Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Kriegsmaschine

Wędrowycz 3 lata temu

Obrazek
Krakowska kapela Kriegsmaschine została założona w 2002 r. z inicjatywy gitarzysty Mikołaja Żentary. Wkrótce do składu dołączyli inni lokalni muzycy black metalowi - Necronosferatus i Daren znani m.in. z Holy Death i wokalista Leatherface.

Muzycznie początki kapeli to klasyczny black metal w starym dobrym necro stylu z początków lat '90 tych. W 2004 roku zespół zaczął przechodzić metamorfozę skłaniając się ku bardziej "uduchowionemu" obliczu, zapewne w wyniku inspiracji tworami typu Deathspell Omega, Watain czy Ofermod. Nagrane tego samego roku demo "Devotee" oraz ep "A Thousand Voices" brzmiały już inaczej, można by się pokusić o stwierdzenie, że bardziej "szwedzko".

Następnie wydany w 2005 roku debiut "Altered States Of Divinity" wstrząsnął dość mocno rodzimą sceną BM. Mną również. Choć kapeli słuchałem od samego jej początku tj. od dema "Flagrum" to debiut rozwalił mnie na atomy. Nikt dotąd w Polsce nie grał w takim stylu, było to coś nowego na naszej scenie. Od tego momentu kapela stała się moim prywatnym nr. 1 na krajowej scenie black metalowej. Splity ze Szronem i Infernal War, czy też wydany w 2014 r. drugi album "Enemy Of Man" tylko potwierdziły ekstraklasę kapeli.

To już nie jest tylko górna półka w Polskim BM, ale i klasa światowa, co widać po wysokim notowaniu "Enemy Of Man" w podsumowaniach roku 2014 wśród wielu szanowanych muzyków, dziennikarzy itp. Cały czas liczę, że kiedyś uda mi się zobaczyć kapelę na żywo, choć to raczej mało prawdopodobne.

Skład:
Darkside - Drums Mgła, ex-Goderak, ex-Darzamat, ex-Massemord, ex-Thy Disease, ex-Clandestine Blaze (live), ex-Anal Stench, ex-Crionics, ex-Mournedge, ex-Tromsnar
M. - Vocals, Guitars Mgła, ex-Clandestine Blaze (live), ex-Arca Funebris, ex-Leichenhalle, ex-Schmerz
▼ Byli muzycy
Daren - Drums Anaboth, Aragon, Daren, ex-Blade of the Sword, ex-Chains of Fire, ex-Deadly Frost, ex-Holy Death, ex-Mgła
Necronosferatus - Vocals ex-Deadly Frost, ex-Holy Death, ex-Necromantical Screams, ex-Gladiator, ex-Porta Inferna
Leatherface - Vocals
Destroyer - Vocals, Bass Untervoid, Blaze of Perdition (live), ex-Moloch, ex-Hate, ex-Crionics (live)
Dyskografia:
2003 - Flagrum [demo]
2003 - Possessed by Utter Hate / The Flame That Burns Inside [split]
2003 - Devotee [demo]
2004 - Promo 2004 [demo]
2004 - A Thousand Voices [EP]
2005 - Altered States of Divinity
2006 - Szron / Kriegsmaschine [split]
2010 - Transfigurations [split]
2014 - Prism: Archive 2002-2004 [kompilacja]
2014 - Enemy of Man
2018 - Apocalypticists




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Kr ... hine/13405
BC: https://ksmpl.bandcamp.com/music
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1409
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Enemy of the Man to jedna z najlepszych płyt w BM. Jak tylko wyszła zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Upływ czasu nic nie zmienił, to cholernie wartościowy kawał metalu. Jestem ciekaw dalszej drogi tej kapeli...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

100% racji, również jestem ciekaw, w jakim kierunku pójdą dalej...bo "Enemy Of Man" to cholerna otchłań zamknięta w dźwiękach.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Pamietam jak po raz pierwszy EoM zakręciło się w moim odtwarzaczu. "Ale fajny wstep do kawalka, zapowiada sie coś na miare <<Si Monumentum...>> DsO", a potem ten "wstęp" trwał i trwał, i trwał. Jak w poprzedniej firmie pracowałem na trzy zmiany i wracałem o 7 rano do domu, bralem prysznic, walilem browara i szedlem spac, a żeby uśpić się w środku dnia, włączłem tę płytę. Do dziś używam jej jako środka nasennego, sprawdza się w tej roli rewelacyjnie. Jedynkę kiedyś też miałem, ale opyliłem na alledrogo.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2314
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Mam obydwa pełniaki na półce + split ze Szronem i powiem tak. Wróg Człowieka to ścisła czołówka black metalowych płyt w Polsce. A jeśli mówimy o tym umownym nurcie "religijnego black metalu" to co najmniej w pierwszej dziesiątce.

Btw przypomniało mi się jak z Kobitą oglądałem "Pi" a ta nagle do mnie: "Słyszałeś? Debiut KSM!" a mnie się kurewsko głupio zrobiło, że sam tego nie wyłapałem :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

A to z tym zespołem nie jest tak jak z Judas Priest? Że się bardziej szanuje i docenia aniżeli faktycznie słucha? Mnie osobiście męczy takie granie, dla kontrastu powiem, że całe DSO wchodzi mi bez popity.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

ASoD ma idealną długość. Gdyby ta płyta trwałą godzinę to mogłaby powoli wkradać się nuda, ale te 37 min (jeśli dobrze pamiętam) zawierało solidny łomot zrównoważony z przegadanymi czy chórowymi smaczkami co robiło mi dobrze. Dzisiaj może robi trochę mniej bo tak jak ktoś na poprzednim forum zauważył "te chóry w drugim kawałku brzmią jak śpiew pijanego marynarza nucącego szanty" ale w historii polskiego BM ten materiał ma swoją pozycję i tak.

Natomiast wałkiem, który wielbię bałwochwalczo jest Onward Destrudo ze splitu Transfigurations. (KSM z resztą w ogóle wygrało ten Split z IW). Tego samego spodziewałem się w EoM. Ostatni pełniak jak dla mnie jednak za mocno i za szybko co w tym gatunku na pewno nie jest wadą, ale jakoś nie miałem na czym zawiesić ucha, może poza Lies of your fathers.
nie wiem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter pisze: Natomiast wałkiem, któy wielbię bałwochwalczo jest Onward Destrudo ze splitu Transfigurations. (KSM z resztą w ogóle wygrało ten Split z IW).
Strona KSM splitu "Transfigurations" ogólnie zarządza mocno, choć mój faworyt to "Fear And Loathing In Gethsemane". Te mocarne i zarazem dość upiorne riffy i perkusja rodem z klimatów d'n'b niesamowicie mnie wkręcają. Jeden z najlepszych wałków KSM w mojej opinii.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12323
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Trochę o tym, jak powstawało Kriegsmaschine w słowach Necronosferatusa aka Leszka Wojnicza-Sianożęckiego:
(...) DEATH FROST miał być totalną zrzyną z HELLHAMMER, zagraliśmy kilka prób i Gerard stwierdził, że to zbyt prymitywna muzyka i zarzuciliśmy DEATH FROST na rzecz HOLY DEATH. Po latach zaproponowałem Darenowi reaktywację DEATH FROST pod nieco inną nazwą DEADLY FROST. Dołączył do nas Mikołaj, znany z MGŁA. Muzyka ewoluowała, co nie pasowało do nazwy, więc zmieniliśmy ją na KRIEGSMASCHINE. Nazwa pasowała dobrze do tej szybkiej, intensywnej muzyki. Zarejestrowaliśmy pierwsze demo "Flagrum" i zdecydowałem się na odejście z tego zespołu. Grali zbyt szybko, ja odnajduję się w średnich tempach, a moje miejsce zajął Letherface, który robił drugie wokale na "Flagrum".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Wojnicz ? Ten, co nie umie malować, a maluje i ciągle cytuje jakichs z dupy modernistycznych poetów na pejsbuku, nieważne co, byleby było mhroczne ? On rzeźbi w KSM ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

TITELITURY pisze:On rzeźbił w KSM
Teraz się wszystko zgadza ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Zatem może po jego odejściu nagrają coś konkretnego. Kolo wygląda mi na retarda.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12323
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Odszedł po pierwszym demo ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

No, to kurwa kapeli nie pomoże już nic. Po "Altered..." tendencja zniżkowa, potem myślałem sobie sobie z Mysławem, że to dlatego, ze siły twórcze zostały zainwestowane w Mgłę, która była przecież wonczas grzebaniem na marginesie, ale dziś i Mgła ciągnie kichę, więc co tu roić sobie o reszcie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3208
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Splity ze Szronem (drugi, pierwszego nie znam) i Infernal War były równie znakomite jak pełny album, może nawet lepsze, bo na Altered jest taki motyw który nachalnie kojarzy mi się z pijanymi piratami z papugą na ramieniu. Chyba w drugim numerze, nie pomnę tytułu.

Enemy od man na początku myślalem, że wybitne a ja nie rozumiem, ale chyba jednak po prostu nudne.
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2314
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Jak co do Mgły bym się poniekąd zgodził, choć nie nazwałbym tego kichą a zniżką po "Grozie" i EPkach, to w kwestii KSM i ostatniego albumu nie jestem w stanie. "Enemy of Man" to jest absolutna kwintesencja pogardy dla życia zaklęta w przyswajalny uchu black metal. Innymi słowy świetny, porywający i doskonale zaaranżowany i brzmiący a także bardzo dobrze napisany album. ŻODYN nie ujrzy odkupienia. ŻODYN!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

A mi to wygląda tak, że KSM, pionier "religijnego" black metalu w Przywiślańskim Kraju, który obrósł kultem, nagrał nudną, wlokącą się jak flaki z olejem płytę, a ponieważ "KSM wielką kapelą jest", należy się EoM zachwycać, żeby mieć kolegów. I zachwycają się. Jeden partiami perkusji, inny tamtym i siamtym, a każdy boi przyznać się, że to po prostu słaby album. Podchodziłem wielokrotnie i wciąż z tym samym skutkiem. Choć ta płyta stoi i tak poziom wyżej od tego, co teraz nagrywa Nihil i jego koledzy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 974
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Przecież Nihil i jego koledzy nagrywają teraz świetne płyty.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 782
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 lata temu

Jebanie Furii i Mgły chyba teraz trendi jest.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Zatem żodyn mój znajomy nie jest trędy, żodyn. Tutaj też w zasadzie miejsce ma ejakulacja.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 3 lata temu

tomder 3 lata temu

Lubię całą dyskografię KSM. Natomias Enemy Of Man otworzyła pewną furtkę w gatunku. Płyta niezależna z nietypowym instrumentarium i kompozycjami. Ktoś może napisać, że to już było ale czego już nie było na tym swiecie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

O jakim nietypowym instrumentarium mówisz? A, że jest to niebanalna muzyka, to muszę się zgodzić. Dla mnie to czarny, smolisty monolit, ale spotkałem się już nie raz z głosami, że nudny. Mnie osobiście nie nudzi, a wręcz wkręca mocno ilekroć słucham.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 925
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Chuja nudny, owszem początkowo może nie wejść bo się utwory zlewają ze sobą, ja sam przy pierwszym odsłuchu myślałem, że słucham cały czas jednego utworu, ale jak w końcu zaskakuje to ło matko! Partie perkusyji w "Asceticism and Passion" rozpierdalają!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

O właśnie, poruszyłeś istotny wątek. Płyta wydaje się być dość mocno jednorodna, przez co kawałki nieco zlewają się w jedną masę, ale nie uważam tego za nic złego, wręcz przeciwnie. Stanowi to właśnie jeden jebany monolit. Kurewsko głęboki, niczym czarna dziura.
Odium Humani Generis
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 3 lata temu

tomder 3 lata temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
O jakim nietypowym instrumentarium mówisz? A, że jest to niebanalna muzyka, to muszę się zgodzić. Dla mnie to czarny, smolisty monolit, ale spotkałem się już nie raz z głosami, że nudny. Mnie osobiście nie nudzi, a wręcz wkręca mocno ilekroć słucham.
Złe użycie słów. Generalnie praca basu i perkusji.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1409
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Nie rozumiem, dlaczego chwalenie wcześniejszych materiałów musi się łączyć z deprecjacją późniejszego etapu kapeli.

Nie ukrywam, ze "Enemy...", to dla mnie perfekcyjna płyta. Na szczęście nigdy nie interesowałem się roszadami personalnymi itp. pierdołami.

Ja zadam tylko jedno pytanie- czy jest szansa na nowy materiał???
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1008
Rejestracja: 2 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

TITELITURY pisze:
3 lata temu
A mi to wygląda tak, że KSM, pionier "religijnego" black metalu w Przywiślańskim Kraju, który obrósł kultem, nagrał nudną, wlokącą się jak flaki z olejem płytę, a ponieważ "KSM wielką kapelą jest", należy się EoM zachwycać, żeby mieć kolegów. I zachwycają się. Jeden partiami perkusji, inny tamtym i siamtym, a każdy boi przyznać się, że to po prostu słaby album. Podchodziłem wielokrotnie i wciąż z tym samym skutkiem.
A mi wygląda, że po prostu Ci nie podeszło, a że innym tak sporo sie o tym mówiło, to i teraz dorabiasz do tego tło socjologiczne ;)

Znaczy - nie wykluczam, że ktoś tam się zachwyca, bo wyszło mu, że zachwycać się należy, na pewno są i takie indywidua, ale z drugiej strony prawdopodobnie są i takie, które napiszą, że kicha, bo znów w ich docelowym środowisku cenione są własne opinie - nie, żebym zarzucał to akurat Tobie, wierzę, że nie podoba Ci się szczerze.

W kwestii
Pamietam jak po raz pierwszy EoM zakręciło się w moim odtwarzaczu. "Ale fajny wstep do kawalka, zapowiada sie coś na miare <<Si Monumentum...>> DsO", a potem ten "wstęp" trwał i trwał, i trwał.
trudno mi to zrozumieć, bo po mojemu siła EoM polega na tym, że to jest rzecz mimo wszystko oryginalna, ja w każdym razie drugiej takiej płyty nie słyszałem. IMO treść zawarta na tej płycie jest wiele mniej intelektualna, a bardziej przygnębiająca w porównaniu z twórczością DsO, co koresponduje z formą, to nie jest eksploracja ukrytej mrocznej twarzy Boga, tylko skok w nicość, odejście w pustynię.

Dla mnie kapela zajwiskowa w każdej odsłonie - opętana, religijna żarliwość pierwszej epki i debiutu (napisze to po raz kolejny - czaicie ile razy na ASOD pada słowo Szatan i w którym miejscu się pojawia ? :twisted: ), eksploracje ze splitów z apogeum w Getsemani, wreszcie artystyczne apogeum na EoM, chyba najbardziej konsekwentnej eksploracji zwątpienia i duchowej pustki w całym gatunku.


I tak - słucham tych płyt, a od EoM trudno mi się, jak już zacznie się kręcić, oderwać.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2314
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
czaicie ile razy na ASOD pada słowo Szatan i w którym miejscu się pojawia ? :twisted: )
Ja to jak sobie to kupiłem to się zdziwiłem pod tym względem :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

DiabelskiDom pisze:
2 lata temu
porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
czaicie ile razy na ASOD pada słowo Szatan i w którym miejscu się pojawia ? :twisted: )
Ja to jak sobie to kupiłem to się zdziwiłem pod tym względem :)
Ale mi daliście do myślenia, bo od lat się w teksty nie wczytywałem, aż spojrzę jak do domu wrócę ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2314
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Albo kolejna zagadka - z jakiego filmu pochodzą pierwsze wypowiedziane na Zmienionych Stanach Boskości słowa? ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2314
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Panzer Division Nightwish
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 3 lata temu

ecth rok temu

Jest dobrze.
DiabelskiDom pisze:
2 lata temu
Albo kolejna zagadka - z jakiego filmu pochodzą pierwsze wypowiedziane na Zmienionych Stanach Boskości słowa? ;)
Z jakiego?
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1008
Rejestracja: 2 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

OŻESZKURWA.

Niedzielne popłudnie, ma się ku wieczorowi, uciąwszy sobie słodką drzemkę zbieram się do leniwego lumpa po internetach... a tu taki szczał. Po pierwszym numerze jestem zmiażdżon.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

OŻESZKURWA 2

Szykował się kolejny nudny wieczór przed poniedziałkiem i powrotem do pracy, a tu takie info...
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12323
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Wyszły też reedycje winyli poprzednich płyt.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 925
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

Posłuchałem jeno jednego kawałka i usłyszałem, że gary są fest. Czekamy zatem aż sobie to będzie można kupić. No i oczywiście OŻESZKURWA 3 ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12323
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Już można kupić, np. w Malignant Voices. No chyba, że winyl, to wciąż chyba nie wyszedł ;)

CD można kupić: http://sklep.malignantvoices.com/kriegs ... -1288.html
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Jeden odsłuch już mnie rozpierdolił, jak to zwykle w przypadku tej kapeli. Więcej francuskich klimatów słychać niż na poprzedniczce, albo tak tylko mi się wydało. Pięknie uchwycony klimat grzechu ludzkiego, zepsucia i oddech diabła na plecach. Jestem jak zwykle nieobiektywny wobec KSM, bo o ile Mgła jest dość łatwo przyswajalna, inspirowana skandynawską sceną, obfituje w melodie i wpadające w ucho riffy, tak w KSM mamy złowrogie i oparte na dysonansach riffy, momentami budzące spore skojarzenia z tymi na "Si Monumentum Requires, Circumspice" DSO, w innych momentach chore melodie z Blut Aus Nord. Słucham w skupieniu i mnie osobiście rozpierdala to ostro. W topce roku będzie, a jeżeli chodzi o rodzime black metale, to póki co skasowali całą konkurencję i pewnie tak już zostanie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3127
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

ORZESZKI ziemne 4! Jeszcze taka piękna niespodzianka na sam koniec tygodnia. :) Właśnie słucham i jest pięknie - zdecydowanie lepsza płyta i wyszła od poprzedniej, która niby nie była jakoś szczególnie kiepska, ale... "Altered States Of Divinity" katuję dość regularnie, a "Enemy of Man" to ledwie kilka razy przesłuchałem. "Apocalypticists" dzisiaj dopiero trzeci raz leci, ale coś czuję, że będzie z nią jak z "Altered..." :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4617
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Przede wszystkim dużo tu smaczków skrzętnie pochowanych, więc będzie co odkrywać z kolejnymi odsłuchami. No i Darkside coraz ciekawsze zagrywki na perkusji stosuje.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

ORZESZKURWA 14/88/666 Kiedy wszedł pierwszy kawałek, musiałem sprawdzić, czy przez pomyłkę nie ustawiłem sobie "Roots" Sepultury. Ten album powinien wyjść na Wielkanoc, jest bowiem jak pisanka, z wierzchu śliczny niczym zadek nastolatki, a w środku pusty. Fajnie, że można spuścić się przy słuchaniu partii perkusji, w jednym utworze do złudzenia przypominającej zwyczajny metronom, fajnie że można spuścić się wyszukując rozlicznych gitarowych "smaczków", ale chuj z tym skoro album całościowo nudzi mnie kurewsko i mógłbym postawić mu ten sam zarzut, co poprzedniemu, a mianowicie, że kończy się tam, gdzie inne zespoły zaczynają. Jest tu parę fajnych momentów, to fakt. Jednak przez większość czasu miałem do czynienia z męczeniem buły, pod koniec ciągnącym się już jak makaron do spagetti, gdzie treścią kawałka było to, co u innych kapel jest przerywnikiem, gdy podkładają sample jakichś głosów, żeby dać odpocząć uchu słuchacza. Dla mnie, to czystej wody hipsterka. Teraz wszyscy będą słuchać tego pierdyliard razy, rozwodzić się nad każdym brzdękiem, a ja będę po prostu podśmiewywał się z tego snobowania. Znowu kurwa strach będzie otworzyć lodówkę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2737
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

ecth pisze:
rok temu
Jest dobrze.
DiabelskiDom pisze:
2 lata temu
Albo kolejna zagadka - z jakiego filmu pochodzą pierwsze wypowiedziane na Zmienionych Stanach Boskości słowa? ;)
Z jakiego?
Z Mistrza i Małgorzaty.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1008
Rejestracja: 2 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
i mógłbym postawić mu ten sam zarzut, co poprzedniemu, a mianowicie, że kończy się tam, gdzie inne zespoły zaczynają
Przeciwnie - zapuszcza się tam, gdzie inne zespoły zapuszczać się boją, tudzież nie potrafią.
TITELITURY pisze:
rok temu
Teraz wszyscy będą słuchać tego pierdyliard razy, rozwodzić się nad każdym brzdękiem, a ja będę po prostu podśmiewywał się z tego snobowania.
Poważnie musisz dorabiać sobie ideologię do faktu, że Ci coś nie podchodzi, a innym owszem?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2314
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

ecth pisze:
rok temu
Z jakiego?
pit pisze:
rok temu
Z Mistrza i Małgorzaty.
Niestety nie. Z Mistrza i Małgorzaty jest sampelek na splicie z Infernal War. Na Altered States of Divinity pierwsze słowo należy do Seana Gullette'a i pada w Pi Aronofskiego.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2737
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
ecth pisze:
rok temu
Z jakiego?
pit pisze:
rok temu
Z Mistrza i Małgorzaty.
Niestety nie. Z Mistrza i Małgorzaty jest sampelek na splicie z Infernal War. Na Altered States of Divinity pierwsze słowo należy do Seana Gullette'a i pada w Pi Aronofskiego.
A no tak. Popieprzyły mi się utwory.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Przeciwnie - zapuszcza się tam, gdzie inne zespoły zapuszczać się boją, tudzież nie potrafią.
Poważnie ? W te, w które nie potrafi zapuścić się DsO, Blut aus Nord, czy jakieś tam Dodecahedrony oraz pierdyliard innych kapel mieszających. Modnie różne style ? Tu nawet nie chodzi o to, że takiej muzyki nie lubię. Po prostu to jest zwyczajnie nudne w porównaniu z resztą zespołów, do grona których chce ten nasz rodzimy produkt dołączyć. I nie dorabiam sobie ideologii. Obserwuję Internet.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3208
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Cóż za emocje! Piszcie więcej. Więcej spolaryzowanych opinii! Ja i tak nie posłucham, bo ktoś tam wspomniał, że to śmierdzi francuskimi wypustami. Będę sobie pamiętał jako zajebisty zespół, który nagrał Devotee, Thousand Voices, Altered States, splity ze Szron (drugi, bo pierwszego nie mam i mieć nie będę, chyba że wyjdzie jakaś tania reedycja) i Infernal War. I tyle mi wystarczy.
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1008
Rejestracja: 2 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Tu nawet nie chodzi o to, że takiej muzyki nie lubię.
Przeciwnie, o to właśnie chodzi. Kiedy piszesz, że
TITELITURY pisze:
rok temu
Po prostu to jest zwyczajnie nudne w porównaniu z resztą zespołów [...]
to nie jest to przecież argument, tylko właśnie wyraz nielubienia 8-)

W kwestii natomiast
TITELITURY pisze:
rok temu
do grona których chce ten nasz rodzimy produkt dołączyć.
orzekłbym, że jest wielce wątpliwe, żeby chciał, bo jest IMO daleko przed większością kapel szukających czegoś w tych rejonach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12323
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Po 4 kawałkach muszę się chyba niestety z Titkiem zgodzić, brzmi to jak DSO dla ubogich na rytmach The Devil Intimate (+ kompulsywne smaganie talerzy) ;) Fajnie było, póki wokal wszystkiego nie zepsuł :) Zobaczymy, co dalej. Spoko transik, bajerancka perka, reszta niekoniecznie. Obym się mylił.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2751
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Porwanie, ja sobie mogę takiej muzyki nie lubić i wszelkie próby silenia się na oryginalność mogą mi rzetelnie koło chuja latać, ale to przecież nie znaczy, że takiej muzyki nie znam. Poza tym zdaje się, że powyżej wymieniłem dwa zespoły, które podobnie jak KSM próbują wyjść poza sztywne ramy gatunku i udaje im się to na tyle, że ja je lubię. Fakt, że nagrały ostatnio słabe płyty, no może nie słabe, ale słabsze od poprzedniczek, nie zmienia dla mnie tego, że kapelka, którą sobie tu komentujemy nawet nie podbija w moim mniemaniu do trylogii BaN. Także, inaczej niż w przypadku Rysia jadącego po Nokturnal Mortum, problemem nie jest to, że ogólnie za taką muzyką nie przepadam. Problemem jest KSM, chcące wyrwać się z getta "religijnego BM", gdzie zaczynało i robiące to nieudanie. Dlaczego ? Właśnie po to porównałem ten zespół do pisanki. Tam niby jest wszystko zajebiste. Pojawia się chyba nawet ta stopa synkopowa, aranżacje są ciekawe, ale cóż z tego, skoro wszystko pozostaje jednostajne. Za mało jak dla mnie zmian tempa. To się aż prosi o jakieś blasty, jakieś przyśpieszenie, a tymczasem w kółko to samo, do znudzenia. Dobra, kończę bo kot nasrał i muszę posprzątać kuwetę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Black Metal”