Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Pytanie kiedy ogarniecie płytę, którą Hajasz słusznie określa mianem najlepszej.
W swoim czasie!
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2849
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
ten hiphop ma zajebiście industrialny, ciężki, mechaniczny wydźwięk. Coś na zasadzie broadrickowego Ice.
Rozumiem, że chodzi o "Under the Skin"?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

yog pisze:
rok temu
DiabelskiDom pisze:
rok temu
Pytanie kiedy ogarniecie płytę, którą Hajasz słusznie określa mianem najlepszej.
W swoim czasie!
Dawno ogarnięta, niestety ni ta, ni żadna inna nie przebija jak dla mnie debiutu.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

pit pisze:
rok temu
DiabelskiDom pisze:
rok temu
ten hiphop ma zajebiście industrialny, ciężki, mechaniczny wydźwięk. Coś na zasadzie broadrickowego Ice.
Rozumiem, że chodzi o "Under the Skin"?
Dokładnie. bo Bad Blood za mało słuchałem żeby się wypowiadać i porównywać :) Oczywiście zdaję sobie sprawę, że maniacy Broadricka pewnie by mnie zjedli za porównywanie ich Boga odpowiedzialnego tak za Godflesh jak i Ice, Curse of the Golden Vampire itd do ostatniego Peste Noire, tym niemniej pierwsze moje skojarzenie pobiegło właśnie w stronę Under The Skin.

Polecam swoją drogą te ostatnie Pestki znowu, bo niedawno wróciłem i cały czas jest naprawdę dobrze.
Pioniere pisze:
rok temu
Dawno ogarnięta, niestety ni ta, ni żadna inna nie przebija jak dla mnie debiutu.
Też tak miałem długi czas, ale z biegiem lat L'ordure à l'état pur coraz częściej przebija się ponad niego. Zresztą prawie każda płyta KPN jest przezajebista i lawirowanie ze swoją ulubienicą jest jak najbardziej w dobrym tonie ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Chuja tam. Peste Noire to gówno. Wyszła im jedna i to wszystko. Reszta to zwykły rollercoaster, gdzie kilka kawałków jest super a reszta to siermiężna chujnia. Dobre granie dla cywilów.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Reszta to zwykły rollercoaster, gdzie kilka kawałków jest super a reszta to siermiężna chujnia.
Powiedział fan Absurd :D

Moje podium:

Ballada > debiut > Peste Noire

Orderu etatu purystów i ostatniej nie słyszałem do tej pory, to nie powiem, ale Folkfuck Folie z tego wszystkiego pozostałego raczej najgorsza.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

A co ma do tego kogo jestem fanem? Nawet siermiężne granie to też sztuka aby wyszło tak aby chcieć słuchać. Peste Noire kiedy tak gra to nie chce mi się tego słuchać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
A co ma do tego kogo jestem fanem?
Bo jesteś fanem zespołu, który jest wręcz definicją siermiężnej chujni :)

Peste Noire oczywiście niemal w całości BDB, z momentami wybitnymi.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Bo jesteś fanem zespołu, który jest wręcz definicją siermiężnej chujni :)
Idę o zakład, że gdybym puścił ci parę kawałków to zastanawiałbyś się kto tak zajebiście gra.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Jednym słowem, kilka kawałków jest super a reszta to siermiężna chujnia? :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Cokolwiek byś powiedział to i tak nie zmienisz tego, że w porównaniu do bohaterów tematu tamci tworzyli scenę black metal i przeszli do historii.

Powstanie kolejnych sto książek o black metalu i zawsze Niemcy będą wymieniani jednym tchem a o Peste Noire nikt nie wspomni bo i po co.

Ewentualnie może kiedyś przy haśle piracki metal pojawi się ich nazwa obok Running Wild czy Alestorm.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Peste Noire to pewnie jeden z 10 najciekawszych projektów okołoblackowych ostatniego dziesięciolecia, ale nikt o nich nie wspomni? No, nie wydaje mnie się. Gdyby było tak, jak twierdzisz, to by ich cedeki nie kosztowały setek złotych. W historii miejsce już dla nich jest i może być go jedynie więcej. Chyba, że dla kogoś historia blacku kończy się w '94, to wtedy Peste Noire z oczywistych względów przemilczy.

Jeśli chodzi o kreację sceny black metal przez Absurd to jest to nieco kontrowersyjna teza. Chyba, że mówimy o etosie "nie umiesz grać, ale odpierdalasz, będziesz sławny". Wtedy tak, są niekwestionowanymi pionierami. O kreacji sceny NSBM to możemy sobie mówić, ale nie o black metalu jako takim.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

yog pisze:
rok temu
Gdyby było tak, jak twierdzisz, to by ich cedeki nie kosztowały setek złotych.
A co ma do tego cena płyt ? Wypuszczają płyty z chujową dystrybucją przez co są ciężko dostępne stąd od razu taka cena z drugiej ręki.

Ilościowo są to też małe nakłady a wznowień nie ma. Weź choćby ostatni album, który na start kosztował chyba coś koło 20-25€

Przedostatni album ukazał się raptem 3 lata temu, nakład niemały bo 2000 szt a cena z obiegu to już 70-100€.

Nawet nie znam żadnego distro, które miało ten album w sprzedaży bo szukałem dla młodego a prosto z wytwórni też nie dało się kupić bo ten ich pierdolony sklep to prawie cały czas nie działa.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 288
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

yog pisze:
rok temu
Peste Noire to pewnie jeden z 10 najciekawszych projektów okołoblackowych ostatniego dziesięciolecia, ale nikt o nich nie wspomni? No, nie wydaje mnie się. Gdyby było tak, jak twierdzisz, to by ich cedeki nie kosztowały setek złotych.
O chuj, argument z ceną płyt dojebany, ale to już Hajasz wyżej wyjaśnił. Ja się przyczepię do twoich słów dotyczących Absurd, które paradoksalnie idealnie pasują do Peste Noire. Za paręnaście lat też będą kojarzeni raczej z Azowskim pierdoleniem, a nie swoją twórczością. Zresztą, wystarczająco wymowne jest to, że nawet kawałka Absurd porządnie odegrać nie potrafili.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ta cena płyt się z dupy nie bierze, tylko z ostrego niedoboru, połączonego z nadmiernym zainteresowaniem. Hajasz wyjaśnił kwestię arcyoczywistą. Ja dodam inną - to jest tak dobre granie, że nikt tego nie chce sprzedawać za normalne pieniądze, a ten kto sprzedaje, pewnie się za coś obraził na Famine.

Jeśli chodzi o dystrybucję - Peste Noire za bardzo nie potrzebuje dystrybucji w Media Marktach i tak dalej, bo i tak się ich płyty sprzedadzą, co widać choćby po tym, jak prędko reedycje Ballady na winylu zniknęły ;) Zresztą oni w swoim dokumenciku z czasów poprzedniej płyty wyjaśnili, czemu ich dystrybucje przez innych delikwentów nie interesują - ich amerykański dystrybutor dość frywolnie podchodził do kwestii podawania wyników sprzedaży płyt.

Argument o tym, że nie umieli Absurd zagrać to jakieś ostateczne potwierdzenie, że grać nie umieją? Nie łatwiej sobie posłuchać płyt i zauważyć, że raczej jednak osoby, co nie umieją grać, się nie porywają na gilmourowskie solówki? :P Czy jednak - granie Absurd, to jest dopiero prawdziwa próba sił?

KPN będzie kojarzone z azowskim pierdoleniem zapewne, tak jak Varg jest kojarzony z neonazizmem. Co z tego, skoro muza zajebista? Te Asgardsreie to raczej kolejny - pozamuzyczny - powód po temu, żeby o Peste Noire nie zapomniano.

W ramach ciekawostki dodam, że tuż po premierze "splita" w grudniu, zablokowano konto bankowe Militant Zone i przez jakiś czas płyty w ogóle nie dało się kupić.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Astral pisze:
rok temu
Ja się przyczepię do twoich słów dotyczących Absurd, które paradoksalnie idealnie pasują do Peste Noire. Za paręnaście lat też będą kojarzeni raczej z Azowskim pierdoleniem, a nie swoją twórczością.
Watpliwe. Jakby nie było, PN stało się znane dzięki nieuzinkowemu podejściu do muzyki (które potem starało się z róznym powodzeniem naśladować kilka kapel), gdzie estetyczno-ideologiczne wybryki są raczej przystawką i w sumie zaczęły wypływać na pierwszy plan muzykę dopiero ostatnio, podczas gdy Absurd zbudował markę na sensacjach i dopiero z czasem chłopcy uczyli się grać.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
podczas gdy Absurd zbudował markę na sensacjach i dopiero z czasem chłopcy uczyli się grać.
5 min temu poznałeś Peste Noire i już wszystko o nich wiesz!
Cały black metal zbudował markę na sensacjach i ciągle ją buduje w ten sposób!!!
@yog w kwestii płyt PN to dobrze wiesz, że nie mam na myśli aby ich płyty leżały w marketach ale aby były dostępne w różnych dystrybucjach. Tak nie jest więc jeszcze raz dopierdolę się do ostatniej płyty bo prosto z Ukrainy kosztuje 20€ + 10€ wysyłka. Czyli jakieś 130zł a teraz wejdź na ebay i zobacz po ile cwaniaczki, którzy kupili hurtem próbują sprzedawać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Tak, właśnie chciałem sobie od Militanta zamówić bo wczoraj w pracy widziałem, że jest i oczywiście już poszło. Ech...

Ale przynajmniej mam debiut i L'ordure w pierwszych wydaniach na oryginale :)

Z tym arcydobrym graniem i idącą za tym wysoką ceną to raczej niekoniecznie. Bardziej już cwaniactwo i zorientowanie się, że nakłady są małe i jak komuś zależy a przegapił to cóż... ;) Tutaj dorzucę fakt, że na Allegro ktoś próbował sprzedawać amerykańskie (warte 10-11 euro max) wydanie za pińcet złotówek, podobnie inny, chociaż ten ograniczył się do około 200, opisując ją jako first pressa ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
5 min temu poznałeś Peste Noire i już wszystko o nich wiesz!
Nie kumam co chcesz przekazać. Słucham PN pod czasów "Folkfuck folie", czyli wychodzi że od ponad dekady. Dobrzę pamietam, że zespół zwracał uwagę niecodzienną stylistyką, a nie robieniem wokól siebie sztucznego szumu.
Hajasz pisze:
rok temu
Cały black metal zbudował markę na sensacjach i ciągle ją buduje w ten sposób!!!
Ryli? Na jakich sensacjach zbudowały swoją pozycję Deathspell Omega, Mgła czy powiedzmy Cultes Des Ghoules?

W wypadku Absurd mamy chyba najjaskrawszy w historii gatunku przypadek przerostu mitu nad treścią. Chłopcy z Mayhem, Burzum czy Emperor swoje naodpierdalali, ale przynajmniej wiązała się z tym konkretna muzyka.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Z tym arcydobrym graniem i idącą za tym wysoką ceną to raczej niekoniecznie. Bardziej już cwaniactwo i zorientowanie się, że nakłady są małe i jak komuś zależy a przegapił to cóż... ;)
No nie wiem, ale chyba nikt nie płaci 300 zł za cedeki, o których nie uważa, że zawierają arcydobrą muzę? :p Zresztą 2000 sztuk to nie jest jakiś super mały nakład jak na black metal :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

yog pisze:
rok temu
No nie wiem, ale chyba nikt nie płaci 300 zł za cedeki, o których nie uważa, że zawierają arcydobrą muzę? :p Zresztą 2000 sztuk to nie jest jakiś super mały nakład jak na black metal :P
To co powiesz o debiucie Absurd, który kosztuje od 300€ do 800€ pomijając, że nakład faktycznie był niski ? Pewnie tu jakiś inny element (bo pewnie nie arcydobra muza) zadecydował, że ludzie płacą tyle ? Jaki to element ?

Jak widać w przypadku PN tak jak napisał kapral Diabelski cwaniaczki wykupiły hurtem nakład i teraz sprzedają na eBayu po 100€
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nigdzie nie napisałem, że Absurd to nie jest zespół kultowy, bo z tego wynikają takie ceny.

Gdyby Peste Noire nikt się nie interesował, to by nie próbowano sprzedawać płyt w takich cenach, szczególnie tych, co wyszły dwa miesiące temu. Żaden konik nie wykupuje biletów na Puchar Mazowsza, a raczej bilety na Ligę Mistrzów ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

yog pisze:
rok temu
Nigdzie nie napisałem, że Absurd to nie jest zespół kultowy, bo z tego wynikają takie ceny.
A ja też nie napisałem tylko odniosłem się do kupowania płyt za horrendalne ceny bo zawierają arcydobrą muzę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No, dla kupującego Absurd taką chyba te płyty muzę zawierają, jak zgaduję ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Wspominasz ten film z neta gdzie Famine smęci, że wkurwia go to, że ludzie żądają takie pieniądze za płyty Peste Noire i że jest to nieuczciwe.

Dlaczego w takim razie nie wypuszcza reedycji aby ukrócić w jakimś stopniu ten proceder skoro jest taki popyt. Zawsze to dodatkowa kasa.

Mamy XXI wiek więc o dystrybucje raczej nie problem aby płyty były dostępne. Gdybym był fanem tego zespołu to byłbym wkurwiony gdybym nie mógł kupić normalnie kolejnej nowej płyty bo wszystko wydawane w jakiś piwnicach i jeden chujek z drugim wykupują nakłady a potem podbijają ceny.

Mnie się to nie podoba bo ulubione zespoły mam na oryginałach.

Kapralu Diabelski nowy album jest ciągle do kupienia. Sprawdzałem przed chwilą i nawet mam w koszyku tak na próbę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Szczerze mówiąc - mi się wydaje, że jego to bawi, że one tyle kosztują, a pewnie by te wydania i tak sporą wartość utrzymały mimo reedycji. Zresztą niedawno coś tam pisał, że zostaje na Ukrainie i go we Francji w najbliższym czasie nie będzie, więc pewnie korzysta z życia, bo za te eurosy pewnie sporo idzie w Kijowie nabyć doświadczeń.

Odnośnie nowego albumu - może im co chwila kolejne konta bankowe blokują :P

Oczywiście jak najbardziej bym chciał widzieć reedycje wszystkich materiałów w identycznych wydaniach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Wodą na młyn jest też to, że na Discogs kilku płyt PN nie można sprzedawać. Najzabawniejsze jest to, że nie wszystkich płyt to dotyczy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

No właśnie, była mowa o kupowaniu płyt za ogromne kwoty dlatego, że zawierają arycdobrą muzę. Idąc tym tropem dochodzimy do oczywistości, że płyta jest warta tyle, ile ktoś za nią jest gotów dać. Czy np debiut Ampacity to jakiś srogi kult jest? ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
płyta jest warta tyle, ile ktoś za nią jest gotów dać.
No ale to raczej powinno dotyczyć starych płyt a nie albumu, który ukazał się miesiąc temu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Czy np debiut Ampacity to jakiś srogi kult jest? ;)
Nie orientuję się w takiej muzie, ale na tyle, na ile się orientuję, to spytam - jak nie Ampacity, to co w Polsce jest? To nie jest właśnie ta arcydobra muza dla miłośników tych rejonów?

Co do bana na Discogs, to ten niewątpliwie podbija cenę dodatkowo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

No właśnie to jest tak naprawdę jedna z kilku (przynajmniej ja znam jeszcze dwie nazwy - Lonker See i Weedpecker) nazw z takich klimatów w Polsce i żadna oprócz tej jednej płyty tyle nie trzeszczy. Zmierzam do tego, że jeśli coś kosztuje w chuj u spekulantów, to a) niekoniecznie musi to być arcydobra muza z danych klimatów (w takim sensie, że niekoniecznie jako jedyna wśród średniaków) i b) niekoniecznie musi być kultem w jakimkolwiek sensie :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ale Ampacity to nie jest kapela znana i za granicą aby? Co to w ogóle jest Nasiono Records? I czemu tylko 49 osób na discogs ma tę płytę? Chyba troszkę mały nakład był, co? :P

Jakoś mi do tej pory nie udowodniłeś, bo przykład imo kapeli kultowej z danych klimatów (dla słuchaczy Instant Classic). To tak, jakby Cię dziwiło, że debiut Oranssi Pazuzu w pierwszym biciu pod 50 euro kosztuje ;p

Takie pieniądze się płaci za rzeczy, które ludzie uważają za najlepsze :)

PS. Spekuluje się na kultowych rzeczach właśnie ;) Na takich, do których ludzi przywiązują jakieś emocje. Tak jest z samochodami, płytami czy piłkami bejsbolowymi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Teraz piszesz o nakładzie, który zresztą nie był jednorazowy i to o płycie, która ze dwa lata temu (czyli prawie 5 po premierze) kosztowała po kilkanaście złotych, zarówno u kapeli jak i na allegro i może z 10 euro na Discogs. Właśnie udowodniłem, do tego sam sobie udowodniłeś zestawiając ją z Oranssi Pazuzu ;) Żadna kultowa kapela z tych klimatów, doceniana i szanowana przez słuchaczy, ale to nie jest żaden kult :) Debiut Urfaust udało mi się kupić za 12 euro - jakim cudem, skoro tutaj kult jest niezaprzeczalny i nie podlegający dyskusji? Uprzedzę pytanie - sprzedający wiedział co sprzedaje.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Kilkanaście złotych first press debiutu Oranssi Pazuzu kosztował? A to ciekawe.

Kapela jest kultowa w chuj wśród hipsterów i słuchaczy Instant Classic, stąd porównanie nie od parady.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Przecież ja o Ampacity pisałem o tych kilkunastu złotych. Chyba, że o czymś nie wiem i debiut OP wyszedł w 2013 ;)

Alameda i Lonker See także są kultowe wśród słuchaczy Instant Classic a jakoś nie widzę takich cen ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

A no to wiadomka, że Ampacity jest kult od drugiej płyty, recek w Noise, spustów na klerykach itp ;) I teraz cena jest pokłosiem tego mikroskopijnego zapewne nakładu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2849
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

yog pisze:
rok temu
Kilkanaście złotych first press debiutu Oranssi Pazuzu kosztował? A to ciekawe.

Kapela jest kultowa w chuj wśród hipsterów i słuchaczy Instant Classic, stąd porównanie nie od parady.
Proszę o odwalenie się od Oranssi Pazuzu, zwłaszcza osoby które same mają obsesję Darkspace. ;) Space rock rządzi!
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Skoro edytowałeś posta, to napiszę raz jeszcze to samo.
yog pisze:
rok temu
A no to wiadomka, że Ampacity jest kult od drugiej płyty, recek w Noise, spustów na klerykach itp ;) I teraz cena jest pokłosiem tego mikroskopijnego zapewne nakładu.
DiabelskiDom pisze:
rok temu
Alameda i Lonker See także są kultowe wśród słuchaczy Instant Classic a jakoś nie widzę takich cen ;)
Aha, rozumiem też, że skoro wywindowana cena to wyznacznik arcydobrej jakości a nie spekulacji, to Grand Declaration of War bądź Monotheist to nie jest taka właśnie muza dla koneserów i miłośników, gdzie po kilkukrotnych (a licząc licencyjne to kilkunastokrotnych) wznowieniach można je kupić za przysłowiowe grosze? ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Widziałeś, ile stoi pierwsze bicie Monotheist na czarnym placku? Ceny na Discogs się zaczynają od 70 euro. CD wyszło miliony, o czym mówił choćby szef SoM wspominając, że Grand Declaration to najlepiej sprzedająca się płyta w historii wytwórni i nakłady w tamtych czasach były nieporównywalnie większe z dzisiejszymi.
pit pisze:
yog pisze:
rok temu
Kilkanaście złotych first press debiutu Oranssi Pazuzu kosztował? A to ciekawe.

Kapela jest kultowa w chuj wśród hipsterów i słuchaczy Instant Classic, stąd porównanie nie od parady.
Proszę o odwalenie się od Oranssi Pazuzu, zwłaszcza osoby które same mają obsesję Darkspace. ;) Space rock rządzi!
Ale że co? :P Bo ja byłem na dwóch koncertach Oranssi Pazuzu, w tym na jeden pojechałem do Gdańska, a kapelę znam od premiery debiutu, jak może 200 osób o niej słyszało :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

No dobrze, ale dyskusja wywiązała się od Twojego twierdzenia, że za wysoką ceną stoi arcydobra muzyka i to było meritum tego co pisałem wcześniej. Moja wypowiedź nt CF i Mayhem miała być przekorna w związku z w/w ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Peste Noire plays RAC. Całą płytę w takim klimacie wielbiłbym.

GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

Akustycznie naprawdę fajnie brzmią, elegancka muzyka do wzięcia kobity w tańce. Poza tym - najnowsza płyta Pestek przelatuje mi przez uszy, brzmi fajnie, ale nie jestem w stanie jej sobie przypomnieć po odsłuchu.
Prawda to Metal. I piwko.
Eligor
Posty: 23
Rejestracja: rok temu

Eligor rok temu

Peste Noire to taki pijany, jednooki wesoły diabeł.

Pierwsze albumy to arcydzieło, reszta już niekoniecznie, szczególnie jeżeli ktoś nie przepada za takim melodyjnym graniem.

Ogólnie rzecz biorąc, to zawsze coś kombinowali w tę stronę, żeby się jakoś odróżniać, więc nie można mu jakoś szczególnie brać za złe odstępstwa od normy.

Jednak mimo wszystko to ja bym wolał powrót do wcześniejszych dokonań zespołu. Miało to ciężki i mroczny średniowieczny klimat bez pijackiego hulania.

Myślę, że obecnie wokalista chce iść z duchem czasu, nie chce pozostawać w tyle, spoglądając z zazdrością na te wszystkie nowe formy, które pojawiły się w gatunku w ostatnich latach bez jego zasługi, bo przecież jego fani aż tak bardzo się nie różnią od tych, którzy słuchają tych wszystkich muzycznych dziwadeł, no jak się na takich mówi?

Może nawet jest zazdrosny o swojego byłego muzyka, który założył Alcest i zrewolucjonizował gatunek, i chce podążyć jego śladem?

Tak czy inaczej, to naturalna ewolucja zespołu, od arystokracji do degeneracji, bo ile porządnych kapel tak skończyło, idąc pod publikę?

Arystokracja to garstka ludzi, która jest w stanie docenić ekstrawagancje płynącą z geniusza kompozytorskiego pierwszych dzieł, a degeneracja to zwyczajna większość, dla której wystarczą dwa bity do szczęścia.

Mnie to obojętne, bo podejrzewam, że nawet jakby teraz chciał, to nie byłby w stanie nagrać czegoś na miarę pierwszych albumów, to nie te czasy, może i energie wciąż ma, ale buja się nie z tymi ludźmi, co trzeba. To też znacznie wpływa na jego osobowość.

Jakieś śmieszne rapcore, to dobre dla palaczy trawki, dajcie spokój!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Tutaj wszyscy są fanami palenia trawki, więc ten argument, to chyba nie teges. Ale ja nie lubię trawki. I Peste Noire. Wolę Svartidaudi.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Zdecydowanie wolę trawkę od Peste Noire
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Eligor pisze:
rok temu
Mnie to obojętne, bo podejrzewam, że nawet jakby teraz chciał, to nie byłby w stanie nagrać czegoś na miarę pierwszych albumów, to nie te czasy, może i energie wciąż ma, ale buja się nie z tymi ludźmi, co trzeba.
Moim zdaniem jak najbardziej jest w stanie - ten kawałek brzmi jak niemal wyjęty z debiutu, tylko z czystszą produkcją:



Nową płytę słyszałem raz czy dwa, podobało mi się, jak się wkręcę bardziej to pewnie więcej coś skomentuję. Rapu to tam za wiele nie uświadczyłem w każdym razie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

No ja odkąd ją pierwszy raz usłyszałem to twierdzę, że tam rapu praktycznie wcale nie ma. Ale ktoś przeczyta jakąś głupotę o "rapowej połowie albumu" i potem bezmyślnie powtarza, co skutkuje tym, że w internecie pełno pierdół nt nowej płyty się przewija ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Jak nie ma, jak słyszałem że jest. A, że podrasowany, to niczego nie zmienia.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Jest, nie wiem czy przez 5 minut łącznie. Bardziej chyba ze 3. A i to naciągany.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Eligor
Posty: 23
Rejestracja: rok temu

Eligor rok temu

yog pisze:
rok temu
Moim zdaniem jak najbardziej jest w stanie - ten kawałek brzmi jak niemal wyjęty z debiutu, tylko z czystszą produkcją:
Kawałek dobry, aczkolwiek zbyt przebojowy w porównaniu do starych nagrań.

Oczywiście inspiracja najlepszymi momentami ze starych albumów jest eksponowana, bo inaczej nie byłoby to Peste Noire. Jednakże ja oceniam całokształt, a nie jeden utwór, jeżeli mam puszczać płytę dla wybiórczo 2-3 utworów to już wolę wrócić do klasyki, która jest bardziej konsystentna.

Obecny Peste Noire próbuje wszystkich zadowolić, nie odwraca się ostatecznie do starych fanów, jednak mam wrażenie, że bardziej się skłania ku amatorom muzycznych dziwadeł.

Wróć do „Black Metal”