Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Xasthur

Vexatus 3 lata temu

Obrazek
Xasthur to działający w latach 1995-2010 amerykański jednoosobowy projekt eksplorujący rejony Depressive Black Metal. Za projekt jest odpowiedzialny Scott Conner. Na koncie ma 8 pełniaków, kilka EPek i sporą ilość splitów. Zwykle nie trawię tych wszystkich suicajdów i depresiwów, ale Xasthur bardzo lubię. :) Scott wypracował sobie charakterystyczny styl i konsekwentnie się go trzymał. Absolutny klasyk jednoosobowego sypialnianego smętnego pitolenia. Niestety w 2010 roku odciął się od własnych dokonań i pogrywa teraz jakieś akustyczne smętne pioseneczki.

Obrazek
Skład:
Malefic - Guitars, Bass, Keyboards, Vocals (1995-2010), Drums (1999-2010) ex-Mord, Xasthur, ex-Sunn O))) (live), ex-Sick, ex-Twilight, ex-Nocturnal Poisoning
▼ Byli muzycy
Ritual - Drums, Vocals (1995-1999) Innerfury, ex-Draconis, ex-Psionic, ex-Possessed, ex-Ritual, ex-Casket of Dreams



Dyskografia:
1999 - Orosius / Xasthur [split]
2001 - A Darkened Winter [EP]
2001 - A Gate Through Bloodstained Mirrors [demo]
2002 - Xasthur / Acid Enema [split]
2002 - Rehearsal 2002 [demo]
2002 - Nocturnal Poisoning
2003 - Suicide in Dark Serenity [EP]
2003 - The Funeral of Being
2004 - A Sermon in the Name of Death [demo]
2004 - Xasthur / Angra Mainyu [split]
2004 - Nachtmystium / Xasthur [split]
2004 - Telepathic with the Deceased
2004 - To Violate the Oblivious
2004 - Xasthur / Leviathan [split]
2004 - Nortt / Xasthur [split]
2006 - Xasthur [EP]
2006 - Subliminal Genocide
2007 - Striborg / Xasthur [split]
2007 - Cryostasium / Xasthur [split]
2007 - Defective Epitaph
2008 - A Living Hell [split]
2009 - All Reflections Drained
2010 - 2005 Demo [demo]
2010 - Portal of Sorrow
2012 - Nightmares at Dawn [kompilacja]
2013 - 1997-1999 Rehearsal [kompilacja]
2017 - Sigils Made of Flesh and Trees




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Xasthur/4936
BC: https://xasthur.bandcamp.com/music
BC: https://metalhit.bandcamp.com/music
BC: https://moribundrecords.bandcamp.com/music

Tagi:
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Niekoniecznie to taki typowy depresiw, raczej gość tworzył klimat pustki, odosobnienia i mroku w stylu Burzum, niż typowy dsbm lub bdsm jak kto woli. Ciężko to do czegokolwiek przyrównać, bardzo dziwna i specyficzna atmosfera w tym graniu. Niezły był chyba jedyny teledysk Xasthur z jakimiś bezdomnymi czy chorymi psychicznie menelami.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nie tak ciężko znowu, bo Xasthur w zasadzie jechał to samo, co stare Burzum, może ciutkę Strid jeszcze dla smaku, czyli dłuuugie rozwlekłe, powtarzalne i przesterowane lo-fi wrzaski na tremolach z lekko eterycznym przybraniem. Stare wydawnictwa były ok, ale nie chce mi się zupełnie do tego wracać, może czasem z przypadku puszczę. Z tego typu kapel podpierdalających z Varga, pewnie jeden z bardziej udanych projektów, bo jednak rzeczywiście to dołujące dość jest i nie tak znowuż śmieszne, jak wiele innych sypialnianych blaczków.

Z tego co pamiętam to najlepsze były demo A Gate Through Bloodstained Mirrors i drugi album, The Funeral of Being. Debiutancki Nocturnal Poisoning też obiektywnie rzecz biorąc dobry jak na tamte lata, chociaż nic nowego oczywiście. Dla stęsknionych zapuszkowanego Krystiana było to jednak w tamtym czasie zapewne niemalże spełnieniem marzeń, a był to piękny czas - słuchanie bieżących wydawnictw Mayhem było przypałem, a wtórnego do bólu Xasthur - cnotą.

Dalej to już zdaje się Xasthur kręci się w kółko. To demo nawet niedawno sobie odświeżałem akurat i jak na 72 min depresiwów słucha się komfortowo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1033
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Lubię tak mniej więcej do Subliminal Genocide, ale muszę mieć ku temu odpowiedni nastrój lub/i okoliczności, np bardzo fajnie się słucha na długim spacerze po lesie, czy pośród industrialnego krajobrazu. Nie jest to typowy depressive od żyletek, a jak wyżej napisano, bardziej ukazanie uczucia osamotnienia, czy beznadziejności otaczającej rzeczywistości, i ich atrakcyjności, Conner jest ponoć wzorowym mizantropem. Coś jak w Burzum, tylko środki są oszczędniejsze. Moja ulubiona to To Violate the Oblivious. Nie można też nie wspomnieć o jego udziale w Twilight i Sunn O))).
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3360
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

A Gate Through Bloodstained Mirrors i drugi album, The Funeral of Being. Debiutancki Nocturnal Poisoning
Również wymieniłbym te albumy jako najlepsze w dyskografii. Kiedyś bardzo lubiłem ten hord, jednak były to czasy jeszcze nieukształtowanego gustu i już mi przeszło. "Lubienie" przejawiło się tym, że mam na półce całkiem sporo ich materiałów, nie wykluczając splitów z jakimiś Angra Manyu i innymi chujowiznami. Ale jeśli wracam do tej muzyki,ca czasem mi się zdarza, to do Funeral of Being, miim zdaniem najlepszej płyty. Na YT jwst do obejrzenia dokument o Xasthur i Leviathan. Pokazują tam dom kolesia z X. Żyje jak jakiś paychol w stodole. Stare sprzęty, zasłonięte okna w drewnianej ruderze, w zasadzie tylko gitary nie są tam szmelcem. Widać od razu, że facet nie ma równo pod sufitem i jest bardziej szczery od np. Kvafortha.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

O ten dokument, co Striborg tam też jest Ci chodzi? Trochę jak przez Mgłę go pamiętam, ale oni tam wszyscy popierdoleni byli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

TITELITURY pisze:
3 lata temu
Na YT jwst do obejrzenia dokument o Xasthur i Leviathan. Pokazują tam dom kolesia z X. Żyje jak jakiś paychol w stodole. Stare sprzęty, zasłonięte okna w drewnianej ruderze, w zasadzie tylko gitary nie są tam szmelcem. Widać od razu, że facet nie ma równo pod sufitem i jest bardziej szczery od np. Kvafortha.
Ten film to "One Man Metal":



Nie wiem jak jest teraz, ale w tamtym czasie Scott żył jak zwykły menel.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

TITELITURY pisze:
3 lata temu
A Gate Through Bloodstained Mirrors i drugi album, The Funeral of Being. Debiutancki Nocturnal Poisoning
Również wymieniłbym te albumy jako najlepsze w dyskografii. Kiedyś bardzo lubiłem ten hord, jednak były to czasy jeszcze nieukształtowanego gustu i już mi przeszło. "Lubienie" przejawiło się tym, że mam na półce całkiem sporo ich materiałów, nie wykluczając splitów z jakimiś Angra Manyu i innymi chujowiznami. Ale jeśli wracam do tej muzyki,ca czasem mi się zdarza, to do Funeral of Being, miim zdaniem najlepszej płyty. Na YT jwst do obejrzenia dokument o Xasthur i Leviathan. Pokazują tam dom kolesia z X. Żyje jak jakiś paychol w stodole. Stare sprzęty, zasłonięte okna w drewnianej ruderze, w zasadzie tylko gitary nie są tam szmelcem. Widać od razu, że facet nie ma równo pod sufitem i jest bardziej szczery od np. Kvafortha.
Farfocel za dużo zarobił na graniu, to i stał się depresyjnym celebrytą, chociaż muzykę nadal robi dobrą, aczkolwiek niewiele ma to już wspólnego z black metalem. Co do Xasthur, to najbardziej lubię chyba epkę podpisaną poprostu Xasthur z okładką jakiejś jaskini. Wpływy Burzum oczywiste a jednak jest w tym nieco inna atmosfera. Obecnie chyba gra jakieś akustyczne granie, bo jak stwierdził formuła Xasthur się wyczerpała.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Kiedyś bardzo lubiłem i często słuchałem, po latach czasem wracam, ale już do pojedycznych materiałów ze wskazaniem na mój ulubiony od lat debiut "Nocturnal Poisoning". W sumie nie przepadam za tym całym dsbm, ale Xasthur czy też Malefic, jest dość utalentowanym twórcą w tym gatunku i faktycznie tworzy mocno smutaśną i melancholijną muzykę. Ma też swój własny charakterystyczny styl, który odróżnia go od całej maści smutaśnych słabeuszy. Fajny klip do jednego kawałka klepnął, ale do jakiego to już nie pamiętam, jakieś tydzień-dwa temu mi przypadkiem na jewtube przeleciał akurat. Próbowałem już kilkukrotnie odświeżyć sobie dyskografię i sprawdzić to czego dotąd nie słyszałem, ale jakoś na poziomie "Telepathic With the Deceased" mi się odechciewa i późniejszych już nie sprawdzam, może w nadchodzącym roku się uda ;)
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1033
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Fajny klip do jednego kawałka klepnął, ale do jakiego to już nie pamiętam,
Pewnie chodzi o Walker of Dissonant Worlds. Uwielbiam.

dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Wspomniałem o tym klipie na początku tematu. Lepsze to, niż wysokobudżetowe komputerowe diabły i ognie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

O to, to, bardzo dobry obraz.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1326
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 3 lata temu

dj zakrystian pisze:
3 lata temu
Niekoniecznie to taki typowy depresiw, raczej gość tworzył klimat pustki, odosobnienia i mroku w stylu Burzum, niż typowy dsbm lub bdsm jak kto woli. Ciężko to do czegokolwiek przyrównać, bardzo dziwna i specyficzna atmosfera w tym graniu. Niezły był chyba jedyny teledysk Xasthur z jakimiś bezdomnymi czy chorymi psychicznie menelami.
Widzę na tym forum uporczywe próby odcinania się od etykietki "depressive black metal" czy "suicidal black metal". Dość to zabawne, bo przywołuje skojarzenia z naszym ulubionym Konserem. Tak jakby wszystko co było pod etykietką DBM było jakimś strasznym kałem, wszystko było bedroom black metalem, granym przez dzieciaki.

Otóż nie mogę się zgodzić i jako "były" entuzjasta tej sceny muszę to napisać wprost. Xasthur to idealny, wręcz przykładowy desygnat nazwy Depressive Black Metal. W porównaniu z takim Forgotten Tomb, Shining czy Abbysic Hate(które to miały sporo elementów doom metalu) czy Austere, Amesoeurs lub Hyopethermią(które to z kolei importowały post-rock, post-punk itp) czy nawet Norttem(który to miał zajawkę na temat funeralu) to Xasthur jest esencją stylu zwanego depressive black metalu. Nie ma wpływów doom metalu zaczerpniętych od Bethlehem czy Katatonii, a jest black metal plus trochę ambientu. Czyli jak u ojców założycieli - Burzum i Strid.

Czym jest depressive black metal? To proste - miejsce szatana zastępuje depresja, zmiany tempa ustępują monotonii, a szybkość zamienia się w średnie, marszowe tempo. Wokalnie to próba podrabiania Varga :D I tyle. To, że w latach 2008 do dziś gatunek ten został mocno skurwiony, przez małolatów i syfiaste projekty to inny temat. W 2001-2007 czyli latach fenomenu Xasthura gatunek ten cieszył się względnym szacunkiem. Dziś nawet twórcom jest za niego wstyd.

Sam Xasthur bardzo szanuję, bo facet miał pomysł na muzykę i dobrze wykorzystał to czego wielu black metalowców wówczas nie potrafiło wykorzystać. W pościgu za coraz to nowszymi formami extremy czy melodyjności przegapili rodzące się trendy na scenie. Z perspektywy czasu dziś zblastowany black metal(zwany pogardliwie "norsecore") czy super melodyjny black metal są tak samo pogardzane jak depressive black metal, z tym że Xasthur czy Shinning swoje zarobili i zapisali się w historii gatunku, czego o takim Ciemnym Futerale, Anorexii Nervosa, Katamenii czy Kalesonach nie można powiedzieć.

Co do samego Malefica to wydał zbyt dużo materiałów by to wszystko zapamiętać. Nie oszukujmy się, jest to wszystko na podobne kopyto i ciężko te różnice wyłapać, zwłaszcza w przypadku tak monotonnego stylu. Dopiero ostatni album 'Portal of Sorrow' z udziałem Marissy Nadler pokazuje w jaką stronę zamierzał udać się Malefic po zakończeniu Xasthura.

Z samego Xasthura lubię split z Norttem, Funeral Of Being, Defective Epitaph, Portal of Sorrow, Telepatic With The Deceased i inne pełniaki w sumie też. Nie ma dużej różnicy którą płytę włączymy - maja dość równy poziom i są podobne(wyjątek 2 ostatnie, przedostatnia słabawa, ostatnia bardzo fajna i trochę inna z wymienionego już powodu)

Niestety jego dark folkowy/akustyczny projekt Nocturnal Poisoning nie odniósł sukcesu. Bardzo wkurzony tym faktem Scott postanowił przyjąć z powrotem nazwę Xasthur:
For five (5) years, Nocturnal Poisoning was locked out and denied every opportunity or open door that Xasthur used to have, or would've had. I worked hard at building up both projects, starting both of them from nothing and nowhere, but I'm taking back what's mine. Xasthur doesn't belong to the greedy hipsters that milk the metal business; it belongs to me and it's mine to take back.

The music could've always changed, but the name never had to. I've made a lot of mistakes in my years of music and that was one of them. The music will not be compromised though. I lost interest in black metal a long time ago, so I'm not going to do some kind of music that I don't give a shit about or doesn't mean anything to me; is that bizarre? Trust me, if I was able to do that kind of music, if I didn't get burned out on it, if I didn't learn something new or find other ways of making music, then I would still be doing it, but I can't, so I won't.
Prawda jest całkiem inna:



Nie czuję w tym żadnego zgrania, gość z tamburynem ewidentnie ma swój świat. Dobrze że sobie płytę odpuściłem, bo w lokalnym sklepie muzycznym leży w koszyku za 6 eurosów, razem z używanymi płytami i śmieciami.

Ciekawostki: Jak kilka znanych zespołów Malefic też dorobił się swojego "Fuck (...)" Tutaj utwór o sympatycznym tytule "Scott Conner Must Die!"



Nawet wydali drugie demo z okazji 10-lecia istnienia zespołu. Prawdziwi pasjonaci!

Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Tak jak lubię Xasthur, tak tych jego akustycznych rzeczy po prostu nie mogę słuchać.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

A wiecie, że Xasthur w zeszłym roku wydał wygrzebany z półki album, pierwszą nagraną wersję The Funeral of Being, czyli dwójki? Sigils Made Of Flesh And Trees się to nazywa i wyszło tylko na winylu w 300 sztukach.

Obrazek

Czyli nie tak całkiem się Malefic odciął od Xasthur widocznie ;) Czyżby się kabona nie zgadzała? ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Czyżby się kabona nie zgadzała? ;)
300 sztuk? No to się obłowił niemożebnie...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Pewnie jakieś reedki przy okazji poleciały ;) ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2985
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Żadnych redek nie było - specjalnie przecież wydał to w ręcznie numerowanej limitacji, na którą mógł więcej wydać niż zyskał, choć widzę, że ceny podstawowe dość wysokie były.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Limity, ceny wysokie...moim zdaniem to nic dziwnego. Ten projekt nawet na warunki gatunkowe jest dość niszowy. Większość wielbicieli black metalu, których znam zlewa ciepłym moczem cały ten depresyjny podgatunek z Xasthurem na czele.
Odium Humani Generis

Wróć do „Black Metal”