No Abbath, no Immortal. Jednak najlepsze co nagrali, to z nim na wokalu i grubym, a potem w roli gitarzysty. Demonaz był również istotny, ale to zawsze był ten drugi.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Abbath ostanio ojca na trasę zabrał, więc można śmiało powiedzieć, że to granie dla całej rodziny. Immortal to jednak sobie wyobrażam, że o ile Demonaz płytkę może nagrać, to jednak trasę by mu było ciężko przetrwać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Skoro długie lata nie był w stanie grać na gitarze, to wyobrażam sobie, że mimo operacji nie ozdrowiał magicznie w stu procentach, ale może i ozdrowiał, nie mam pojęcia. Może nie ten poziom kontuzji, ale po takim Czralu to raczej widać, że lekko mu nie jest grać z Aura Noir, a spodziewam się, że Immortal to by jednak było znacznie większe wenju i ogólnie spoczywająca na grajkach odpowiedzialność.
Destroy their modern metal and bang your fucking head