Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 dni temu

Zapisuj, zapisuj.
Uwielbiam spychać obłudników ze szczytu i robię z ignorantów sito.
Cała scena norweska wiedziała, że Mayhem powyżej debiutu nie skoczy bo to był album obrośnięty kultem nim jeszcze został pierwszy raz zapowiedziany. Tamten skład to była totalna magia. Oczywiście nikt ze sceny nie twierdził, że Mayhem później się wypali ale album z taką historią jak De Mysteriis pojawia się jak dobrze się ułoży to raz na 25 lat. Dzisiaj niedowiarki by musiały zwrócić im honor a tak udają, że się nie znają bo muszą zwrócić coś czego nie mają.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 2 dni temu

Hajasz pisze:
2 dni temu
Oczywiście nikt ze sceny nie twierdził, że Mayhem później się wypali ale album z taką historią jak De Mysteriis pojawia się jak dobrze się ułoży to raz na 25 lat.
Jaką historą? Jeden głupi dzieciak zadźgał drugiego głupiego dzieciaka.

Ironia polega na tym, że te głupoty, które opowiadał prasie Euronymous i absurdalna otoczka, jaką budował w dużej mierze przełożyły się na kvlt Mayhem. No i oczywiście fakt, że za te głupoty poniósł cenę ostateczną.

A De Mysteriis byłoby lepsze, gdyby Dead zdążył być na wokalu. Wystarczy posłuchać Freezing Moon czy Carnage w jego wykonaniu,
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 dni temu

Nie psuj kultu weteranom.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 dni temu

Nie byłoby, bo Attila nagrał najlepsze wokale w historii black metalu. Wystarczy posłuchać ostatniego kawałka na płycie.

A co do kultu, to z wszystkich kultów dotyczących Mayhem najbardziej zabawny jest kult Deada.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 2 dni temu

yog pisze:
2 dni temu
Nie byłoby, bo Attila nagrał najlepsze wokale w historii black metalu.
A świstak siedzi i zawija...

Najlepsze linie by Attilla są na Ordo ad Chao, a na De Mysteriis byłby Dead, gdyby na świecie istniała sprawiedliwość.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4101
Rejestracja: 4 lata temu

pit 2 dni temu

yog pisze:
2 dni temu
A co do kultu, to z wszystkich kultów dotyczących Mayhem najbardziej zabawny jest kult Deada.
To jest kropka w kropkę to samo co kult Chucka Dukowskiego w Black Flag. Ta sama mentalność "fana".
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1515
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 dni temu

Takie kultowanie czegoś co zupełnie na to nie zasługuje to jedna z rzeczy, która od lat mnie odpycha wlasnie od tego podgatunku. Wbije szpilę i napiszę, że Attila to rewelacyjny wokalista i ciekawy, zdaje się, że i całkiem normalny człowiek. „Chimera” i „Esoteric Warfare” cenie z ich dysko najwyżej. Pierdole kult i co wypada, a czego nie słuchać.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 dni temu

Deada by mogło zastąpić 30 wokalistów, Attilę - nikt. To on, wokalami jak Bela Lugosi, robi z tej płyty oprawione w ludzką skórę, jebane misterium grozy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 2 dni temu

Ależ oczywiście, że Attila to świetny wokalista, tylko że IMO jeśli chodzi o De Mysteriis to niestety za oryginalny. Na tym albumie miał być Dead i to słychać. Nawet Varg w którymś filmiku na yt o tym mówił i w tej kwestii się z nim zgadzam.

Nie kultywuje Deada, ale miał rasowy, blackowy wokal jak mało kto.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 2 dni temu

yog pisze:
2 dni temu
Deada by mogło zastąpić 30 wokalistów, Attilę - nikt. To on, wokalami jak Bela Lugosi, robi z tej płyty oprawione w ludzką skórę, jebane misterium grozy.
:)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 dni temu

Nekroskop pisze:
2 dni temu
Hajasz pisze:
2 dni temu
Oczywiście nikt ze sceny nie twierdził, że Mayhem później się wypali ale album z taką historią jak De Mysteriis pojawia się jak dobrze się ułoży to raz na 25 lat.
Jaką historą? Jeden głupi dzieciak zadźgał drugiego głupiego dzieciaka.
Nie masz pojęcia co mam na myśli.
Nekroskop pisze: A De Mysteriis byłoby lepsze, gdyby Dead zdążył być na wokalu.
To święta prawda.
yog pisze: Deada by mogło zastąpić 30 wokalistów, Attilę - nikt.
O i po takich tekstach można od razu poznać pizdeuszy, którzy zaczęli słuchać black metalu na skutek nieszczęśliwego wypadku.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 2 dni temu

No nie, TEGO nie zastąpi byle black metalowy Chuimonos czy inny Lord Skurwensen:

Słychać, że śpiewa ktoś umęczony, de facto jedną nogą w grobie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5404
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 dni temu

Ja jebe. Przecież wiadomo, że Mayhem zawsze miało zajebistych wokalistów, czy był to Dead, czy też Attila, czy Maniac. Każdy inny i na swój sposób doskonały i o unikatowej barwie. Nie zgodzę się też, że niby Deada dałoby się zastąpić. Miał on dość charakterystyczny, chropowaty mocno wokal, poza tym ile u niego było charyzmy. To było i dalej jest nie do podrobienia.

Ponownie, czytając Wasze posty, odnoszę wrażenie, że jestem tu jedynym prawdziwym fanem tegoż zespołu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 dni temu

Hajasz pisze:
2 dni temu
yog pisze: Deada by mogło zastąpić 30 wokalistów, Attilę - nikt.
O i po takich tekstach można od razu poznać pizdeuszy, którzy zaczęli słuchać black metalu na skutek nieszczęśliwego wypadku.
Smutna prawda jest taka, że może i na żywo w Lipsku była kosa, ale nagrania z tego brzmią niemal tragicznie i poza kultowymi zapowiedziami, to tam kultu za wiele nie zostało, rozstałem się bez bólu i nie łkam po nocach z tęsknoty.

Słyszałem chyba wszystko, co z nim wyszło czy to oficjalnie czy na bootlegach i jak nie rozumiałem kultu 20 lat temu jako gimnazjalista, tak i nie rozumiem do dziś. Z Deadem na wokalu by De Mysteriis może i brzmiało bardziej jednorodnie, ale bez niego ma jeszcze dodatkową warstwę, o której reszta blackmetalowców mogła co najwyżej pomarzyć.

Jeśli prawdziwy fan znaczy łykający wszystko bezkrytycznie, to nie jestem chyba prawdziwym fanem żadnej kapeli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4101
Rejestracja: 4 lata temu

pit 2 dni temu

Nekroskop pisze:
2 dni temu
No nie, TEGO nie zastąpi byle black metalowy Chuimonos czy inny Lord Skurwensen:
Nocturnal Grave Desecrator and Black Winds by to pyknął.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 dni temu

Pewnie jestem ślepy, głuchy i ignorant, ale nigdy nie rozumiałem, co tak niesłychanie wyróżnia Deada wśród innych wokalistów tamtej ery. Prócz zachowania.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 2 dni temu

pit pisze:
2 dni temu
Nekroskop pisze:
2 dni temu
No nie, TEGO nie zastąpi byle black metalowy Chuimonos czy inny Lord Skurwensen:
Nocturnal Grave Desecrator and Black Winds by to pyknął.
A Attilę Stachursky.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 dni temu

Gdy zapłaczesz cios, a jedyne, co u Deada jest niecodziennego, to ten pogłos, a tak, to typiarski life metalowy wokal ze Szwecji.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

yog pisze:
2 dni temu
Gdy zapłaczesz cios, a jedyne, co u Deada jest niecodziennego, to ten pogłos, a tak, to typiarski life metalowy wokal ze Szwecji.
Kierwa panie Tony Hawk ja widziałem wiele koncertów, gdzie chłopaki mówiąc delikatnie byli na ogniu i zawsze coś tam szwankowało ale w Lipsku choć wszyscy poza Hellhammerem byli mocno pod wpływem tam wszystko trzymało się ram. Gadasz o pogłosie no to słuchaj jak Dead napierdala do mikrofonu i zapowiada kolejne kawałki. Takie coś później widziałem tylko na dwóch koncertach odpowiednio Samael i Paradise Lost. To się kurwa nazywa magia, której pewnie już nigdy nie dane będzie ci uświadczyć bo inne czasy. Chłopak miał mocno nawalone pod kopułą ale kiedy przyszło grać świat przestawał istnieć i pojawiała się magia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot dzień temu

Na tym właśnie polegała magia Deada. Muzyka była dla niego wszystkim. Dziś, jak ktoś się mocno angażuje, to słyszy debilne komentarze od dystansujących się od całej otoczki "dojrzałych" fanów , że infantylne itp.
A właśnie metal nie ma być dla wszystkich. Na polegał "urok" tego Deada. Szczerość.
A Atlilla dał z siebie też wszystko i nie ma dywagować, co byłoby. Jest monument płyta DMDS, z genialną okładką.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

Zsamot pisze:
dzień temu
Na tym właśnie polegała magia Deada. Muzyka była dla niego wszystkim. Dziś, jak ktoś się mocno angażuje, to słyszy debilne komentarze od dystansujących się od całej otoczki "dojrzałych" fanów , że infantylne itp.
A właśnie metal nie ma być dla wszystkich. Na polegał "urok" tego Deada. Szczerość.
A Atlilla dał z siebie też wszystko i nie ma dywagować, co byłoby. Jest monument płyta DMDS, z genialną okładką.
No proszę Karolu aż ściągnąłem borsalino z głowy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog dzień temu

No, mówię przecież, że zapowiedzi kult, ogień etc, same kawałki już niekoniecznie i słychać, że na trzeźwo to grane nie jest, bo się to rozjeżdża / rozwleka strasznie wszystko.

A taką magię widziałem na pierwszej w Polsce trasie... chwila na fanfary... Blood Incantation, jak pierdolono ze sceny o reinkarnacji w gwiazdach i spiskach rządów :) Niestety potem tego zaprzestali, a szkoda, bo było to równie klimatyczne, co zabawne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

yog pisze:
dzień temu
No, mówię przecież, że zapowiedzi kult, ogień etc, same kawałki już niekoniecznie i słychać, że na trzeźwo to grane nie jest, bo się to rozjeżdża / rozwleka strasznie wszystko.
To tak brzmi bo koncert był w typowej dyskotece a i dźwiękowy też był mocno niedysponowany.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop dzień temu

Jak ktoś nie słyszy w barwie głosu i intonacji Deada nic niezwykłego, to nie powinien zawracać sobie głowy słuchaniem metalu. Jest bardzo niewielu bm'owych wokalistów, którzy potrafią zrobić równie zajebisty klimat.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1036
Rejestracja: 5 lata temu

Blind dzień temu

W samym Mayhem to nawet dwóch potrafiło lepiej - Maniac i Attila :)
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

Blind pisze:
dzień temu
W samym Mayhem to nawet dwóch potrafiło lepiej - Maniac i Attila :)
W samym Mayhem nie było takich. No ale kurwa ktoś kto słucha Korna chwyta się za monument to pierdoli bzdury.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop dzień temu

Blind pisze:
dzień temu
W samym Mayhem to nawet dwóch potrafiło lepiej - Maniac i Attila :)
Nie lepiej, tylko inaczej. Deada mógłby zastąpić może Af Gravf z Marduk.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

Nekroskop pisze:
dzień temu
Blind pisze:
dzień temu
W samym Mayhem to nawet dwóch potrafiło lepiej - Maniac i Attila :)
Nie lepiej, tylko inaczej. Deada mógłby zastąpić może Af Gravf z Marduk.
Kurwa żart 2022 roku bezapelacyjnie nie do przebicia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop dzień temu

Hajasz pisze:
dzień temu
Nekroskop pisze:
dzień temu
Blind pisze:
dzień temu
W samym Mayhem to nawet dwóch potrafiło lepiej - Maniac i Attila :)
Nie lepiej, tylko inaczej. Deada mógłby zastąpić może Af Gravf z Marduk.
Kurwa żart 2022 roku bezapelacyjnie nie do przebicia.
Mamy dopiero połowę stycznia, ale na poważnie, to co masz do wczesnego (bo późniejszego niewiele znam) Joakima:

Podobna barwa, choć Dead śpiewał niżej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

Nie mam nic bo death metalowy Marduk jest świetny.
Niestety ale Mayhem to była taka mała religia i nikt wtedy poza Dead'em nie potrafił być jej prorokiem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 998
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop dzień temu

No w kwestii całokształtu, czyli osobowości, to Dead jest trudny do podrobienia (w tych czasach wręcz niemożliwy), ale jeśli chodzi o sam wokal, to wg mnie jest blisko, choć nieco wyżej.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1208
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł dzień temu

yog pisze:
2 dni temu
Pewnie jestem ślepy, głuchy i ignorant, ale nigdy nie rozumiałem, co tak niesłychanie wyróżnia Deada wśród innych wokalistów tamtej ery. Prócz zachowania.
Niee dość że obudziłem się pijany (pozdro @Pan Efilnikufesin) to jeszcze sprawiliście mi taką humoreske... Jestem w połowie i się hahać przestać nie mogę.

Jak na razie @Hajasz rządzi

"O i po takich tekstach można od razu poznać pizdeuszy, którzy zaczęli słuchać black metalu na skutek nieszczęśliwego wypadku."

Zaraz za nim @pitek
pit pisze:
Nekroskop pisze:
2 dni temu
No nie, TEGO nie zastąpi byle black metalowy Chuimonos czy inny Lord Skurwensen:
Nocturnal Grave Desecrator and Black Winds by to pyknął.
@yogI z kolei, miejmy nadzieję, chyba dorasta do tego by przyznać się w końcu że jest największym hipsterem tego forume. Czytam dalej...
Turris Babylonica e stercore facta est.

Wróć do „Black Metal”