Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 3 lata temu

Forgotten Tomb

KörgullExterminator 2 lata temu

Obrazek
Forgotten Tomb to zasłużony, włoski DSBM zatruwający umysły słuchaczy od 1999 roku. Makaroniarze częstują nas w tym roku kolejna porcją samobójczego jazgotu pt. We Owe You Nothing. Byłem przekonany że będzie to powrót do dobrej formy z początków, otwierający song to naprawdę małe arcydzieło, zwłaszcza gitarowe melodie. Potem robi się coraz słabiej, jest nudno i jakość kompozycji jest mierna.



Początkowo był to jednoosobowy projekt który został założony przez Ferdinando Marchisio, który występował pod pseudonimem Herr Morbid. Demo i dwa albumy do Love's Burial Ground. Wtedy do zespołu dołączyli i zostali do dnia dzisiejszego Algol i Asher. Do tego momentu Herr Morbid miał konsekwentną wizję zespołu w klimatach depressive black/doom, ze sporym wpływem Katatonii czy Burzum. Po powiększeniu składu nastąpiła 3 letnia przerwa (co ciekawe bo wcześniej pełniaki pojawiały się co roku).



W 2007 zespół "powrócił" (?) do grania. Czemu 2007 jest istotny? Bo wtedy ma miejsce komercyjny sukces szwedzkiego zespołu Shining. Wpływy kapeli Nicolasa Kvarfortha są oczywiste - Forgotten Tomb postanowił uszczypnąć trochę tortu z pańskiego stołu i umiejętnie naśladował szwedzkich kolegów. Niestety fanom nie do końca się to spodobało, a oparta na chwiejnym założeniu (chcemy kasy) płyta spowodowała ponad 4 letnią przerwę w działalności zespołu.

W 2011 wydają Under Saturn Retrograde - płytę o której w kuluarach mówiło się od 2008 roku. Zespół obrał inny kierunek - melodyjny black, ze szczyptą doomu i więcej przebojowości. Dodatkowo przeżywali dość konkretną inspirację GG Allinem, wydając razem z zaprzyjaźnionym Whisky Ritual poświęcony Allinowi trybut. W konsekwencji mieliśmy do czynienia z bardzo dziwną mieszanką, a starzy fani zgrzytali zębami. Do dziś dzień chodzą pogłoski, że niektórzy mają wciąż nadzieję na powrót do klimatów sprzed 2007. Nadzieję marną, bo zespół zgodnie z dyktatem swojego idola uznał "Fuck you, we owe you nothing".*

Obrazek
Dyskografia:
2000 - Obscura Arcana Mortis [demo]
2002 - Songs to Leave
2003 - Springtime Depression
2004 - Love's Burial Ground
2007 - Negative Megalomania
2010 - Vol. 5: 1999-2009
2011 - Under Saturn Retrograde
2011 - A Tribute to GG Allin [split]
2012 - Deprived [EP]
2012 - ...and Don't Deliver Us from Evil
2014 - Darkness in Stereo: Eine Symphonie des Todes - Live in Germany [live]
2014 - Darkness in Stereo: Eine Symphonie des Todes - Live in Germany [video]
2015 - Hurt Yourself and the Ones You Love
2017 - We Owe You Nothing



Skład:
Herr Morbid - Bass (1999-2003), Drum programming (1999-2002), Guitars, Vocals (1999-present) Formalist, Tombstone Highway, ex-Dakryon, ex-Died like Flies, ex-Sacrater, ex-Leaf Season Death
Algol - Bass (2003-present) Hiems, Mek Na Ver, Nocturnal Depression (live), ex-The Tombers, ex-The True Endless, ex-Hate, ex-SN
Asher - Drums (2003-present) Domina Noctis, Tulpa, Whiskey Ritual, ex-Willow at Moon, Kirlian Camera, ex-Dunkel Nacht, ex-Nocturnal Depression (live), ex-Congregation of Misery, ex-Psycho '78
▼ Byli muzycy
Torment - Bass (1999) ex-Sacrater
Razor SK - Guitars (2003-2011) ex-Viscera/// (live), ex-Woytjla
Nordvargr - Effects (2004-2008) Folkstorm, Goatvargr, Hydra Head 9, Marvargr, Maschinenzimmer 412, Muskel, Nordvargr / Drakh, Toroidh, Vargr, ex-Naer Mataron, ex-Thee Maldoror Kollective, ex-Pouppée Fabrikk
A. - Guitars (lead) (2011-2017) Whiskey Ritual, ex-Inner (live)
▼ Muzycy koncertowi
Zoskia 93 - Bass ex-Died like Flies
Jeroen - Bass Dunkel Nacht, ex-Willow at Moon
Wudang - Guitars Cyneris, ex-Dakryon, ex-Unfaithfull
Azog - Bass (2000-2002) Domina Noctis, Tulpa, ex-Fog, ex-Willow at Moon, ex-Dunkel Nacht, ex-Whiskey Ritual, ex-Psyco '7B
* - dodane przez pp3088 w celu lepszego opisu zespołu, nie zawiera zdania/opinii autora tematu.

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Fo ... _Tomb/5037
BC: https://agoniarecords.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Nie słyszałem o tej nowej płycie dobrego słowa, a to, co sam usłyszałem z niej raczej mnie utwierdziło w przekonaniu, że kapela jest aktualnie kierowana do osób, dla których pod koniec gimnazjum nowa Katatonia robi się za mało ekstremalna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 933
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Pierwsze dwie płyty były całkiem udane, im dalej tym bardziej nijako i nudnawo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Coś kiedyś słyszałem, ale było to lata świetlne temu, więc nie pamiętam nawet co to było. Podejrzewam, że mogły to być właśnie jakieś pierwsze płyty. Sam nie wiem czy chciałbym sobie odświeżać, bo z tego całego depresyjnego grania dla smutnych nastolatków, to lubię raptem parę kapel.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1144
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Herr Morbid zaczął od bardzo dobrej bm-owej epki "Obscura Arcana Mortis". Dominowały szybkie tempa, solidny materiał.

Debiut to płyta wybitna w tym gatunku. Połączenie Katatonii z DODS z Burzum, trochę Strid i Bethelehem. Idealny miks black i doom metalu. Dla mnie absolut w tym podgatunku.

Druga płyta też bardzo dobra. Springtime Depression to już bardziej black metalowe rejony, elementy doomu poszły w odstawkę. Niektórzy tagują to jako depressive black metal, ale czy ja wiem? Gdyby nie tematyka liryk byłby to zwykły black metalowy album.

Trójka idzie troszkę w dół, ale nadal są tam ciekawe kompozycje. Alone, House Of Nostalgia czy Kill Life to naprawdę dobre utwory. I w tym miejscu należy powiedzieć że to ostatni album Forgotten Tomb warty poznania.

Nie wiem co tu się odjaniepawliło*, ale kurna 3 lata przerwy zrobiły swoje. Negative Megalomania ma w sobie pełno wpływów Shinning. Gdyby wymieszać utwory FT ze Szwedami to ciężko byłoby zgadnąć który zespół gra który utwór. Jestem w stanie zrozumieć kierunek w którym podążyli - wtedy Shinning było modne i dawało nadzieje na zarobienie trochę grosza.

Potem było coraz gorzej i gorzej, nasłuchali się GG Allina, poprzemycali jakieś black n rollowe momenty. Straszne skurwienie muzyki tego zespołu. Tani miks GG Allina i Shinning. Nikomu to nie potrzebne, wypierdalać.

Obecny obraz zespołu obrazuje cytat "How edgy can a band possibly be when their vocalist performs live wearing a baseball cap?" i poniższe porównanie.

Debiut:

Obrazek

vs

Obecnie:

Obrazek
Obrazek

Jedna z najgorszych okładek jakie widziałem.

Tego nawet nie skomentuję:

Obrazek
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Rzeczywiście, tak blisko Katatonii z Dance of December Souls jak oni na początku, to chyba nikt nie był. Raczej pozytywnie wspominam ich stare dokonania.

Okładki zawsze mieli dość chujowe, czy to ta wanna, czy później. Nie wiem czy ta wanna to Shining do słynnej fotki zainspirowała, czy odwrotnie. Ten domek (z dwójki?) chyba już najlepszy już.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

O i widzisz, domek, to ten album tak namiętnie kiedyś odpalałem, bo okładkę pamiętam (jak przez mgłę, ale jednak) za to muzyki ni chuja :D w sumie tak to opisaliście, że te pierwsze 2-3 płyty powinny mi wejść.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1144
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
O i widzisz, domek, to ten album tak namiętnie kiedyś odpalałem, bo okładkę pamiętam (jak przez mgłę, ale jednak) za to muzyki ni chuja :D w sumie tak to opisaliście, że te pierwsze 2-3 płyty powinny mi wejść.
Jak najbardziej, plus pierwsze demko.

Na demku grali momentami bardzo szybko:



Znając Twój gust to powinno też Ci podejść: (utwór z 3 album)



Okładki zawsze mieli chujowe. Niestety :D
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

O, akurat słuchałem tej właśnie płyty. Zainteresowałem się kapelą parę miesięcy temu, po lekturze poświęconego jej rozdziału w Kulcie wiecznie żywym Peterson. Słuchałem tylko pierwszych trzech albumów - muzyka okazała się faktycznie taka, jak w opisach, tj. o parę poziomów lepsza, niż standardowy DSBM. Brzmienia - konkretne, mięsiste, po prostu metalowe, zamiast typowego dla tego upośledzonego gatunku bzyczenia. Kompozycyjnie trafiają im się rzeczy świetne, np. otwieracz debiutu... choć, jakby dla równowagi, kawałek zamykający ma tak chujową, wałkowaną do zesrania melodyjkę w stylu środkowego Paradise lost, że można przy tym osiwieć. Może zresztą zgodnie z prawidłami gatunku ideą przyświecającą artystom było właśnie skłonienie słuchacza do czynów desperackich, nie wzięli jednak chyba pod uwagę, że mimo wszystko zawsze łatwiej nacisnąć STOP, niż palnąć sobie w łeb, a i sprzątania potem mniej. Najbardziej chyba podoba mi się dwójka, która mogłaby robić za wzorzec DSBM... gdyby wykonawcy tego gatunku byli w stanie przyjąć do wiadomości nieodzowność trudu nauczenia się grać. Co nie jest niestety oczywiste, a szkoda, bo nagrania Forgotten Tomb udowadniają, że nawet grając prostą muzykę warto umieć grać, bo choćby i głupi molowy akord grany arpeggio brzmi zupełnie inaczej, gdy grany jest z odpowiednim groovem, a gitarzysta świadomie stosuje efekty przestrzenne i potrafi je kontrolować.

Heh, rozpisałem się, jakby było to coś wybitnego. Nie jest, niemniej posłuchać można. Jak jest z płytami od czwórki w górę, faktycznie taka chujoza, coś się z tego wyróżnia?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Włączyłem sobie po latach długich. Debiutanckie Songs to Leave mi się kiedyś znacznie lepsze zdawało, teraz ledwo dałem radę przesłuchać ten black/doom z pożyczonymi motywami. Pierwszy kawałek - Burzum z Filosofem, drugi - Katatonia z Dance of December Souls, trzeci - Metallica z przyprawami i tak to sobie leci, w rozwleczonych kawałkach. Jak kto jeszcze na wersję z bonus trackiem nieszczęśliwie trafił, to całkiem, bite 62 minuty trudów go czekają.

Nie poddałem się jednak i zapodałem następny w kolejce, tzw. "domek" czyli Springtime Depression. To chyba było najlepsze, co się Herr Morbidowi przytrafiło nagrać, brzmi jak taki nowoczesny atmosferyczny dsbmik, choć mocno osadzony jeszcze w vargowych plumkach.

Chyba jednak jestem już na takie granie za stary.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3128
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Nazwa jest mi jak najbardziej znana, ale samej muzyki jakoś nie mogę sobie przypomnieć, więc wniosek taki, że chyba ich nigdy nie słyszałem. :)
yog pisze: Pierwszy kawałek - Burzum z Filosofem, drugi - Katatonia z Dance of December Souls, trzeci - Metallica z przyprawami i tak to sobie leci, w rozwleczonych kawałkach.
Trochę trudno mi sobie wyobrazić taką schizofrenię na jednej płycie i to wzbudza moją ciekawość, więc chyba się zapoznam. ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

To jest dość dobrze sklejone, nie ma tu jakiegoś mega rozjazdu stylistycznego :P

Trzeci Love's Burial Ground się kończy i też dość okej, ale i specjalnie nie ma się o czym rozpisywać, prócz odnotowania faktu, że od tego czasu to już pełny zespół, nie projekt solowy i mniej nastrojów izolacji, bardziej w stronę hopsa-hopsa jakiegoś Carpathian Forest to zmierzać zaczyna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2291
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

yog pisze:
rok temu
Włączyłem sobie po latach długich. Debiutanckie Songs to Leave mi się kiedyś znacznie lepsze zdawało, teraz ledwo dałem radę przesłuchać ten black/doom z pożyczonymi motywami. Pierwszy kawałek - Burzum z Filosofem, drugi - Katatonia z Dance of December Souls, trzeci - Metallica z przyprawami i tak to sobie leci, w rozwleczonych kawałkach. Jak kto jeszcze na wersję z bonus trackiem nieszczęśliwie trafił, to całkiem, bite 62 minuty trudów go czekają.

Nie poddałem się jednak i zapodałem następny w kolejce, tzw. "domek" czyli Springtime Depression. To chyba było najlepsze, co się Herr Morbidowi przytrafiło nagrać, brzmi jak taki nowoczesny atmosferyczny dsbmik, choć mocno osadzony jeszcze w vargowych plumkach.

Chyba jednak jestem już na takie granie za stary.
Ja ostatnio na shoutboxie mówiłem, że strasznie chujowo się to zestarzało i już tak naprawdę chuj nie klasyk DSBM w uszach kogoś osłuchanego, to nie chciałeś słuchać i mówiłeś, że się na DSBM nie znam :P
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Dalej myślę, że to klasyk DSBM, wytaczający ścieżkę itp. tylko jednak w dużej mierze niedopieczony i nieco mało poza wskazaniem drogi wnoszący. O tym, jaki z późniejszego Forgotten Tomb DSBM, niech świadczy fakt, że słuchając po trzech pierwszych jeszcze Negative Megalomania, praemperorowatego demosa Obscura Arcana Mortis oraz ostatecznie Vol. 5, w mojej głowie zrodził się plan, żeby przemeblować pokój, co wiązało się z targaniem wszystkich mebli, przepakowywaniem szafek, rozkładaniem, sprzątaniem itp. Operacja zajęła mi więcej czasu, niż gdybym się świeżo wprowadził. Tak mnie Forgotten Tomb zmotywował, żeby się czymś zająć, że miałem pozytywną nutą zakończyć, jednak niestety - wspomniany Vol. 5 to 2 płyty, a gdy już pojawia się satysfakcja, że oto zaraz koniec, po coverze Black Flag - Depression zostajemy poczęstowani z 8 minutami głośnego, jednostajnego metalicznego zwarcia, wwiercającego się w bębenki. Chuj Ci w dupę, Panie Herr Morbid.

Na Negative Megalomania trochę wchodzi klimatów pod nowszą Katatonię i takich rzeczy - niekoniecznie metalowych mroków.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1144
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 rok temu

A ja uważam że debiut, jedynka i może trójka bronią się również i dziś wyśmienicie i jak na DSBM/Black/doom są bardzo udane i kompletne.

Na Negative Megalomania to jest raczej więcej smaczków z Shinning, momentami taka chamska kalka że aż wstyd.
yog pisze:Chuj Ci w dupę, Panie Herr Morbid.
Patrząc na ostatnie dokonania i okładki tego zespołu pewnie bardzo by to polubił.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ta Katatonia to w sumie w pierwszym utworze głównie/tylko. Shining za bardzo nie znam, więc nie powiem ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog 9 mies. temu

Każdy na pewno czeka na kolejny album Forgotten Tomb, więc ucieszy wszystkich fakt, że w grudniu wchodzą do studia. Wyda ponownie Agonia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12218
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 mies. temu

Żart na dziś:



Więcej zrywania boków 8 maja.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1144
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 mies. temu

Tutaj okładeczka nowej płyty, oczywiście Paolo Girardi

Obrazek
In a comment that encompasses everything from working on the album, to musical expectations and lyrical themes, the band had this to say: "Nihilistic Estrangement is our tenth album and it opens a new chapter of the band and possibly a new trilogy, therefore it sounds different from our previous release, which closed the past trilogy. The whole idea and concept behind the album was to make something detached from all the current trends in terms of style and production so that it would feel timeless and not chained to a particular frame in time. I chose specific vintage microphones from the 60s/70s for the studio sessions and mostly played on early 80s instruments, as well as using both analog tapes and mixing desk. It was pretty much recorded like an old album from 40 years ago or such. I pretty much wanted to make something that was removed from the current state of music and the standardized productions that get churned out daily. Musically speaking there are references to all of the band's eras but it sounds very refreshing and extremely personal; it's 100% Forgotten Tomb. The lyrics deal with several different themes but the main focus is about reaching a mental estrangement from the modern world; it's about refusing to partake in the current state of things and finding solace in a inner world of my own where no one can enter. I'd say the lyrics and concepts on this album are extremely misanthropic, even if it's a term that got thrown around so much over the years that it kinda lost its real meaning."
A tak zachwalali, a tak wymyślali, a i tak nagrali to co wcześniej grali. Trochę mniej kwadratowe niż 2 poprzednie płyty, ale muzyczka mogłaby robić jako tło dla bajek na MiniMaxie. Takie połączenia - ładniutka muzyczka i szorstki wokal to ja bardzo nie lubię.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Black Metal”