Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17315
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
3 mies. temu
Przecież nie musisz sobie wyobrażać debiutu brzmiącego inaczej. In the Nightside Eclipse po latach opublikowano w alternatywnym mixie przygotowanym w 1993 roku.
Tego remixu to chyba nie słyszałem, ale nawet remaster In The Nightside Eclipse z 1999 roku błyszczy się jak psu jajca :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
3 mies. temu
Przecież nie musisz sobie wyobrażać debiutu brzmiącego inaczej.
Lepiej abyś nie znał moich wyobrażeń i fantazji.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Brzmienie, brzmieniem, też uważam, że mogłoby być bardziej selektywne. Ale nigdy nie słucham muzyki pod tym kątem. Dla mnie zawsze liczy się przede wszystkim kompozycja utworów. Nudnym albumom nawet najlepsze brzmienie nie pomoże, choć może fani raw sraw metalu sądzą inaczej. ;) A kompozycyjnie Anathems... jest dla mnie majstersztykiem, choć wolę jedynkę i to, co nagrali wcześniej. Mimo wszystko, ta płyta robi robotę klimatem. Nawiązując do wymiany zdań w temacie o Sacrilegium, Ihashn zalicza się do tej niewielkiej grupy szarpidrutów, którym przydało się wykształcenie muzyczne.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Dla mnie zawsze liczy się przede wszystkim kompozycja utworów.
Nigdzie nie wspominam, że te utwory są chujowe. W zamiarze były wykurwiste tylko coś pierdolnęło w studio i wyszła sraka praptaka.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6025
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 3 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Nudnym albumom nawet najlepsze brzmienie nie pomoże, choć może fani raw sraw metalu sądzą inaczej. ;)
Rozrysuj mi to zdanie w formie komiksu, bo chyba przestałem umieć w czytanie literek ze zrozumieniem... :)
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Ihashn zalicza się do tej niewielkiej grupy szarpidrutów, którym przydało się wykształcenie muzyczne.
Jeśli takie pobierał, to musiał nie uważać na lekcjach. Ihashn należy do tej niewielkiej grupy szarpidrutów którzy uważają się za wielkich kompozytorów, a pojęcia o dobrym smaku nie mają, że o talencie nie wspomnę. Ostatnie co da się jego słuchać znalazło się na Anthems, dalej to już muzyczna grafomania do kwadratu. IX jest całkiem fajna, ale jak wchodzą te jego wygibasy które mają udawać muzykę symfoniczną, albo o zgrozo popisuje się wokalem, to aż włosy bolą.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2593
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Isiu to zdaje się pracował jako nauczyciel muzyki.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Lis pisze:
3 mies. temu
Ostatnie co da się jego słuchać znalazło się na Anthems, dalej to już muzyczna grafomania do kwadratu. IX jest całkiem fajna, ale jak wchodzą te jego wygibasy które mają udawać muzykę symfoniczną, albo o zgrozo popisuje się wokalem, to aż włosy bolą.
Skoro potrafisz słuchać Anthems to tylko wypadka powiedzieć meh, lol, xd i generalnie beka. Dalsza część zdania jest jeszcze lepsza, grafomania muzyczna, całkiem fajna, wygibasy, udają muzykę, o zgrozo.
Przecież to metal więc czego oczekujesz? Białych fortepianów, fraków i misiów od Lindt'a!!! Widziałem wiele koncertów w różnych stylach muzycznych ale jednego niezapomnę czyli pierwszego koncertu Emperor w Polsce w jebanej hali Wisły w Krakowie (tak to to miejsce, gdzie jakiś chujek zadzwonił o bombie) i widziałem próbę Emperor. Moment kiedy Ihsahn wchodzi podpina gitarę, kręci naciągami i zachwilę drze japę na pełnej piździe do Jestem Czarnym Czarnoksiężnikiem no chłopie cios totalny. Jak oczekujesz perfekcyjnych nutek to sobie 1 stycznia posłuchaj koncertu z filharmonii wiedeńskiej. O zgrozo popisuje się wokalem!!! Na to kierwa to nawet nie da się coś dojebać bo najlepiej sam zacznij drzeć ryja i zobaczysz jak to będzie bolało. Sam Krzychu z Burzum mówił, że po nagrywkach debiutu przez 3 tygodnie nie potrafił mówić tak go bolało gardło a ten mi tu pierdoli o popisywaniu się voxem w black metalu.
GRINDCORE FOR LIFE
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

A co mnie obchodzi czy boli gardło od darcia mordy czy pindol, i co robi na koncertach, w kuchni czy kiblu, oceniam jego aranżacje na płytach, a tę są kiepskie. Proste. Czego jeszcze w tym nie zrozumiałeś?
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Lis pisze:
3 mies. temu
Czego jeszcze w tym nie zrozumiałeś?
To ty nie zrozumiałeś? Zapytałem czego oczekujesz od koncertu metalowego? Wiesz dlaczego Darkthrone nie gra koncertów? Odpowiem ci bo Fenriz się bał, że nie zagrają materiału tak samo jak na płycie. Więc skoro oczekujesz idealnego koncertu to wypierdalaj na jakieś przedstawienia Sanah czy tam Dawida P a od metalu trzymaj się jak najdalej. Tu liczą się emocje a nie wirtuozeria.
GRINDCORE FOR LIFE
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

Jakiego znowu koncertu? Chuj mnie obchodzą jakieś koncerty, mówiłem o czym innym. Pijany jesteś, tak?
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2593
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

No ja bym nie powiedział, że aranżacje Emperor są takie proste. Na pewno nie tak jak w DB czy Kredkach, choć CoF mielli dość zróżnicowane.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Lis pisze:
3 mies. temu
Jakiego znowu koncertu? Pijany jesteś, tak?
Kurwa każdego koncertu!!! Czego nie rozumiesz? Nie uświadamiaj mnie, że jesteś debilem bo ciężko mi będzie uwierzyć.
Jeśłi idziesz na koncert i oczekujesz tego samego co na płycie to zdaj sprzęt już teraz i nie wracaj. Koncert to żywioł i spontan i właśnie najlepsze są te wpadki, pomyłki bo wiesz, że grają to zwykli ludzie, którzy też się mylą a nie jak w studio dziesiątki dogrywek i poprawek. I tak zajebiście było kiedy na koncercie Limbonic Art perkusista odmówił współpracy, na Rotting Christ wokalista zapomniał tekstu czy na Napalm Death odpadł basiasta. To jest właśnie magia grania na żywo i pierdolenie o jakimś pseudo artystycznym Emperor zakrawa tylko o to, że nie masz bladego pojęcia generalnie po co jest muzyka metalowa.
GRINDCORE FOR LIFE
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

Nie mówiłem o koncercie, nie chcę być niemiły więc na tym skończmy.
I w sumie to nie interesuje mnie po co jest muzyka metalowa. Żadnym metalem nie jestem.
dj zakrystian pisze: No ja bym nie powiedział, że aranżacje Emperor są takie proste.
Też bym tak nie powiedział.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Lis pisze:
3 mies. temu
Nie mówiłem o koncercie
To wyjaśnij co takiego karygodnego dokonał Vegard jeśli chodzi o wokale lub grę na gitarze. Dla ułatwienia powiem, że nie jestem fachowcem ani od black metalowego darcia ani od gry na gitarze.
GRINDCORE FOR LIFE
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

Przecież wyjaśniłem na początku, ale pytasz więc powtórzę, rozdmuchane poza granice dobrego smaku plastikowe orkiestracje, które mają udawać że zna się na muzyce klasycznej, a są zwyczajnie przesadzone, wokale które wywija na wszystkie możliwe sposoby bez żadnego umiaru. I nie pisałem o gitarze, tak jak nie pisałem o koncertach.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

A wiesz co to jest symfoniczny black metal?
GRINDCORE FOR LIFE
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

Black metal z klawiszami które mają udawać muzykę symfoniczną a nie mają z nią nic wspólnego. W ramach tego symfonicznego black metalu Ihashn jest kiepskim kompozytorem tego elementu "symfoniczny".

[poczyściłem trochę dalszą nic nie wnoszącą wymianę zdań - dop. @yog]
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Vexatus pisze:
3 mies. temu
Rozrysuj mi to zdanie w formie komiksu, bo chyba przestałem umieć w czytanie literek ze zrozumieniem... :)
Obrazek
Nigdzie nie wspominam, że te utwory są chujowe. W zamiarze były wykurwiste...


Tyle mi wystarczy!



Jeśli Ihsahn jest chujowym kompozytorem, to co powiedzieć o muzyce Dimmu Borgir? :D

Właśnie, że jest zajebisty, bo klawisze są w tych utworach dopełnieniem muzyki gitarowej, a nie w tych wszystkich chujowych zespołach - wypełniaczem. Por. "Inno a Satana". Albo jak są wkomponowane do "Night of the Graveless Souls" żeby podkręcić tempo. Takie są muzyczne fakty nawet jeśli się muzyki Emperor nie lubi.

Emperor jest właśnie jednym z niewielu zespołów, które ratują "symfoniczny black metal" sprawiając, że nie jest to tylko i wyłącznie muzyka dla ludzi, którzy chcieliby słuchać disco polo, ale się wstydzą.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 549
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent 3 mies. temu

Przecież to są absurdalne porównania. Piosenki to nie są równania różniczkowe, żeby mierzyć kto ma więcej skilla w jakimś zakresie. Shagrath z Silenozem też nagrali sporo zajebistej muzyki, a jej zajebistości nie da się ocenić patrząc na tabulatury. Prostsze nie oznacza gorsze, szczególnie w metalu, w którym lwia część piosenek to szarpanie power chordów.

W przypadku Ihsahna to jego granie określiłbym z pewnością bardziej ambitnym, bo faceta wciąż ciągnie do jakichś bardziej złożonych form, co widać nie tylko na płytach solowych, ale już w EmperoR (jestem z tych, którym nie podoba się "Prometheus"). Osobiście słucham tego z uznaniem, ale bez ekscytacji, bo nie trafia do mnie takie granie. W zasadzie z twórczości solowej najbardziej podoba mi się Arktis z prostackim, jak na niego, singlem Mass Darkness :mrgreen:
Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Nie chodzi o tabulatury. Po prostu w Burgerze najebali klawiszy, aż mdli od słodyczy, a w Emperor - patrz wyżej. Jeśli ktoś twierdzi, że Emperor, to chujowy symfoniczny BM, to mu się uszy z dupą w ciele zamieniły miejscami.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

Ja twierdzę że Emperor to bardzo dobry symfoniczny black metal, chyba nawet najlepszy, wszystko do IX bardzo lubię. Chociaż pewnie 50% w tym to sentyment.

Edit. Ale np dodam że trzeba mieć watę zamiast mózgu żeby twierdzić że Emperor jest lepszy od pierwszych bm płyt Darkthrone.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

No, mnie ta prostota Darkthrone na dłuższą metę nudzi, natomiast Emperor w początkach, gdy łączył surowiznę i zadziorność tego pierwszego norweskiego BM z bardziej skomplikowanymi kompozycjami, niż dwa akordy, zabija umiejętnością stworzenia odpowiedniego klimatu złowieszczej muzyki. Jeszcze ta chujowa produkcja do pierwszej płyty. Mmmm...
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 549
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent 3 mies. temu

Lis, możesz udowodnić, że Emperor "jest lepszy od pierwszych bm płyt Darkthrone"?
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
3 mies. temu
Lis, możesz udowodnić, że Emperor "jest lepszy od pierwszych bm płyt Darkthrone"?
Czytanie ze zrozumieniem nie boli a bardzo pomaga.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 549
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent 3 mies. temu

Oj, no, odwrotnie :D

Jakikolwiek dowód, w którąkolwiek stronę, chętnie zobaczę.
Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Mógłbym to udowodnić tylko wtedy, gdybyśmy byli zgodni, że metal bardziej skomplikowany kompozycyjnie i przemyślany jest lepszy od tego drugiego, a trudno udowodnić coś, co opiera się na guście. :D

Mogę tylko napisać, że Ci, którzy twierdzą, że Darkthrone jest lepszy od Emperora mają watę z mózgu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
3 mies. temu
Oj, no, odwrotnie :D

Jakikolwiek dowód, w którąkolwiek stronę, chętnie zobaczę.
Nie, jeśli sam do tego nie doszedłeś, to raczej ci w tym nie pomogę. Mogę jedynie podpowiedzieć że muzyka Darkthrone za pomocą prostych dźwięków jest głębsza i bogatsza, a Emperor odwrotnie, masa wygibasów, a prosta, łatwa w odbiorze i przyjemna, taki disco metal, co oczywiście nie musi być wadą, ale z Darkthrone które wymaga skupienia i odnalezienia pewnych kluczy równać się nie może. Imo jest to wartość która funkcjonuje poza gustem.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

No chyba nie, skoro np. ja tej głębi w Darkthrone nie słyszę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

To nie znaczy że jej tam nie ma.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Ależ oczywiście. Ale to działa również w drugą stronę. To, że nie słyszysz głębi w Emperor, podczas gdy ja owszem, nie znaczy, że jej tam nie ma. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6025
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 3 mies. temu

Panie @TITELITURY! Bardzo ładny komiks, ale niestety niewiele mi wyjaśnił. :)

Emperor jest całkiem spoko, ale jakoś nigdy nie było mi z tym zespołem po drodze. Czasem mam ochotę na tego typu dźwięki i sobie posłucham, ale bez przesadnej ekscytacji. Uczciwie trzeba przyznać, że głównodowodzący/komponujący umie w tego typu nutki i to muzyka na całkiem wysokim poziomie, ale mnie to nie grzeje. Nie moje klimaty.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

To jest proszę ją Ciebie muzyk grający war metal, który na koniec zdaje sobie sprawę, że gra gówno. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6012
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Jeszcze ta chujowa produkcja do pierwszej płyty. Mmmm...
O właśnie, wbrew pozorom bardzo istotne słowa. Mają związek z wieloma klasykami, w tym często z tymi norweskiej sceny. Chujowa necro produkcja, lo-fi czy wręcz no-fi = przeważnie bardzo dobry klimacik w black metalu.

Przypomnę, że jestem wielbicielem demówki "Pure Fucking Armageddon" Mayhem.

Głębia jest, zarówno w Darkthrone, w szczególności na początkowych albumach, ale potem też się zdarza, jak również u Emperor.

Odczuwam skrępowanie gdy muszę o tym wspominać, ale cóż...taka prawda - ten gatunek to jedna wielka emocja, klimat i atmosfera. To jest zasadniczo najważniejsze muzycznie. Tak samo istotne są teksty. Najmniej istotna jest produkcja. Tak było od początku istnienia tegoż gatunku.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6025
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 3 mies. temu

Aż sobie chyba wrzucę dzisiaj coś z wczesnego Emperor, bo dawno nie słuchałem... :)
TITELITURY pisze:
3 mies. temu
To jest proszę ją Ciebie muzyk grający war metal, który na koniec zdaje sobie sprawę, że gra gówno. :D
Czyli jednak nie "Raw Sraw Metal"? ;)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4567
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Dla mnie to samo.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6025
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 3 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Dla mnie to samo.
Niestety na to już nic nie poradzę... :)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5358
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Dla mnie to samo.
To przecież proste. Raw brzmi jakby muzycy za chwilę mieli zemdleć, a war jakby mieli dostać wylewu.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 2 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Ależ oczywiście. Ale to działa również w drugą stronę. To, że nie słyszysz głębi w Emperor, podczas gdy ja owszem, nie znaczy, że jej tam nie ma. ;)
Taa, to że nie słyszysz na płytach Braci Figo Fagot to też nie znaczy że tam nie ma.
I podkreśle jeszcze raz, ja bardzo lubię Emperora, mam nawet koszulkę, ale lubię na tej samej zasadzie co Iron Maiden, czystej metalowej rozrywki, pochylać się to tutaj nie ma nad czym. No chyba że ktoś ciągle marzy o zostaniu czarnym czarnoksiężnikiem.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2593
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Coś w tym jest, że Emperor mimo tych barokowych aranżacji z przepychem, wchodzi dość gładko. Co do produkcji Anthems, to ja już przywykłem i nawet mi się podoba ten chaos przy huraganowych tempach. Oczywiście, gdyby było bardziej selektywnie, to pewno lepiej, ale zniknąłby urok tej płyty.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Lis
Moderator globalny
Posty: 1878
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 2 mies. temu

Mam podobnie, gdy wyszła nie mogłem się do niej przekonać przez to brzmienie, a dziś jest ok, jakoś bardzo mi nie przeszkadza.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2939
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Dawno dawno temu, kumpel mówił, że Prometeusz jest zajebisty. Nie chciałem wierzyć. Dziś wierzę.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 843
Rejestracja: 6 lata temu

mork 2 mies. temu

A i ja to zawsze powtarzam. Ihsahn wzniósł się wtedy na twórcze wyżyny i popełnił idealne zwieńczenie panowania imperatora.
W jednym z wywiadów na pytanie czy Emperor jeszcze coś wyda Ihsahn odpowiedział, że jak ktoś chce wiedzieć jakby brzmiał teraz Emperor to niech posłucha sobie jego solowych płyt. To ja powiem tak: nowy Emperor chętnie ale tylko i wyłącznie jeśli Samoth i Trym przyłożą do tego ręce. No i Odd na bas i niech też tam doradza, żeby Ihsahn'a z progresją temperować.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
deathwhore
Tormentor
Posty: 4373
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 mies. temu

Od jakiegoś czasu dość regularnie słucham Emperor, zresztą to dość zabawna sprawa - za bardzo nie lubię tej kapeli, ale uzbierała mi się cała dyskografia jeżeli chodzi o pełne płyty studyjne. No i generalnie lekko mi się przewartościowało.

Kiedyś lubiłem debiut. Jak takiego debilka trochę, jak takiego chłopca co gra w M jak miłość brata mroczka. Że to takie wsiurskie melodyjki, trochę jak piosenki na gwiazdkę. Słuchanie tego przypomina trochę zimowy krajobraz, wieczór, kominek i dziadek opowiadający wnuczkom straszne historyjki w stylu bajki Czerwony Kapturek. Tyle, że kiedyś jakoś mi się wydawało, że te piosenki są infantylne, ale fajne. No cóż, dziś już niczego fajnego w nich znaleźć nie umiem, a i nie umiem się wczuć w pięcioletniego chłopca zasłuchanego w "z popielnika na Wojtusia".

Anthems i IX trochę mi podskoczyły. Potraktuję je wspólnie, bo dla mnie są dość podobne. Kiedyś nie mogłem ich słuchać kompletnie, dla mnie to tam zostało mnóstwo tego infantylnego klimatu, ale pojawiły się też znaczące ambicje na SZTUKĘ. Tzn takie ambicje były już na debiucie, ale tam ograniczały się do atmosfery, a tu już wychodzą ambicje na komplikowanie aranży. I nie jest to takie złe jak zapamiętałem. Niektóre patenty są spoko, od innych zęby bolą. Na Anthems więcej tych stomatologicznych problemów się pojawia, na IX nieco mniej. Ale po jednej i po drugiej nie chciało mi się do nich wracać, choć po paru tygodniach IX trochę kusi, żeby jeszcze raz do niej przysiąść.

Prometheus dla odmiany zawsze lubiłem i lubię nadal... ale dziś lubię ją nieco mniej :) Mimo to w ciągu ostatnich dwóch tygodni posłuchałem jej pewnie z 10 razy. Nawet nie dlatego, że tak mi się podoba. Bardziej dlatego, że jest w niej coś jednocześnie pociągającego i irytującego jednocześnie. Po raz pierwszy w Emperor umiejętności dogoniły ambicje. Płyta pod względem kompozycji, techniki, aranży jest doskonała. Utwory są wielowarstwowe, dopracowane harmonicznie, tak po prawdzie gdyby przearanżować to tylko na instrumenty symfoniczne, to wyszłaby płyta z taką neoklasyką, czy może bardziej nawiązującą do romantyzmu. Ale... poziom patosu jest tutaj wręcz niesamowity. Może mógłby być łatwiejszy do strawienia, gdyby jeszcze mocniej ograniczyć elementy metalowe. Emperor na czwartej płycie to praktycznie muzyka ilustracyjna, koncept album nie sprowadza się wyłącznie przecież do tekstów, ale dźwięki wizualizują to co się dzieje. A dzieje się cały czas i to bardzo intensywnie. I mam wrażenie, że cała historia jest raczej marvelowską historią o superbohaterach, którzy cały czas napierdalają się jak źli. Jakbym oglądał niezwykle efekciarski film, do którego ktoś po prostu zrobił niezwykle dopracowaną muzykę. No chwała im za zrobienie muzyki do konceptu, historię opowiedzieli muzyką znakomicie - szkoda tylko, że ta historia mogłaby być lepsza.
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 843
Rejestracja: 6 lata temu

mork miesiąc temu

Ciekawostka: Trym rozpoczął solowy projekt ambient. W sieci pojawił się singiel Trusselen ( The Threat ) zapowiadający album Saga of the North. Przypomina mi eksperymentalne wydawnictwo Satyricon & Munch.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

mork pisze:
miesiąc temu
Ciekawostka: Trym rozpoczął solowy projekt ambient.
I wszystko jasne.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3586
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

To znaczy???
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17315
Rejestracja: 7 lata temu

yog miesiąc temu

Znaczy, że mocno takie sobie, żeby nie powiedzieć, że słabe.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5148
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

To prawidło tak stare jak świat, że kiedy black metalowcy chwytają się za ambient to wiadomo, że nawet na tym się posrają i nie ważne czy to będzie Krzychu, Satyr czy Trym. Black metalowcy za chuja nie potrafią w ambient a na dowód wystarczy posłuchać dowolnej płyty z tzw. ambientem od black metalowego guru i zestawić go z ambientową płytą od... Madonny. Zawsze przegrają z kretesem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3586
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Z drugiej strony skoro ma frajdę- super. Szkoda, że nie ma już ochoty na granie na perkusji. Z drugiej strony- ważne, by był zrealizowany. Ja nie muszę tego kupić. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.

Wróć do „Black Metal”