Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3630
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vesania

Vexatus 3 lata temu

Obrazek
Vesania to powstały w 1997 roku polski zespół wykonujący muzykę z pogranicza Symfonicznego Black Metalu i Death Metalu (tak przynajmniej utrzymują na MA). Zespół poznałem lata temu za pośrednictwem materiału z "Wrath ov the Gods/Moonastray", czyli splitu z Black Altar, który bardzo przypadł mi do gustu. Jakiś czas potem wyszedł bardzo dobry debiutancki album "Firefrost Arcanum", którego czasem do tej pory posłucham z wielką przyjemnością. Następna płyta jakoś nie zrobiła na mnie większego wrażenia i kolejne materiały mnie nie zainteresowały. Nie jestem nawet pewien czy wszystkie słyszałem i nie mam pojęcia co tam teraz u nich słychać. Tak czy inaczej polecam zapoznać się przynajmniej z początkowym okresem twórczości, bo chyba warto. :)

Obrazek
Dyskografia:
1998 - Rehearsal [demo]
1999 - CD Promo '99 [demo]
2002 - Wrath ov the Gods / Moonastray [split]
2003 - Firefrost Arcanum
2005 - God the Lux
2007 - Distractive Killusions
2008 - Rage of Reason [single]
2014 - Deus ex Machina



Skład:
Heinrich - Bass (1997-present) Masachist, Prônd, ex-Decapitated, ex-UnSun, ex-Crionics (live), ex-Rootwater
Daray - Drums (1997-present) Black River, Breathing Hell, Dante, Hunter, Masachist, Subterfuge, Symbolical, Yliaster, Armagedon (live), Dimmu Borgir (live), ex-Neolithic, ex-Pyorrhoea, ex-Vader, ex-Azarath (live), ex-Insidious Disease (live), ex-Nerve (live), ex-Sunwheel (live), ex-Crionics (live), ex-Prônd
Orion - Guitars, Vocals (1997-present) Behemoth, Black River, ex-Neolithic
Siegmar - Keyboards (2000-present) ex-Hesperos
▼ Byli muzycy
Annahvahr - Guitars, Vocals (1998-2003)
Hatrah - Keyboards (1998-1999)
Valeo - Guitars (2006-2018) (R.I.P. 2018) ex-Mortis Dei, ex-Sammath Naur, ex-Rootwater
▼ Muzycy koncertowi
Mortifer - Guitars (2003) (R.I.P. 2013) ex-Hate, ex-Naumachia, ex-Saltus, ex-Sinful (live)
Kerim "Krimh" Lechner - Drums (2014) Krimh, Septicflesh, ex-Decapitated, ex-Thorns of Ivy, ex-Behemoth (live), ex-Redemptor (live)
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Vesania/7383
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2872
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Tego debiutanckiego "Firefrosta" słuchałem jakoś niedługo po tym jak wyszedł i w uszach nastoletniego kuca wgłębiającego się w ekstremę było to coś fajnego. Potem gdzieś tam mignął mi "God the Lux" ale już wtedy ten klawiszowato-symfoniczny black oddalał się od moich zainteresowań. Za to z 6-7 lat temu usłyszałem ten album z Jokerem na okładce i od tamtej pory ta kapela jest dla mnie synonimem "po co metalu", który podobać może się jedynie komuś, kto siedzi w ostrej muzie z pazurem od pół roku :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Chujowa jest teraz Vesania i była w sumie zawsze, nawet jak na takie symfonikowanie to mocno nieszczególne granie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3411
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Już po image widać, że to zespół dla kuców. Ale zaczynał dobrze i chyba chciał iść inną ścieżką, jednak ktoś tak pokierował nawą tego okrętu, że go wjebał na mielizny miałkiego międolenia strun. A szkoda, bo pierwszy pełniak i wspomniany split, to były całkiem dobre płyty, dające nadzieję na to, że na scenie pojawił się kolejny ekstremalny zespół, który jeszcze nieźle namiesza. Pamiętam, że w roku wydania "Firefrost..." akurat wchodziłem w ciężkie granie i takie coś, co tam odwalili, bardzo przypadło mi do gustu. No ale niestety. Wygrały przebieranki oraz keybord firmy Casio.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3902
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Chujowa jest teraz Vesania i była w sumie zawsze
Amen
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5282
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Taka prawda, podobało mi się za czasów debiutu i z tego co pamiętam nawet parę ich koncertów widziałem. Zresztą "Firefrost..." kiedyś mi się podobało, bo brzmiało jak gorsza wersja Emperora. Od lat nie słuchałem, ale mam gdzieś tam do kolejki wrzucone, żeby kiedyś odświeżyć. O ile mnie pamięć nie myli, to jeszcze "God The Lux" słyszałem jeszcze, ale już jakoś nie wpasowywało się to w moje klimaty. Dalej nie sprawdzałem i nie interesowałem się. Obiektywnie ten zespół to chujnia i dobrze to ujął @DiabelskiDom, że dobre dla kuców co się dopiero wkręcają w ekstremalny metal, z tym że oni łykają wszystko co "ostre" i "mocne". Gust wyrabia się na przestrzeni lat (teoretycznie), choć znam sporo osób z chujowym gustem dotąd :D
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Tak, też znam dużo ludzi do dziś lubiących Emperor, Marduk albo Vader. Co poradzić?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Vesania to raczej niedojebany Old Man's Child chyba był, a nie Emperor ;) Jakieś to zawsze mi się kuriozalne wydawało, jak jakiś Ancient.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1905
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Dyskografia:
Firefrost Arcanum (2003, Empire Records)
God the Lux (2005, Napalm Records, Empire Records)
Distractive Killusions (2007, Napalm Records, Mystic Production)
Deus ex machina (2014, Fonografika, Metal Blade Records)

Inne:
Reh (1998, demo, wydanie własne)
Promo 1999 (1999, demo, wydanie własne)
Wrath ov the Gods/Moonastray (2002, split z Black Altar)
Rage of Reason (2008, SP, Empire Records)
A ja uwielbiam debiut, pamiętam ten chłód tej płyty. Ogromny progres po splicie z Black Altar.

Dwójeczka nieco mnie rozczarowała. Ale nic to, trudno, uznałem, ze wolą bardziej barwną formę, niż chłód, który mnie porwał na debiucie. Trójka kontynuowała ten trend. Czwarty album nie rozczarował, ale i nie zaskoczył niczym.

Mogę ich długo nie słuchać, ale ja mi się wkręci, to chętnie sobie słucham całości. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Black Metal”