Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mayhem

Wędrowycz 3 mies. temu

Z jednej strony nieco dziwi mnie potrzeba wydawania epki, gdzie większość materiału to covery. A pozostała część to odrzuty z sesji, które można było wydać jako bonusy czy coś. Z drugiej strony słuchałbym albumu z samymi coverami w wydaniu Mayhem, swoistego "Undisputted Attitude" czy np. "Garage Inc." w ich wersji ;)

A z trzeciej strony jestem w końcu totalnym wielbicielem zespołu i cokolwiek wypuszczą to będę i tak łykał jak pelikan.
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 mies. temu

Ja posłucham dla Attili robiącego Biafrę i wygłaszającego z emfazą: "It's the only world we've got. Let's protect it while we can".
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 mies. temu

Tak mi się skojarzyło z fotką Mayhem z metallum...

Obrazek

Sorry za brzydką ramkę dookoła zakazu, nie chciało mi się bawić z wycinaniem przesadnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 598
Rejestracja: 3 lata temu

mork 3 mies. temu

Będą goście, starzy znajomi. Myślałem, że te covery będą w ich stylistyce ale nie brzmi to źle. Była gadka, że Mayhem już nie eksperymentuje no to mamy :)

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 mies. temu

Czyli jednak to Maniac robi Biafrę.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 mies. temu

3.



Hellhammer i Necrobutcher chyba w kontrakcie z Century Media mieli, że oni się w te śmieszne marketingi nie bawią. Przynajmniej Attili się zawsze spoko słucha.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Attila wystąpił w podcastowej operze Wagnera, w sadze o Nibelungach zdaje się, w Walkirii konkretniej, epizodzie 2 tejże. Cała playlista poniżej:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 598
Rejestracja: 3 lata temu

mork 2 mies. temu

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Chłopaki dalej coverują samych siebie. Piętnaście tras De Mysteriis... to było widać za mało.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 mies. temu

Jesteś niesprawiedliwy. Daj czas Telochowi na dobre opanowanie Euro, zanim przejdzie do Blasphemera.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

To trwa już dekadę, Euro krócej grał w Mayhem od niego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 mies. temu

A oglądałeś filmik na którym tłumaczy swoją "metodę artystyczną"?

Moim zdaniem Mayhem zrobiłoby najlepiej gdyby pojechali do USA i złapali Plotkina w siatkę, a później zmusili go do grania true norweskiego black metal.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 54
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

Metalowi artyści zawsze robią źle. Jak eksperymentują to marudzenie, że to już nie to, że powinni nazwę zmienić itd. Jak trzymają styl to źle, że wciąż to samo, nuda, brak kratywności. Akurat Mayhem podąża własną ścieżką. Wracają do starych klimatów i dobrze im to wychodzi.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Mayhem powinien eksperymentować, jak to robił zawsze, gdy miał ambitnych gitarzystów. Niestety o Telochu tego powiedzieć nie można. Zawsze byli w awangardzie, a teraz odcinają kupony od najsłynniejszej płyty black metalu. Może to komuś pasuje, bo nie podobały mu się Grand Declaration czy Ordo. Mnie ten nowy Mayhem nudzi w chuj, brzmi to jak jakiś wtórny nidrosian black metal, a nie Wielkie Mayhem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 54
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

Szybko przeszliśmy od wolności artystycznej do "artysta powinien".

Mówisz, że Teloch taki nieskory do eksperymentu, a przecież "Esoteric Warfare"" to w dużej mierze jego robota. On tam zresztą nie jest sam, Ghul to przecież Hedger, który zaistniał w Cradle Of Filth, a potem stworzył całkiem ciekawe Imperial Vengeance.

Jeszcze jedno. Nie wierzę, że Attila, Necrobutcher i Blomberg to pionki, które chcą eksperymentów, ale Teloch ich terroryzuje. MayheM chciał wrócić do korzeni i trzeba dodać, że jest to zajebisty powrót do korzeni. Zobaczymy co nagrają dalej.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 mies. temu

Moim zdaniem on nie może nikogo terroryzować. Ja zwyczajnie uważam, że on nie jest gitarzystą na poziom Mayhem.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 54
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

No tak, bo muzyka MayheM to jakichś wygibasów na gryfie wymaga :D To są tylko power chordy, tam nie na nic do grania dla średnio kumatego gitarzysty.

Wasza teza jest taka, że kierunek artystyczny dominuje jeden koleś, którego uważacie za marnego muzyka. To jest taki plaskacz na ryje reszty składu, że chyba nikt ich nie obraził tak solidnie od paru dekad.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Nie twierdzę, co Mayhem grać powinien, ale nie mam problemu, żeby wskazać, co zawsze było cechą dla Mayhem najbardziej charakterystyczną w skali całego norweskiego black metalu. Było nim przecieranie nowych szlaków i ciągła innowacja. Od tras De Mysteriis... - na których byłem dwóch - uważam, że szargają swoje dziedzictwo nie mniej, niż taka Metallica.

Esoteric Warfare nigdy nie był wielkim eksperymentem w kontekście black metalu, a tym bardziej ektremalnego metalu, ale jeszcze przynajmniej było tam coś nowego jak na samo Mayhem, płyta jednak w porównaniu do wszystkiego do Ordo włącznie jest raczej marna, w mojej opinii, a już Daemon nie oferuje zupełnie nic, czego by Mayhem nie grało wcześniej. Oferuje to jedynie w znacznie gorszej - bo nieszczerej - odsłonie. Jest to, w moim mniemaniu, ewidentny skok na kasę kapeli, która grała dla może 200 osób po premierze Ordo - w 2010 headlinowali na małej scenie (!) starej Progresji - a zapełniała wielkie sale koncertowe grając płytę sprzed 25 lat. Zwykła, zimna kalkulacja. Teraz grają to, co fani chcieli usłyszeć od premiery Grand Declaration. Jeśli tak rozumiesz wolność artystyczną, to spoko. Dla mnie na własne życzenie zostali niewolnikami De Mysteriis Dom Sathanas.

Co do wkładu muzyków w aktualne Mayhem, to nie jest przecież żadną tajemnicą, że tam teraz komponuje kawałki nie Hellhammer, nie Necrobutcher, tylko Teloch właśnie. Oni po odejściu Blasphemera szukali nie gitarzysty, bo tych mieli na pęczki, np. Morfeusa z Limbonic Art, a kompozytora. Jaki stosunek do aktualnego Mayhem ma Hellhammer, można jedynie przypuszczać na podstawie jego niemal zerowego zaangażowania w promocję nowych materiałów. Moim zdaniem, Hellhammer ma aktualnie w Mayhem wyjebane, a Necrobutcher nigdy nie był i nie będzie wielkim muzykiem, nie oszukujmy się. Oni dwaj większy udział w kompozycji mieli chyba tylko na Wolf's Lair Abyss i od tego czasu robił to Blasphemer, a teraz robi to Teloch, który się nadaje jedynie do tego, żeby Mayhem nazbierało na emeryturkę, bo nic wielkiego z nim w składzie, a tym bardziej z Ghoulem, po prostu nie nagrają. Ci kolesie powinni być co najwyżej gitarzystami koncertowymi, gdzie im do Blasphemera, który we łbie skomponował Grand Declaration of War?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 mies. temu

Ja tylko wtrącę, że jakiś czas temu odświeżyłem sobie Ezoteryczną Wojnę i po latach weszła mi bardzo dobrze. Przy premierze kręciłem nosem, że bezpieczny, że zachowawczy, że 5/10 a tak naprawdę to płyta znowu inna niż poprzednie. Chociaż mniej odjechana, awangardowa, to bardziej mechaniczna, twarda i nieociosana, co przy uważnym słuchaniu także okazuje się pozorne, bo jest bardzo fajnie i ciekawie napisana i zaaranżowana. Ciężko ją docenić mając przed oczami Deklarację czy Ordo, ale zapewniam, że warto zrzucić okowy tego złego nastawienia.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Jak dla mnie to dobra płyta, nie uważałem wtedy, w przeciwieństwie do niektórych moich kolegów, że powinni zmienić nazwę. Tyle, że wcześniejsze albumy i epki Mayhem to arcydzieła - za wyjątkiem Chimery, która też ma swoje masakrujące momenty typu My Death, Slaughter of Dreams czy Impious Devious Leper Lord.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 mies. temu

Ja nie uważałem, że powinni zmienić nazwę, za to podejście miałem takie, jakie mam do tej pory w przypadku Daemona. Na szczęście poszedłem po rozum do głowy.

Głównym problemem jest to, że eksperyment na tej płycie nie jest tak po bandzie, uderza w trochę inne warstwy i jak dla mnie, to tak właśnie powinno to wyglądać w przypadku "złagodzenia" odjazdów zespołu. A nie nagrywanie płyty, którą mogłoby nagrać jakieś Mare czy inna Darvaza.

Aha, Chimerę też odświeżałem i również bdb. Tam sytuacja podobna, bo eksperymentu mniej, za to wokale, riffy to często majstersztyk. Inny rodzaj, inny sposób odjeżdżania pod płaszczem "po prostu black metalu". Sztos jak na Wolf's Lair Abyss, tylko w mniejszej skali ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Chimera to bardzo eksperymentalna płyta - nigdy wcześniej ani nigdy później żaden blackmetalowy zespół nie nagrał albumu, na którym każdy kawałek zaczynałby się od wjazdu metra na peron!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 mies. temu

Każdy nie, ale debiut Odrazy zaczyna się od wjazdu pociągu na stację! Odgłosy Bocznic Utworzą Harmonię!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Hajpowanka ciąg dalszy. Tym razem jednak Necrobutcher zaszczycił swoją obecnością, zważywszy że budyneczek znajduje się na jego rodzinnej farmie. Na ścianach wydrapane nożem logosy Sodomy, Sarcofago i Reencarnation - jeśli ktoś wątpi we wpływ kolumbijskiej sceny na norweski black metal, to tu ma dowód.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 mies. temu

Nie sposób nie zgodzić się poniekąd z tym co pisał @yogi, bo Mayhem od zawsze grało w swojej własnej lidze i nie raz przecierało właśnie nowe szlaki. Jednocześnie wiem doskonale, że ciężko trafić na gitarzystę tak uzdolnionego jak Blasphemer i jego, podobnie jak wcześniej Euro, ciężko będzie zastąpić. Teloch to wyrobnik i rzemieślnik, zdolny, natomiast napewno brakuje mu wizji i pomysłów na nieszablonowe riffy i patenty. Stąd z nim w składzie panowie niejako rzeźbią dalej wokół jednego monolitu, ryjąc go i szlifując powoli, natomiast nie zmieniając diametralnie jego struktury i materii i nie wprowadzając zbytnio innowacji.

Tu mam świadomość, że wielu osobom taki stan rzeczy nie będzie odpowiadał. Ja póki co nie kręcę aż tak nosem. Pożyjemy, zobaczymy co przyniesie przyszłość.

Cieszę się, że przekonaliście się do "Chimery", bo to kapitalny album z fenomenalnymi riffami i wokalami. Nienawistny, przepełniony goryczą i odrazą.
Tak samo cieszę się, że @DiabelskiDom przewałkował "Esoteric Warfare", żeby docenić ją. Również uważam ją za bardzo dobry pełniak, koncept w sumie.

Podsumowując na tle poprzedniczek jedynie "Daemon" odstaje poziomem i choć dalej uważam, że jest to dobry album, ale jednak faktycznie nie na możliwości Mayhem.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 mies. temu

Pierwszy odsłuch Atavistic Black Disorder/Kommando za mną i kawałki autorskie robią dla mnie robotę. "Voces ab Alta" jakoś mocno się wkręcił, zaś bonusy, co to już w sumie słyszałem też całkiem w pytkę. "Everlasting Dying Flame" brzmi momentami jakby był inspirowany "Pagan Fears".

Co do coverów to odegrane naprawdę dobrze, przy czym ni cholery nie czuję w nich ducha samego Mayhem. Maniac w coverze Dead Kennedys wypadł naprawdę dobrze. Chyba najbardziej z coverów spodobał mi się wałek Ramones.

Ogółem fajny, krótki materiał. W odpowiednim czasie pewnie zakupię do kolekcji.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 54
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

Te kawałki nie są nowe, były już na specjalu "Daemon". Także nic dziwnego, że to podobne granie i z pewnością nie można patrzeć na nie jako na zapowiedź tego, co zespół zagra dalej. Nowy materiał to tylko covery i są bardzo fajne. Nic szczególnego z nimi nie zrobili, ale brzmią bardzo dobrze. Taka muzyka do browarka.

Co do tego co piszecie to ja już nic nie czaję. Teloch to wyrobnik i rzemieślnik. Teloch zły. Teloch zrobił "Esoteric Warfare". A to jednak wtedy był dobry. Mayhem zawsze grał to co chciał, przecierał szlaki, Mayhem dobry. Mayhem wrócił do korzeni robiąc co chce i coś zupełnie innego niż Darkthrone lub Varg. Mayhem zły, bo robi co chce. Pewnie im się to opłaciło, ale czy to było nieszczere? Cyniczne? Nikt z nas tego nie wie, chyba, że pijecie wódkę z panem Stubberudem. Dla mnie "Daemon" to rewelacyjny album. Muzyczny powrót do starych lat nie jest tym czego się spodziewałem lub co oczekiwałem, ale okazał się rewelacją, płyta długo nie opuszczała mojego CD. Chociaż może to mój kryzys wieku średniego się ujawnia. Chociaż w sumie mój ulubiony MayheM to GdoW, to może nie :P
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Wódki nie, ale piwkiem się z nim stukałem. Może Daemon nie jest tym, czego oczekiwałeś, ale widząc kolejne trasy De Mysteriis moim zdaniem trudno było tego nie oczekiwać, szczególnie gdy je przypieczętowywali to remasterem Grand Declaration, to boxem DMDS, to DMDS Alive i tak dalej. Panowie bardzo się już wkręcili w odgrzewanie kotleta, więc nie zagrali jednej takiej trasy wspominkowej, jak każda inna kapela, tylko grali je chyba ze 3 lata jak nie 4, w tym dwa razy w Polsce na przestrzeni zdaje się dwóch lat.

Co do reszty, to wydawało mi się, że dość jasno wyłożyłem swoją opinię na temat regresu Mayhem w ostatnich 10 latach. Na Esoteric Warfare masz połączenie Mayhem z Ordo i Chimery ze sceną francuską, DSO i Blut aus Nord oraz Gorgutsami, Portalami. Jak pisałem - nic przełomowego w skali ekstremy w tamtych latach, ale jak na samo Mayhem jednak coś tam nowego. Na Daemon jest już granie toczka w toczkę jak na De Mysteriis, można spokojnie wskazywać, które fragmenty, a nawet całe kawałki są kopiami legendarnych hitów. W przeciwieństwie do większości fanów nigdy nie chciałem, żeby wracali do starego grania, tak jak mam nadzieję, że Darkthrone nigdy nie wróci do grania z 3 czy 4 płyty, bo ewidentnie im to teraz w duszach nie gra. Dla mnie dobry black metal powinien być przede wszystkim oryginalny, a bez tego trudno mówić o szczerości, bo ta muzyka jest zbyt uduchowiona na odgrywanie kopii, czy to kogoś czy samego siebie sprzed 26 lat. Zjadanie własnego ogona to zaprzeczenie istoty tego nurtu, w moim mniemaniu.

Patrzę jednak, że może i jestem w tej surowej ocenie jedyny, bo według smakoszy z metallum to drugi najlepszy album Mayhem i to ledwie o 2% gorszy od samego De Mysteriis xD
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Derelict Machine
Master Of Puppets
Posty: 150
Rejestracja: 2 lata temu

Derelict Machine 2 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
2 mies. temu
To są tylko power chordy,
Srogi rotfl
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Derelict Machine pisze:
2 mies. temu
TheAbhorrent pisze:
2 mies. temu
To są tylko power chordy,
Srogi rotfl
Power chordy i tremola😆
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Derelict Machine
Master Of Puppets
Posty: 150
Rejestracja: 2 lata temu

Derelict Machine 2 mies. temu

I cała plejada różnych molowych skal, molowych akordów.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Derelict Machine pisze:
2 mies. temu
I cała plejada różnych molowych skal, molowych akordów.
Oczywista sprawa. Jak ktoś słyszy w Mejem tylko power chordy to czas do laryngologa.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 54
Rejestracja: 4 mies. temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

Szanuję i czaję Twoje zdanie, @yog.

Co do natury samej muzy, to nie jest kwestia słuchu, weźcie gitarę do ręki. Co z tego, że tu i tam pojawiają się smaczki? Żeby nie było, nie czynię z prostoty żadnego zarzutu, BM bazuje na klimacie. Tylko my ty mówimy o Telochu, który zbiera opierdol, bo muzyka rozmija się z oczekiwaniami. A nie wiemy jak jest. Chłopak może nie mieć odwagi jako kompozytor, nie mieć pomysłów... i wtedy macie rację. Ala może jest właśnie jest zupełnie inaczej i to Panowie legendarni widząc oczekiwania ludzi chcieli, żeby Teloch przygotował muzykę bliską DMDS?

Podtrzymuję pytanie, skąd przekonanie, że Necrob i Hellh są muzycznymi zakładnikami łysego? ;) Może oni tego oczekiwali, a wtedy należy Telochowi oddać, że zrobił muzykę, która tyle lat po DMDS idealnie wpisuje się w ten klimat.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 mies. temu

Bardzo fajna EPka. Covery wypadły najciekawiej. Nawet nie wywrócili się na Ramones, tak jak zwykł to robić inny zespół na M.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Nie uważam oczywiście, że panowie są zakładnikami Telocha. O to im zapewne chodziło, żeby większość roboty wykonywał za nich kto inny, a skoro w ostatnich latach zostali w końcu docenieni przez społeczność poza-blackmetalową, międzynarodową jak i krajową, to i dość normalnym jest, że skupili się na tym etapie własnej działalności, który przyniósł i wciąż przynosi im największy splendor.

I tutaj korekta moich wcześniejszych opinii. Teloch nie jest rzeczywiście aktualnie wyłącznym kompozytorem Mayhem (jak było na Esoteric Warfare), dzieli te obowiązki z Ghoulem jednak.

Na Daemon - 7 kawałków z creditsami "music by: Teloch", 3 z "music by: Ghoul" (wersja podstawowa 10-utworowa). Teksty: 6 Teloch, 1 Ghoul, 1 Attila (+ aranże wszystkich), 1 Hellhammer, 1 Necrobutcher.

Na Atavistic Black Disorder - muzyka/teksty: 2 Ghoul (bonusy z Daemon), 1 Teloch (nowy).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Tak mi się wydawało, że kolejną rzeczą, która mi nie pasuje w nowym Mayhem jest jakieś takie szwedzkie krystaliczne brzmienie bliższe Dark Funeral niż Mayhem, no i faktycznie, od dłuższego czasu się tam niejaki Tore Stjerna z Necromorbus, obok Tägtgrena kwintesencja tego stylu, zajmuje tak produkcją live jak i nagrywkami, o czym poniżej, w części czwartej.



Tak, wiem, dwa pierwsze Tribulation nagrano w Necromorbus, ale do takiej muzy to bardziej pasuje niż do black metalu, w mojej - jakże skromnej - opinii ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Była niedawno premiera, na którą się załapałem, to wrzucam do obejrzenia nowy klip Mayhem:

Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Nawet spoko, szczególnie te średniowieczno-duchowne scenki z Aleksandra Newskiego (1938) Eisensteina, całość jednak pokazuje, że Mayhem stał się takim nieco retro-wave'owym kiczowatym kultem mieszanki pradawnej grozy epoki czarno-białego kina i krwistej akcji z lat 80.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Coś w tym jest co mówisz. Napewno ten retro-psychodeliczny horror i groza pasują jak ulał do Mayhem. Póki co najlepszy z teledysków jakie wypuścili.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

No i ostatnia część An Everlasting Flame. Piąta. Nie mam czasu obejrzeć, to nie powiem, o czym tym razem opowiadają.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

Poświęciłem się za ciebie. Ghoul chwali między innymi: Decoherence, The Great Old Ones, jakiś chiński post-black, a poza tym twierdzi, że słucha muzyki klasycznej i drum 'n bassu. Po tym można poznać starego dziada. Tylko emeryci śledzą jeszcze scenę jungle, ale to tak na marginesie.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1326
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 miesiąc temu

pit pisze:
miesiąc temu
Poświęciłem się za ciebie. Ghoul chwali między innymi: Decoherence, The Great Old Ones, jakiś chiński post-black, a poza tym twierdzi, że słucha muzyki klasycznej i drum 'n bassu. Po tym można poznać starego dziada. Tylko emeryci śledzą jeszcze scenę jungle, ale to tak na marginesie.
Bliss-Illusion, całkiem spoko post-black.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

Decoherence brzmi obiecująco. Zainteresuję się resztą jego polecanek.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

pit pisze: Decoherence brzmi obiecująco. Zainteresuję się resztą jego polecanek.
To Decoherence brzmi mocno francusko, chyba taki miks Blut Aus Nord i Deathspell Omega. Mnie po kilku minutach przypasowało, leci zatem do kolejki.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

Plus wyraźna szczypta industrial metalu i to niekoniecznie przez wspomniane BaN.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 tyg. temu

Obrazek
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 103
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 2 tyg. temu

nergal ma serio numer 69 przy swoim oficjalnym profilu? :)
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

kyu pisze:
2 tyg. temu
nergal ma serio numer 69 przy swoim oficjalnym profilu? :)
No ma. Tak
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 tyg. temu

No i odebrana, zasłużona nagroda.

Obrazek

Jak widać propsy od znanych i lubianych też są ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 tyg. temu

Blood upon the stage musi być.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”