z youtube.com (wstyd mi jak chuj, ale cóż począć??) i na dokładkę z parszywych głośników w robocie i to miało wypizd konkretny. Jeśli prawdą jest, że z wajnyla jest lepiej to ja sobie nie jestem w stanie tego wyobrazić. Tak więc stawiam niezwykle ważne pytanie - skąd żeś, dobry człowieku, tego pysznego placuszka wziął??
Jest zdecydowanie inaczej niż z yt i innych serwisów w szczególności jak masz dobry wzmacniacz i kolumny. Winyle w HH jeszcze leżą ale trzeba paypala i przesyłka z Usa. W polsce to chyba allegro najszybciej
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

No wiem, wiem, że Hellsy to mają, miał też niedawno Sova, ale ja to jestem pizda i się zawsze "w porę" opamiętam :/ Na Allegro właśnie są jakieś kolorowe placki, walka trwa, zastanawiam się czy nie pokrzyżować komuś szyków :>

PS. Z wajnyla może być też gorzej niż z cd/youtube/innego_chujstwa, np. Azarath Praise the Beast od Agoni to zamulona chujnia....
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Marduk666 pisze:
4 lata temu
yog pisze:
4 lata temu
O jezusieńku, Henbane z winyla to ma pierdolnięcie, te skrzypy wszystkie i to dudnienie :D Uśmiech od ucha do ucha
Ja powiem tak - jak dotąd słuchałem jedynie z youtube.com (wstyd mi jak chuj, ale cóż począć??) i na dokładkę z parszywych głośników w robocie i to miało wypizd konkretny. Jeśli prawdą jest, że z wajnyla jest lepiej to ja sobie nie jestem w stanie tego wyobrazić. Tak więc stawiam niezwykle ważne pytanie - skąd żeś, dobry człowieku, tego pysznego placuszka wziął??
Agonia, 80 zl (Hells headbangers)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
o kurwa, siema tomder :)
Hej ;)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3282
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

Padłeś, powstań. Na każde wydawnictwo tego zespołu nakręcany jest hajp jak ja pierdolę. A potem pełno flayersów w linkach na fejsie i na stronach internetowych związanych z metalem.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1320
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 4 lata temu

TITELITURY pisze:
4 lata temu
Najlepszą blackmetalową kapelą w Polsce jest aktualnie Medico Peste, a Coultes des Ghoules zawdzięcza swoją opinię dobrej reklamie oraz konformizmowi metalowców, którzy słuchają tego zespołu "bo tak wypada" (podobnie jak to ma miejsce w przypadku nihilojektów).

Rzekłem.

Amen.
Znam nazwę, muzy nigdy nie słuchałem. Serio. W porównaniu do Mgły, Furii czy Batuszki to promocja CdG jest bardzo nikła. Znaczy, ja się chuja znam, żadnych zineów nie czytam, ino internety. Z tego co piszesz podejrzewam jednak, że nie jest to muzyka dla mnie.

Jest wiele zespołów, których metalowcy słuchają bo tak wypada, to w sumie dobry pomysł na ciekawy temat. Ktoś chętny :D?
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2952
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 4 lata temu

Znam nazwę, muzy nigdy nie słuchałem. Serio. W porównaniu do Mgły, Furii czy Batuszki to promocja CdG jest bardzo nikła. Znaczy, ja się chuja znam, żadnych zineów nie czytam, ino internety. Z tego co piszesz podejrzewam jednak, że nie jest to muzyka dla mnie.
Ja tam słucham CdG, bo mi się zajebiście podoba. Osobiście nie znam osób "słuchających" jakieś muzy, tylko dlatego, że jest na nią akurat hype. Co zaś się tyczny tych niby wzmożonych form promocji ich muzy, czy narastającego zainteresowania nią, to jedynie "pomogły" mi trafić swego czasu na kapele, po czym ze startu zatonąłem bezgranicznie w ich wybornej muzie. Od tego czasu polecam ją wszystkim jeszcze nieświadomym potęgi ich talentu. Także @pepe śmiało możesz się za nią zabierać, tym bardziej iż ta zawiera spory pierwiastek Doom Metalu, który jak mniemam, bardzo lubisz.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

pp3088 pisze:
4 lata temu
Znam nazwę, muzy nigdy nie słuchałem. Serio. W porównaniu do Mgły, Furii czy Batuszki to promocja CdG jest bardzo nikła. Znaczy, ja się chuja znam, żadnych zineów nie czytam, ino internety. Z tego co piszesz podejrzewam jednak, że nie jest to muzyka dla mnie.
Gdybym miał strzelać to Cultes des Ghoules Ci bardzo podpasuje, bo to przeciwieństwo blacku na blastach, a klimat się z tego leje jak ropa z kilkudniowego truposza. To taki mantryczny (i po chuju złowrogo-okultystyczny) blaczur - zatęchły, podły, podstępny i hipnotyzujący mrocznymi historiami, podawany raczej w formie opowieści niż piosenek.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

Ja jestem "blasting worshiper", ale akurat CDG bardzo mi się podoba właśnie za taki klimat jak to ładnie @yog opisał. Klimat klimatem, ale riffy rozpierdalające komórki rakowe też są o:



Mnie jest dobrze :)
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

TITELITURY pisze:
4 lata temu
Padłeś, powstań. Na każde wydawnictwo tego zespołu nakręcany jest hajp jak ja pierdolę. A potem pełno flayersów w linkach na fejsie i na stronach internetowych związanych z metalem.
Oczywiście możesz mieć swoje zdanie i nie lubić tego zespołu ale pisanie o reklamie czy też o nagminnej promocji cdg jest nie na miejscu bo reklam i flayersów jest znikoma ilość. Zresztą under the sign of garazel nigdy specjalnie nie dbał o jakieś kampanie promocyjne, zaś hells hedbangers ma swoją politykę promocji w Usa, podobnie jak terratur possessions. Nie zauważyłem żeby to co robią było jakąś mega reklamą. Co do hype to jest on obecny i wszedobylski, tyle że rozkrecony przez odbiorców z prostego powodu- materiały cdg są po prostu dobre. Nigdy nic nie poleciłem bo tak trzeba i robi to wiekszość, bo tak wypada. Polecam bo coś lubie i w moim rozumieniu jest to dobre.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 993
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
To taki mantryczny (i po chuju złowrogo-okultystyczny) blaczur - zatęchły, podły, podstępny i hipnotyzujący mrocznymi historiami, podawany raczej w formie opowieści niż piosenek.
Zdecydowanie jest to to co w muzyce CdG przemawia do mnie najbardziej, ze wskazaniem na podkreślone. A raczej nie że metalowcom pewnych rzeczy wypada słuchać ..nawet nie jestem metalowcem :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Hells Headbangers na swojej stronie ostro reklamowało Coven w okolicach premiery jak pamiętam, ale u nas - wiadomo chyba, jaką promocję ma Under the Sign of Garazel? CdG się reklamuje prawie wyłącznie za sprawą maniaków, którym ta muza siada w 100% - ja tę kapelę polecę z pełnym przekonaniem każdemu miłośnikowi blacku, a nawet i każdemu poszukiwaczowi mrocznych zakątków muzyki.

Zresztą jestem zdania, że gdyby Cultes des Ghoules rzeczywiście miało jakąś tam promocję konkretniejszą, to by się stali mega gwiazdami gatunku, bo blacku w wolno-średnich tempach granego na takim wyjebanym poziomie zbyt wiele nie uświadczysz - o ile w ogóle.

No i ta ich produkcja - coż za piękne brzmienie... Wielki też plus, że te ich diabły to jednak takie nasze są, a nie importowane.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

Wydanie winylowe Coven -of crawling shadows zajebiste. Ciężka solidna książka a w niej 3 lp. Zarąbista rzecz.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3498
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 4 lata temu

Muszę posłuchać wreszcie tej najnowszej płyty CdG - jakoś tak odkładam i odkładam i nie mogę się za nią zabrać...
Awatar użytkownika
Christhammer
Posty: 27
Rejestracja: 4 lata temu

Christhammer 4 lata temu

"Henbane" jest zdecydowanie lepsze ale to i tak bardzo dobre płyciwo. Tu i ówdzie zarzucają jej teatralność i pedalstwo, sądzę że to szukanie minusów na siłę, skoro jest wszystko z czego zespół słynie tzn. potężny kimat i opętane wokale. Album jest cholernie długi ale nie odczuwam zupełnie znużenia, wchodzi gładziutko.
I'M THE BLACK VOMIT OF HELL
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

tomder pisze:
4 lata temu
Wydanie winylowe Coven -of crawling shadows zajebiste. Ciężka solidna książka a w niej 3 lp. Zarąbista rzecz.
Zazdroszczę. Ja postaram się dopaść wydanie kasetowe, a jeśli budżet pozwoli to sprawię sobie też te winyle choć no niestety cena odrzuca...gdyby nie te pustki na półce, które trzeba uzupełnić....

Tak jak kolega @Christhammer - płyta bardzo długa, ale w ogóle nie nudzi. Czy gorsza od Henbane?? Chyba nie, na razie ciężko mi to powiedzieć - Henbane jest łatwiejszy w ogarnięciu, a Coven pomimo wielokrotnych odsłuchów nie odkrył jeszcze wszystkich smaczków.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2952
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 4 lata temu

Teatralność, to żaden zarzut, a po prostu charakteryzująca go cecha - wszakże to przedstawiana w aktach sztuka z prologiem i wielkim finalnym zakończeniem.
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

Marduk666 pisze:
4 lata temu
tomder pisze:
4 lata temu
Wydanie winylowe Coven -of crawling shadows zajebiste. Ciężka solidna książka a w niej 3 lp. Zarąbista rzecz.
Zazdroszczę. Ja postaram się dopaść wydanie kasetowe, a jeśli budżet pozwoli to sprawię sobie też te winyle choć no niestety cena odrzuca...gdyby nie te pustki na półce, które trzeba uzupełnić...
No ja mam na wszystkich nośnikach Coven ;)

Podobnie zresztą jak pozostałe wydawnictwa.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

tomder pisze:
4 lata temu
No ja mam na wszystkich nośnikach Coven ;)

Podobnie zresztą jak pozostałe wydawnictwa.
To zazdro * milion ;) Hehe ja nie odczuwam konieczności zbierania wszelkich wersji danego wydawnictwa, największe parcie wiadomo na winyl i od niedawna większe na kasety jak na CD. Nośnik cyfrowy jest bez jakiejkolwiek "duszy". Co ciekawe na innym forum czytałem o porównaniu charakterystyk brzmieniowych winyli z cd i ten drugi wychodzi bardzo kiepsko, tak jakby specjalnie był psuty. Ale mniejsza o to, brzmi to trochę jak jaka teoria spiskowa.

Kupiłem sobie w końcu Haxan, z wiadomych względów obecnie dostępny jedynie na CD. Tak więc pierwszy raz posłuchałem tego albumu na sprzęcie i normalnie wydziera z kaloszy. Klimat można kroić nożem, a same dźwięki poznaję poniekąd na nowo. Na celowniku jest Henbane na fizycznym nośniku, a tego to się normalnie boję ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Marduk666 pisze:
4 lata temu
Hehe ja nie odczuwam konieczności zbierania wszelkich wersji danego wydawnictwa, największe parcie wiadomo na winyl i od niedawna większe na kasety jak na CD. Nośnik cyfrowy jest bez jakiejkolwiek "duszy". Co ciekawe na innym forum czytałem o porównaniu charakterystyk brzmieniowych winyli z cd i ten drugi wychodzi bardzo kiepsko, tak jakby specjalnie był psuty. Ale mniejsza o to, brzmi to trochę jak jaka teoria spiskowa.

Kupiłem sobie w końcu Haxan, z wiadomych względów obecnie dostępny jedynie na CD. Tak więc pierwszy raz posłuchałem tego albumu na sprzęcie i normalnie wydziera z kaloszy. Klimat można kroić nożem, a same dźwięki poznaję poniekąd na nowo. Na celowniku jest Henbane na fizycznym nośniku, a tego to się normalnie boję ;)
1. Od dłuższego czasu "wielkie korpo" zmniejszają dynamikę, żeby się dobrze na każdym sprzęcie, np. na telefonie przy odkurzaniu dobrze słuchało i muza jest teraz tak trochę "pod mp3" produkowana. Fajnie to wygląda na przykładzie Creeping Death Metallicy (góra: stara wersja i dół: jakiś niedawny remaster bodajże):
► Pokaż

► Pokaż
Obrazek
2. Henbane na winylu brzmi dużo lepiej niż z plików cyfrowych, a mam bardzo zjebany gramofon i wciąż słychać, że to nie muza dla cyfrowych nośników.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

No mi właśnie wydawało się, że ta moja niechęć do CD to taka bardziej psychiczna czy tam psychologiczna niż wynikająca z gorszego masteringu. A potem czytam takie coś. No bo jak to?? Nośnik, którego akustyczne szumy przesuwanej taśmy czy ruch talerza nie dotyczą więc krystalicznie czysty dziwięk itd. A tu takie coś się okazuje. No, ale co zrobić skurwysyństwo na każdym kroku.

Henbane mam myślę zarezerwowany na winylu więc w lipcu skosztuję (choć pora na taką muzykę nie jest odpowiednia).
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

Polecam posłuchać The Rise of Lucifer na czarnym/ srebrnym nośniku :) wersja cyfrowa przekłamuje tą płyte przeokrutnie. To Ep jest genialne na winylu.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
Henbane na winylu brzmi dużo lepiej niż z plików cyfrowych, a mam bardzo zjebany gramofon i wciąż słychać, że to nie muza dla cyfrowych nośników.
No nie wiem. Nie będę się spierał bo gramofon to mi obcy sprzęt ale to co słyszę z CD w przypadku wszystkich płyt CDG jest bardzo dobrze nagrane.

Mam wszystko na pierwszych wydaniach więc nie wiem jak grają wznowienia o ile takowe wyszły.

Co do analogów to akurat tutaj teraz robią przekręty z prostego powodu bo jest hajp na analogii i byle co teraz wydaje się na winylach.

Bardzo ciekawy artykuł na ten temat był w jednym z numerów Noise Mag.

Co do najnowszej płyty to śmiem stwierdzić, że to jedyna płyta na świecie, której czas trwania mnie przeraził okrutnie a zarazem słucham zawsze w całości bez objaw znużenia.

Owszem poprzednia lepsza ale ta jest po prostu inna to tak jakby porównać Asperę i Maskaradę obie inne ale tu ta druga znacznie lepsza.

Brawa też za odwagę wydawcy bo w dzisiejszych czasach takie wydawnictwo to niejednokrotnie gwóźdź do trumny bo przecież na drugim CD jest tylko jeden kawałek. Taka Nuclear Blast już by miała problem natury ekonomicznej.

Sam zespół poznałem przez @Pioniere choć szczerze mocno się opierałem na hasło inny black metal.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Ja z kolei w przypadku Henbane do CD porównania nie mam w fizycznej wersji, ale winyl od flaca (na tych samych głośnikach) brzmi dużo lepiej, bo te winylowe niuanse w stylu jakiegoś tam szumu lekkiego jeszcze tylko dodają temu cudnemu brzmieniu klimatu, nie zmieniając jednocześnie zawartości.

Zgadzam się, że poprzednia płyta nieco lepsza od Coven, ale jak na tak długą płytę to wchodzi ona doskonale i też nie mam nigdy obaw, czy dotrwam do końca, bo już od pierwszego razu siedziałem zahipnotyzowany i uważam, że to najlepszy blackowy album zeszłego roku. Do tego tytuł jakoś dla mnie bardzo na czasie, tak się złożyło ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

A ja właśnie ostatnio się zastanawiałem, która płyta z pełniaków (też mam wszystkie na CD w pierwszych wydaniach) jest najlepsza i oprócz skonstatowania, że nie co innego a debiut to jeszcze doszedłem do wniosku, że Sabat podoba mi się bardziej od Lulka.
Panzer Division Nightwish
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 139
Rejestracja: 4 lata temu

borsuk 4 lata temu

DiabelskiDom pisze:
4 lata temu
A ja właśnie ostatnio się zastanawiałem, która płyta z pełniaków (też mam wszystkie na CD w pierwszych wydaniach) jest najlepsza i oprócz skonstatowania, że nie co innego a debiut to jeszcze doszedłem do wniosku, że Sabat podoba mi się bardziej od Lulka.
aż sobie dzisiaj posłucham i też się pozastanawiam ;)
Widzew Łódź-Bałuty Pany
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

Hajasz pisze:
4 lata temu
yog pisze:
4 lata temu
Henbane na winylu brzmi dużo lepiej niż z plików cyfrowych, a mam bardzo zjebany gramofon i wciąż słychać, że to nie muza dla cyfrowych nośników.
No nie wiem. Nie będę się spierał bo gramofon to mi obcy sprzęt ale to co słyszę z CD w przypadku wszystkich płyt CDG jest bardzo dobrze nagrane.

Mam wszystko na pierwszych wydaniach więc nie wiem jak grają wznowienia o ile takowe wyszły.
Wznowienia są jako repressy więc nie są jeszcze remasterowane z tego co mi wiadomo. Teoretycznie brzmienie powinno być zbliżone do pierwowzoru, ale ja też nie mam jak sprawdzić.


DiabelskiDom pisze:
4 lata temu
A ja właśnie ostatnio się zastanawiałem, która płyta z pełniaków (też mam wszystkie na CD w pierwszych wydaniach) jest najlepsza i oprócz skonstatowania, że nie co innego a debiut to jeszcze doszedłem do wniosku, że Sabat podoba mi się bardziej od Lulka.
Pisząc o Sabat masz na myśli Haxan ?
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2952
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 4 lata temu

tomder pisze:
4 lata temu
DiabelskiDom pisze:
4 lata temu
A ja właśnie ostatnio się zastanawiałem, która płyta z pełniaków (też mam wszystkie na CD w pierwszych wydaniach) jest najlepsza i oprócz skonstatowania, że nie co innego a debiut to jeszcze doszedłem do wniosku, że Sabat podoba mi się bardziej od Lulka.
Pisząc o Sabat masz na myśli Haxan ?
Ma na myśli Coven, bo coven to z ang. po naszemu sabat.
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

Pioniere pisze:
4 lata temu
tomder pisze:
4 lata temu
DiabelskiDom pisze:
4 lata temu
A ja właśnie ostatnio się zastanawiałem, która płyta z pełniaków (też mam wszystkie na CD w pierwszych wydaniach) jest najlepsza i oprócz skonstatowania, że nie co innego a debiut to jeszcze doszedłem do wniosku, że Sabat podoba mi się bardziej od Lulka.
Pisząc o Sabat masz na myśli Haxan ?
Ma na myśli Coven, bo coven to z ang. po naszemu sabat.
Chyba muszę nadrobić braki w angielskim :D Tłumaczyłem to sobie jako - przymierze...
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

Bo "Haxan" to nie sabat tylko Czarownica, tyle, że po szwedzku :)

I ten właśnie album uważam za najlepszy z pełnych. Mimo, że Lulek jest na końcu to i tak jest to świetny materiał na bardzo wysokim poziomie.
Panzer Division Nightwish
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 4 lata temu

tomder 4 lata temu

DiabelskiDom pisze:
4 lata temu
Bo "Haxan" to nie sabat tylko Czarownica, tyle, że po szwedzku :)
Tego akurat wyjaśniać mi nie musisz. Zwykłe przeoczenie z mojej strony i pomyłka odnośnie znaczenia -coven.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

W końcu udało mi się dorwać "Henbane" na wajnylu i faktycznie brzmienie z placka kruszy kości i jest zdecydowanie bardziej czytelne niż z kompa choć nadal jak bulgocząca smoła. Czekam na wypłatę i do kolekcji wpadną "Spectres..." oraz "...Lucifer..." Natomiast z kasetowego wydania "Coven" nie jestem zadowolony, brzmienie zmulone, albo mam spierdolony egzemplarz :/
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

To ktoś te kasetki do słuchania kupuje, a nie żeby móc się chwalić, że ma w oryginale, bo dyszkę wysupłał zamiast piwo kupić w barze? :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

Jaką kurwa dyszkę?? To kosztowało więcej jak CD! Poza tym, tak, ja kupuję aby słuchać.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

deathwhore
Tormentor
Posty: 3766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Brzmienie Coven z kasety mi odpowiada, a nówka podobno do mnie idzie, już puka do mych drzwi...
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Ja po kilkukrotnym odsłuchu Coven z kasety też zdołałem się przyzwyczaić, wcześniej słyszałem cyfrowej wersji, a kaseta jak to kaseta, muł musi być, a taki muł do klimatu Coven bardzo pasuje. Nowy kawałek bardzo fajny, brzmienie podobne do Henbane. Czy ktoś wspominał, że ten kawałek ze splitu to właśnie odrzut z sesji Lulka??
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nie wiem, czy pytasz, czy stwierdzasz, ale tak - to odrzut z Henbane.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Pytałem bo nie bylem pewny czy tak jest czy to mi się przyśniło ;) @Pioniere zdaje się wspominał o tym.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 lata temu

Zbierałem się do Cultes des Ghoules jak pies do jeża, bo moje spotkania z ostatnimi wydawnictwami Furii i Mgły zostawiały mnie z uczuciem niesmaku. Ale traf chciał, że którejś sobotniej nocy zarzuciłem z YT Henbane - i Szatanie słodki, jak mnie to zmiotło. Czuć syf i odór niczym z katakumb, partie wokalne są kapitalne i okraszone szuflami chorobliwej ekspresji - te jęki, zawodzenia to coś pięknego na odsłuch w ciemnym mieszkaniu. Tak mnie zmiażdżyło, że boję się sprawdzić ich inne albumy - w obawie przed poczuciem zawodu. Powiedzcie proszę, że pozostałe pozycje nie odstają drastycznie poziomem, hm?
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Niestety ale odstają a zwłaszcza ostatnia płyta.

Nie traktuj tego jako krytykę bo ostatni album jest niesamowicie teatralny tak bardzo, że gra lepiej niż Piekielna Maskarada.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Niby odstają, niby nie. Spectres over Transylvania to poziom Henbane, Coven troszeczkę słabszy jest, ale też masakra - półtorej godziny, a przepływa niemal niezauważenie. Haxan sobie cały czas zostawiam na później, a podobno najlepsze :P

Mgła czy Furia do Cultes des Ghoules, wg. mnie startu nie posiada. Jest to oczywiście diametralnie inne granie, ale czy bym był w stanie wskazać aktualnie lepszy zespół łapiący się do "black metalu" od CdG. W Polsce - z pewnością nie ma takiego, za granicą - też nie sądzę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

@Nucleator wg. mnie nie odstają. Wszystkie wydawnictwa mają rewelacyjny wokal, Coven posiada chyba największy wachlarz jęków, stęków, zawodzeń itp. + bardzo fajny klimat, taki filmowo-wioskowo-grobowo-delikatnie leśny, Haxan - największy grób, najgłębsza studnia, najczarniejsza smola, riffowanie ciut gorsze niż na dwóch pozostałych pełniakach, najmniejsza przebojowość (jeśli w ogóle o czymś takim można mówić przy CDG), ale klimat rozwala. Epki też są bardzo dobre, Spectres - mnóstwo smaczków w postaci skrzypień, zgrzytów i innych tego typu dupereli, musisz posłuchać, Lucifer - fajne riffy, ale za to klimat średni, albo żaden.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Demo Angel of Poison and Death i The Rise of Lucifer zdecydowanie najmniej godne uwagi, Henbane, Spectres Over Transylvania i Coven to tak zwana absolutna rewelacja. Jak bym słyszał Haxan to bym pewnie o samo o niej powiedział.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Haxan jest najlepszym materiałem Cultesów, nowa spory kawałek za nią, niedaleko za nową jest Henbane. Do tego "Rise of the Lucifer" na poziomie 7/10 i "Widma nad Transylwanią" na poziomie 9/10. Aha, wyjebany split z Goat Tyrant jeszcze. Zaufaj mnie, człowiekowi, który ma praktycznie wszystko z CD na oryginale ;)
Panzer Division Nightwish
Nosferatu
Posty: 23
Rejestracja: 3 lata temu

Nosferatu 3 lata temu

Według mnie: Hexan, Henbane, Widma - najlepsze pozycje. Od Rise słabe wydawnictwa pompowane sztucznym hypem.

Wróć do „Black Metal”