Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Antaeus

Wędrowycz 4 lata temu

Obrazek
Francuska załoga nie biorąca jeńców. Czyste zło, przemoc i nienawiść ubrane w black metalowe dźwięki. Kanonady blastów, świetne wokale i teksty MkM'a i piłujące riffy Seta. Na koncie 3 doskonałe albumy, a w tym roku, po ok. 10 letniej przerwie właśnie ukazał się nowy album "Condemnation". Właśnie go odsłuchałem i choć nie rozjebał mnie na atomy tak jak mój faworyt "Blood Libels" to jednak jest to kawał bardzo dobrego soczystego black metalowego łojenia bez zbędnych dodatków. Moim skromnym zdaniem ten zespół to czołówka black metalu z kraju żabojadów.

Skład:
MkM - Vocals (1994-present) Aosoth, Martröð, ex-Tenebrare, Haceldama, ex-Temple of Baal, ex-Deviant, ex-Tragos Adein, ex-Garwall
Set - Guitars (1998-present) ex-Aosoth, ex-Ritualization, ex-Sublime Cadaveric Decomposition, ex-Aes Dana
▼ Byli muzycy
Thurim - Guitars ex-Tenebrare
Nash - Keyboards
Black Priest - Bass (1994)
Storm - Drums (1994-2003) ex-Arkhon Infaustus, ex-Sublime Cadaveric Decomposition, ex-Aes Dana
Antaeus - Guitars (1994-1999), Vocals (1994-1995) ex-Tragos Adein
Kheer - Bass (1995-1996)
Philipe - Bass (1996)
Amduscias - Guitars (1996, 2008-2009) Bloodoffer, Bran Barr, Conviction, Temple of Baal, ex-Banished Spirits, ex-Fly Strike, ex-Silver Machine
Sagoth - Bass (1999-2003) End of Mankind, ex-Eternal Majesty, ex-Aosoth, ex-Reverence, ex-Ancestral Fog
Thorgon - Guitars (1999-2003) End of Mankind, ex-Eternal Majesty, ex-Aosoth, ex-Deviant
LSK - Bass (2003-2008) (R.I.P. 2013) ex-Epic, ex-Love Lies Bleeding, ex-Bran Barr, ex-Hell Militia, ex-Secrets of the Moon, ex-Vorkreist, ex-Corpus Christii (live), ex-Goat Torment (live), ex-Merrimack (live)
ZVN - Drums (2003-2006) Necroblaspheme, ex-Domini Inferii
Servus - Guitars (2003-2006) ex-Deathcode of the Abyss
▼ Muzycy koncertowi
FK.v - Drums The CNK, ex-Horrid Flesh
Saroth - Guitars Cruxifiction, Goat Torment, Hell Militia, Temple of Baal, The Order of Apollyon, Nargaroth (live), Valhôll, ex-Aosoth (live)
INRVI - Bass (2011-?) VI, ex-Deus Despectum, ex-Aosoth
Blastum - Drums (2011-?) Merrimack, Purge, Ritualization, VI, Osculum Infame (live), ex-Ingens, ex-Terminal War, ex-Chaos, Grist, ex-Aosoth
BST - Guitars (2011-2015) Genital Grinder, The Order of Apollyon, VI, Temple of Baal (live), ex-Balrog, ex-Aborted, ex-Aosoth, ex-Maleficentia, ex-Livarkahil (live), ex-Garwall
Wrath Sathariel Diabolus - Bass (2014) Birth A.D., Imprecation, Trenchant, Death Wolf (live), ex-Averse Sefira, ex-Krieg (live)
Dyskografia:
1996 - Y.A.T.B.O.T.W. [demo]
1996 - Supremacist Dawn [demo]
1998 - Promo 1998 [demo]
1998 - Eternal Majesty / Antaeus [split]
1999 - Nihil Khaos - Live '99 [live]
1999 - Rekordin 2000 - 1 [EP]
2000 - Cut Your Flesh and Worship Satan
2001 - Satanik Audio Violence Helloween 2000 [live]
2001 - Reverse Voices of the Dead / Devil Eyes [split]
2001 - SPK Kommando [split]
2002 - Aosoth / Antaeus [split]
2002 - De Principii Evangelikum
2003 - Krieg vs. Antaeus [split]
2004 - Rot [EP]
2005 - From the Entrails to the Dirt [split]
2006 - Blood Libels
2009 - Antaeus / Katharsis [split]
2014 - Satanic Audio Violence 2013 - Live at Wolf Throne Festival [live]
2016 - Condemnation




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Antaeus/2170
BC: https://antaeusofficial.bandcamp.com/music
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2659
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

O tak, "Blood Libels" to także mój ulubiony materiał Antaeus. Choć w zasadzie każdy ich materiał bardzo mi się podoba, to właśnie "Zniewaga Krwii" chwyciła mnie najbardziej. Fanatyzm aż bije od ich tekstów, zdjęć i grafik a ja to właśnie lubię w muzyce, kiedy czuje się tą psychopatię, szaleństwo i nieobliczalność i wie się, że nie jest to wydumana poza pod wywiad czy sesję. Skrajna agresja, zero ozdobników, obłęd i furia. I muszę się również zgodzić z twierdzeniem, że Antaeus to czołówka francuskiego BM, zaraz obok Aosoth czy Peste Noire.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 63
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth 4 lata temu

Ordinance pisze:Francuska załoga nie biorąca jeńców. Czyste zło, przemoc i nienawiść ubrane w black metalowe dźwięki. Kanonady blastów, świetne wokale i teksty MkM'a i piłujące riffy Seta. Na koncie 3 doskonałe albumy, a w tym roku, po ok. 10 letniej przerwie właśnie ukazał się nowy album "Condemnation". Właśnie go odsłuchałem i choć nie rozjebał mnie na atomy tak jak mój faworyt "Blood Libels" to jednak jest to kawał bardzo dobrego soczystego black metalowego łojenia bez zbędnych dodatków. Moim skromnym zdaniem ten zespół to czołówka black metalu z kraju żabojadów.
Ja jestem w trakcie odsłuchu i jak na razie jest dobrze :)
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13552
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Totalnie chora muzyka. Bdb.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

yog pisze:Totalnie chora muzyka. Bdb.
Nie ma w niej nic chorego, ja bym powiedział, że jest to bardzo schematyczne granie, reanimujące trupa Darkthrone sprzed 25ciu lat i niemające niczego do zaoferowania dla osób siedzących nieco głębiej w tej muzyce.

Black Metal w imię Black Metalu jakiego jest zarojenie, czym tu się jarać?
Ordinance pisze:Francuska załoga nie biorąca jeńców. Czyste zło, przemoc i nienawiść ubrane w black metalowe dźwięki. Kanonady blastów, świetne wokale i teksty MkM'a i piłujące riffy Seta.
Jeśli opisujesz w taki sposób tak przeciętną kapelę to nie wiem jak musisz się wytężać żeby opisać faktyczne arcydzieła Black Metalu jak "De Mysteriis Dom Sathanas" chociażby.

"Kanonady blastów, świetne wokale" - Klasyczna recenzencka januszerka, dokładnie to samo można napisać o każdej kapeli grającej poprawnie metal ekstremalny. Hasła, które nic nie wnoszą i nic nie znaczą. A teksty są na poziomie co najwyżej przyzwoitości.

Do warstwy lirycznej Deathspell Omega to miliony lat świetlnych.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

Po pierwsze "De Mysteriis..." to dla mnie osobiście płyta monolit i zarazem najważniejszy album w całym BM.

Po drugie, jeżeli dla Ciebie Antaeus jest kapelą przeciętną, to nie ma o czym dyskutować.

Po trzecie, jak można porównywać Antaeus do DSO? Obie kapele diametralnie się różnią w podejściu do BM, zarówno w kwestii tekstów jak i muzyki. Jedyne co je łączy to kraj pochodzenia i wytwórnia.

Po czwarte, skoro dla Ciebie Antaeus gra jak Darkthrone na początku swojego istnienia, znaczy się że albo jesteś głuchy, albo po prostu za mało słuchałeś Francuzów, żeby poczuć różnicę.

Na zakończenie - "recenzencka januszerka" :lol: Ja żadnych recenzji nie piszę, po prostu w paru słowach opisałem jak postrzegam muzykę tej kapeli.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

Ordinance pisze:Po drugie, jeżeli dla Ciebie Antaeus jest kapelą przeciętną, to nie ma o czym dyskutować.
Jest nią dla mnie niewątpliwie i równie dobrze mógłbym napisać, że nie ma z tobą o czym dyskutować skoro ją lubisz ;)
Ordinance pisze:Po trzecie, jak można porównywać Antaeus do DSO? Obie kapele diametralnie się różnią w podejściu do BM, zarówno w kwestii tekstów jak i muzyki. Jedyne co je łączy to kraj pochodzenia i wytwórnia.
Nikt niczego nie porównuje, skonfrontowałem tylko liryczną dziecinadę Antaeusa z tekstami, które naprawdę zasługują na nazwanie ich "świetnymi"

Fajnie, że mi przypomniałeś skąd kapela pochodzi i jeszcze z jakiej wytwórni, teraz widać jeszcze przejrzyściej, że Francuska scena ma się czego wstydzić.
Jak to jest, że jedna z najbardziej progresywnych dla rozwoju Black Metalu scen płodzi nadal takie gnioty? :lol:
Ordinance pisze:Po czwarte, skoro dla Ciebie Antaeus gra jak Darkthrone na początku swojego istnienia, znaczy się że albo jesteś głuchy, albo po prostu za mało słuchałeś Francuzów, żeby poczuć różnicę.
Nie gra jak Darkthrone z początku swojego istnienia.

Muzyka ewoluuje, standardy i trendy ulegają zmianom, ale nawet biorąc poprawkę na te aspekty, to nie można przymknąć oka na fakt, że Antaeus zwyczajnie jedzie na tym samym patencie, nie dając niczego nowego od siebie.

Takich kapel są tysiące, dlatego dziwię się, że komuś chce się takich zespołów słuchać, skoro tuż obok ma Peste Noire, ma Drudkh, ma Wolves in the Throne Room i rzeszę innych hord, które pchają ten gatunek naprzód, zamiast trwać w stagnacji, która i z czasem przerodzi się w regresję.

Black Metal to gatunek żywotny, dlatego, że było w nim miejsce na innowacje, na różne wizje i podejścia do tematu. Gdyby ten gatunek był zależny od ożywczych fanów nijakości i przeciętności to mielibyśmy tutaj drugi thrash czy death metal, kompletnie wymarły i przegniły.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

Powiem Ci tak, cenię oryginalność w Black Metalu, ale lubię także dobrych rzemieślników, którzy rzeźbią w obrębie klasycznego, korzennego wydania tegoż gatunku. Antaeus bez wątpienia jest właśnie takim przedstawicielem. Nie starają się być oryginalni, tworzą po prostu solidny wygar prosto w mordę. Bez zbędnych ceregieli i dodatków.

Nie widziałem jeszcze forum, gdzie Antaeus byłby zjebany, jest wręcz przeciwnie, większość z wypiekami przyjęła informację o tym, że po 10 latach kapela wypuści jednak nowy album.

O gustach się nie dyskutuje, więc Ty masz swoje zdanie na temat tej kapeli, a ja dalej twardo będę się trzymał swojego, bo właśnie czuję różnicę klas tej kapeli w stosunku do rzeszy innych parających się klasycznym Black Metalem.

PS: Lubię Peste Noire, Drudkh i WITTR, ale to zupełnie inne typy grania.
Black Metal to gatunek żywotny, dlatego, że było w nim miejsce na innowacje, na różne wizje i podejścia do tematu. Gdyby ten gatunek był zależny od ożywczych fanów nijakości i przeciętności to mielibyśmy tutaj drugi thrash czy death metal, kompletnie wymarły i przegniły.
Nie samymi innowacjami człowiek żyje. Przytoczę mądre słowa Fenriza: "But we can make the bread and other people can make cake. But you grow tired of cake too. So we make ordinary bread."

A Nokturno dorzuca od siebie: "It depends how long it is in the oven."

;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

Ordinance pisze:O gustach się nie dyskutuje
Wszystkie dyskusje są o gustach, bo o czym mamy dyskutować? O faktach? ;)

Jeśli ktoś lubi takie granie to spoko, nie zmienia to faktu, że to nie rzemieślnicy tworzą świat a wizjonerzy.

Chciałem wyjść przed szereg i powiedzieć jak ja to widzę, bo 98% postów w takich tematach zazwyczaj wychwala dany zespół, bez próby poddania go jakiejkolwiek krytyce.

Pozdrawiam z zimnych Mazur.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

No i bardzo dobrze, bo słowa krytyki też są potrzebne :) dlatego cieszę się, że rozwinąłeś swoje myśli.

Pozdro z jesienno-zimowej stolicy.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3165
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

Ta załoga nie bierze jeńców, za to doskonale usypia. Zasnąłem po przesłuchaniu 20 min. z najnowszej płyty, co jest osiągnięciem lepszym, niż w przypadku "Enemy of Man" KSM, bo tam zasypiam z reguły pod koniec krążka. Rozważam zakup w celach terapeutycznych !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 63
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth 4 lata temu

Muzycznie nie przebili "Blood Libels", ale także nie zaliczyli porażki, bardzo dobry solidny album, z ciekawymi riffami, przesiąknięty złem i namacalnym złem i jak zawsze zajebistym wokalem MKM :D
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 4 lata temu

Cut Your Flesh and Worship Satan - choroba, śmierć i zniszczenie - uwielbiam
De Principii Evangelikum - jeszcze większy napierdol, wystarczy odpalić Wormz on Day VI i Blood War III i wiadomo o co chodzi
Blood Libels - obłęd, obłęd i jeszcze raz obłęd: pojebane riffy, pędząca na złamanie karku perka i opętany wokal MkM
Condemnation - powrót Francuzów w świetnym stylu, nie zapomnieli jak rozpierdolić słuchaczowi uszy

10/10: Blood Libels
9/10: Cut Your Flesh and Worship Satan
8/10: De Principii Evangelikum, Condemnation

Tak to mniej więcej widzę.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 727
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Czytałem sobie wywiad Antaeus i natrafiłem na taką oto historię. Ktoś wie co to za persona była może?
Czy po waszym koncercie w Belgii nie sprał on przypadkiem pewnej znanej na niemieckiej scenie black metal persony?

Niestety skończyło się na prawie. Z jakiegoś powodu mimo tony gównianych informacji krążących o tym zespole graliśmy przed nimi w 2002 roku. W tamtym czasie mieli tylko 2 płyty i te sławne demówki z przyklejonymi monetami, rzekomo wydane w 1998 roku. Cóż, lider tego zespołu znany jest z tego, że w równie niecodzienny, co komiczny sposób stara się udowadniać prawdziwość swojej historyjki o byciu reliktem starego black metalu...

Musieliśmy poczekać do końca koncertu żeby zabrać ze sceny swoje graty i kiedy w końcu się tam dostaliśmy oni wciąż grali, a ten gość podpalał różne rzeczy itd. W pewnym momencie zaczął wymachiwać pistoletem gazowym. Zakładam, że miało to kreować atmosferę zagrożenia. Schodząc ze sceny podjął on niefortunną decyzję i wystrzeleniu z w/w pistoletu w kierunku drzwi wyjściowych. Pech chciał, że pocisk wylądował obok samochodu Antaeus, do którego Set akurat pakował swój wzmacniacz... Na jego reakcję długo nie trzeba było czekać. Set wpadł w szał, jego oczy zrobiły się czerwone, zaczął kaszleć i wrzeszczeć po francusku. Chwycił łańcuch rowerowy i ruszył w kierunku tego geniusza. Ten chwycił swoją żonę i zasłaniając się nią krzyczał przepraszam! Całą akcję przerwali ludzie, którzy przyszli zobaczyć, co się dzieje. Pamiętam jego 17-letnich fanów trzymających cierpliwie winyle jego zespołu czekając aż ich idol przestanie zasłaniać się swoją żoną.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3400
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Epoxx pisze:
3 lata temu
Ktoś wie co to za persona była może ?
Nie kto inny jak Kanwulf z Nargaroth zdaje się...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13552
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Epoxx pisze:
3 lata temu
Czytałem sobie wywiad Antaeus i natrafiłem na taką oto historię. Ktoś wie co to za persona była może ?
Kartofel z Nargaroth, któż by inny.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3400
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Kanwulf jest jedyny i niepowtarzalny. :) Niestety strona Anti-Kanwulf już dość dawno zniknęła z netu i pewnie sporo historii z jego udziałem pójdzie w zapomnienie.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 727
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Teraz już ASH !
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3400
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Tez bym zmienił pseudonim, gdyby mnie wszyscy kojarzyli z takich głupich akcji. :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Chętnie bym oglądał jak Set robi z mordy Kanwulfa kotlet schabowy :)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1310
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Chętnie bym oglądał jak Set robi z mordy Kanwulfa kotlet schabowy :)
Piszę się Schnitzel, bo Kanwulf jest dumnym Niemcem i obleśnego polskiego schabowego to on by ze swojego ryła nie zrobił.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

A co mnie to obchodzi, my zaś mieszkamy w Polsce i jesteśmy dumnymi Polakami. U nas pisze się schabowy i chuj ;)

W ogóle to niezły szok, że gościa nikt nie dorwał przez tyle lat. Tak jak yogi napisał, ideały podziemia chuj strzelił.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Osławiony ANTAEUS, tyle pozytywnych opinii hula w internetach... tymczasem ja wynudziłem sie jak mops przy słuchowisku ostatniego albumu. Na dniach zarzucę na ruszt uważane przez wielu za najlepsze "Blood libels".
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Antaeus to nie jest łatwa rozrywka, ba, to w ogóle nie jest rozrywka. Podczas odsłuchu ma Cię boleć... i uszy, i życie.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3400
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Blind pisze:
3 lata temu
Antaeus to nie jest łatwa rozrywka, ba, to w ogóle nie jest rozrywka. Podczas odsłuchu ma Cię boleć... i uszy, i życie.
Bo ja wiem... Mnie słuchanie tej muzyki wcale nie boli i sprawia przyjemność. :)
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Blind pisze:
3 lata temu
Antaeus to nie jest łatwa rozrywka, ba, to w ogóle nie jest rozrywka. Podczas odsłuchu ma Cię boleć... i uszy, i życie.
Popatrz Pan, dla mnie natomiast słuchanie muzyki to czysta rozrywka i przyjemność. Odnośnie bólu to Ciebie właśnie dupsko zaswędziało, że ktoś nie podziela zdania:-)
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Z tym, że to nie jest łatwa rozrywka to jedynie chodziło mi o to, żebyś poświęcił temu więcej czasu, bo to taka muzyka, co nie wchodzi od razu, ale potem Ci wynagradza poświęcony czas na oswajanie jej. Bez spiny, Rambo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3400
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Człowiek Negatyw dyskutuje z Rambo i misiem koala... Takie rzeczy tylko na Brutalland.pl. :)
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Miś Koala bardzo lubi Antaeus.

Rambo, a jak Ci Blood Libels nie podejdzie to celuj w jedynkę, o ile nie stracisz zapału. Debiut to najbardziej "przebojowa" płyta tych francuskich rozpierdalaczy. INNER WAR!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13552
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Ja się całkowicie zgodzę z @Blindem. Słuchanie Antaeus dla mnie też nie jest rozrywką, bo to totalnie popierdolona muza. Jak się tego słucha (teksty w ogóle odradzam, bo jeszcze komuś krzywdę zrobią) to się człowiek czuje, jakby kogoś torturował i jednocześnie tracił resztki swojej duszy bezpowrotnie.

Debiut to bardziej takie standardowe klimaty zachęcania do masowego samobójstwa itp kult żylety, bólu etc, dalej się już robi mocno. Nówki wciąż nie sprawdziłem, bo mnie okrutnie męczy Antaeus.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Blind pisze:
3 lata temu
żebyś poświęcił temu więcej czasu, bo to taka muzyka, co nie wchodzi od razu
Nienawidzę takiej argumentacji. Podchodziłem kilka razy, za każdym razem przeleciał cały. Słuchałem w skupieniu i moje odczucia były identyczne za każdym razem. Nie jestem z tych co wałkują dany album dopóki nie ubzdurają sobie, że "faktycznie" jest świetny. Mogę najwyżej spróbować zweryfikować ocenę za pewien czas przy ponownym odsłuchu, chociaż w tym konkretnym przypadku wątpię aby nastąpił jakiś progres. Nie wiem właściwie po chuj się tak teraz produkuję, ale ten argument "zbyt małej ilości odsłuchów" zawsze ścina mnie z nóg.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Spoko, Ty tracisz, nie ja.

@yog, z tym brakiem rozrywki to było tak pół żartem. To nie jest muzyka rozrywkowa, to jest gorzki wpierdol, ale że ja taki wpierdol lubię to dla mnie słuchanie tego to przyjemność :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13552
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Ja akurat też nie wątpię, że nowy Antaeus to nie jest jakieś wybitne dzieło. U mnie poleciał na raz debiut, De Principii, a potem Blood Libels i po tych dwóch ostatnich, póki co do Antaeus nie wróciłem :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3400
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Ja się całkowicie zgodzę z @Blindem. Słuchanie Antaeus dla mnie też nie jest rozrywką, bo to totalnie popierdolona muza. Jak się tego słucha (teksty w ogóle odradzam, bo jeszcze komuś krzywdę zrobią) to się człowiek czuje, jakby kogoś torturował i jednocześnie tracił resztki swojej duszy bezpowrotnie.
To ja chyba jestem jakiś yebnięty, bo dla mnie Antaeus to czysta rozrywka - muzyki słucham w 99% tylko i wyłącznie dla przyjemności i z wewnętrznej potrzeby.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Ja bym w tym przypadku rozróżnił słowa PRZYJEMNOŚĆ i ROZRYWKA. Myślę, że tutaj leży klucz do rozwikłania zagadki xD
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13552
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

No wszystko zależy od tego jeszcze, czy to o czym Antaeus nadaje jakoś Cię dotyka, kogoś znasz, coś słyszałeś itp i to dla Ciebie już nie jest sado-maso black metal w stylu Tsatthoggua, czysto for fun :P Antaeus to jest jak dla mnie coś w stylu snuff movies. To nie jest już wpierdol czysto muzyczny, tylko też wjazd na psychę. No ale może tylko ja to odbieram tak, albo odbierałem akurat w tym momencie, kiedy się z tym szacownym zespołem zapoznałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Vexatus pisze:
3 lata temu
Człowiek Negatyw dyskutuje z Rambo i misiem koala... Takie rzeczy tylko na Brutalland.pl. :)
Padłem na cycki :D taki jest właśnie nowy brutalland ;)

Co zaś się tyczy Antaeus to oczywista sprawa, że ta muzyka ma siadać na psychikę. Pod kątem muzycznym ma siać terror na ośrodki słuchowe, zaś w kwestii tekstów ryć banię cięciem się, torturami, gloryfikacją zła i szatana, jak również całym pojebanym syfem przejawiającym się w patologicznych środowiskach i ponurych zakamarkach tego świata. Taka właśnie jest ta kapela i to próbują przekazać sami muzycy.
Odium Humani Generis
HUMAN
Tormentor
Posty: 1140
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

jeszcze Jakub się temu przygląda :D z człowiekiem

do tematu nowy album bardzo cieszy, po tylu latach
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Blind pisze:
4 lata temu
Cut Your Flesh and Worship Satan - choroba, śmierć i zniszczenie - uwielbiam
De Principii Evangelikum - jeszcze większy napierdol, wystarczy odpalić Wormz on Day VI i Blood War III i wiadomo o co chodzi
Blood Libels - obłęd, obłęd i jeszcze raz obłęd: pojebane riffy, pędząca na złamanie karku perka i opętany wokal MkM
Condemnation - powrót Francuzów w świetnym stylu, nie zapomnieli jak rozpierdolić słuchaczowi uszy

10/10: Blood Libels
9/10: Cut Your Flesh and Worship Satan
8/10: De Principii Evangelikum, Condemnation

Tak to mniej więcej widzę.
Zaszły pewne zmiany w moim toku myślenia i stawiam dwójkę Antaeus oczko wyżej, czyli ląduje obok Cut Your Flesh i Czcij Szatana. Ostatnia płyta na miejscu ostatnim, bo to płyta najsłabsza ze wszystkich longplejów, ale nadal dobra, bo nie zabrakło jadu i nienawiści. Stricte muzycznie za to mniej mi siedzi niż poprzednie i momentami się czuję znużony przy jej odsłuchu.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3165
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Za dużo mam już dystansu do tej muzyki, żeby poprzebierane szarpidruty "rezały mi psychikę". O wiele bardziej wolę granie na luzie, niż poważne podejście do tematu w czymś, co patrząc obiektywnie jest z zasady niepoważne. Ale podziwiam i zazdroszczę Wam entuzjazmu.

A jeśli chodzi o "rezanie", to wydaje mi się, że o wiele lepiej robią to od metalowców jakieś pseudomuzyczne spusty w stylu Atrax Morgue, czy Stallagh.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Stalaggh napewno, bo lubię raz na jakiś czas sobie ich materiałami przeryć banię. Dobre, chore gówno :)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Antaeus to jest właśnie idealny przykład, że metal też może zryć banie. Dobrze, że na tym świecie są jeszcze takie zespoły, że jak przypierdolą, to krzyż sam się obraca. Każda płyta ma chory klimat, a "Blood Libels" to szczyt szczytów. Nie ma chuja na tę płytę. Zaryzykuję stwierdzenie, że poziomem zła dorasta do DMDS ;)
deathwhore
Tormentor
Posty: 3660
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Ja tam podchodzę co jakiś czas do tego Antaeusa, szukam tej patologii i coś nie widzę. Zwyczajny zblastowany black metal z ciekawym wokalem, chociaż nie żeby znowu jakimś porywającym. Te teksty też to raczej taka metalowa średnia, może trochę powyżej, niczego aż tak strasznie ekstremalnego tam nie widzę. Kto nie bawił się czasem z bólem?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 3 lata temu

KörgullExterminator 3 lata temu

Antaeus to mloca i surowizna, mozna ich porownac do szwedzkiego Dark Funeral lub Marduk , gdyby tamci jeszcze bardziej zeszli w podziemia piekiel i odkrywali stanistyczne arkana nicosci, proznosci i choroby psychicznej zwanej black metalem. Srednio za nimi przepadam, plusuje bardziej Aosoth.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Z całym szacunkiem i sympatią do Marduk (do Dark Funeral nie, a to że nie dorównują Antaeus to oczywista oczywistość:D), ale w poziomie bestialstwa czy po prostu, pisania zajebistych kawałków nie dorównują Antaeus. Marduk to bardzo fajny black metal i zdecydowanie należy do moich ulubieńców w tym gatunku, ale Antaeus stawiam wyżej. Aosoth lubię, ale mniej.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4998
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Blind pisze:
3 lata temu
Z całym szacunkiem i sympatią do Marduk (do Dark Funeral nie, a to że nie dorównują Antaeus to oczywista oczywistość:D), ale w poziomie bestialstwa czy po prostu, pisania zajebistych kawałków nie dorównują Antaeus. Marduk to bardzo fajny black metal i zdecydowanie należy do moich ulubieńców w tym gatunku, ale Antaeus stawiam wyżej. Aosoth lubię, ale mniej.
Mam tak samo, miałem już to nawet napisać, ale potem zobaczyłem Twój post Blind. Aosoth też jest bdb, ale jednak to już inny typ black metalowego kalibru niż Antaeus.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 3660
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Cieszę się Waszym szczęściem, serio. Ja tam tego całego bestialstwa nie słyszę, to znaczy taka sama to patologia jak i inne metalowce. A historie o cięciach się, magicznych substancjach wprowadzanych do organizmu, wyznawaniu diabła - jakoś mnie to nie rusza, wystarczająco dużo ćpunów, ludzi z autodestrukcyjnymi tendencjami, nawiedzonych, schizofreników poznałem w życiu, żeby mnie to szokowało.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13552
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Chyba nieco zwodzi Cię tytuł debiutanckiej płytki, bo Blood Libels jest raczej o porwaniu, torturach i morderstwie, to taki sążnisty bdsm, o ile sam tego nie wymyśliłem :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3660
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Ale historii o porwaniach, torturach, bdsm, morderstwach itp to w metalu masz tyle ile dusza zapragnie. Mnogość i jeszcze trochę.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 816
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Kurdebele, nie ma tematu o Aosoth, a mi się nie chce zakładać, więc pacnę posta tutaj xD

Aosoth lubię (choć muszę poogaraniać IV I V bo znajomość ich płyt się kończy u mnie na III :(((), choć Antaeus o wiele bardziej, ale nie o to chodzi. Aosoth kończy działalność i po cichu liczę, że coś może znów się ruszy z Antaeus i na kolejną płytę nie będzie trzeba czekać 10 lat :D Jeszcze jakby do koncertowania wrócili...

Wróć do „Black Metal”