Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 3 lata temu

Bethlehem

Epoxx 3 lata temu

Obrazek
Dzisiaj o kapeli z Niemiec grającej Black/Doom/Dark Metal. Założona w 1991, obecnie wydali 7 LP oraz nowy album zatytułowany Bethlehem.

Moim faworytem jest Dictius Te Necare i to co tam Landfermann na wokalu odpierdalał zostaje w pamięci. Z nowym materiałem dopiero się zapoznaję.

Skład:
Jürgen Bartsch - Bass (1991-present), Keyboards (1991-2011), Electronics (2004), Guitars (2014) ex-Deinonychus, ex-Morbid Vision, ex-Stahlmantel, ex-Weird Kong
Florian "Torturer" Klein - Drums, Samples (2011-2015, 2017-present) Cadaver Disposal, Goat Torment, IT, Mor Dagor, ex-Inferius Torment, ex-Dämmerfarben, ex-Belphegor (live)
Karzov - Guitars (2016-present) Bog Morok, Cerebrium, Morguenstern, Shexna, ex-Во Скорбях, Downgrade, Flammenform 36
Onielar - Vocals (2016-present) Darkened Nocturn Slaughtercult
▼ Byli muzycy
Chris Steinhoff - Drums (1991-1996) ex-Beatifix, ex-Scarecrow
Bianca de Loryn - Guitars (1991-1992)
Klaus Matton - Guitars (1991-2000) ex-Morbid Vision, abschied2
Sandra Matton - Keyboards (1991-1992)
Andreas Classen - Vocals (1991-1994) Paragon Belial, ex-Dark Creation, ex-Kadathorn, ex-Darkened Nocturn Slaughtercult, ex-Shining, ex-Made of Iron
Sephiroth - Vocals (1995) Legion of the Damned, ex-Bestial Summoning, ex-Occult, ex-Deinonychus
Rainer Landfermann - Vocals (1995-1996) ex-Lovelorn, ex-Pavor, Rainer Landfermann
Marcus Losen - Drums (1996-1998) Anti, ex-Paragon Belial, ex-Phantom Rockers
Marco Kehren - Vocals (1996-1997) Deinonychus, ex-Malefic Oath, Nihil Novi Sub Sole, ex-Stahlmantel
Cathrin Campen - Vocals (1997-1998)
Wolz - Drums (1999-2011, 2016-?) Deinonychus, Halgadom, Imperia, Disörder (live), ex-Angel, ex-Dakria, ex-Kingdom of Salvation, ex-A-Rise, ex-Sahara Dust
Olaf Eckhardt - Guitars (2000-2014) Punt E Mes
Reiner Tiedemann - Keyboards (2001-2003) ex-Stahlmantel
Guido Meyer de Voltaire - Vocals (2001-2004, 2013-2014) Aardvarks, Revel in Void, ex-Augury, ex-Misticia
Andreas Tekath - Keyboards (2004)
Matron Thorn - Guitars (2009-2010) Andacht, Benighted in Sodom, Crowhurst, Death Fetishist, Devil Worshipper, Kadotuksen Portti, Matron Thorn, Præternatura, Ævangelist, Midwinter Storm, ex-Blight, Carrie White Burns in Hell, Carrion Blues, Cathaaria, Disenchantra, Palindrome, Vagrant Starscape, ex-Chaos Moon, ex-Leviathan
Jonathan "Marquis" Théry - Vocals (2009) Ataraxie, Funeralium, Void Paradigm, ex-Hyadningar, ex-Despond, ex-Reign of Evil
Niklas Kvarforth - Vocals (2009-2011) Shining, Skitliv, ex-Funeral Dirge, Niklas Kvarforth, ex-Den Saakaldte, ex-Diabolicum, ex-Ondskapt, ex-Incinerate / Tyrant
Lola - Keyboards (2011) ex-Tavaron
Rogier Droog - Vocals (2011-2012) Hell Militia, Valkyrja, Weltbrand, Bunkur (live), Styxian Industries (live), ex-Dark Remains, ex-Funeral Winds, ex-Goat Torment (live), ex-Ordo Draconis
Malte Langenbrinck - Vocals (2011) Chaos Invocation
Eva Haas - Samples, Keyboards, Vocals (female) (2012-?)
Schmied - Vocals (2012), Vocals, Bass (2014-2015) Mor Dagor, Haradwaith (live), ex-Demogordon, ex-Sektemtum
Felix Wahn - Guitars (2014-2015) Mallevs Maleficarvm, Mordak (live), Nargaroth (live), Narvik (live), Rebel Souls (live), ex-Mor Dagor, ex-Goat Torment (live), ex-Thyrgrim (live), ex-Gargantum, ex-Noctem (live)
▼ Muzycy koncertowi
Katzy Betancourt - Keyboards, Vocals (backing) (2011)



Dyskografia:
1992 - Bethlehem [demo]
1993 - Thy Pale Dominion [EP]
1993 - Promo March '93 [demo]
1993 - Dark Metal [video]
1994 - Dark Metal
1996 - Dictius Te Necare
1997 - Gepriesen sei der Untergang [video]
1998 - Sardonischer Untergang im Zeichen irreligiöser Darbietung
1998 - Reflektionen auf's Sterben [EP]
1999 - Profane Fetmilch lenzt elf krank [EP]
2001 - Schatten aus der Alexander Welt
2003 - Suicide Radio [EP]
2004 - Wraithen / Bethlehem [split]
2004 - Alles tot [EP]
2004 - Mein Weg
2009 - Gestern starb ich schon heute / Have a Nice Fight [split]
2009 - Suizidal-Ovipare Todessehnsucht [split]
2009 - A Sacrificial Offering to the Kingdom of Heaven in a Cracked Dog's Ear
2010 - Stönkfitzchen [EP]
2014 - Hexakosioihexekontahexaphobia
2014 - Hau ab [boxed set]
2016 - Bethlehem



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Bethlehem/1122
BC: https://bethlehem.bandcamp.com/music
if you can find it on the internet, it's not underground.

Tagi:
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Zrobili jeden wybitny kawałek z tego co pamiętam, jakoś w 97/98 roku do jakiegoś filmu jako soundtrack, tak to raczej latają mi koło wacława.

Nie mam pojęcia co to jest "Dark Metal" a za pionierów Depressive Black Metalu też się ich mylnie uznaje.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2948
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Dark Metal. Taka hybryda popularna na początku lat 90tych kiedy różnorodność formy i treści pośród metalu była bardzo ograniczona. Z czasem rozpłynęła się w obliczu rozwoju ciężkiej muzy i powstania kilkuset szuflad.

Upraszczając: wolna muzyka, zawieszona pomiędzy black, death metalem a doom death metalem.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

Rattlehead 3 lata temu

Debiut genialny, świetna muzyka w naturalny sposób łącząca gatunki które wymienił Rysiek powyżej. Później bardzo dobre Dictius Te Necare i na tym moje zainteresowanie Bethlehem się kończy.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Ryszard pisze:Dark Metal. Taka hybryda popularna na początku lat 90tych kiedy różnorodność formy i treści pośród metalu była bardzo ograniczona. Z czasem rozpłynęła się w obliczu rozwoju ciężkiej muzy i powstaniu kilkuset szuflad.

Upraszczając: wolna muzyka, zawieszona pomiędzy black, death metalem a doom death metalem.
Nic takiego jak Dark Metal nie istnieje i nie istniało, niezależnie jak bardzo byś tego nie zaklinał.

Przełom lat 80tych i 90tych to największy boom w historii metalu ekstremalnego i masa nastolatków na całym świecie, z własnym podejściem i wizją grania śmierć, czarnego bądź doom metalu zakładała swoje zespoły i tam się realizowała.

Rozwój, mutacje i wariacje to naturalna droga progresu w metalu, to wiadome.

To, że w Death Metalu i (a w zasadzie szczególnie) Black Metalu było najwięcej szufladek i rozgałęzień to nie woda na twój młyn, tylko dowód na to, że w tych gatunkach dało się najwięcej zrobić.

Nazwanie sobie płytki "Dark Metal" nie wprowadzi do obiegu nowego gatunku muzycznego, chyba poniosły ich wodze fantazji jak zobaczyli "Black Metal" Venom, czy kawałek "Death Metal" od Possessed i to co po owych kawałkach przeżyła scena.

Abstrahuję już od faktu, że ten nieudolny mix black metalu i doomu wychodził im pokracznie, lepsze były rzeczy po 96. A sam Black Metal nie potrzebuje kundlenia się z innymi gatunkami, jak np. Doom. Mamy przykłady na wyciągnięcie ręki, byle Blaze in the Northern Sky robi lepszą robotę w dziedzinie grobowej nuty i odsiewania pizdeczek zasłuchanych w przebojowym thrashu niż jakikolwiek Death Doom, Funeral Doom, Drone czy inne wynalazki dla ludzi typu Pioniere itp.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2948
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Haxan,To nie mój wymysł tylko kilkunastu muzyków tak określających swoje granie.

Miedzy innymi Pandemonium, Samael, Alastis... Sadness.

Zresztą zobaczymy co pokaże encyclopedia metallum... http://www.metal-archives.com/search?se ... band_genre

Sorry stary ale dla mnie 500 kapel określających swoja muzykę min przez łatkę Dark Metal ma więcej racji niż jeden wszystkowiedzący filozof. Poza tym nie manipuluj faktami, określenie dark metal nie musi oznaczać "gatunku" muzycznego. Ani DD ani JA nie użyliśmy słowa "gatunek".

Dalej, piszesz:
...sam Black Metal nie potrzebuje kundlenia się z innymi gatunkami, jak np. Doom
Racja. Np z totalnie zjebanym emo i screamo? Patrz Depresive Black Metal

P.S. Masz dwa konta? Tetitutturu i gruba wiewiorka?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Ryszard pisze:Haxan,To nie mój wymysł tylko kilkunastu muzyków tak określających swoje granie.
Miedzy innymi Pandemonium, Samael, Alastis... Sadness.
Pisałem o tym w innym temacie.

Muzycy to kukiełki, które nie dość, że nie potrafią się wypowiedzieć o muzyce jaką grają to jeszcze ochoczo zabierają głos na tematy o których już mają pojęcie zerowe, jak polityka czy ekonomia, i efektem tego jest lewacki bełkot niepoparty żadnymi argumentami i logicznym myśleniem.

Ja sobie mogę założyć kapelę grającą jazz z wpływami acid techno i określić ją jako galaxy uncommercial shoegaze slamcore, tylko co z tego?

Alastis to chujowy Black Metal, Samael to nieco bardziej ambitny Black Metal ze szczyptą elektroniki, wiec tylko płaczliwe Pandemonium i Sadness dla naoliwionych pizdryków zaliczaliby się do jakiegoś wyimaginowanego "Dark Metalu", ale do tego przejdę później.
Ryszard pisze:Zresztą zobaczymy co pokaże encyclopedia metallum... http://www.metal-archives.com/search?se ... band_genre

Sorry stary ale dla mnie 500 kapel określających swoja muzykę min przez łatkę Dark Metal ma więcej racji niż jeden wszystkowiedzący filozof.
Nie jestem wszystkowiedzący tylko po prostu nie słucham tej muzyki od wczoraj i nie dam sobie wmówić pomówień wymyślonych przez bajkopisarzy z zinów.
A tym linkiem do metallum sam się zaorałeś, bo Metallum poprzez "Dark Metal" rozumie właśnie kolejną formę Goth Metalu, płaczliwe gówno o którym wspomniałem wcześniej. Nie ma to niczego wspólnego ani z Samaelem, ani tym bardziej z debiutem Betlehem.
Ryszard pisze:Poza tym nie manipuluj faktami, określenie dark metal nie musi oznaczać "gatunku" muzycznego. Ani DD ani JA nie użyliśmy słowa "gatunek".
No to się zdecyduj, bo jednak Metallum nie podziela twojej opinii i definiuje "Dark Metal" jako zupełnie autonomiczną szufladkę stylistyczną.

Jeśli to miałaby być szufladka estetyczna to spoko, ale wtedy słowo "dark" można by podpiąć pod wszystko, i odnosiłoby się jedynie do klimatu a nie faktycznego gatunku.

Na takiej zasadzie może istnieć "brutal metal", "extreme metal" czy "powerful metal", jednak nie przekonuje mnie to i w tej kwestii zachowałbym logiczne podejście i zdrowy rozsądek.
Ryszard pisze:Dalej, piszesz:
...sam Black Metal nie potrzebuje kundlenia się z innymi gatunkami, jak np. Doom
Racja. Np z totalnie zjebanym emo i screamo? Patrz Depresive Black Metal

P.S. Masz dwa konta? Tetitutturu i gruba wiewiorka?
Wyjąłeś wypowiedź z kontekstu i myślisz, że jesteś gracz :lol:

Napisałem wyraźnie, że NIE POTRZEBUJE MIESZANIA SIĘ z tymi gatunkami żeby stworzyć coś grobowego, to że nastąpiły przeróżne wariacje i mutacje, o których zresztą dobitnie wspomniałem, to jest naturalną koleją rzeczy.

Muzyka to nie kod binarny, dopóty istnieje wyobraźnia, dopóty ludzie będą mieszali różne rzeczy z różnym skutkiem. Sam DSBM zapoczątkowany przez Norweski Strid - też na początku był czym innym niż te późniejsze Lifelovery i inne sraki. ;)
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2948
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Muzycy to kukiełki, które nie dość, że nie potrafią się wypowiedzieć o muzyce jaką grają to jeszcze ochoczo zabierają głos na tematy o których już mają pojęcie zerowe, jak polityka czy ekonomia, i efektem tego jest lewacki bełkot niepoparty żadnymi argumentami i logicznym myśleniem.
Zgoda, pod warunkiem ze powyższe tyczy się także ich fanów; ciebie i mnie. Zresztą, powyższe i poniższe posty są w istocie niedzielnym bełkotem rozrywkowym.
Ja sobie mogę założyć kapelę grającą jazz z wpływami acid techno i określić ją jako galaxy uncommercial shoegaze slamcore, tylko co z tego?
Tyle co z latki Depressive black metal, którą można spokojnie zamienić na emo black metal.

Żadne określenie nie oznacza nic, dopóki ludzie nie nadadzą mu sensu. Podobnie jak stało się z brutal death metalem granym przez Immolation czy Monstrosity, gdzie po kilku latach rozwój gatunku zrewidował to określenie, które za ogólnym przyzwoleniem zmieniło swoje znaczenie.

Zupełnie analogicznie wygląda historia dark metalu, który powstał z braku laku i po kilku latach został zapomniany czy przedefiniowany... czego przykładem jest mnóstwo kapel znalezionych przeze mnie na MA.
Alastis to chujowy Black Metal, Samael to nieco bardziej ambitny Black Metal ze szczyptą elektroniki, wiec tylko płaczliwe Pandemonium i Sadness dla naoliwionych pizdryków zaliczaliby się do jakiegoś wyimaginowanego "Dark Metalu", ale do tego przejdę później.
To już totalnie subiektywne, osobiste zapatrywanie na muzykę kilku zespołów. Byłoby adekwatne gdybym w swoim poście napisał "chujowy dark metal", ew "zajebisty dark metal". No ale skoro bawimy się w gimbazjalne filozofie to nie będę niepotrzebnie skreślał.

Samo Shining dla przykładu to chujoza straszliwa - nazywana Depressive bez względu na jakość muzyki.
Nie jestem wszystkowiedzący tylko po prostu nie słucham tej muzyki od wczoraj i nie dam sobie wmówić pomówień wymyślonych przez bajkopisarzy z zinów.
Podsumowując, wg ciebie: Wiedza wykopana z internetu jest fe (np. Wikipedia). Muzycy to idioci i kukiełki, ziny to bajki. Skąd wiec czerpać informacje, wiedze i odkrywać nowa muzykę? Pozostają dziennikarze z Metal Hammer i pisanie listów... Zaraz kurwa, do kogo? Albo wewnętrzny głos odpowiadający na zadane samemu sobie pytania...
A tym linkiem do metallum sam się zaorałeś, bo Metallum poprzez "Dark Metal" rozumie właśnie kolejną formę Goth Metalu, płaczliwe gówno o którym wspomniałem wcześniej. Nie ma to niczego wspólnego ani z Samaelem, ani tym bardziej z debiutem Betlehem.
Gówno, nie gówno ale istnieje. Przewartościowane, o czym pisałem wcześniej, ale istniejące.

Napisałeś ze nie ma czegoś takiego jak dark metal, ja udowodniłem ze jest. Teraz udowodnij ze Shining nie ma nic wspólnego z emo. :mrgreen:
No to się zdecyduj, bo jednak Metallum nie podziela twojej opinii i definiuje "Dark Metal" jako zupełnie autonomiczną szufladkę stylistyczną.

Jeśli to miałaby być szufladka estetyczna to spoko, ale wtedy słowo "dark" można by podpiąć pod wszystko, i odnosiłoby się jedynie do klimatu a nie faktycznego gatunku.

Na takiej zasadzie może istnieć "brutal metal", "extreme metal" czy "powerful metal", jednak nie przekonuje mnie to i w tej kwestii zachowałbym logiczne podejście i zdrowy rozsądek.
E. Metallum nie ma opinii kropka a jak wpiszesz "blackened" to tez będziesz mieć całkiem nowa, zupełnie autonomiczną szufladkę stylistyczną?
http://www.metal-archives.com/search?se ... band_genre

Właśnie. Np "extreme metal" to w 100% istniejące pojecie, które jest zarazem uogólnieniem stylistycznym jak i szufladka estetyczna.
Wyjąłeś wypowiedź z kontekstu i myślisz, że jesteś gracz
No kurde, kto jak kto ale ty nie powinieneś oskarżać o to innych.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Ryszard pisze:Podsumowując, wg ciebie: Wiedza wykopana z internetu jest fe (np. Wikipedia). Muzycy to idioci i kukiełki, ziny to bajki. Skąd wiec czerpać informacje, wiedze i odkrywać nowa muzykę? Pozostają dziennikarze z Metal Hammer i pisanie listów... Zaraz kurwa, do kogo? Albo wewnętrzny głos odpowiadający na zadane samemu sobie pytania...
W dzisiejszej dobie internetu, fałszu i obłudy, wiedzę należy czerpać poprzez drogę słowną od true ludzi i z nimi wymieniać się informacjami. Powinniście mi dziękować, że jako true człowiek służę wam wiedzą, ale nienawidzacze będą nienawidzieć. True metal to nie są ćwiczenia, nie ma zmiłuj, ziny dzisiaj są pisane od pizd dla pizd. Niestety.
Ryszard pisze:Teraz udowodnij ze Shining nie ma nic wspólnego z emo. :mrgreen
Nie leży to w moim interesie, shining słucham dorywczo i nie utożsamiam tej kapeli z kultem kultury Halsatt i celtycką metalurgią.
Ryszard pisze:E. Metallum nie ma opinii kropka a jak wpiszesz "blackened" to tez będziesz mieć całkiem nowa, zupełnie autonomiczną szufladkę stylistyczną? http://www.metal-archives.com/search?se ... band_genre
Blackened Death Metal to Death Metal z naleciałościami black metalu, szufladka o wiele mniej potrzebna niż taki War Metal, Blackgaze czy masa innych podgatunków, których stanowczo na metal archives brakuje. Tutaj akurat nie sugerowałbym się Metallum i nie uważał tego za argument, metallum to nie jest żadna wyrocznia, jedynie kompedium wiedzy o dosyć podstawowej wiedzy, mające na celu kompletować i segregować zespoły.

I to ty od początku dyskusji powoływałeś się na Metallum, nie ja ;)

Do reszty posta się nie odniosę bo jest nie na temat i trochę bełkotliwy. Chyba nie zrozumiałeś o czym ja piszę, tam gdzie jestem subiektywny to jestem subiektywny, moja opinia nt jakichś zespołów to jedno, a fakty, które przytoczyłem to drugie.

Żyjmy w świecie harmonii i nie określajmy jakichś zespołów jako DSBM tylko dlatego, że nagrali 3 kawałki o samobójstwie w wyniku powieszenia się na drzewie, jak Odyn, pozdro.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Spoko ta nowa płytka, chociaż do j. niemieckiego nie przekonam się nigdy, to muzycznie ciekawie to wygląda. Bez większego zachwytu, gdzieś tam w tle może sobie lecieć.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Niemiecki język to powinien być urzędowy język środowiska metalowego, potęga.

Polecam posłuchać Absurd.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Posłuchałem więcej tej nowej płytki i powiem tak nie wkurwia, nie wywala z butów jak nie wiadomo co posłuchać to raz na jakiś czas można sobie zapodać w trasę.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Bethelhem to kultowy zespół, wydali jeden genialny album i kilka bardzo dobrych. Niestety potem zaczęli grać electroniczno-metalowe pierdy, które są średnio zjadlwie. Ostatnio powrót do formy, ostatnia płyta bardzo przyzwoita, a drze się tam niejaka Onielar (Yvonne Wilczynska) z Darkned Nocturn Slaughtercult.

Najlepsza ich płyta to Dicitus Te Necare z genialnymi, absolutnie szalonymi wokalami Rainera Landfermanna. Był to chyba najbardziej ciekawy muzyk z ich składu bo jego partie bassu na albumach death metalowego Pavor to coś naprawdę wybitnego.

Sama dyskusja o dark metalu to całkowicie zbyteczne pierdoły, bo szufladki mają przede wszystkim służyć ludziom i ułatwiać im poznawanie zespołów. Fakt, że dark metal nigdy nie został do końca zdefiniowany, bo często określają się tak zespoły gothic/death albo gothic/black, czyli burdel totalny.

Natomiast drugą kapelą z Niemiec która brzmi podobnie do bohaterów tego tematu i jest faktycznie dark metalowa jest Eisregen. Do obadania z dark metalu warto jeszcze zerknąć na również szwabskie Garden of Gehenna.
Gruby Wiór pisze:
3 lata temu
Abstrahuję już od faktu, że ten nieudolny mix black metalu i doomu wychodził im pokracznie, lepsze były rzeczy po 96. A sam Black Metal nie potrzebuje kundlenia się z innymi gatunkami, jak np. Doom. Mamy przykłady na wyciągnięcie ręki, byle Blaze in the Northern Sky robi lepszą robotę w dziedzinie grobowej nuty i odsiewania pizdeczek zasłuchanych w przebojowym thrashu niż jakikolwiek Death Doom, Funeral Doom, Drone czy inne wynalazki dla ludzi typu Pioniere itp.
BiTNS to zupełnie inne klimaty i założenia niż Bethlehem. Takie porównanie trochę z Metal Hammera, że Pantera mocniej grzmoci niż Slayer.
Zrobili jeden wybitny kawałek z tego co pamiętam, jakoś w 97/98 roku do jakiegoś filmu jako soundtrack, tak to raczej latają mi koło wacława.
Jeżeli chodzi Ci o Gummo od Harmonego Korine i jeżeli podobał Ci się ten film to mam złą wiadomość. Bo Korine lubią tylko arcy-hipsterskie pizdy zasłuchane w Panterze.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Gruby Wiór pisze:
3 lata temu
A sam Black Metal nie potrzebuje kundlenia się z innymi gatunkami, jak np. Doom. Mamy przykłady na wyciągnięcie ręki, byle Blaze in the Northern Sky robi lepszą robotę w dziedzinie grobowej nuty i odsiewania pizdeczek zasłuchanych w przebojowym thrashu niż jakikolwiek Death Doom, Funeral Doom, Drone czy inne wynalazki dla ludzi typu Pioniere itp.
Przede wszystkim to A Blaze in the Northern Sky jest właśnie doskonałym przykładem kundlenia się blacku z doomem, ale do zauważenia tego to trzeba Winter znać, ewentualnie Fenriza posłuchać jak o mocnych inspiracjach Winter w początkach działalności mówi.

Odnośnie tematu: Bethlehem do mnie nie trafia, za bardzo depresyjne granie jak na moje upodobania. Ewentualnie trafia, ale nie sprawia to przyjemności. Już nie pamiętam, które z dwóch :P

Na soundtracku Gummo sporo dobrych rzeczy było, ale filmu nie zrozumiałem zbytnio jak go widziałem dawno temu :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Gruby Wiór pisze:
3 lata temu
Nic takiego jak Dark Metal nie istnieje i nie istniało, niezależnie jak bardzo byś tego nie zaklinał.
No tu kolega to nie ma racji bo tak swoją muzykę określał wczesny Samael, Alastis, Misery (kurde wszyscy ze Szwajcarii), Madder Mortem, rodzime Pandemonium a i owszem a nawet Darkthrone swój debiutancki album !!!

Dla mnie zespół dwóch płyt Dictius Te Necare absolutnie najlepsza z histerycznym wokalem i następna Sardonischer Untergang im Zeichen irreligiöser Darbietung gdzie ów element zaprezentował już inny wokalista. Mam obie płyty i uwielbiam głośno słuchać. Black metal to żaden ale za to zacny death metal z elementami doom i histerycznym voxem. Na swój sposób było to oryginalne bo w podobnym klimacie grał jeszcze Silencer i nasz My Infinite Kingdom (w obu przypadkach podobieństwa tylko wokalne bo muzycznie to kompletnie inna półka).

Nic innego nie słyszałem a ponoć grają dalej ale nie mam potrzeby sprawdzenia bo przecież lepsze nie będzie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Tak jak jeszcze w miarę ostatnie wydawnictwo mi się podobało to przy podejściu do "Dictius Te Necare" nie miałem już żadnych szans. Płyta po niemiecku słuchana w Niemczech, na niemieckim parkingu ze średnią oprawą muzyczną?...... nie polecam.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Jeśli sobie dla relaksu po pracy odpaliłeś Dictius Te Necare to serdecznie współczuję :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Dziękuje tak właśnie było, ale nie trwało to długo, przy drugim kawałku skróciłem swe męki ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Bardzo roztropnie :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Vortex pisze:
2 lata temu
Tak jak jeszcze w miarę ostatnie wydawnictwo mi się podobało to przy podejściu do "Dictius Te Necare" nie miałem już żadnych szans. Płyta po niemiecku słuchana w Niemczech, na niemieckim parkingu ze średnią oprawą muzyczną?...... nie polecam.
Nie poddawaj się jak byle jaki sierściuch bo skoro rzuciłeś się na monument to należy dać mu się wygrać aby wydać jakiś sensowny werdykt.

Ostatnia płyta to syf nie warty nawet jednego podejścia a Tobie się podoba więc preferujesz muzyczkę prostą w wykonaniu tego zespołu.

W takim razie jak będziesz jeszcze chciał się raz zmierzyć z Dictius to najpierw spróbuj z Sardonischer. Jak ta nie podejdzie to sobie odpuść te lepsze płyty i pozostań przy happy happy people.

W Germanii byłem wiele razy, na parkingu nigdy nie słyszałem nic z dorobku Bethlehem a co do średniej oprawy muzycznej to przeczytaj jeszcze raz to co napisałem wyżej.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 2 lata temu

Nowy materiał bardzo średni 2 razy słuchane i na razie nie mam po co tam wracać. Dictius Te Necare to najlepszy ich album, a wokale to tam na moje jeszcze bardziej chore niz te od Silencer.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 52
Rejestracja: 2 lata temu

Nikt 2 lata temu

Aż taki słaby ten nowy album? Pierwszy utwór promocyjny właśnie podobał mi się bardzo. Czyżby wrzucili najlepszy ochłap przy którym reszta to szrot? Trzeba będzie się przekonać.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Vortex pisze:
2 lata temu
Tak jak jeszcze w miarę ostatnie wydawnictwo mi się podobało to przy podejściu do "Dictius Te Necare" nie miałem już żadnych szans. Płyta po niemiecku słuchana w Niemczech, na niemieckim parkingu ze średnią oprawą muzyczną?...... nie polecam.
Nie poddawaj się jak byle jaki sierściuch bo skoro rzuciłeś się na monument to należy dać mu się wygrać aby wydać jakiś sensowny werdykt.

Ostatnia płyta to syf nie warty nawet jednego podejścia a Tobie się podoba więc preferujesz muzyczkę prostą w wykonaniu tego zespołu.

W takim razie jak będziesz jeszcze chciał się raz zmierzyć z Dictius to najpierw spróbuj z Sardonischer. Jak ta nie podejdzie to sobie odpuść te lepsze płyty i pozostań przy happy happy people.

W Germanii byłem wiele razy, na parkingu nigdy nie słyszałem nic z dorobku Bethlehem a co do średniej oprawy muzycznej to przeczytaj jeszcze raz to co napisałem wyżej.
Oh @Hajasz niech i tak będzie, tak wolę to najnowsze wydawnictwo (choć nie uważam tej płyty za monument) od Dictius no i niech stracę, niech będę tym "byle jakimś sierściuchem", tak w tym przypadku "preferuje muzyczkę prostą w wykonaniu tego zespołu", i być może "pozostane przy happy happy people", uważam też uwaga @Hajasz JA podkreślam JA i tak dla pewności jeszcze raz JA uważam że na Dictius jest słaba oprawa muzyczna. Pytanie czy to czyni mnie gorszym człowiekiem, słuchaczem, forumowiczem, użytkownikiem od Ciebie? Ogólnie i tak cud że się wziąłem jeszcze za Bethlehem, bo język niemiecki jest dla mnie niemal asłuchalny, czy to też czyni ze mnie "byle jakiego sierściucha"? Ogolnie jak żyć Panie @Hajasz żeby być godnym przebywania w Twoich kręgach chociaż na forum. Mam inne zdanie i tyle ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Jak dla mnie to świadczy głównie o nieprzygotowaniu do lekcji ;) Określanie czegoś słabym muzycznie po jednym kawałku też do najroztropniejszych nie należy. Osobiście kapeli nie rozumiem, nie słucham, ale szanuję i domyślam się, co może fanów w takim Dictius jarać. Dla mnie to granie ostatecznie zbyt ciężkie i nie dające mi ze słuchania przyjemności, dlatego pozostawiam Bethlehem innym.

Że by mógł Hajasz czasami wychillować to racja ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Ok rozumiem, przygotowanie do lekcji, ale Panowie jeżeli słuchasz 20 lat różnej muzyki, zwłaszcza tej ciężkiej, no to chyba gust wyrabia się na tyle żeby ocenić czy coś ci się podoba czy nie. Nie określiłem Bethlehem mianem gówna, co często się zdarza w/w @Hajasz owi w przypadku kapel które jemu się nie podobają, tylko określiłem SWÓJ stosunek do zespołu po odsłuchu takim a nie innym. Przesłuchane dwa kawałki z rzeczonej płyty to niemal 1/3 całego krążka, czy po 15min. nie da się już określić mniej więcej poziomu artystycznego, w kategoriach "nie podoba mi się, jest to DLA MNIE słabe", bo przecież to za każdym razem jest subiektywna ocena, zespołu, muzyki i wszystkiego innego o czym tutaj piszemy, więc dlaczego nie miałbym prawa wydać takiej opinii?
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

To taki koncepcyjny album dosyć na swój sposób, więc może po zmęczeniu całości się wyrabia wrażenie lepiej, niż po pierwszym z trzech aktów ;) Bo to trochę w tym przypadku tak właśnie, jakbyś z teatru po 1/3 przedstawienia wyszedł - nie jest to płyta dajmy na to Saxon, gdzie 2 kawałki ci dadzą pogląd, czy kapela w formie i warto słuchać dalej. Nie, żebym jakoś szczególnie zachęcał, ale to muza, której odbiór - szczególnie przy pierwszym zdetknięciu - bardzo może być odmienny, zależnie od nastawienia słuchacza. Takie granie to zwyczajnie u "w miarę normalnego" człowieka w pierwszym zetknięciu - moim zdaniem - wywołuje odruchy obronne, w stylu właśnie "złe muzycznie" itp. ;) Taki instynkt przetrwania :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 52
Rejestracja: 2 lata temu

Nikt 2 lata temu

Powiem tak. Jeśli chodzi o Dictius De Netare, to zachęcam posłuchać choćby tylko poniższego utworu (najbardziej "przystępny" i wg mnie to jeden z trzech najbardziej dobijających kawałków metalowych w galaktyce)



Swoją drogą świetny klip
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Vortex pisze:
2 lata temu
Pytanie czy to czyni mnie gorszym człowiekiem, słuchaczem, forumowiczem, użytkownikiem od Ciebie? Ogólnie i tak cud że się wziąłem jeszcze za Bethlehem, bo język niemiecki jest dla mnie niemal asłuchalny, czy to też czyni ze mnie "byle jakiego sierściucha"? Ogolnie jak żyć Panie @Hajasz żeby być godnym przebywania w Twoich kręgach chociaż na forum. Mam inne zdanie i tyle ;)
Nie wiem czy to czyni Cię gorszym człowiekiem bo ja nic takiego nie napisałem ani nawet nie zasugerowałem. Sam sobie odpowiedz na to pytanie.

To samo tyczy się bycia godnym itp. Nie wiem do czego zmierzasz. Wiesz możesz nazywać mnie bratem diabła i nienawidzić jeśli chcesz, możesz mówić, że jestem zły lecz nigdy nie zmienisz mnie.

Podsumowując to lepiej abyś słuchał nowego Bethlehem i się tym cieszył niżbyś miał czerpać taką samą radość jak Zsamot przy najnowszym worku jutowym od dwóch zblazowanych Austriaków.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Ale stary, ja lubię te Twoje wywody niektóre mnie aż bawią, czasami tylko po prostu za bardzo podjeżdżasz z tekstami jak powyżej. Co do Bethlehem no to nie przekonam się, odebrałeś to tak jakbym nie wiadomo jak świetnie bawił się przy "Bethlehem" a totalnie gardził "Dictius De Netare", a tak nie jest. Album z 2016 roku udało mi się dosłuchać do końca, tego z 1996 roku już nie. Powtórzę jeszcze raz, że ten język totalnie mnie odstrasza, ale jak najbardziej jeżeli to ktoś lubi, dlaczego miałbym twierdzić że to jest niesłuchalne, tak jak @Hajasz twierdzi na temat nowego albumu. To nie jest kapela dla mnie....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Vortex pisze:
2 lata temu
Pytanie czy to czyni mnie gorszym człowiekiem, słuchaczem, forumowiczem, użytkownikiem od Ciebie? Ogólnie i tak cud że się wziąłem jeszcze za Bethlehem, bo język niemiecki jest dla mnie niemal asłuchalny, czy to też czyni ze mnie "byle jakiego sierściucha"? Ogolnie jak żyć Panie @Hajasz żeby być godnym przebywania w Twoich kręgach chociaż na forum. Mam inne zdanie i tyle ;)
Wiesz możesz nazywać mnie bratem diabła i nienawidzić jeśli chcesz, możesz mówić, że jestem zły lecz nigdy nie zmienisz mnie.
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

xD Hajasz zapomniał dodać, że tylko bóg może go sądzić czy coś w tym stylu :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nathas
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Nathas 2 lata temu

Sorki z góry, mspanc :)

Obrazek
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Ło jakie rozdanie :D w punkt
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Nikt pisze:
2 lata temu
Powiem tak. Jeśli chodzi o Dictius De Netare, to zachęcam posłuchać choćby tylko poniższego utworu (najbardziej "przystępny" i wg mnie to jeden z trzech najbardziej dobijających kawałków metalowych w galaktyce)



Swoją drogą świetny klip
Absolutnie najlepszy utwór Niemiaszków. Druga połowa ściska mnie w żołądku i czyni malutkim. Jak doda się ten teledysk i końcowe fragmenty jest to niepowtarzalne uczucie absolutnej bezsilności wobec ogromu świata i kosmosu.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

29 maja 2019 nowy Bethlehem - Lebe Dich Leer. Pierwszy kawałek:



Wydaje Prophecy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Oraz drugi o tytule An gestrandeten Sinnen:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 rok temu

Blackened doomed trip hop? Brzmi to mniej więcej tak. I łykam to jak Pelikan. Jak tak dalej pójdzie to Onielar będzie drugim najlepszym wokalistą w zespole(po Rainerze Landfermannie, który nagrał jedne z najlepszych wokali w historii black metalu). Poprzednia płyta była dość mocno metalowa, więc teraz czas na elektroniczne wyziewy. Dwa utwory brzmią bardzo dobrze i niesztampowo.

Jaram się...?
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Nathas
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Nathas rok temu

yog pisze:
rok temu
Oraz drugi o tytule An gestrandeten Sinnen:

Z jakiego starego przeboju ta melodyjka od 01:17- 01:34 ? Strasznie mnie to męczy, tak coś mnie się wydaje, że to jakiś bardzo znany kawałek popowo-rockowy z lat 80-90?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12661
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Kurde też nie pamiętam i pewnie mi będzie cały dzień chodziło po głowie ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3326
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

BLiźniaczo podobna do tego numeru co Satyricon coverował.

Podpowiedź dla yoga - piosenka o której myślicie została nagrana w sierpniu 1987, więc mógłbyś już pamiętać premierę. Ja pamiętam.
Nebiros pisze:
11 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2388
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

pp3088 pisze:
rok temu
Jak tak dalej pójdzie to Onielar będzie drugim najlepszym wokalistą w zespole
Chyba wokalistką ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
pp3088 pisze:
rok temu
Jak tak dalej pójdzie to Onielar będzie drugim najlepszym wokalistą w zespole
Chyba wokalistką ;)
Najlepszą wokalistką już jest, bo jest jedyną! O, puryzm językowy jako antagonizm względem feminizmu! Wokalista to nazwa fuchy. Tak jak kobiety tez są artystami!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Super im wyszedł ten nowy album i kurde jestem mocno zdziwiony efektu bo generalnie położyłem na nich lagę po albumie Schatten aus der Alexander Welt, który był ostatnim jaki słyszałem. Potem jakoś poszli w odstawkę ale nazwa co jakiś czas przewijała się, że jakieś nowe albumy się ukazują z nowymi wokalistami. Spoglądając na oceny to od wyżyn po totalne gówno. Coś mnie skusiło na ten nowy album i muszę przyznać, że pani bardzo ładne podłożyła wokale a i muzycy nagrali świetne kawałki. Klasyczne 40 min to absolutnie niestracony czas.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 rok temu

Zgadza się Panie Hajasz. Bardzo fajne granie. Taki black/doom/trip-hop momentami. Depresyjno-przebojowy. Eklektyczny konglomerat.

Polecam także self-titled, czyli album poprzedni. Tam bardziej metalowo.

Tego natomiast zalecam unikać:
A Sacrificial Offering to the Kingdom of Heaven in a Cracked Dog's Ear (bo to nagrane ponownie kawałki z SUIZID z Farfoclem. Szkoda czasu na gorszą wersję)
Hexakosioihexekontahexaphobia (bo to gotyk uderzający w alternatywę, o takie dziwactwo wydali)
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Mnie też ten nowy album naprawdę się podoba, bardzo dobrze zgrane kawałki, mam nawet wrażenie że ten album ma w sobie sporą dawkę romantyzmu. Te histeryczne wokale, plątające się z melodyjnymi gitarami, częste zwolnienia. Szczerze to jedna z lepszych rzeczy jaką w tym roku słyszałem, tu jest pomysł, świetna realizacja i wykon. Bomba sprawa i spore zaskoczenie na plus oczywiście.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Black Metal”