Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Weakling

Vexatus 2 lata temu

Obrazek
Weakling to dość efemeryczny amerykański zespół grający dość ciekawy Black Metal. Zespół działał bardzo krótko pod koniec lat 90-tych XX wieku i pozostawił po sobie tylko demka i jednego pełniaka. Ich jedyna płyta "Dead as Dreams" przynosi 76 minut muzyki i zaledwie 5 kawałków, w których dzieje się całkiem sporo. Styl zespołu trochę trudno opisać - lepiej po prostu posłuchać, bo nie jest to typowy Black Metal.

Obrazek
Skład:
Casey Ward - Keyboards The Husbands
Sarah Weiner - Bass (1997-1999) ex-The Gault, ex-Amber Asylum
Little Sunshine - Drums (1997-1999) ex-Embers of Euphoria, ex-Sangre Amado, ex-Saros, ex-Vastum (live), ex-Hollow Mirrors, ex-La Ruya
Joshua M. Smith - Guitars (1997-1999) ex-Futur Skullz, ex-The Fucking Champs, ex-The Makes Nice
John Gossard - Guitars, Vocals (1997-1999) Dispirit, ex-Asunder, ex-The Gault, White Phosphorus, ex-Black Goat, ex-Dripping Mary, ex-Iron Vegan, ex-Vomitorium
▼ Byli muzycy
Jim Mack - Bass (1998) ex-Black Goat, ex-Slough Feg, ex-Abscess, ex-Asunder
Dyskografia:
1998 - Rehearsal [demo]
1998 - Live Practice [demo]
2000 - Dead as Dreams



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Weakling/5302
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 504
Rejestracja: rok temu

kurz 9 mies. temu

Dead As Dreams kawał dobrej muzy. Płyta mimo swojej długości nie nuży się. Czy to dziwny Black metal? Black metal sam w sobie jest dziwny, zatem tak. Mimo tego to dosyć melodyjne i przebojowe granie, w dodatku z wielką ilością melancholii.

Jednym słowem; klasa!
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 9 mies. temu

Gdzieś tam wyczytałem, że to protoplaści tzw Cascadian BM. Ciekawe granie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12529
Rejestracja: 3 lata temu

yog 9 mies. temu

Bez specjalnego wnikania w aspekty muzyczne, powiem, że Dead as Dreams zdaje się być jednym z najważniejszych albumów w historii amerykańskiego blacku i rzeczywiście zaryzykowałbym stwierdzenie, że ta wydana pośmiertnie w 1999 roku jako CD-R płyta, zdefiniowała brzmienie USBM-u na długie lata i rezonuje do dziś.

Oczywiście wcześniej były Von, Grand Belial's Key i tego typu rzeczy, ale to raczej jednorazowe wyskoki bez większej ilości naśladowców, a Weakling tym swoim jedynym - chyba nieszczególnie rozsławionym albumem, wydanym własnym sumptem - wytyczył drogę dla nie tylko cascadianów, ale i wszelkich Nachtmystiumów czy Leviathanów, a także i wszelakich Deafheavenów, mam wrażenie. Tam, gdzie Xasthur czy Judas Iscariot stawiali na przekopywanie drugofalowych wzorców i uprawianie poletka true blacku z depresyjnymi ciągotkami a'la Burzum, tam Weakling wprowadził zupełnie nowe elementy, jakieś jazdy niemal heavymetalowe, masę psychodelicznego klimatu, elementy rocka progresywnego, jakieś ślady hipsteriady, szczątki jakiegoś metalcore i chuj wie co jeszcze. Trochę to depresyjny, trochę psychodeliczny, trochę swetrowy black, ale wiele można zmieścić, jeśli najkrótszy z 5 kawałków na albumie ma 10 minut.

Toteż i się nie zdziwiłem, jak parę dni przed odświeżeniem tego tematu przez @kurza sobie sprawdziłem, ile to by trzeba zapłacić za winyl Dead as Dreams? Ano 500 euro. I nie bez powodu, jak sądzę.

Sądząc jednak po pierwszych reckach na MA, nie był ten album początkowo zbyt dobrze przyjęty, jak i wiele innych, przełomowych krążków blackmetalowych z lat 1999 i 2000. To jednak tylko snucie podejrzeń, bo sam o kapeli wiem od stosunkowo niedługiego czasu, kilku lat zaledwie i nie powiem, żebym zdążył się z tym osłuchać tak, jak bym chciał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”