Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Covenant aka The Kovenant

Hajasz

Obrazek

Obrazek

Norweski Covenant powstał w 1992 roku i był zespołem z tzw. gwiazdami. Grali tam niejaki Astenu, Sverd, Hellhammer i Nagash.

Zaczynali od death metalu i w takim klimacie utrzymane jest demo Hatred z 1993 roku. Materiał ten nigdy nie został oficjalnie opublikowany ale mi udało się to demo zdobyć dzięki uprzejmości niejakiego Samoth'a z Emperor. Niestety ale był to jednorazowy strzał zresztą bardzo dobry i na kolejnych taśmach zespół zwrócił się w kierunku black metalu tego melodyjnego.

W 1997 wychodzi debiutancki album In Times Before the Light nagrany przez duet Nagash i Psy Coma. Co ciekawe ponad 75% kopii tego albumu zaginęło na drodze do wytwórni płytowej, która zmuszona było opóźnić wydanie albumu o wiele miesięcy. Kopii tych nigdy nie odnaleziono.

Muzycznie był to dosyć chamsko nagrany melodyjny black metal, gdzie sporo szumiało a produkcja była tragiczna. Nad całością górowały klawisze, które praktycznie w całości przysłoniły gitary i słabo nagraną perkusję. Dzisiaj ten album uznawany jest za materiał kultowy.

Mimo tego zespół został przyjęty to Nuclear Blast tylko ze względu na to, że grali tam muzycy znani z Dimmu Borgir. W 1998 roku ukazuje się Nexus Polaris potęzny black metalowy album z mnóstwem melodii i kosmicznych klawiszy Sverda, który wraz z Astennu i Hellhammerem dołączyli do zespołu.

Obrazek
Płyta osiągnęła spory sukces komercyjny na tyle duży, że przypierdolili się o nazwę szwedzcy weterani EBM Covenant. Aby uniknąć sporu sądowego przegranego na starcie zespół w 1999 roku zmienia nazwę na The Kovenant. Od razu posypał się skład, z którego pozostał tylko Nagash od teraz Lex Icon, Psy Coma i Hellhammer od teraz von Blomberg.

Obrazek

Obrazek

Szybko też wychodzi debiutancki album pod nową nazwą nowatorski i awangardowy jak na tamte czasy Animatronic. Zespół kompletnie zmienił oblicze muzyczne stając się zespołem łączącym black metal z elektroniką i industrialem. Zmieniły się także sesje zdjęciowe, na których chłopaki pomalowali mordy różowym pudrem i innymi gejowskimi świecidełkami. Można się obrażać ale Animatronic to bardzo dobry album, który wtedy mocno namieszał na scenie a chłopakom i wytwórni zapewnił sporo grosza. Wkrótce okaże się też, że sukces ma swoją cenę, którą było uzależnienie od narkotyków Nagasha, który nie był w stanie występować na żywo co miało miejsce m.in. w polsce w Krakowie na Mystic Festiwalu.

Potem nastąpiły wątpliwe czasy dla zespołu, który to ponownie wydał Nexus Polaris ze zmienioną nazwą zespołu i popełnił muzyczne samobójstwo totalnie odpierdalając szopkę na ponownie nagranym In Times Before The Light.

W 2003 ukazuje się długo wyczekiwany drugi album SETI, w chuj długi, w chuj nudny i w chuj byle jaki. Jedynym ważnym odnotowania faktem jest dokładanie do każdego kompaktu długiej igły aby umilić sobie odsłuch albo złagodzić ból podczas tegoż.

Po 4 latach ukazuje się kolejny raz album In Times Before The Light tym razem w oryginalnej wersji z 1995 roku ze zmienioną okładką, nazwą zespołu i bonusami. Od 10 lat zapowiadany jest kolejny album Aria Galactica, który podobno został już dawno nagrany i czeka na swój czas.

Skład Covenant:
Blackheart - Guitars (1992-1999), Keyboards (1993-1998), Bass (1994-1997) The Kovenant, ex-Troll
Nagash - Vocals (1992-1999), Drums, Keyboards (1993-1997), Bass (1997-1999) The Kovenant, Troll, ex-Throat Violence, ex-Chrome Division, ex-Dimmu Borgir, ex-Kvesta, ex-Carpe Tenebrum, ex-Nagashizzar
Hellhammer aka Jan Axel von Blomberg - Drums (1998-1999) Age of Silence, Arcturus, Mayhem, Mortem, Winds, Mezzerschmitt, ex-Den Saakaldte, ex-Dimmu Borgir, ex-Nidingr, ex-Shining, ex-The Kovenant, ex-Troll, ex-Umoral, ex-Emperor (live), ex-Immortal (live), ex-Mysticum (live), ex-Tritonus (live), ex-Carnivora, ex-Descended
▼ Byli muzycy
Shnaga - Drums (1992-1993)
Kharon - Bass (1994)
Astennu - Guitars (1998-1999) ex-Carpe Tenebrum, ex-Dimmu Borgir, ex-Infernal Method, ex-Lord Kaos
Sverd - Keyboards (1998) Arcturus, Mortem, ex-The Kovenant, ex-Ulver, ex-Emperor (live), ex-Ved Buens Ende (live), ex-Descended
Sarah Jezebel Deva - Vocals (soprano) (1998) Sarah Jezebel Deva, Hecate Enthroned (live), Nader Sadek (live), ex-Angtoria, ex-Cradle of Filth, ex-The Kovenant, ex-Therion (live)
▼ Muzycy koncertowi
Kine Hult - Keyboards (1998) ex-Gehenna, ex-Satyricon (live)
Dyskografia Covenant:
1994 - From the Storm of Shadows [demo]
1995 - Promo 1995 [demo]
1997 - In Times Before the Light
1998 - Nexus Polaris

Skład The Kovenant:
Psy Coma aka Blackheart - Guitars, Keyboards, Programming (1999-present), Bass (2002) ex-Covenant, ex-Troll
Lex Icon aka Nagash - Vocals, Bass, Keyboards (1999-present), Drums (2002) Troll, ex-Throat Violence, ex-Covenant, ex-Chrome Division, ex-Dimmu Borgir, ex-Kvesta, ex-Carpe Tenebrum, ex-Nagashizzar
▼ Byli muzycy
Jan Axel von Blomberg - Drums (1999-2003) Age of Silence, Arcturus, Mayhem, Mortem, Winds, Mezzerschmitt, ex-Covenant, ex-Den Saakaldte, ex-Dimmu Borgir, ex-Nidingr, ex-Shining, ex-Troll, ex-Umoral, ex-Emperor (live), ex-Immortal (live), ex-Mysticum (live), ex-Tritonus (live), ex-Carnivora, ex-Descended
Angel - Guitars (2000-?) Apoptygma Berzerk
Sverd - Keyboards (2000) Arcturus, Mortem, ex-Ulver, ex-Emperor (live), ex-Ved Buens Ende (live), ex-Covenant, ex-Descended
Sarah Jezebel Deva - Vocals (female) (2000) Sarah Jezebel Deva, Hecate Enthroned (live), Nader Sadek (live), ex-Angtoria, ex-Cradle of Filth, ex-Therion (live), ex-Covenant
Küth - Drums (2003-2009) Ram-Zet
Geir Bratland - Keyboards (2003-2009) Dimmu Borgir (live), ex-God Seed, ex-Emperor (live), ex-Apoptygma Berzerk
▼ Muzycy koncertowi
Jan Axel von Blomberg - Drums (2009-2010) Age of Silence, Arcturus, Mayhem, Mortem, Winds, Mezzerschmitt, ex-Covenant, ex-Den Saakaldte, ex-Dimmu Borgir, ex-Nidingr, ex-Shining, ex-Troll, ex-Umoral, ex-Emperor (live), ex-Immortal (live), ex-Mysticum (live), ex-Tritonus (live), ex-Carnivora, ex-Descended
Sverd - Keyboards (2009-2010) Arcturus, Mortem, ex-Ulver, ex-Emperor (live), ex-Ved Buens Ende (live), ex-Covenant, ex-Descended
Sarah Jezebel Deva - Vocals (2009-2010) Sarah Jezebel Deva, Hecate Enthroned (live), Nader Sadek (live), ex-Angtoria, ex-Cradle of Filth, ex-Therion (live), ex-Covenant
Dyskografia The Kovenant:
1999 - Animatronic
2000 - Nexus Polaris
2002 - In Times Before the Light
2003 - S.E.T.I. 4-Track Club EP [EP]
2003 - S.E.T.I.
2007 - In Times Before the Light 1995

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Covenant/5045
MA: https://www.metal-archives.com/bands/The_Kovenant/92
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Cover Spacemana Babylon Zoo to najlepsze co nagrali, zajebisty. Ogólnie wolę The Kovenant od tych ich wcześniejszych bardzo średnich symfoników. Animatronic bardzo spoko, ale już dawno nie słuchałem tego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Mocno się u mnie zdezaktualizowało, ale bardzo rzadko jeszcze odpalę "Animatronic", chyba z nostalgii.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Szkoda, że olali deciora bo demo było wyśmienite.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Może kiedyś obadam jeszcze, bo się raczej tymi polarisami zniechęciłem do dalszego próbowania ze starym Covenantem. To jest taki lodowy zameczek, pusty w środku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

A tego dema z '93 roku można gdzieś w ogóle posłuchać, bo resztę ich wydawnictw znam, a o tym słyszę pierwszy raz.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

To demo nigdy nie było rozpowszechniane ale może ktoś wrzucił kiedyś do sieci. Mi wysłał Samoth jak poprosiłem go o jakieś dobre death metale z Norwegii.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 353
Rejestracja: 9 lat temu

synu

Odświeżę temat, tak jak odświeżyłem sobie ostatnio Animatronic. Damn, nie dość, że słucha się tego ze sporą dozą "sentymentu", to jeszcze ten nieco zakurzony cyber klimat poczatku lat 2000 (damskie wokale, kwadratowe sample, proste rytmy) ma po tych dwóch dekadach dodatkowo uroczy wydźwięk.

No i "Mirrors Paradise", które było na soundtracku do CKY3. Co za czasy jeżu miły :D
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Mam niesamowity sentyment do Nexus Polaris. Płyta była taka... magiczna wtedy. Teraz doceniam jej spójność i po prostu klimat. Bardzo ciekawie się to potem rozwinęło, aczkolwiek jak zobaczyłem sesję do Animatronic to było ostro. Ale płyta jest super, tu juz nowoczesne granie na pełnej epie. Odważne i po prostu przebojowe. SETI rozwinęło te tematy. Mocno będąc takim łagodniejszym suplementem. niczym Passage Samael i Eternal. Fajne dwa kowerki machnęli, co akurat zawsze fajnie ożywia album.

Reasumując- wizualnie tragedia, muzycznie sympatycznie. ;-)

Wcześniejszy album mam, ale mnie nie powalił.

Szkoda, że skład się posypał, bo moim zdaniem zabrakło tego konglomeratu i dlatego nadal Animatronic i Nexus są najlepsze. Z czego do dziś częściej wracam do tego Marylin Mansowego tempa. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Zsamot pisze: 5 lat temu jak zobaczyłem sesję do Animatronic to było ostro.
Rozumiem, że chłopaki dość kobieco się tam ubrali, ale jednak nie myślałem, że komuś aż tak to podeszło ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

No, wiesz, perkusista Mayhem w różach i pąsach jak Jagna z Chłopów. ;-) Nie mogło przejść bez echa.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

The Kovenant reaktywował się i wszystko wskazuje na to, że nie tylko na ekskluzywny jednorazowy występ, ale w perspektywie może być też nowy materiał. Reaktywacja nastąpiła w składzie stanowiącym większość ekipy z Nexus Polaris, ale z wyłączeniem Blackhearta, którego zastąpi Knut Magne Valle. Podobno Sarah Jezebel Diva też ma być w składzie.

Nie żebym się jakoś szczególnie jarał, ale muszę przyznać, że po premierze Nexus Polaris miałem na ich punkcie jobla. Z tego jobla wiele do dzisiaj nie zostało, ale skłamałbym twierdząc, że nie lubię sobie czasem posłuchać dwóch pierwszych albumów. Wyczekiwany przeze mnie występ The Kovenant na Mystic 1999 nie doszedł do skutku, bo podobno ktoś za mocno imprezował - zamiast ich występu obecni na miejscu Hellhammer i Blackheart pomagali M. Wardzale pozbywać się zalegających nadwyżek magazynowych. Po 25 latach może nadarzyć się wreszcie okazja zobaczyć ich na żywo.

Po ewentualnym nowym albumie nie spodziewam się niczego dobrego - takie powroty po latach rzadko się udają.

Fotka opublikowana przez zespół via FB:
Obrazek
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Coś mi się miesza, czy dawno temu pracowali nad albumem o tytule "Aria Galactica"? Co za patos! :mrgreen:

Reaktywacja mnie cieszy, może być chujnia, ale może być coś fajnego. "Nexus Polaris" w swoim czasie wyrwała mnie z kapci, do teraz mam koszulkę z epoki, oczywiście z nazwą na "C".
Obrazek
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

TheAbhorrent pisze: 2 lata temu Coś mi się miesza, czy dawno temu pracowali nad albumem o tytule "Aria Galactica"? Co za patos! :mrgreen:

Reaktywacja mnie cieszy, może być chujnia, ale może być coś fajnego. "Nexus Polaris" w swoim czasie wyrwała mnie z kapci, do teraz mam koszulkę z epoki, oczywiście z nazwą na "C".
Tę "Arię" to oni zapowiadali już niedługo po S.E.T.I., więc przez te 20 lat plany mogły się zmienić pięćdziesiąt razy :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

TheAbhorrent pisze: 2 lata temu Reaktywacja mnie cieszy
Reaktywacja? Przecież oni się nie rozpadli oficjalnie.
Summerisle pisze: Tę "Arię" to oni zapowiadali już niedługo po S.E.T.I., więc przez te 20 lat plany mogły się zmienić pięćdziesiąt razy :)
Przecież ta płyta została nagrana a na pewno przynajmniej w początkowej fazie. Kiedyś nawet w sieci były jakieś parosekundowe urywki. Więc jeśli ma to być ten album to niestety będą go musieli przerobić skoro tego jednego cudaka nie ma w składzie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

Hajasz pisze: 2 lata temu Przecież ta płyta została nagrana a na pewno przynajmniej w początkowej fazie. Kiedyś nawet w sieci były jakieś parosekundowe urywki. Więc jeśli ma to być ten album to niestety będą go musieli przerobić skoro tego jednego cudaka nie ma w składzie.
Są nadal dostępne tylko zebrane w jeden ok 4,5 minutowy "utwór". Ciężko stwierdzić, czy nagrania z sesji "Aria Galactica" mają stanowić ten nowy premierowy materiał. Wg mnie nie. Jeśli już miałbym liczyć na jakiś nowy album, to raczej coś zupełnie nowego, niż ten nagrany 20 lat temu. Poza tym z przypuszczalnego składu w którym nagrywano "Arię..." pozostał już tylko Nagash, więc byłoby to przedziwne gdyby teraz premierę miał mieć album na którym grali niemal sami muzycy, których już nie ma w składzie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Przecież tę Arie nagrywał ten sam skład co SETI więc trzech luda. Cudaka nie ma ale dalej jest Nagash i Blomberg. Pewne jest to, że Sverd będzie musiał się wykazać na swoich parapetach. Mając dajmy na to gotowy materiał to łatwiej narzucić poprawki niż komponować od zera bo wtedy kolejne 20 lat minie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

Hajasz pisze: 2 lata temu Przecież tę Arie nagrywał ten sam skład co SETI więc trzech luda. Cudaka nie ma ale dalej jest Nagash i Blomberg. Pewne jest to, że Sverd będzie musiał się wykazać na swoich parapetach. Mając dajmy na to gotowy materiał to łatwiej narzucić poprawki niż komponować od zera bo wtedy kolejne 20 lat minie.
Hellhammer odszedł z The Kovenant zaraz po premierze S.E.T.I. Na jego miejsce wskoczył niejaki Küth (podobno z Ram-Zet). Tak przynajmniej twierdzi MA.
Sverd, Astennu i Sarah kojarzą się jednoznacznie z Nexus Polaris i dlatego twierdzę, że jeśli w ogóle wydadzą coś nowego, to będzie to zupełne novum bardziej bliskie stylistycznie do Nexus Polaris niż do Animatronic/S.E.T.I./cokolwiek później nagrali, ale z niewiadomych przyczyn nie wydali.

EDIT: równie dobrze to gadanie na FB o możliwym nowym materiale może być tylko gadaniem, a celem właściwym będzie seria koncertów na festiwalach z repertuarem który uczynił Covenant sławnym, czyli "Nexus..." plus coś z debiutu i może jakieś pojedyncze sztuki z późniejszych albumów. To się po prostu lepiej sprzeda niż niewiadomej jakości nowy album.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Nie wiem co gadają na FB bo nie śledzę takich stron ale na tym zdjęciu co opublikowali to jak byk w tym śmiesznym sweterku i opaską w stylu Björn Borg stoi Hellhammer.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

Hajasz pisze: 2 lata temu Nie wiem co gadają na FB bo nie śledzę takich stron ale na tym zdjęciu co opublikowali to jak byk w tym śmiesznym sweterku i opaską w stylu Björn Borg stoi Hellhammer.
Tak - to jest Hellhammer - Borys Becker norweskiej sceny pałkarskiej. Natomiast w momencie, gdy The Kovenant nagrywał to coś, co miało się zwać "Aria Galactica" Hellhammera w składzie już nie było. Jego już nie było w składzie, gdy nagrywali na dachu klip do "Star by Star".
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Skoro będzie Jezabel, to jestem ciekaw, bo po średnio udanym SETI kierunek był naprawdę słaby... Ja cały czas lubię "Nexus...". Tak, na wskroś naiwna, ale muzyka ma mnie bawić, dawać frajdę i tak tam jest.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Nexus Polaris fajne, mimo dość plastikowego brzmienia. Potem poszli w jakiś Merlin Menson drugs industrial, tylko o kilka klas gorzej.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Skoro coś nowego się szykuje, to dorzucę od siebie 3 grosze, gdyż widzę, że jedynie zdawkowo się wypowiedziałem w temacie zespołu. Na fali fascynacji symfonicznymi black metalami początkiem lat 2000 wkręcił mi się też Covenant/The Kovenant. Kapeli słuchałem często i z dużą przyjemnością, potem już w miarę upływu lat traktowałem jako swoiste guilty pleasure i co raz jeszcze odpalałem poszczególne materiały, ale coraz bardziej sporadycznie.

Ostatnie odświeżenie robiłem jakieś 2-3 lata temu jak mnie pamięć nie myli i cóż, wyszło dość słabo. "Nexus Polaris" i "Animatronic" jeszcze można posłuchać, choć już jak wspominałem wcześniej mocno się te materiały zdezaktualizowały u mnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Wędrowycz pisze: 2 lata temu "Nexus Polaris" i "Animatronic" jeszcze można posłuchać, choć już jak wspominałem wcześniej mocno się te materiały zdezaktualizowały u mnie.
Dokładnie tak.
Pewnie zaraz się tu ktoś zagotuje:)...ale jak dla mnie i For all tid i Stormblast DB dużo lepiej wypadają w tej zbliżonej konwencji nagrane w podobnym okresie
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

To prawda @brzask, wolę pierwsze dwa DB sobie zapodać, choć i to robię już bardzo rzadko.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

brzask pisze: 2 lata temu
Wędrowycz pisze: 2 lata temu "Nexus Polaris" i "Animatronic" jeszcze można posłuchać, choć już jak wspominałem wcześniej mocno się te materiały zdezaktualizowały u mnie.
Dokładnie tak.
Pewnie zaraz się tu ktoś zagotuje:)...ale jak dla mnie i For all tid i Stormblast DB dużo lepiej wypadają w tej zbliżonej koncepcji nagrane w podobnym okresie
W obecnej chwili w pełni się zgadzam z Tobą. Z 15-20 lat temu na pewno bym zagotował.
Natomiast trochę zagotowałem po przeczytaniu, że dwa pierwsze pełniaki DB i albumy 2-3 The Kovenant to "zbliżona koncepcja" ;) Gdybyś podał debiut i Nexus to jeszcze bym zrozumiał, ale Animatronik poruszał się w rejonach tak różnych od nawet ówczesnego DB (nie mówiąc już o tym starszym), że aż mnie zatkało.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Miałem tu na myśli albumy Covenant In Times Before the Light i Nexus Polaris a widzę, że Wędrowycz wymienił faktycznie też mocno awangardowy Animatronic...więc racja poniekąd!
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Zagotować to się może chyba tylko pozerstwo, które "swoje" opinie o muzyce bierze z internetu i od kolegów :)

Stormblast pany!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

brzask pisze: 2 lata temu Miałem tu na myśli albumy Covenant In Times Before the Light i Nexus Polaris a widzę, że Wędrowycz wymienił faktycznie też Animatronic...więc racja poniekąd!
"For All Tid" byłby w moich oczach może nawet wyżej niż Stormblast, gdyby nie te kaleczące narządy słuchu wokale Aldrahna w "Over bleknede blåner til dommedag". Ile razy bym nie słuchał tego albumu, to zawsze przy tym utworze cierpię, bo to jest tak przerażająco chujowe. Podejrzewam, że gdyby zaprosili do tego utworu choćby Garma, to on wypierdziałby to lepiej, niż Aldrahn to zaśpiewał :D
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

For All Tid : 1994
Stormblast 1996

Kovenant: 1998 1999

Pozornie złożone, ale wyszło wtedy tyle płyt, sam DB wydał Enthroned, które radykalnie zmieniło wpłynęło na wiele kapel. I siłą rzeczy na omawiany Covenant. Wtedy każdy miesiąć to masa płyt. Zatem tamte dwie wcześniejsze to - wg mnie- to nieśmiałe początki tego, co zaprezentował Covenant na debiucie dla Nuclear Blast. A czy ktoś to lepiej , gorzej ocenia to już subiektywne. Ja wolę "Nexus Polaris".
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Chłopaki, pogódźmy się - zarówno dwa pierwsze Covenanty, jak i Dimmu są niesłuchalne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Osobiście do teraz uwielbiam "Nexus Polaris", a znam je od premiery na kasecie. Starzeje się tak sobie, ale wciąż, moim zdaniem, ma swój specyficzny urok.

Natomiast uważam, że "In Times..." jest OK i tylko OK, bo to płyta jakich wiele wyszło w tamtym czasie. Pierwsze dwa Dimmu Borgir są dużo lepsze, pierwsze Old Man's Child jest lepsze, Gehenna, Kvist... Covenant na "Nexus Polaris" zyskał unikatową tożsamość muzyczną. Potem, na" Animatrionic" i "SETI" zachował się jak zmanierowana gwiazda, zaćpał, zatańczył na stole, zleciał na łeb i trzeba było odwołać szoł.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Mogę tylko rzec: zgadzam się całkowicie. Debiut właściwy bohatera wątku jest taki sobie, gdyby nie nazwa nie zagościłby u mnie na półce... Do takiego Old Mans nie ma co porównywać... Eony jakości je różnią. Oczywiście in plus dla OMC.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Taka ciekawostka, Finn Hakon Rodland (tu sporo osób może tego pana kojarzyć, ja jego profil też śledzę) zapodał właśnie takie zdjęcie:
Obrazek
Czyli trochę ziomeczków dostało ten materiał o którym mowa wyżej.
Odium Humani Generis
Nepanthe
Posty: 5
Rejestracja: 11 mies. temu

Nepanthe

Tak całkiem z innej beczki, czy ktoś zna podobne albumy do Animatronika? Jest to na tyle oryginalne dzieło, że chodzi mi po głowie od prawie 3 miesięcy dzień w dzień i towarzyszy w drodze do pracy ;d
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

Nepanthe pisze: 11 mies. temu Tak całkiem z innej beczki, czy ktoś zna podobne albumy do Animatronika? Jest to na tyle oryginalne dzieło, że chodzi mi po głowie od prawie 3 miesięcy dzień w dzień i towarzyszy w drodze do pracy ;d
Nie znam nic na tyle zbliżonego do Animatronik, żeby to uznać za naprawdę podobne. Pewne wspólne cechy mają A.M.G.O.D. i Cypher od ...and Oceans, ale to są dość oczywiste pozycje i na pewno nie cechują sie taką oryginalnością jak The Kovenant. Nie zgłębiałem za bardzo tego tematu.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Jaka oryginalność? Najprostszy industrial metal jaki da się zrobić, mieszanka najbardziej banalnych elementów Rammstein z pierwszych płyt i Mansona. I o ile Niemcy i Amerykanie potrafili robić dobre utwory, tak tutaj wyszło disco polo metal.
Nepanthe
Posty: 5
Rejestracja: 11 mies. temu

Nepanthe

Summerisle pisze: 11 mies. temu
Nepanthe pisze: 11 mies. temu Tak całkiem z innej beczki, czy ktoś zna podobne albumy do Animatronika? Jest to na tyle oryginalne dzieło, że chodzi mi po głowie od prawie 3 miesięcy dzień w dzień i towarzyszy w drodze do pracy ;d
Nie znam nic na tyle zbliżonego do Animatronik, żeby to uznać za naprawdę podobne. Pewne wspólne cechy mają A.M.G.O.D. i Cypher od ...and Oceans, ale to są dość oczywiste pozycje i na pewno nie cechują sie taką oryginalnością jak The Kovenant. Nie zgłębiałem za bardzo tego tematu.
Dziękuję. Oba wymienione tytuły akurat znam i lubię (choć nie tak bardzo jak Animatronika).
Nepanthe
Posty: 5
Rejestracja: 11 mies. temu

Nepanthe

Lis pisze: 11 mies. temu Jaka oryginalność? Najprostszy industrial metal jaki da się zrobić, mieszanka najbardziej banalnych elementów Rammstein z pierwszych płyt i Mansona. I o ile Niemcy i Amerykanie potrafili robić dobre utwory, tak tutaj wyszło disco polo metal.
Dziękuję za polecenie, ale do czasów muzyki słuchanej w gimnazjum nie chcę wracać :P
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Samaelowy Passage to taka techniawka jak Animatronic. Można posłuchać ale po co skoro jest Babylon Zoo.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Hajasz pisze: 11 mies. temu Samaelowy Passage to taka techniawka jak Animatronic. Można posłuchać ale po co skoro jest Babylon Zoo.
Te płyty nie mają ze sobą nic wspólnego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Hajasz pisze: 11 mies. temu Samaelowy Passage to taka techniawka jak Animatronic. Można posłuchać ale po co skoro jest Babylon Zoo.
Gruba przesada!

Natomiast trop jest dobry - wszystkie industrial metale do sprawdzenia.
Awatar użytkownika
Sierra
Fallen Angel Of Doom
Posty: 354
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stąd do wieczności

Sierra

Hajasz pisze: 11 mies. temu Samaelowy Passage to taka techniawka jak Animatronic. Można posłuchać ale po co skoro jest Babylon Zoo.
Właśnie rozwiązałeś moją zagwozdkę, z kim kojarzyły mi się te ich ciuszki i spódnice.
cokolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

yog pisze: 11 mies. temu
Hajasz pisze: 11 mies. temu Samaelowy Passage to taka techniawka jak Animatronic. Można posłuchać ale po co skoro jest Babylon Zoo.
Te płyty nie mają ze sobą nic wspólnego.
To weź kup megafon i stań na środku rynku w Łomży i wydrzyj ryja, że na MA grubo ponad seta ludzi jest głucha.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Może ta seta ludzi, w przeciwieństwie do Ciebie, słyszała np. Eternal, który jest już techniawą bardziej w stylu Animatronic (choć sporo lepszą).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Poza tym nowy gość szuka podobnej muzy i tyle. Równie dobrze może włączyć Pain albo nowszego Mortiis'a i też będzie podobne granie.
Nie wiem skąd wyjebałeś ten tekst, że te płyty nie mają ze sobą nic wspólnego skoro nigdzie nikt nic takiego nie napisał.
Aż sobie z ciekawości poczytałem recenzje Animatronic vs Passage / Eternal i mój drogi Łotsonie ten sporo lepszy Eternal ma raptem 70% a Passage ponad 90% więc rozwiń tezę, że jest lepszy od Passage. Finalnie nawet Eternal ma słabsze recki od Animatronic więc rozwiń swoją tezę aby ci się spasowało niczym puzle.
GRINDCORE FOR LIFE
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Nikt Semargla nie polecił?

Przecież Kovenant już w sferze "wizualnej" bazował na szokowaniu, które w owych czasach może było jakimś świeżym powiewem i miało status łamiącego zatęchłe metalowe schematy (czyli te "symfoniczne" :)), ale szybko zżarło ogon.
U Samaela to jednak jakaś tam naturalna (de)ewolucja, która też szybko ogonkiem się posiliła, ale też niczego nie chciała gwałcić. Nie przepadam za "Eternal", ale porównywanie go do tworu pt. "Animatronik" to jednak despekt.

p.s. Swego czasu lubiłem SETI. Tam było takie proste, melodyjne granko bez silenia się na chuj wie co. MA też twierdzi, że lepsze niż "Anima..." ;)
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Jak techniawka metalowa to jeszcze Illud Divinum Insanus :mrgreen:
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

kataton88 pisze: 11 mies. temu Swego czasu lubiłem SETI. Tam było takie proste, melodyjne granko bez silenia się na chuj wie co. MA też twierdzi, że lepsze niż "Anima..." ;)
Gdyby to SETI trwało 40 min to może i by było lepsze od debiutu ale tam najebali po samą krawędź kompaktu i zaczyna wiać nudą strasznie.
GRINDCORE FOR LIFE
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Tak, zamulony ten album, ale to już jest takie fajne, bezpieczne granie na odcinanie kuponków i tutaj to akurat zaleta.
Puściłem sobie po latach ten promujący "New world order" i to jest tak pretensjonalne i efekciarskie, że lepiej już posłuchać Deathstars (o, jest polecanka).