Szkoda, że potem skasowałeś wszystkie swoje komenty, Kornel, bo faktycznie orali cie jak kurwisko płużne:DGruby Wiór pisze: 9 lat temu Apropo Wilków to przypomniał mi się post na fanpejdżu tego piernika od klawiszy z Behemota "są płyty które się nie śniły klerykom" czy jakoś tak, w którym jakiś kuc ziomek pisał i całkiem legitnie argumentował w punktach dlaczego Wilki wniosły więcej do metalu niż Voivod. Trudno się z tym nie zgodzić. Ubawu było po pachy, post miał chyba z 300 komentarzy.
A coś taki zdziwiony ? Przecież teraz płyty wydaje się w nakładach nie większych niż max 500-1000 szt
Ejj a robiłeś już zakupy w "nowym" sklepie?yog pisze: 8 lat temu Reedycja jest może po to, żeby ludzie mogli KUPIĆ tę płytę, bo w WHP to najwyżej można sobie POCZEKAĆ.
W takim razie wróć do słuchania Pantery. Temat o Panterze gorący a sam zespół podobnie jak Batushka nikt nie lubi, gardzi, pluje ale namiętnie słucha bo kurwa mają kilka przebojów. Zajebiście sobie posłuchać metalowe przeboje.
Zawsze tak odpowiadasz, jak ktoś skrytykuje zespół, który lubisz zapewne i słuchasz? Wysiliłeś się, nie ma co. I jakie niby przeboje ma ta Batiuszka???Hajasz pisze: 8 lat temu W takim razie wróć do słuchania Pantery. Temat o Panterze gorący a sam zespół podobnie jak Batushka nikt nie lubi, gardzi, pluje ale namiętnie słucha bo kurwa mają kilka przebojów. Zajebiście sobie posłuchać metalowe przeboje.
No i gratuluję chłopakom sukcesu, nie mam im tego za złe, ale to nie znaczy chyba, że każdy ma się tym zachwycać i nie wyrażać opinii krytycznych. Nie każda z nich jest wywołana bólem dupy i zawiścią, a po prostu subiektywnymi wrażeniami ze słuchania.Hajasz pisze: 8 lat temu Bart będzie dalej Bartem to fakt ale jest jeden knyf, a mianowicie Batushka to jedyny zespół, który po 2000 roku odniósł taki sukces po wydaniu raptem debiutanckiej płyty. I tu właśnie wszyscy mają ból odbytu.
Tu akurat stokrotną rację masz.Hajasz pisze: 8 lat temu P. S. Słuchanie Pantery nawet wybiórczo to taki sam kanał jak Sabaton czy Nightwish.
Nie ma usprawiedliwienia. Amen.
Nie bierzesz w ogóle pod uwagę że komuś ta płyta może się nie podobać tak po prostu?Hajasz pisze: 8 lat temu Bart będzie dalej Bartem to fakt ale jest jeden knyf, a mianowicie Batushka to jedyny zespół, który po 2000 roku odniósł taki sukces po wydaniu raptem debiutanckiej płyty. I tu właśnie wszyscy mają ból odbytu
Biorę pod uwagę ale na 100% negatywnych opinii w 90% zawsze się pojawiają słowa hype, promocja, marketing itp, które udowadniają tezę, że większość dopierdala się do sukcesu jaki osiągnęła ta płyta niż faktycznie do samej muzyki.PanLisek pisze: 8 lat temu Nie bierzesz w ogóle pod uwagę że komuś ta płyta może się nie podobać tak po prostu?
W 90% z tych 90% przecież kontekst użytych słów hype, promocja, marketing itp, jest inny zupełnie niż ten na jaki Ty wskazujesz.Hajasz pisze: 8 lat temu Biorę pod uwagę ale na 100% negatywnych opinii w 90% zawsze się pojawiają słowa hype, promocja, marketing itp, które udowadniają tezę, że większość dopierdala się do sukcesu jaki osiągnęła ta płyta niż faktycznie do samej muzyki.
A czemu mam zazdrościć? Na tym to polega aby dało się żyć z grania tylko w przypadku w/w zespołów komentarze negatywne tyczą się muzyki a nie promocji, teledysków czy ilości wydań danej płyty a w przypadku Batushka jest całkiem na odwrót.
Znam setki zespołów, które zaczęły rozwijać swoją muzykę i doprowadziło to do tego, że już nie istnieją albo nikt ich nowego wcielenia nie słucha.Decybel pisze: Batushka gra muzykę nierozwojową.
Kolego - forumowiczu Titku, racz zważyć, że dorobek fonograficzny Mgły czy Furii jest nieporównywalnie większy. Na poziomie debiutów to kompletnie inny poziom popularności i srania żarem.TITELITURY pisze: 8 lat temu
Co do popularności zaś, to mam wątpliwości, czy mimo tej całej reklamy, jest to kapela tak popularna jak choćby Mgła, czy Furia. Chociaż pierwszą średnio lubię, a drugiej w ogóle, to obiektywnie rzecz biorąc, ich muzyka jest ciekawsza od tego, co nagrywa Batushka i chyba słuchacze, mimo wszystko, słyszą to faktycznie.
Gdybym był złośliwy to napisałbym, że prawdopodobnie wynika to z takiego faktu, że w przypadku Sabaton, Nightwish, Pantera, Amon Amarth można coś powiedzieć o muzyce. A w przypadku Matrioszki właściwie nie ma co mówić, jest, bo jest i tyle. Na drugim planie.Hajasz pisze: A czemu mam zazdrościć? Na tym to polega aby dało się żyć z grania tylko w przypadku w/w zespołów komentarze negatywne tyczą się muzyki a nie promocji, teledysków czy ilości wydań danej płyty a w przypadku Batushka jest całkiem na odwrót.
A wytłumaczysz mi, czemu akurat jest to muzyka nierozwojowa? Ja sam z Batushką mam jak z nowszymi płytami Furii, których do dzisiaj nie przesłuchałem i mnie nie korci, ale interesuje mnie, jakie masz kryteria oceniania, które mówią ci, czy dana kapela ma potencjał czy nie. Bo wiesz, tak jak Hajasz napisał, są na przykład takie kapele, które "rozwijają się" i nagrywają gówno niewspółmierne do początków twórczości - jak Samael czy Jag Panzer.Decybel pisze: 8 lat temu Batushka gra muzykę nierozwojową. Już widzę oczyma wyobraźni kapele, które podejmują podobną drogę co Batushka i tworzą mdłą papkę, skoro już pierwowzór nudzi przeokrutnie. Nagrali oni płytę bez tajemnic, sukces jest niewspółmierny do potencjału, może dlatego tak dużo osób się dopierdala.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Z tym się zgodzę. W tematach o Nightwish czy Arch Enemy nie ma żadnych słów, że to jakiś hype albo że pusta muzyka i "nie rozumiem czemu taki masowy spust". Itp itd. Jest natomiast sporo krytyki samej muzyki w stylu "wieśniackie wokale, gówniane melodyjki, popowizna dla gówniarzy".Hajasz pisze: 8 lat temuA czemu mam zazdrościć? Na tym to polega aby dało się żyć z grania tylko w przypadku w/w zespołów komentarze negatywne tyczą się muzyki a nie promocji, teledysków czy ilości wydań danej płyty a w przypadku Batushka jest całkiem na odwrót.
Ha, w tym offtopie to nieco prawdy jest. Sprzedaż nie zawsze idzie w parze z jakością, marketing, marketing i jeszcze raz marketing i takich przykładów to multum można podać, nawet rap ziomki chyba 50 centa już nie słuchają.Wędrowycz pisze: 8 lat temu No ale wszyscy z tego co widzę klepiemy to samo o muzyce Batiuszki - jest ok, poprawnie, spoko i nic więcej. Ja sam pisałem to już chyba ze 3 razy w tym temacie. Niby wszystko się zgadza, ale nie ma tu ani krzty oryginalności, wyjątkowości czy czegoś charakterystycznego odróżniającego zespół od setek innych black metalowych kapel. Koncept i otoczka głównie zrobiły robotę, nagłośniona kampania reklamowa także, bo info poszło w świat i jakoś ludzie podchwycili. Mnie np. nie uwiera to że się jakoś tam wybili (w miarę) i że mają dużo słuchaczy czy cóś, tylko podejrzewam że zainteresowanie kapelą jest spowodowane bardziej tymi czynnikami czy też np. koncertami u boku wielu znanych i lubianych kapel pokroju Behemoth choćby, a nie kwestiami czysto muzycznymi![]()
Uwaga, będzie trochę mocny offtop:
Jak już używamy innych muzycznych odniesień to ja zapodam taki przykład - 50 Cent jak wypuścił swój pierwszy krążek, to sprzedał się on jak ciepłe bułeczki, bo wypromowany przez Eminema, dobrą robotę producencką robił tam też m.in. Dr Dre. Album zadebiutował jako numer jeden na Billboard 200, ze sprzedażą 872.000 egzemplarzy w pierwszym tygodniu. Album spędził łącznie 12 tygodni na #1 na liście Billboard 200, 11 tygodni na Top R&B / Hip-Hop Albums, a 8 tygodni na UK Albums Chart. Był na 4 miejscu najlepiej sprzedających się albumów w dekadzie, ze sprzedażą 8,172,000 egzemplarzy . W sumie cztery utwory z albumu były notowane na Billboard Hot 100. No i wszystko spoko pod kątem sprzedaży i popularności, ale powiedzcie mi zatem dlaczego we wszystkich rankingach płyt z rapem nie łapie się ona poziomem ocen nawet do top 100Skąd mój wywód, bo tam samo postrzegam sytuację z Batiuszką, choć wiadomix, że skala jednak nie ta.
Z tym się nie zgadzam bo akurat możesz puścić mi setkę zespołów black metal i na 100% rozpoznam numer Batushka zapewne w przeciwieństwie do reszty prawdziwych i oryginalnych hord.Wędrowycz pisze: 8 lat temu Niby wszystko się zgadza, ale nie ma tu ani krzty oryginalności, wyjątkowości czy czegoś charakterystycznego odróżniającego zespół od setek innych black metalowych kapel.