Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3170
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Perversor

Vexatus 2 lata temu

Obrazek
Perversor to utworzony w 2007 roku w Chile zespół grający War/Black/Thrash/Death/i co tam jeszcze chcecie Metal. Na koncie mają jak do tej pory 2 pełniaki, 2 EPki i kilka splitów. Nie jest to jakaś mega petarda, ale grają całkiem nieźle. Muzyka zdecydowanie nie dla każdego, ale znajdzie się kilu maniaków takiego grania, którym się to z pewnością spodoba.

Dyskografia:
2008 - Cult of Destruction
2010 - Demon Metal [EP]
2010 - Invocaciones Demoníacas [split]
2011 - The Shadow of Abomination [EP]
2014 - Nunslaughter / Perversor [split]
2015 - Anticosmocrator
2017 - Perverso Dios Chivo [split]
2018 - Umbravorous




Skład:
Knernet - Drums (2007-present) Warfront, Rahovart, ex-Winds of Darkness, ex-Nûr, ex-Humberstone
Abominable - Guitars (2007-present) ex-Etagord, ex-Mandingazo, ex-Rock & Ron, ex-Nefasto
Torrid - Vocals (2007-present) ex-Etagord, ex-Mandingazo, ex-Rock & Ron
Morbest - Bass (2009-present) Eaten Alive, Evil Madness, ex-Valefar (live)



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Pe ... 3540269833
BC: https://perversor.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Kapela gra w głębokiej drugiej lidze, ale mi tam się ich przyjemnie słucha. Nic nie pamiętam potem, ale chuj w to. Na ostatnim albumie mocno zmienili styl na bardziej podintelektualizowane granie i nawet znośnie im to wyszło, jednak nie jestem zwolennikiem takiego pomysłu, bo i tak przesadnych umiejętności gry na instrumentach dżentelmeni z Perversor nie posiadają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

Mi się za bardzo z wrzątek metalem nie kojarzą, no ale każdy ma swoje skojarzenia, więc nie ma co kruszyć o etykietki kopii ni duplikatów. Demon Metal czy Split z dziadami z Morbosidad dobry kawałek nienowatorskiego metalu i do nich wracam dość często.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Oni grają taki południowoamerykański war/thrash metal na modłę Sarkofagów, Sextrashy, Holokaustów i Grafów Spee ;) Tylko gorsi są :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Znam jedynie split z diabłami z Morbosidad i mnie jak najbardziej się podoba. Niby nic nadzwyczajnego, ale taki rodzaj hałasu wpasowuje się w moje gusta. W kolejce mam ustawione wszystkie pozostałe ich materiały, więc jak czas pozwoli to sprawdzę. Tak btw. to widzę po ilości ocen i średniej na RYM, że kapela zbyt wielu fanów nie ma, ale ci którzy jej słuchają oceniają ich radosną twórczość stosunkowo wysoko.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Bo to straszliwie wtórne jest i obleśne dosyć, ale znajome rytmy powodują, że słucha się przyjemnie, jeśli zdarza ci się takim graniem umilać sobie poranną kawkę. Plus też dla nich taki, że muszą być rzeczywiście choć lekko pierdolnięci, bo dalej jeszcze grają w ogóle ;) Muszą mieć znaczy się potrzebę na takie szatanizmy, bo hajs wątpię by z tego wielki mieli. Może najwyżej satysfakcję w nagrodę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Bo to straszliwie wtórne jest i obleśne dosyć, ale znajome rytmy powodują, że słucha się przyjemnie, jeśli zdarza ci się takim graniem umilać sobie poranną kawkę. Plus też dla nich taki, że muszą być rzeczywiście choć lekko pierdolnięci, bo dalej jeszcze grają w ogóle ;) Muszą mieć znaczy się potrzebę na takie szatanizmy, bo hajs wątpię by z tego wielki mieli. Może najwyżej satysfakcję w nagrodę.
Nie wiem czemu się dziwisz. Tró kapele grają bo tak lubią, nie patrzą na hajs i splendor. W przypadku zdecydowanej większości kapel black/thrash/war/death metalowych to hajs i tak się nie zgadza. Chodzi właśnie o samą satysfakcję, jeżeli ludziom się podoba. Obleśny metal zawsze na propsie. Patrz na taki Nunslaugher czy też nasz rodzimy Throneum ;) Oni również mogliby sobie dać dawno temu spokój, a jednak z uporem maniaka tłuką kolejne wypociny ku chwale rogatego i w sumie chwała im za to.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

No ale gdzie Nunslaughter czy Throneum, a gdzie Perversor :P :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

Jak to gdzie Perversor a gdzie Nun Slaughter- na splicie :D
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Metalized pisze:
2 lata temu
Jak to gdzie Perversor a gdzie Nun Slaughter- na splicie :D
:D zaorane, zasiane i zebrane, hehe
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

I ten split to najlepszy przykład właśnie, bo nawet się tam Nunslaughter zbytnio nie stara :P Najlepszy w ich wykonaniu pewnie akurat splicior z Morbosidad.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 265
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 2 lata temu

Powiedziałbym, że to takie typowy latynoski zespół z XXI w. - od fanów dla fanów, stąd też trochę brak polotu, bo zapominają o tym, że kult kultem, ale czasem trzeba grać mniej wtórnie. Mają naprawdę potężne pojedyncze strzały (Nameless Creature z debiutanckiego albumu czy Enthrone... z Demon Metal i kilka innych), ale całościowo to faktycznie drugoligowe, choć fajne granie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Dość niespodziewanie się okazało, że chilijskie komando wyskoczyło 1 listopada z nowym albumem (chyba? jeśli się mylę niech ktoś mnie poprawi).

Świeżutka płyta Perversor nosi enigmatyczny tytuł Umbravorous. Co to ma w ogóle znaczyć? Ale obrazek kurwa ładny. Grają trochę mniej chaotycznie chyba, po tym co słyszę. Bardziej takie nowoczesne to, poukładane, przestrzenne nawet nieco? Może to po poniedziałkowym koncercie, ale jakoś taki ukłon w stronę angielskich Craven Idoli/Scythianów w tym słyszę, mam wrażenie.



Wersje fizyczne tychże perwersji pojawią się później. CD na ten przykład już w grudniu:
CD version out on December through The Dwell.
12" Gatefold LP and CD through Pulverised Records
Artwork: Desierto Absoluto
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”