Bajki opowiada...
Posty: 1275
Bajki opowiada...
Wróć może do Huntermork pisze: 6 lat temu Po przesłuchaniu albumu zarzuciłem De Mysteriis Dom Sathanas i poza jakością nagrań nie odczułem różnicy. Może wokal Attila był wcześniej bardziej szalony, obłąkany. Na Daemon, poza czystymi partiami, śpiewa w stylu Death'a z Live in Leipzig przez co odnoszę wrażenie, że Death sprawdziłby się tu znacznie lepiej. Generalnie premiera Lord Of Chaos, powrót Necro we wspominkach do zabójstwa Euronymous...może tak właśnie miało być. Zobaczyli, że za sprawą filmu znów zaczęło być żywo o tamtych czasach i ktoś pokalkulował, że stylistyczny powrót do debiutu będzie dobrym, marketingowym posunięciem.
No gdzież do hujka wafla tam jest Chimera i Esoteric Warfate? Daemon różni się od nich tak bardzo stylistycznie, że nie mam pojęcia jak znajdujesz większe podobieństwo między nimi niż Dom Sathanas.Deathhammer pisze: 6 lat temu Przecież to ni chuja nie jest stylistyczny powrót do debiutu, ot kilka utworów utrzymanych jest w duchu religijnego bm i to tyle. Zdecydowanie więcej tu już Chimery wymieszanej z Esoteric Warfare.
Nigdy tam nie byłem i się nie wybieram.deathwhore pisze: 6 lat temuWróć może do Huntermork pisze: 6 lat temu Po przesłuchaniu albumu zarzuciłem De Mysteriis Dom Sathanas i poza jakością nagrań nie odczułem różnicy. Może wokal Attila był wcześniej bardziej szalony, obłąkany. Na Daemon, poza czystymi partiami, śpiewa w stylu Death'a z Live in Leipzig przez co odnoszę wrażenie, że Death sprawdziłby się tu znacznie lepiej. Generalnie premiera Lord Of Chaos, powrót Necro we wspominkach do zabójstwa Euronymous...może tak właśnie miało być. Zobaczyli, że za sprawą filmu znów zaczęło być żywo o tamtych czasach i ktoś pokalkulował, że stylistyczny powrót do debiutu będzie dobrym, marketingowym posunięciem.![]()
Przestań słuchać metalu i jak kolega radzi wróć do Hunter.mork pisze: 6 lat temu Po przesłuchaniu albumu zarzuciłem De Mysteriis Dom Sathanas i poza jakością nagrań nie odczułem różnicy.
Bylem w Lipsku na tym koncercie i nie pamiętam aby Death tam śpiewał. Aż mnie zaciekawiło jak by taki Schuldiner wypadł na takim Pagan Fears.mork pisze: Na Daemon, poza czystymi partiami, śpiewa w stylu Death'a z Live in Leipzig przez co odnoszę wrażenie, że Death sprawdziłby się tu znacznie lepiej.
Zacznę od Nocnego Kochanka i wrócę jak będę godzien.
Gdzie te stylistyczne różnice? Pierwsze dwa utwory ze swoimi przestrzennymi motywami spokojnie nawiązują do EW, zaś ogólna bezpośredniość i "piosenkowy" charakter przywołują na myśl Chimerę, acz o znacznie gorszej jakości. DMDS to tam jest w "Of Worms and Ruins" czy "Worthless Abominations Destroyed" i na pierwszym z bonusowych utworów(totalnie zajebistym), głównie z riffów. Brzmienie tego albumu było by spoko, gdyby cały czas jechali jak w "Agenda Ignis" pod industrialne rejony, ale tak nie jest. Do DMDS nigdy Mayhem nie wróciło i nie wróci, nie z obecnymi trendami produkcyjnymi, tego nie da się już odtworzyć. Poza tym to jedyny satanistyczny album tego zespołu, później jest już skręt w futuryzm, teorie spiskowe i tak dalej, zupełnie inny zespół, który nadal jednak zdążył nagrać co najmniej dwie epokowe rzeczy - wbrew niektórym znawcom pierdolącym, że Mayhem skończyło się w 1994mork pisze: 6 lat temuNo gdzież do hujka wafla tam jest Chimera i Esoteric Warfate? Daemon różni się od nich tak bardzo stylistycznie, że nie mam pojęcia jak znajdujesz większe podobieństwo między nimi niż Dom Sathanas.Deathhammer pisze: 6 lat temu Przecież to ni chuja nie jest stylistyczny powrót do debiutu, ot kilka utworów utrzymanych jest w duchu religijnego bm i to tyle. Zdecydowanie więcej tu już Chimery wymieszanej z Esoteric Warfare.
Nigdy tam nie byłem i się nie wybieram.deathwhore pisze: 6 lat temuWróć może do Huntermork pisze: 6 lat temu Po przesłuchaniu albumu zarzuciłem De Mysteriis Dom Sathanas i poza jakością nagrań nie odczułem różnicy. Może wokal Attila był wcześniej bardziej szalony, obłąkany. Na Daemon, poza czystymi partiami, śpiewa w stylu Death'a z Live in Leipzig przez co odnoszę wrażenie, że Death sprawdziłby się tu znacznie lepiej. Generalnie premiera Lord Of Chaos, powrót Necro we wspominkach do zabójstwa Euronymous...może tak właśnie miało być. Zobaczyli, że za sprawą filmu znów zaczęło być żywo o tamtych czasach i ktoś pokalkulował, że stylistyczny powrót do debiutu będzie dobrym, marketingowym posunięciem.![]()
Moim zdaniem nawet nie o to chodzi, to jest chwytanie się sprawdzonych rozwiązań ponieważ gitarzyści nie są w stanie zaryzykować jak Blasphemer. Jednocześnie produkcja jest gładka, melodie uwypuklone, dzieciom się spodoba. Chylę czoła przed Attilą i Hellhammerem bo ciągną ten jak tylko mogą.mork pisze: klasyczne zagrywki żeby ludzie mówili "to jest prawdziwy black metal! Stary Mayhem wrócił!" - być może tak chcieli a zobaczymy co z tego wyjdzie.
Coś w tym jest, bo miałem podobne odczucia, że brzmi to jakby kapela zainspirowana Mayhem grała, a nie samo Mayhem. Może zbyt mocno wyśrubowane oczekiwania miałem, ale i tak mnie jako fanbojowi podoba się bardzo. Męczy mnie najbardziej długość materiału, bo w ich przypadku uważam że 40-45 minut wystarczyłoby w zupełności. Druga kwestia, że ten album jest ewidentnie odtwórczy i nie ma tu żadnego pierwiastka nowego, zaskakującego słuchacza.yog pisze: 6 lat temu Album zdaje się być nagrany przez Mare, albo i Watain, a nie The True Mayhem, a od katowania tych pseudo-demysteriisowych zagrywek się musieli nieźle zmęczyć, skoro się to też słuchaczowi udziela.

Jeszcze tylko Avril Lavigne dołączy i będzie komplecik.yog pisze: Teraz się okazuje, że to chyba nie tylko moja historia, bo będę miał niepowtarzalną okazję zobaczyć wszystkie te trzy - każdy na swój sposób - ważne dla mnie zespoły, na jednym koncercie, 19 czerwca 2020 roku, na Hellfeście:
I polskiej kawalerii !!!Vexatus pisze: 6 lat temuJeszcze tylko Avril Lavigne dołączy i będzie komplecik.yog pisze: Teraz się okazuje, że to chyba nie tylko moja historia, bo będę miał niepowtarzalną okazję zobaczyć wszystkie te trzy - każdy na swój sposób - ważne dla mnie zespoły, na jednym koncercie, 19 czerwca 2020 roku, na Hellfeście:![]()
A skąd się wzięła sama nazwa zespołu też już skumałeś?Sacrum_Profanum pisze: a apropo jeszcze Mayhem, to pamietam swoje zdziwienie jak skumałem, że troje z członków ekipy zajebało ksywy z kawałków na albumie Hellhammer.
Nie ma żadnego problemu - przecież on tylko przytacza sam fakt.Zsamot pisze:w czym jest problem???
W negatywnym kontekście.Vexatus pisze: 6 lat temuA skąd się wzięła sama nazwa zespołu też już skumałeś?Sacrum_Profanum pisze: a apropo jeszcze Mayhem, to pamietam swoje zdziwienie jak skumałem, że troje z członków ekipy zajebało ksywy z kawałków na albumie Hellhammer.
Nie ma żadnego problemu - przecież on tylko przytacza sam fakt.Zsamot pisze:w czym jest problem???![]()

The Box Set DMDS XXV is now up for preorder and will be released April 2020. The Box Set will be printed one time exclusively for the number of preorders only.
W zasadzie to byłem odrobinę złośliwy. Wesołych świąt wszystkim! Ale nie pogardzę tym o czym właśnie napisałeś.Wędrowycz pisze: 6 lat temu Ja sam chętnie usłyszałbym wersję z nieco bardziej słyszalnym basem i np. pogłębionym pogłosem (nie wiem czy o tym samym myśli @pit).