deathwhore
Tormentor
Posty: 4690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Ej, wpadnę Ci na chatę i nasram na środku pokoju. Jak będziesz się burzyć, to powiem, że przecież tylko w dwóch miejscach leży gówno, a w zasadzie to w jednym, jeśli mówimy o jakimś konkretnym stolcu, a nie tylko zasranym papierze. Okej?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4964
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

A jak Konkubina robi Ci obiad i zdarzy jej się zapomnieć, że np nie lubisz oliwek i podaje Ci makaron z kurczakiem i warzywami czy tam sosem w którym jest kilka oliwek to wypierdalasz cały talerz do kosza i zamawiasz pizzę, czy po prostu wybierasz sobie je widelcem i zjadasz smaczną resztę?

Ciągle twierdzę, że jechanie na tą płytę ze względu na 2 x kilkanaście sekund wycia jest bezsensu, ale co kto lubi. Dla mnie to taki smaczek, dodatek, bardzo możliwe, że gdyby w każdym numerze jechali takie refreny to by się faflunił, ale jest jak jest.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 4690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Ja wszystko lubię i wpierdalam jak leci, a jeszcze jej z talerza wybieram. Nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji.

A chcę żebyście też tam zawsze słyszeli marynarza. Ktoś mi kiedyś tak tę płytę zepsuł, ja chcę komuś też.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Destro
Master Of Puppets
Posty: 102
Rejestracja: 8 lat temu

Destro

Osłuchałem już setki razy najnowszą płytę Kriegsmaschine i za każdym razem odkrywam coś nowego w niej,szczególnie w kwestii perkusji jest mnóstwo takich poukrywanych rzeczy.Jest to na pewno płyta wybitna pod względem bębnów, one grają główną rolę na tym albumie i nawet jakby nie było wokalu gitar basu, to i tak byłaby to mistrzowska płyta, a Darkside w tej chwili jest najlepszym polskim perkusistą jeśli chodzi o szeroko pojętą muzykę ekstremalną.To bez dwóch zdań.
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 126
Rejestracja: 7 lat temu

Deathhammer

KRIEGSMASCHINE - Apocalypticists

Przeprosiłem się trochę z ostatnim KSM. Choć tak jak napisałem w recenzji - chciałbym, aby jednak większy nacisk położony został na jakość samych kompozycji, a nie tylko zalewanie słuchacza najczarniejszą jak się da smołą. Nie zmienia to faktu, że choć płyta jest gorsza od EoM, to jednak wciąż bdb :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Miałem w sumie dłuższą przerwę z "Apocalypticists" i dzięki temu mogłem w sumie poznać ten album na nowo. Po dzisiejszym odsłuchu jestem zdecydowanie utwierdzony w przekonaniu, że panowie doskonale kontynuowali drążenie jaskini szatana z "Enemy Of Man". Różnica polega na jednej rzeczy, że nie jest już tak duszno od oparów siarki, nieprzeniknionej czerni i owadów wpadających do nosa i ust.

Trochę więcej mamy tu przestrzeni, dzięki czemu wydaje mi się, że np. popisy Darkside'a są znacznie lepiej słyszalne.

Instrumentalnie naprawdę cholernie mocna płyta, pod kątem klimatu i brzmienia zresztą również. Ja osobiście nie mam się do czego przyczepić, miód na moje uszy.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4710
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Dziś, w ramach porannego maratonu z psem odpaliłem Spotifę i rzucił mi się ten krążek. Trochę go - świadomie - odsunąłem na boczny tor i dziś totalnie odleciałem. Nic dziwnego, że traktuję ich jako totalny top polskiej sceny. Ta płyta ma zamysł, ma klimat, ma mówiąc potocznie nakurw, ale i klimat. To nie jest długograj, gdzie czuć, że do 4 utworów doklejono wariacje na ich temat. Płyta doskonała, kompletna i po prostu mus na półce, jeżeli tylko cenicie indywidualizm w muzyce. Bo ducha tego w tej kapeli nigdy nie zabrakło.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18252
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Indywidualizm cenię, ale dla samych występów perkusistów płyt nie zbieram.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7734
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

yog pisze: 5 lat temu Indywidualizm cenię, ale dla samych występów perkusistów płyt nie zbieram.
Płyta bardzo dobra pod każdym względem, nie tylko samej pracy perkusji.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Mnie utwierdza w przekonaniu, że trafnie uznałem przy okazji debiutu KSM za swój ulubiony rodzimy zespół black metalowy i kolejne 2 pełniaki tylko potwierdziły, że to absolutna topka naszej sceny (współczesnej, bo zaraz ktoś zacznie bóldupizm uprawiać, że zapominam o tych co byli długo przed nimi). Tu nie tylko perkusja zasługuje na uznanie. Partie gitar Mikołaja też doskonałe.

Warto raz na jakiś czas sobie odpalić, żeby nacieszyć uszy takimi materiałami, bo wtedy czuje się dużą różnicę w stosunku do całej masy innych rzeczy co w międzyczasie wyszły.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18252
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Co tam kto lubi, mnie to granie gitarkowo nudzi, w sumie nudziło od zawsze i pewnie nie będę odkrywczy stwierdzając, że najlepszym zespołem rodzimej sceny blackmetalowej to jest Cultes des Ghoules, a nie Kriegsmaschine. O ile wcześniej było jeszcze nawet nieźle, tak te nowe płyty Mgły i KSM nudzą mnie niemożebnie.

Ale rozumiem, jak się to komuś podoba, chujni przecież nie ma, choć i jakiejś przełomowej oryginalności to też w tym nie dostrzegam. No, ale to wszystko mówiłem już 300 razy, nie będę się powtarzał. Cieszcie się muzyką :) No dobra, tak łatwo nie odpuszczę dołożenia swoich 5 groszy po raz setny - nawet jak i już by uznać, że gitarki dobre, to wokal strasznie nużący, wręcz niesłychanie :P Życzę jak najmilszych powrotów do Apocalypticists.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

CdG też doskonały zespół, ale pełniaki KSM dla mnie wszystkie 10/10, czego już o Kulcie Golasów powiedzieć niestety nie mogę ;) Gusta i guściki, tyle w temacie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7734
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Wędrowycz pisze: 5 lat temu absolutna topka naszej sceny
Chyba nikt nie ma w tej kwestii jakichś wątpliwości, a jeśli ma to chyba po prostu jest głuchy. :)
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1794
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Wędrowycz pisze: 5 lat temu Mnie utwierdza w przekonaniu, że trafnie uznałem przy okazji debiutu KSM za swój ulubiony rodzimy zespół black metalowy i kolejne 2 pełniaki tylko potwierdziły, że to absolutna topka naszej sceny (współczesnej, bo zaraz ktoś zacznie bóldupizm uprawiać, że zapominam o tych co byli długo przed nimi).
Podbijam stawkę, dla mnie to jest top krajowej klasyfikacji generalnej.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Obniżam stawkę, do debiutu super, debiut niezły, ale pijany pirat z papugą na ramieniu zabija wszystko, potem nuda przeokrutna.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4964
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Wyrównuję stawkę - do debiutu włącznie super, Enemy of Man przezajebioza, najnowsza to samo co na Wrogu, zatem sporo niżej i gorzej.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4710
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Powiedzmy wprost - dla mnie Enemy to ich opus magnum. Zatem nagranie kontynuacji, a zarazem i tak udanej płyty, udało się, jest "słabsza". Ale tylko w kontekście poprzedniczki.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 368
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia

yog pisze: 5 lat temu pewnie nie będę odkrywczy stwierdzając, że najlepszym zespołem rodzimej sceny blackmetalowej to jest Cultes des Ghoules
Podtrzymuję. Chociaż moim zdaniem CdG i KSM czy Mgła to zupełnie różne od siebie granie i trudno byłoby je tu porównywać, to jednak CdG pod każdym kątem zasługuje na miano najlepszego bm zespołu w Polsce.
yog pisze: 6 lat temu Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

Ta ostatnia płyta mimo tych zajebistych partii perkusji jest nudna jak cholera, na gitarach nic się nie dzieje, wokal jak to M. niczym specjalnym się nie wyróżnia, ale i nie wkurwia. Słuchałem tej płyty kilka razy i zapamiętałem tylko pierwszy track. Można zaorać. A pisałem chyba, że biorę lp jak arab kozę na pastwisku ;) Jednak nie biorę. Podobnie z ostatnią Mgłą, ale nie chce mi się pisać na ten temat tak samo jak więcej nie chce mi się tego słuchać ;)

Ps. CdG mistrz świata!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Trochę się w sumie z @Canidia zgadzam, bo ciężko porównywać jednak KSM z CdG czy Mgłą (tu rozumiem, że ci sami muzycy, ale jednak black metal zgoła inny). Wiadomo, że gusta i guściki, jednak moim zdaniem panowie w sumie to grają jeżeli chodzi o rodzimą scenę w swojej własnej lidze. Nie ma tu zbytnio konkurencji. Osobiście uważam, że czas tej kapeli jeszcze nie nastał, znaczy były ekscytacje w 2005 r. przy okazji wydania debiutu duże, ileż to znamienitych muzyków i recenzentów piało z zachwytu na "Altered...." potem podobnie miało to miejsce przy "Enemy...", choć "Apocalypticists" już nie kojarzę żeby peany spotkały. Tak czy inaczej nawet jest to nieistotne.

Ciągle też uważam, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i tak jak już swego czasu podwyższali poprzeczkę, tak czekam aż pójdzie jak to młodziaki gadają taki sztos, że wszystkim majty pospadają z wrażenia ;)

Tymczasem pozostaję jednym z najbardziej zagorzałych wielbicieli i kibicuję panom gorąco.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18252
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Wędrowycz pisze: 5 lat temu choć "Apocalypticists" już nie kojarzę żeby peany spotkały.
Pewien bloger znany pod pseudonimem pewnej autorki lektur szkolnych pisał o tym albumie 3 posty dziennie ze dwa tygodnie chyba i również w komentarzach zachwytom nie było końca. Poprzednie wyszły może w innej nieco erze, ale mi się aż tak w oczy ich kult nie rzucał, jak w przypadku ostatniego krążka, będącego jednak nieco takim "raz jeszcze to samo". Pochwał było oczywiście też wiele.

Ostatniego słowa nie powiedzieli z pewnością, czego i im, i sobie, i wszystkim zebranym życzę. Obym mógł kiedyś, siedząc w bujanym fotelu, z ukontentowaną na wspomnienie dawnych czasów, dygoczącą twarzą mógł powiedzieć - Oj tak tak, Kriegsmaschine to jest najwyższa czołówka polskiej sceny, klejnot koronny polskiego black metalu! Ależ oni na tej scenie namieszali! A ile nowego wnieśli! Chciałbym.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4710
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Nie musisz, już to zrobili. Są klasą samą w sobie. Pisząc ich nazwę masz obraz pewnego stylu, tonacji. w obecnym, zatłoczonym świecie muzyki to i tak cholernie dużo.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3849
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Widzę, że dawno nikt nie pisał w temacie, a ja właśnie odświeżam dysko. Jak dla mnie to najbardziej niedoceniany polski projekt ostatniej dekady. Przyczajony w (ostrym) cieniu Mgły, nagrywał płyty przewartościowujące cały gatunek. Krążki, które i za 10 lat brzmieć będą świeżo.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4964
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Nie tyle niedoceniany, co po prostu z płyty na płytę nagrywali słabsze rzeczy, czego ukoronowaniem jest ostatni duży album.

Ale do Enemy of Man włącznie czołówka, zgadzam się.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2148
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Apocalypticists to nie jest zły album (choć przyznaję, że zbyt wiele nie słuchałem), ale jego największą wadą jest to, że... jest następcą Enemy of Man, czyli albumu totalnego. W takiej sytuacji trudno poprzedniczki nie brać za punkt odniesienia w trakcie słuchania i wydawania werdyktów, a ową dwójkę swego czasu regularnie katowałem.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4964
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Wróciłem sobie do Enemy of Man, bo ileż można słuchać lifemetalu oraz t(h)rash metalu?

Kuchnia jego mać, ależ to się dzisiaj broni. Trochę myślałem, czy nie będzie nudno po tym, jak człowiek wyrósł na trochę z black metalu, ale nie. Ta płyta jest aż niezdrowa w swoim rytualnym, plemiennym pływie. Niepokojąca i mroczna.

Tak, napiszę to jeszcze raz - to rytualny black metal brzmiący jak grany przez jakiś nieznany kult śmierci. Przy czym zero tutaj pomniejszych inwokacyjek, intr/outr itp, tylko mroczna i tajemnicza jazda w średnim tempie. No nie spodziewałem się aż takiego ciosu po latach. Czołówka black metalu ogólnie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2494
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Zgadza się, Enemy of Man to baaardzo dobry material i akurat w dobrym momencie został przypomniany
bo..
wczoraj trochę sobie posiedziałem przy debiucie Medico Peste Tremendum et Fascinatio i w kilku momentach mocno mi przypomniał właśnie o Kriegsmaschine. Idąc dalej .. jeszcze więcej zbliżonego grania i klimatu odnaleźć można na innym, również polskim , debiucie - na Nocy Lekkich Obyczajów, gdzie oprócz bardziej agresywnych partii, sporo jest również właśnie takiego chorego, mrocznego grania w wolniejszym i średnim tempie.
Każda z wymienionych płyt jest oczywiście oryginalna jednak jak dla mnie mają ze sobą też sporo wspólnego...no i nie jest to tylko Kraków;)
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4710
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Enemy of man - płyta jest po prostu jedną z tych, które pokazały nowe(?) ujęcie pewnych pozornie znanych dźwięków. Na starym forum sporo o tym pisałem z @Blind . Dla mnie - nie wiem czy nie top 10 polskich płyt...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2044
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Takie granie black metalu nie leży za bardzo w kręgu moich zainteresowań, ale Kriegsmaschine to wyjątek, autentyczna otchłań, która gdy w nią spoglądasz zaczyna do ciebie przemawiać, a potem wciągać.
Medico Peste debiut gdy wyszedł dużo słuchałem, wczoraj puściłem sobie do snu, i to też bardzo dobra płyta, podobnie mroczna i chorobliwa.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

brzask pisze: 9 mies. temu Zgadza się, Enemy of Man to baaardzo dobry material i akurat w dobrym momencie został przypomniany
Doprawdy moment jest dobry gdyż kilka dni temu było odświeżane przy okazji dokupienia debiutu na jsn. Z Pagan brakowało mi do darmowej wysyłki to wrzuciłem skoro już dawno było na liście.
Enemy of Man to bardzo dobra płyta, której słucham (co chyba nie będzie zaskoczeniem) dla perkusji. To ona wprowadza transowy, rytualny nastrój, o którym piszecie.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 622
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Jakiś rok temu nabyłem wspomniany Enemy of Man i jakiś czas płytka się kurzyła, ale wiadomo, płyty z półek spadają, zakupów ostatnio niewiele, opcje wyboru się kończą, toteż coś, co pamiętam, że miało potencjał zabrać mój łeb w nocną podróż wrzuciłem.
Siadło, gitary nieco hipnotycznie robią bardziej za tło do wydarzeń i wciągają głębiej w sedno transu, gdzie nieustannie i nie do znużenia perkusja produkuje kreatywne i godne podziwu precyzyjne partie, będące tętniącym centrum całej imprezy. Niepokojący klimat wyziera stabilnie przez cały czas trwania krążka. Podziękował Blindowi, że rok temu mi podsunął pomysł nabycia do pakietu z Presence. Jeszcze bym dodał, że płytka ta kojarzy mi się z później wydaną płytą Blut Aus Nord Deus Salutis Meæ. Podobnie gęsty klimat kultu i składania ofiar.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2148
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

No to mnie natchnąłeś @blue_calx i od wczoraj leciały trzy pełniaki.

Enemy of Man > Altered States of Divinity > Apocalypticists.

Enemy of Man teraz, gdy jestem już starszy robi na mnie nawet jeszcze większe wrażenie niż w momencie, gdy ta płyta wyszła. Te plemienne, dzikie partie Darkside'a nic a nic się nie dezaktualizują i niezmiennie robią piorunujące wrażenie. Kolos, a nie album. Nie ma większego sensu rozwodzić się nad poszczególnymi utworami, bo to taka od początku do końca jednolicie i powoli lejąca się magma, ale najbardziej lubię otwierający None Shall See Redemption i przedostatni To Ashen Heavens. Te wszystkie sprzężenia gitar i wszelkie dysonanse w połączeniu z plemiennymi rytmami D. oraz wokalami M. po prostu rozpierdalają.

Apocalypticists słuchany zaraz po odsłuchu poprzedniczki aż tak ogromnego wrażenia nie robi, jednak i temu albumowi na dobrą sprawę niczego nie brakuje. Naturalne rozwinięcie stylu i ponowne nieziemskie popisy D. Po prostu poprzedniczka miała jednak lepsze kompozycje.

Na Altered States of Divinity drugi utwór, czyli tytułowy, robi mi najlepiej. Tutaj duża niezgoda z deathwhorem, bo mi to, co on nazywa bodajże śpiewem najebanego marynarza, robi dobrze. Wysokiej klasy surowizna.
And everything that constituted yourself, all the things you've done and those you could have. The joyous memories, the warmth and the calm. The silly thought that one day a change would come. The naive adolescence, off track with its dreams, but in the end - harmless and innocent. The anecdotes, and digressions and pauses. Those moments of bliss atop the green hills. The illusion of belief, justification and truth. All those things you've learned for later, for another life. And every word that could be spoken, every thought that could be born and all that could have been is now no more.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2494
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Blind pisze: 9 mies. temu Apocalypticists słuchany zaraz po odsłuchu poprzedniczki aż tak ogromnego wrażenia nie robi, jednak i temu albumowi na dobrą sprawę niczego nie brakuje. Naturalne rozwinięcie stylu i ponowne nieziemskie popisy D. Po prostu poprzedniczka miała jednak lepsze kompozycje.
Większość ma swoją ulubioną płytę - zwłaszcza jeśli mowa o dwóch ostatnich, .. i wskazuje na EoM. Ja bardzo lubię obie i zwykle wstrzymuję się tu od głosu bo Apocalypticists też jest doskonały w swej chorobie. Nie ustępuje poprzedniemu albumowi w ogóle.
Porównanie blue_calxa K. do BaN (oczywiście tego przypruszonego industrialem) jak najbardziej trafne.

Darkside? bez komentarza-koleś ma dwie dodatkowe niewidzialne łapy i tyle.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2148
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

brzask pisze: 9 mies. temu bo Apocalypticists też jest doskonały w swej chorobie. Nie ustępuje poprzedniemu albumowi w ogóle.
No moim zdaniem jednak ustępuje. Z Enemy of Man paradoksalnie sporo motywów wkręca się w głowę, z Apocalypticists niezbyt. Nie jest to może jakiś wielki wyznacznik, ale czysto subiektywnie lubię motywy w muzyce, które później można odtworzyć w głowie w dowolnym momencie. Być może z ostatnią też tak jest - zdecydowanie mniej jej słuchałem, stąd może taki problem u mnie. Jednak wydaje mi się, że utwory z drugiego albumu są po prostu lepsze. Tam to wszystko, co podłe jest "bardziej". Apocalypticists stara się być drugim Enemy of Man, ale nie do końca mu się to udaje, jedynie połowicznie - choć to wciąż warty uwagi album.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2494
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Blind pisze: 9 mies. temu Z Enemy of Man paradoksalnie sporo motywów wkręca się w głowę, z Apocalypticists niezbyt. Nie jest to może jakiś wielki wyznacznik, ale czysto subiektywnie lubię motywy w muzyce, które później można odtworzyć w głowie w dowolnym momencie.
I tu dochodzimy pewnie do sedna bo jak dla mnie nie na wszystkich płytach chodzi (przede wszystkim) o łatwo zapamiętywalne motywy, melodyjki, refreny itd.
Są materiały na których nie ma takiej potrzeby i należałoby je wręcz traktować jako całość, jedną opowieść a te zostające w głowie fragmenty może i nawet znudziłyby się z czasem za szybko? Przychodzą mi na myśl zbliżone klimatem albumy BaN, nasz Seagulls Insane ... czy np idąc trochę głębiej debiut Sodality i Swallowed.
Apocalypticists można do tej grupy wrzucić, broni się jako całość i można go odkrywać za każdym razem trochę jakby na nowo;)
Owszem, są podgatunki gdzie to w cudzysłowiu hiciarstwo jest wręcz wskazane - choćby thrash, bm-thrash, heavy, punk itp. Tu nie ma dyskusji.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Ja dziś odkurzam sobie splity ze Szronem (ten z 2006 r.) i z Infernal War. Oba wyśmienite i czas się ich nie ima. Tak samo jarałem się nimi w momencie wydania, tak samo po latach słucham ich z dużą przyjemnością. A co szanowne gremium po czasie sądzi o tychże wydawnictwach?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2494
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Wędrowycz pisze: 8 mies. temu Ja dziś odkurzam sobie splity ze Szronem (ten z 2006 r.) i z Infernal War. Oba wyśmienite i czas się ich nie ima. Tak samo jarałem się nimi w momencie wydania, tak samo po latach słucham ich z dużą przyjemnością. A co szanowne gremium po czasie sądzi o tychże wydawnictwach?
Akurat celnie trafiłeś bo po debiucie i demie Szrona, które pokręciły się u mnie dłużej ze 2 tygodnie temu, przyszedł czas i na splity więc są obecnie katowane - znakomite materiały ze strony wszystkich 3 ekip.
Powiem więcej - po kilku polskich nowościach, które w ostatnich dniach sprawdzałem...te numery działają wręcz jak cudowny prysznic zmywający przeciętniactwo i tandetę;)
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7734
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Wędrowycz pisze: 8 mies. temu A co szanowne gremium po czasie sądzi o tychże wydawnictwach?
Nic się nie zestarzały te materiały. Kopią tak jak w momencie wydania.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Bardzo mnie to cieszy :) widzę, że widzimy je tak samo. KSM zdecydowanie reprezentuje bardzo wysoki poziom zarówno pod kątem konstrukcji riffów i rewelacyjnej pracy perkusji (Darkside to nielichy pałker jest), ale także, a może nawet przede wszystkim klimatu. Jest tu taka złowroga atmosfera, jest gęsto, jest ponuro, niczym zetknięcie z lepką i nieprzeniknioną ciemnością. Takie barwne obrazy miałem w głowie słuchając ich stron splitów wspomnianych wcześniej.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4964
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Co tam, kochani? Puszczacie jakiś jednoczłowiekowy raw black metal ze specyficznym brzmieniem i ciekawym wokalem??? Bo ja puszczam PRAWDZIWY BLACK METAL Z POLSKI i jak jakiś czas temu klękałem przed Enemy of Man słuchanym ze śmiesznego kompakcika, tak teraz klękam i biję pokłony przed rozpierdolem jaki sączy się z moich Elaców podłączonych do AudioTechnicy na której kręci się pierwsze wydanie od Todeskult tego potężnego albumu i czołówki polskiego black metalu a i polskiego metalu w ogóle, czyli Altered States of Divinity!

Obrazek

Jakież to jest przezajebiste!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7734
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

DiabelskiDom pisze: 8 mies. temu Co tam, kochani? Puszczacie jakiś jednoczłowiekowy raw black metal ze specyficznym brzmieniem i ciekawym wokalem???
Słuchałem tego kiedy jeszcze mieściłeś się w wadze lekkopółśmiesznej i biegałeś w koszulinie Cradle of Filth. Nie nakręcaj się tak, neofito. ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Hue, tu się mogę pochwalić również fascynacją zespołem od czasów tego pełniaka, ale nawet i epki "A Thousand Voices" którą to pamiętam że zaraził mnie kumpel, który chłonął wtedy jak gąbka wszystkie takie klimaty. Potem zresztą wspomniany kumpel dołączył do kapeli, która to obecnie kończy działalność :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7734
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Wędrowycz pisze: 8 mies. temu Hue, tu się mogę pochwalić również fascynacją zespołem od czasów tego pełniaka, ale nawet i epki "A Thousand Voices"
EPka jest bardzo dobra, ale dopiero pierwszy pełniak pozamiatał. Pamiętam jak ten materiał zrywał kochanym metalom papę z dachu kiedy wyszedł. Do dzisiaj słucha się tego doskonale.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6345
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Owszem, epka dobra, ale nie ma startu do "Altered States..." które to uważam, za najwyższą półkę na rodzimej scenie black metalowej. Pozamiatało mną wtedy i zamiata dotąd. A to już 20 lat (!).
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4964
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Vexatus pisze: 8 mies. temu Słuchałem tego kiedy jeszcze mieściłeś się w wadze lekkopółśmiesznej i biegałeś w koszulinie Cradle of Filth. Nie nakręcaj się tak, neofito. ;)
Ale wiesz, smyku, że ja to znam od premiery a śmieszny kompakcik w pierwszym wydaniu, to jedna z pierwszych płyt na jakie wydałem kieszonkowe? :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7734
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

DiabelskiDom pisze: 8 mies. temu to jedna z pierwszych płyt na jakie wydałem kieszonkowe? :D
Bardzo się przestraszyłeś kiedy pierwszy raz odpaliłeś? :D I nie mam na imię Smyku, smyku. ;)