Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Widzę Florianku, że masz marzenia. Fajnie. Jak chcesz je spełnić to gdy bozia da staw się w czerwcu w pewnym miasteczku w woj. opolskim.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3550
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Ty tam, wyżej, jesteś nastolatkiem, bo się cieszysz, że katolickie święta są chujowe. A jeśli to prawda, to nad tym trzeba płakać! Nie ma nic wesołego w fakcie, że Mikołaj nie istnieje. Jeśli zatem masz dziecko, to musiała gumka pęknąć z jakąś Heloizą za garażami przy liceum. Jeśli natomiast kogoś ten argument z Mikołaja nie przekonuje, to ma mocniejszy: nikt dorosły nie słucha Rotting Christ dalej, niż po pierwszych dwóch płytach, bo potem zajmują się dziecinadą, nie poważnym metalem. Tylko gimbazie o nieukształtowanym guście może podobać się taka muzyka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1036
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

E tam, trzecia płyta jeszcze dobra jest. Mam sentyment, bo CD odziedziczyłem po moim starym i za dzieciaka sporo jej słuchałem. Zajebiście chwytliwy melodyjny black metal. Rozrywki masę można na niej znaleźć.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
fornal666

fornal666 miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Ty tam, wyżej, jesteś nastolatkiem, bo się cieszysz, że katolickie święta są chujowe. A jeśli to prawda, to nad tym trzeba płakać! Nie ma nic wesołego w fakcie, że Mikołaj nie istnieje. Jeśli zatem masz dziecko, to musiała gumka pęknąć z jakąś Heloizą za garażami przy liceum. Jeśli natomiast kogoś ten argument z Mikołaja nie przekonuje, to ma mocniejszy: nikt dorosły nie słucha Rotting Christ dalej, niż po pierwszych dwóch płytach, bo potem zajmują się dziecinadą, nie poważnym metalem. Tylko gimbazie o nieukształtowanym guście może podobać się taka muzyka.
Płakać to trzeba nad tym że w 21 wieku ludzie wierza ze jakiś koleś chodził po wodzie i leczył zmarłych a idąc dalej robia chocby z kobiet narzędzia do rodzenia chorych dzieci albo skazuja je na śmierć bo wymyślony przez czlowieka wieki temu byt zwany bogiem sie wkurwi jak nie urodzą. Do tekstu o dziecku za garażem sie nie odniose bo gimbaza przy tym to poziom inteligencji ktorego nie pojmiesz prostaku. Co do Rotting Christ moja sprawa czego słucham a Ty skoro nie trawisz to na chuj sie produkujesz w tym wątku ???
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1036
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

Straszne spłaszczenie tematu wiary. Funkcjami wiary było i jest także przekazywanie norm, wartości, zasad moralnych itd. Już całkowicie nie mówiąc o tym, że nasza europejska cywilizacja jest jaka jest dzięki Kościołowi katolickiemu. Trochę gimboateizmem zajeżdża. Ja na przykład zazdroszczę katolikom wiary w coś, bo przynajmniej nadaje im to jakiejś większej głębi duchowej w życiu, a i to życie prowadzi według ich do czegoś innego niż zostaniu wjebanym przez robaki.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

W przypadku szatanistów to nie jest bycie wjebanym przez robaki, a cytując Jeana-Luca Godarda "to become immortal, and then die."
Destroy their modern metal and bang your fucking head
fornal666

fornal666 miesiąc temu

Wiem ze spłaszczenie. Zgadzam się z Tobą. Ale tak mnie wkurwił tekstem o dziecku za garażem ze napisałem pierwsze co mi przyszlo na myśl po to żeby jechac dalej. Ogólnie to dla mnie wszystkie religie zrobiły wiecej złego niż dobrego w historii...a wartości ktore głoszą to nie sa ich wartości tylko odruchy człowieka ktore mieli juz jaskiniowcy. Tamten samozwańczy megamozg pisząc ze ja cieszę sie ze katolickie swieta sa chujowe kompletnie nie zrozumial o co mi chodziło.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1036
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
W przypadku szatanistów to nie jest bycie wjebanym przez robaki, a cytując Jeana-Luca Godarda "to become immortal, and then die."
To ja zacytuję to, co kiedyś gadałem młodej dziewczynie -psycholożce, która mi próbowała pierdolić, że życie jest piękne - jak umrzesz to za kilkadziesiąt lat nikt już o Tobie nie będzie pamiętał, jeśli nie dokonasz czegoś wielkiego. Tyle właśnie jest warte życie. :)
fornal666 pisze: Ale tak mnie wkurwił tekstem o dziecku za garażem ze napisałem pierwsze co mi przyszlo na myśl
Tutaj to musisz w takiej sytuacji napisać, że komuś ruchasz starą i będzie gitara :)
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
fornal666

fornal666 miesiąc temu

Spoko. Widzę ze jesteś na poziomie gość nie taki co od razu komuś pisze ze jest zjebany, ze ma 15 lat albo ze niemożliwe ze w normalny sposób dorobił sie pociechy. O ironio typ ktory mi tu wypomina ciagle gimbaze okazuje sie największą gimbaza.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3550
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Twoje poglądy tylko potwierdzają, że jesteś jeszcze w gimnazjum, więc rozmów się ze stawonogami!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Ależ mnie ten temat odmłodził. ;-) Przepychanki niczym na starym forum z dyche temu...
@Blind nie ma czego zazdrościć. To nie jest trudne wierzyć, że kiedyś będzie super, bo teraz jesteś grzeczny. Sztuka żyć codziennie, bez wizji wydumanej nagrody. ;-) A co będzie o każdym świadczyć, to już inna sprawa...

Ja uwielbiam Rotting. Ale mam wrażenie, że nieco brak pasji na tych płytach, ba. Do ostatnich jakoś często nie wracam. Kapela ma swój styl, niewątpliwie. Ale zarazem są niewolnikami tegoż. I jakoś umykają w tym wszystkie te wątki, za które polubiłem kapelę. Muszę sobie przypomnieć te płyty, to bardziej podyskutujemy.

a ile masz lat, @f@fornal666 to delikatnie mówiąc nie ma znaczenia. Ale warto wytrzymać pewne ataki, jeżeli chcesz tu pogadać. Po prostu. Czasem są to po prostu zwykłe ironie. Nie popadajmy zaraz w wymianki ciosów. Po co?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1408
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
W przypadku szatanistów to nie jest bycie wjebanym przez robaki, a cytując Jeana-Luca Godarda "to become immortal, and then die."
Mała różnica. To jest tylko bardziej pretensjonalne.
fornal666

fornal666 miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Twoje poglądy tylko potwierdzają, że jesteś jeszcze w gimnazjum, więc rozmów się ze stawonogami!
Tak jak Twoje buraczane zaczepki i chamskie docinki.

Włażenie na forach w wątki ktore traktują o czymś czego sie nie trawi tylko po to zeby tam komus dojebać to dopiero gimbaza.

Aha i jeszcze jedno skoro każdy kto po drugiej płycie słucha Rotting Christ to dla Ciebie gimbus to na chuj 2 lata temu polazles na ich koncert do progresji ??? Chciałeś się odmłodzić ??? Czy liczyles ze setlista bedzie zlozona tylko z tych 2 płyt ??? W takim przypadku wystarczylo sprawdzic co graja na żywo, zaoszczędził bys troche kasy i moze bys tu teraz tak nie płakał.

No i pisanie "twoje poglądy" na podstawie żartobliwego wpisu o świętach ktorych nie obchodzę bo nie identyfikuje się z zadna religią i podzielenia sie wrazeniami po koncercie to powiem Ci tylko tyle ze guzik wiesz o moich poglądach.

@Zsamot niestety mam już tyle lat ze wrzucanie komus tylko dlatego zeby sobie ulżyć podnosi mi cisnienie. Jeszcze jakby bylo na poziomie to czasem jest smiesznie ale prostactwa nie trawie.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3550
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Aha i jeszcze jedno skoro każdy kto po drugiej płycie słucha Rotting Christ to dla Ciebie gimbus to na chuj 2 lata temu polazles na ich koncert do progresji ???
Dzień wcześniej byłem we Wrocku na NSBM, więc zahaczyłem przy okazji.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
fornal666

fornal666 miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Aha i jeszcze jedno skoro każdy kto po drugiej płycie słucha Rotting Christ to dla Ciebie gimbus to na chuj 2 lata temu polazles na ich koncert do progresji ???
Dzień wcześniej byłem we Wrocku na NSBM, więc zahaczyłem przy okazji.
Ironie akurat cenie w przeciwieństwie do chamstwa.

Dla mnie koniec tematu. Nie zaglądałem tu po to zeby obrzucać sie błotem tylko pogadac o muzyce.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3550
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Ej jak to nie. Przecież można robić te dwie rzeczy jednocześnie, choć temat jakiejś furii, czy Gruzji jednak lepiej by do tego pasował. Ale dobra, nie śmiejmy się już LOL.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
fornal666

fornal666 miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Ej jak to nie. Przecież można robić te dwie rzeczy jednocześnie, choć temat jakiejś furii, czy Gruzji jednak lepiej by do tego pasował. Ale dobra, nie śmiejmy się już LOL.
Kolejny raz się zgadzam że są kapele ktore ewidentnie sa dla "metali" ktorzy nie lubią metalu i tam można się po kimś przejechac. Ja nie trawie pozerów i jakichś Nocnych Kochanków. Ale nie wiem jak Ty ale akurat ja Rotting Christ za taką kapele nie uważam. Przyznaje racje że dwie ostatnie plyty to nie sa ich wybitne wytwory ale nie sa, dla mnie oczywiście aż tak chujowe żebym nie mógł spojrzec w lustro. A co do koncertow to jakbym mógł zrobić setliste to pewnie by sie różniła od tej Sakisa w jakichś 70% ale zrobili wystarczająco dobrych rzeczy ze pewne slabsze im wybaczam i tyle. Sa w życiu czlowieka prwne kapele ktore maja specjalne traktowanie i dla mnie grecy sa takim zespołem.
Ostatnio zmieniony 13 gru 2021, 12:33 przez fornal666, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

Hajasz pisze: Skoro nie jesteś jednym z nich to po co sobie zaprzątasz głowę sprawami, na które powinieneś mieć jak to mówi mój owłosiony kolega wywaloną roladę.
Pewnie z tego samego powodu dla którego Ty narzekasz ciągle na Summoning i Marduk. ;)
fornal666 pisze:
miesiąc temu
leczył zmarłych
Leczenie zmarłych to według mnie strata czasu, ale nie mnie oceniać... ;)
Blind pisze: E tam, trzecia płyta jeszcze dobra jest. Mam sentyment, bo CD odziedziczyłem po moim starym i za dzieciaka sporo jej słuchałem. Zajebiście chwytliwy melodyjny black metal. Rozrywki masę można na niej znaleźć.
Ja to nawet czasem sobie czwartą wrzucę i też jest fajnie. Właściwie niewiele z następnych słuchałem i niewiele kojarzę, ale "A Dead Poem" jest jeszcze całkiem spoko.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1036
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

Vexatus pisze:
miesiąc temu
Ja to nawet czasem sobie czwartą wrzucę i też jest fajnie. Właściwie niewiele z następnych słuchałem i niewiele kojarzę, ale "A Dead Poem" jest jeszcze całkiem spoko.
O właśnie! Na tej płycie jest zajebisty otwieracz. Dalej mnie lekko ta płyta już niestety nudziła, ale ten pierwszy kawałek bardzo dobry. Trochę irytująca sytuacja jak jakiś utwór się podoba, a cała płyta już aż tak nie przekonuje, ale wieki tego nie słuchałem i musiałbym odświeżyć. Może by coś zaskoczyło :)
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

Nie za bardzo wiem co oni tam ostatnio pogrywają, bo od jakiegoś czasu średnio mnie to interesuje i według mnie mogliby nawet wrócić do grania Grindcore'a inspirowanego Napalm Death z okresu "Scum" i "FEtO" i też by było dobrze. Tylko kasa przestałaby się zgadzać... ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
yog pisze:
miesiąc temu
W przypadku szatanistów to nie jest bycie wjebanym przez robaki, a cytując Jeana-Luca Godarda "to become immortal, and then die."
Mała różnica. To jest tylko bardziej pretensjonalne.
Nie wydaje mnie się, że mała różnica jest między zapomnieniem a prawdziwą nieśmiertelnością (w opozycji do tej urojonej przez wiarę).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
fornal666

fornal666 miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
kurz pisze:
miesiąc temu
yog pisze:
miesiąc temu
W przypadku szatanistów to nie jest bycie wjebanym przez robaki, a cytując Jeana-Luca Godarda "to become immortal, and then die."
Mała różnica. To jest tylko bardziej pretensjonalne.
Nie wydaje mnie się, że mała różnica jest między zapomnieniem a prawdziwą nieśmiertelnością (w opozycji do tej urojonej przez wiarę).
Jasne, że jest wielka różnica pomiędzy pośmiertna sławą zakończoną jednak wjebaniem przez robaki i tyle, jak to ktoś napisał a wierzeniem, że trafia sie do innego świata i tam spotyka innych którzy trafili tam wcześniej...
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1408
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
kurz pisze:
miesiąc temu
yog pisze:
miesiąc temu
W przypadku szatanistów to nie jest bycie wjebanym przez robaki, a cytując Jeana-Luca Godarda "to become immortal, and then die."
Mała różnica. To jest tylko bardziej pretensjonalne.
Nie wydaje mnie się, że mała różnica jest między zapomnieniem a prawdziwą nieśmiertelnością (w opozycji do tej urojonej przez wiarę).
Mała różnica, biorąc pod uwagę ogrom niewiadomych nas otaczający, a nawet będących w nas. Oczywiście rzeczonego gościa można także traktować z dystansem do siebie lub chociaż takiego pół na pół.
Można także spojrzeć na to jeszcze z perspektywy wiary w "prawdziwą" nieśmiertelność i wiary w "wyobrażoną/chcianą" nieśmiertelność. Zawsze jest to kwestia owej wiary i w tym sensie także jest to mała różnica.
Wolę małe rzeczy od "wielkich", w sensie że te "wielkie" są właśnie wyrazem pretensjonalności.

Rotting Christ fajny rokendrol, z tego co pamiętam.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Czyli napisanie pierwszej encyklopedii albo dążenie do przełomowego odkrycia naukowego to wyraz pretensjonalności? Widocznie mamy drastycznie inny pogląd na życie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1408
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

To jest jak z muzą czy innym przejawem sztuki. Jeżeli bardzo chcesz być wielki, to za chuja taki nie będziesz. To staje się poniekąd obok, można nawet powiedzieć że jest efektem ubocznym pewnych działań, wynikających z jakichś bodźców. Tak to widzę, co nie oznacza że tak jest, żeby było jasne.
Co do innego poglądu na życie, to któż to wie, nie rozmawialiśmy ze sobą „na żywo”, może nawet byśmy się polubili? W każdym bądź razie cenię wewnętrzny rozwój, ciekawość świata, wciąż czuję w sobie to wewnętrzne dziecko i cenię ludzi, którzy potrafią iść pod prąd, mam wrażenie, że właśnie tacy mają szansę stać się ‚wielkimi, nieśmiertelnymi’, a nie tacy którzy do tej ‚nieśmiertelności’ dążą.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Sądzę jednak, że najwięksi (artyści) niemal zawsze chcą, żeby dzieło ich życia przetrwało ich własny pogrzeb, a nie malują czy komponują, bo lubią i nędza im nie przeszkadza. Wielka sztuka rodzi się z wielkiej miłości, wielkiego cierpienia i wielkiego poświęcenia, a kto jest gotów poświęcić życie swoje i nierzadko najbliższych dla jakiejś chwilowej satysfakcji? Są może jakieś wyjątki typu Kafki, który się własnej twórczości chyba wstydził, ale już taki Napoleon z pewnością chciał być wspominany obok Karola Wielkiego i dążył do tego z pełną świadomością, to było jego motywacją. Jestem zdania, że nieśmiertelność rodzi się z prometejskiego ognia nieugaszalnej chęci zmiany świata i pozostawienia czegoś po sobie, a nie z przypadku, że jakoś tak niechcący wyszło.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1408
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

Całkiem możliwe, że jesteśmy blisko w tym oglądzie.
Chodzi mi o ten wewnętrzny ogień.
Jednak nie sądzę, że taki Napoleon chciał być wielki, aby mieć uznanie u następnych pokoleń (zresztą to też kwestia dyskusyjna, czy takowe ma). Raczej chciał stworzyć imperium, a jakie motywacje go do tego pchały, kto to wie. Może powodzenie u lasek, może mania wielkości, a może kompleks niższości lub jeszcze coś innego.
Inny przykład, myślę że tobie bliski; Tarkowski, sądzę że uważasz go za nieśmiertelnego, i to wystarczy by taki był. Jak uważasz, dążył do tej nieśmiertelności, czy bardziej wykonywał swoje działania, pod wpływem jakiejś nieokreślonej wewnętrznej energii, cokolwiek miałoby to być?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Zacytuję samego Tarkowskiego: "Cinema is a mosaic made of time".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Jakub
Posty: 43
Rejestracja: miesiąc temu

Jakub miesiąc temu

Czytanie tej sprzeczki powyżej zainspirowało mnie do odświeżenia dyskografii Rotting Christ :D Non Serviam to wciąż świetna płyta, bardzo klimatyczna i wciągająca, debiut i trójka też niczego sobie. Reszty dyskografii nie znam zbyt dobrze, ale mam chęć sprawdzić z czystej ciekawości 👍
fornal666

fornal666 miesiąc temu

Jakub pisze:
miesiąc temu
Czytanie tej sprzeczki powyżej zainspirowało mnie do odświeżenia dyskografii Rotting Christ :D Non Serviam to wciąż świetna płyta, bardzo klimatyczna i wciągająca, debiut i trójka też niczego sobie. Reszty dyskografii nie znam zbyt dobrze, ale mam chęć sprawdzić z czystej ciekawości 👍
Zastanów się dobrze. Mi wystarczy, że się podobało na koncercie miesiąc temu i mnie tu od razu o 20 pare lat odmłodzili :D
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3550
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

To niemożliwe, bo musiałbyś mieć - 5.
Wielka sztuka rodzi się z wielkiej miłości, wielkiego cierpienia i wielkiego poświęcenia,
A kończy i tak jako dodatek do wanny i skórek pomarańczy. Vanitas vanitatum.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1408
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
1.To niemożliwe, bo musiałbyś mieć - 5.
Wielka sztuka rodzi się z wielkiej miłości, wielkiego cierpienia i wielkiego poświęcenia,
2.A kończy i tak jako dodatek do wanny i skórek pomarańczy. Vanitas vanitatum.
1. Gupek z ciebie, ale cenię za konsekwencję.
2. Chciałem dopierdolić, że cynizm jest pochodną frustracji, ale po krótkiej analizie sensu wypowiedzi - nie jest z tobą jeszcze tak źle, jakby się mogło wydawać.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3550
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Cynizm jest dzisiaj modny. Zakładamy maskę zdystansowanego cynika, a pod nią ukrywa się zwykły leń, który chce nadać sens swojej indolencji. Ma jednak tę ogromną zaletę, że jest zabawny.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Black Metal”