Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Morgul

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Norweski Morgul to przedstawiciel awangardowego black metalu ale nie w stylu świrów z Fleurety czy DHG. Morgul tworzy black metal z elementami teatralnymi, atmosferą grozy z horrorów. Powstał w 1991 roku jako duet Jack D. Ripper i Hex.

Pierwsze nagrania powstały dopiero w latach 1994-95 a były to dwie taśmy demo z dosyć konkretnym black metalowym materiałem (zwłaszcza drugie demo to niezły cios). Kontrakt zaoferowała im Napalm Records, dla której wychodzi debiutancki album Lost In Shadows Grey z pięcioma długimi black metalowymi opusami z partiami klawiszy oraz innych mrocznych wypełniaczy. Rok później Morgul atakuje drugim dosyć podobnym albumem do debiutu lecz już ze znacznie krótszymi kawałkami. Po tym albumie Hex mówi "bye" a Jack D. Ripper kontynuuje działalność sam.

Przełomowy trzeci album The Horror Grandeur to niesamowita wariacja black metalu na wzór Piekielnej Maskarady od Arcturus. Pojawiają się normalne zaśpiewy, klimat tworzą skrzypce i pianino a same kawałki ponownie wydłużają się do ponad 6 min. Century Media, która wydała ten materiał zaciera łapska bo płyta odnosi spory sukces na scenie. Niestety ale jak to bywa z zespołami z tej wytwórni przy nagrywaniu kolejnego albumu w studio pojawiają się tzw. "fachowcy" z CM, którzy służą radami. Sketch of Supposed Murderer mimo, że zachowuje ten awangardowo teatralny styl ponosi kompletną klapę w sprzedaży. Sama muzyka także jest sporo słabsza niż na potężnej trójce a płyta brzmi jak nieudana kopia poprzedniej dodatkowo jeszcze brzmiąc kiepsko.

Morgul zwija się z Century Media i po paru latach ciszy znajduje oazę w Season Of The Mist, dla której wydaje w 2005 roku jak dotąd ostatni album będący powrotem w rejony z debiutu ale wzbogacony o skrzypce.

Skład:
Jack D. Ripper - Vocals, Guitars, Bass, Keyboards (1991-present) ex-Meridian
▼ Byli muzycy
Hex - Drums (1991-1999)




Dyskografia:
1994 - Vargvinter [demo]
1995 - In Gowns Flowing Wide [demo]
1997 - Lost in Shadows Grey
1998 - Parody of the Mass
2000 - The Horror Grandeur
2001 - Sketch of Supposed Murderer
2005 - All Dead Here...



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Morgul/3331
BC: https://seasonofmistcatalogue.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4836
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Słyszałem póki co materiały do "The Horror Grandeur" włącznie i podoba mi się pierwsza epka i 2 pierwsze pełniaki. Reszta wieje nudą. Tak naprawdę to spoko kapela, ale na tle reszty norweskich black metali nie warta wspomnienia moim skromnym zdaniem. Tylko dla pasjonatów tamtejszego black metalu, którzy podobnie jak ja wyszukują ciekawostek grzebiąc w zalewie materiałów black metalowych i black metalo-podobnych.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Tak naprawdę to spoko kapela, ale na tle reszty norweskich black metali nie warta wspomnienia moim skromnym zdaniem. Tylko dla pasjonatów tamtejszego black metalu, którzy podobnie jak ja wyszukują ciekawostek grzebiąc w zalewie materiałów black metalowych i black metalo-podobnych.
Z tym się nie mogę zgodzić bo o ile dwie pierwsze płyty można sobie odpuścić to już The Horror Grandeur może spokojnie stawać na polu bitwy z płytą Arcturus i wynik wcale nie musi być jednoznaczny. Demo też jedne z lepszych na norweskiej scenie. Niestety nie mieli tyle szczęścia co inni i wylądowali w Napalm a potem Century Media co od razu śmierdziało katastrofą.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4836
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Z tym się nie mogę zgodzić bo o ile dwie pierwsze płyty można sobie odpuścić to już The Horror Grandeur może spokojnie stawać na polu bitwy z płytą Arcturus i wynik wcale nie musi być jednoznaczny. Demo też jedne z lepszych na norweskiej scenie. Niestety nie mieli tyle szczęścia co inni i wylądowali w Napalm a potem Century Media co od razu śmierdziało katastrofą.
Z którą niby płytą Arcturus?

Mówiąc o pierwszej epce, to miałem na myśli właśnie demko, o którym wspomniałeś. Mimo wszystko, ja dalej się upieram, że Morgul to zespół spoko, ma kilka dobrych materiałów na koncie, ale do poziomu wspomnianego Arcturus jednak nie dorasta.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Z którą niby płytą Arcturus?
Oczywiście, że z Piekielną Maskaradą płyta The Horror Grandeur może spokojnie stawać do bitwy.
Wędrowycz pisze: Mówiąc o pierwszej epce, to miałem na myśli właśnie demko, o którym wspomniałeś.
Przecież oni nie wydali żadnej EP'ki 8-)
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1059
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Z którą niby płytą Arcturus?
Oczywiście, że z Piekielną Maskaradą płyta The Horror Grandeur może spokojnie stawać do bitwy.
No, ja bym powiedział, że nie bardzo może i że wynik tu jest właśnie jednoznaczny. LMI to jednocześnie organiczna całość i autentycznie wariacka mozaika, ten Morgul to takie ambitniejsze Cradle Of Filth.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13061
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Z jednej strony mam zwyczaj sprawdzać wszystko, co niby ma stawać w szranki z LMI, ale z drugiej, coś się obawiam, że morgulowy Horror Grandeur będzie miał bliżej do Tartarosa i jego Grand Psychotic Castle, niż Arcturusa ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4836
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Z jednej strony mam zwyczaj sprawdzać wszystko, co niby ma stawać w szranki z LMI, ale z drugiej, coś się obawiam, że morgulowy Horror Grandeur będzie miał bliżej do Tartarosa i jego Grand Psychotic Castle, niż Arcturusa ;)
Ano właśnie, zarówno Ty yogi jak i @porwanie w satanistanie nie jesteście daleko od prawdy. W ogóle nie widzę, żeby jakikolwiek materiał Morgul mógł stanąć w szranki z "La Masquerade Infernale", gdyż ten album moim zdaniem gra w swojej własnej lidze i nie natrafiłem dotąd na coś zbliżonego muzycznie bądź poziomem do tego dzieła.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

^najwidoczniej za słabo szukałeś a płytę The Horror Grandeur nieuważnie słuchałeś bo jak słyszę tekst o porównaniu do Tartaros czy ambitniejszego Cradle Of Filth to mi się włosy zjeżyły. Odnoszę wrażenie, że płyta musi być kropka w kropkę podobna do teatru Arcturus aby mogła być porównywana a tak kurwa wcale nie musi być.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4836
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Nie szukałem na siłę, tak jak napisałem, ten album gra w swojej własnej lidze i nie spotkałem nic w tym klimacie co choćby zbliżyło się do "La Masquerade...". Morgul spoko kapela, ale nic wybitnego nie wydali, gdyby było inaczej to zapewne byłoby już dawno o nich głośno.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Akurat po trzeciej płycie było o nich bardzo głośno czego faktem kontrakt z Century Media ale nie chce mi się rozpisywać całej historii a ślepa wiara, że nie ma nic lepszego albo chociaż takiego samego jak płyta Arcturus wynika tylko i wyłącznie, że z faktu, że LMI powstała pierwsza.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1059
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
^najwidoczniej za słabo szukałeś a płytę The Horror Grandeur nieuważnie słuchałeś bo jak słyszę tekst o porównaniu do Tartaros czy ambitniejszego Cradle Of Filth to mi się włosy zjeżyły. Odnoszę wrażenie, że płyta musi być kropka w kropkę podobna do teatru Arcturus aby mogła być porównywana a tak kurwa wcale nie musi być.
Nie musi, ale miło by było, gdyby była podobnie muzyczna. Tyle, że nie jest - inspiracje Arcturus słychać, ale ciągle nie wyrasta to aż tak bardzo ponad poziom teatralności prezentowany właśnie przez CoF. Owszem, chłop kombinuje bardziej wielowymiarowo niż Brytyjczycy, ale IMO jego sposób myślenia o muzyce aż tak od ich dokonań nie odbiega, nie ma tu przekraczania pewnej bariery, którą Arcturus przeskoczył z naturalnym wdziękiem i jeszcze sporym zapasem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
nie ma tu przekraczania pewnej bariery, którą Arcturus przeskoczył z naturalnym wdziękiem i jeszcze sporym zapasem.
Jaką barierę przekroczył ? To że nagrał płytę z kwartetem smyczkowym, że poubierali się w śmieszne ciuchy i pozakładali maski zorro ?

Ja tam jakoś żadnego zapasu nie zauważyłem bo kolejny album był już całkiem normalny a pozostałe to właśnie było przekroczenie granicy, za której nie ma już powrotu. No ale co będę Wam tłumaczyć skoro jesteście tak zaślepieni w te arcturusowe operetki, że innej dobrej muzy nie słyszycie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13061
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Tam jest trochę więcej niż klawisze, ciuchy i smyczki jednak, w warstwie czysto produkcyjnej czy w zróżnicowaniu kawałków totalnie inna jazda niż cała reszta tego typu grania. Horroru sobie posłucham, ale konkurencji dla arcturusowych operetek dotąd nie spotkałem, może poza Dodheimsgardem, choć to nieco inna odsłona, bardziej zmechanizowana. Rozpoczynające tego Morgula solo zapowiada się nawet spoko.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Ale czy zauważyliście jedną znaczącą różnicę ? Piekielną Maskaradę nagrał zespół wespół z kwartetem smyczkowym za grube pieniądze a The Horror Grandeur stworzył i nagrał jeden koleś !!!
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13061
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Nie jestem pewien, jak grube pieniądze wchodziły w grę w przypadku Arcturus, bo ten album został nagrany zdaje się wysyłkowo i wszystko Sverd złożył do kupy niemal w pojedynkę (mogę się mylić, ale tak to kojarzę). Tytułowy kawałek raczej dość klasyczny w formie wśród takiego grania :) Awangardy na pianinach i smyczkach wiele się od siebie nie różnią. No ale na wysokim poziomie to jest, nie da się ukryć, że tak :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1059
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Ale czy zauważyliście jedną znaczącą różnicę ? Piekielną Maskaradę nagrał zespół wespół z kwartetem smyczkowym za grube pieniądze a The Horror Grandeur stworzył i nagrał jeden koleś !!!
I chwała mu za to, ale ostatecznie oceniamy chyba efekt, prawda?
Hajasz pisze:
2 lata temu
Jaką barierę przekroczył ? To że nagrał płytę z kwartetem smyczkowym, że poubierali się w śmieszne ciuchy i pozakładali maski zorro ?
Barierę miedzy dodawaniem do black metalu smaczków, a tworzeniem bazującej na nim muzyki będącej organiczną całością, podporządkowanej tylko dziwacznej wizji. Serio nie słyszysz, że rytmy, wokale, etc. w Arcturus to jest zupełnie osobna bajka, podczas gdy Morgul w sumie trzyma się w tych wymiarach (black) metalowych standardów?

Wróć do „Black Metal”