tomder
Master Of Puppets
Posty: 100
Rejestracja: 7 lata temu

Re: Paysage d'Hiver

tomder 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
Teraz jeszcze EPkę "Im Traum" przerabiam. Jestem w 1/4 drugiego i ostatniego kawałka i jak na razie to również mnie jakoś specjalnie nie powaliło. Jak do tej pory to najlepiej wchodzi mi ten dwugodzinny pierwszy pełniak...
Epka to wariacja, troche inne wersje 2 utworów z Im Wald. Nic specjalnego. Samej Epki nie posiadam i nie zamierzam- nie lubie 10”.
PdH nie musi powalać albo lubisz albo nie, nic na siłę :-)

Tagi:
blue_calx
Fallen Angel Of Doom
Posty: 374
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Judaszów

blue_calx 2 lata temu

Dobrze wchodzi mi ten album tytułowy. Te skrzypce nadają takiego 'wiejskiego' klimatu, wyobraźnia działa.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

Ostatnio na tapecie u mnie split z Lunar Aurora czyli Schwarzä Feus & Schwarzäs Isä - akurat mam go z bonusami "Das Gletschertor" i "Das schwarze Metall-Eisen".

Tytułowy numer poniżej:



Bardzo dobre 20minut typowej Wintherrowej zawieruchy - świetny kawałek z mrocznym zwolnieniem w środku.

Trochę pewnie ponaciągam ale ciekawe czy Varg słyszał ten utwór przed nagrywaniem intra do Belus - chodzi mi o te metaliczne pobrzdękiwania, które w obu przypadkach brzmią prawie identycznie...:)

Oba bonusy też klasa - naprawdę warto. W "Das Gletschertor" wicher hula jak nigdy chcąc niemal przekrzyczeć gitarę a "Das schwarze Metall-Eisen" to pewnie jakiś obraz bitwy bo co jakiś czas słychać szczęk żelastwa. Na końcu w tym drugim dostajemy jeszcze nieoczekiwanie trochę syntezatorów i elektroniki.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

Ktoś tam wyżej pisał, że nie może słuchać latem...

Właśnie odpaliłem - w końcu poraz pierwszy z płyty - przepiękny Winterkaelte. Nie sprawdzałem dokładnie ale tak na oko to po Im Wald pewnie będzie drugi co do długości materiał. Wchodzi idealnie, co utwór to większy zachwyt...a taki Winter czy ostatni Finsternis z akustycznymi przerywnikami to po prostu arcydzieła. Głośniki się pokryły szronem.

Pieprzyć lato, niech wróci zima!
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 2 lata temu

Mi to w letnie noce właśnie najlepiej wchodzi, a Winterkaelte owszem, drugi najdłuższy, jedyna jego płytka na 3 LP (Im Wald jest na 4).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 297
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Mi to w letnie noce właśnie najlepiej wchodzi, a Winterkaelte owszem, drugi najdłuższy, jedyna jego płytka na 3 LP (Im Wald jest na 4).
Zaraz trzeba będzie Ci cofnąć licencję metalowca! :shock: w okolicach Nocy Kupały można tylko wzywać Prastarych przy skąpanych w słońcu dźwiękach Stworza! :)

Licencja będzie oddana wraz z pierwszą chujowizną jesieni.

Mi osobiście PDH typu surówka najlepiej wchodzi do marszu przez bory w chujową pogodę, ale za to PDH typu dungeon są cudne na każdą okazję. :D
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask rok temu

Miesiąc bez PdH to miesiąc stracony...i tak widzę, że mniej więcej co tyle wracam sobie właśnie do Wintherra...choć to nie reguła bo i częściej bywa..

Słucham od kilku dni głównie jego a aktualnie dominuje Steineiche oparte tak naprawdę na dwóch kolosach czyli Die Baumfrau i Der Baummann...

O ile pierwszy utwór to po prostu srogi zimowy piękny wpierdol oparty na galopującym tempie (wg tytułu można powiedzieć że prezentuje on płeć piękną, kobieta-drzewo) to drugi już jest bardziej złożony i przytłacza wolniejszym motywem i ciężarem (tu z kolei samiec) kończąc się genialnymi partiami na jakimś smyczkowym instrumencie.

Oddech uspokaja się dopiero na ambientowych plamach w ostatniej części albumu. Atmosfera dalej jest mroczna, ale gitary zamieniają się na szepty, trąby i śpiew kobiety. Ten ostatni kojarzy się trochę z muzyką poważną.

Warto!

Obrazek

drzewko na stronie D, pytanie czy rodzaju żeńskiego czy męskiego, ha
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6120
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

brzask pisze: drzewko na stronie D, pytanie czy rodzaju żeńskiego czy męskiego, ha
Dobre pytanie ;) moim zdaniem męskiego.

Jeżeli chodzi o "Steineiche" to od samego początku kiedy poznałem Paysage d'Hiver uważałem ten album za jeden z najlepszych. Po latach nic zresztą się nie zmieniło w tej materii. Śnieżna zawierucha, dużo zapętlonych motywów, przez co może wydawać się rozwleczona, natomiast klimatu tony. Parta ze smyczkami o której wspomniałeś, to coś pięknego.
Aż nabrałem ochoty sobie dziś zapodać.
Odium Humani Generis
blue_calx
Fallen Angel Of Doom
Posty: 374
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Judaszów

blue_calx rok temu

Ostatnio przy robocie przerabiam płyty na wyrywki. Najbliższa na pewno będzie Paysage D'hiver, ze względu na skrzypce, zróżnicowane wokale i jeden cholernie wciągający riff. Trudno co prawda wszystko wychwycić jak należy, ale całość dość mocno oczyszcza mnie z wkurwu dnia powszedniego i wprowadza w lekki trans, pozwalając odciąć się od bodźców zewnętrznych, ale nie narzucając się Bożena wie czym. Niestety, poszukiwania tegoż albumu na CD do najłatwiejszych nie należą, a szkoda, bo na półce w końcu musi stanąć, za wyrycie się na mojej dość ciasnej kopule. Dużym plusem są też wstawki dark ambientowe. Das Tor natomiast brzmi, jakbyś znalazł się w miejscu jakiegoś cholernego wyzwolenia mocy, gdzie ziemia drży a wszystko dookoła wiruje. Na pewno też zasługa tutaj okładki, która taki to obraz podpowiada.

Na pewno wracał będę jeszcze wielokrotnie, choć trudno mi wskazać konkretnie co znajduję w tej muzyce tak ujmującego. Na pewno surowizna, jakas tam tajemniczość i niezłe blasty też się przekładają na sukces.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6389
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 7 mies. temu

Wczoraj i dzisiaj głównie dwóch pełniaków tego pana słuchałem i jednak "Geister" bardziej mi podchodzi. Klimatem odbiega dość znacznie od pierwszego i od tych wszystkich wcześniejszych demosów. Więcej tutaj zdecydowanie bardziej konkretnego grania, a mniej rozmytego plumkania i smęcenia. Wiem, zaraz się na mnie rzucicie i będzie gangbang, bo śmiałem KVLTowych mroźnych nagrań nie wychwalać, ale mam to w dupie... :) Teraz wszystkie demosy kolejno będą słuchane, bo może jednak coś mi umknęło. ;)
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Puppets
Posty: 189
Rejestracja: 2 lata temu

Summerisle 7 mies. temu

Ja z kolei wczoraj postanowiłem dać jeszcze jedną szansę ostatniemu pełniakowi "Geister". I cholera jakby się udało. Wszedł mi ten album - na pewno nie na tyle, żebym mógł go z czystym sumieniem stawiać na piedestale wespół z demkami Pdh z pierwszej połowy pierwszej dekady XX wieku, ale uznaję go ostatecznie za całkiem udany materiał. Jak wcześniej powtarzalność tego albumu mnie męczyła, tak teraz słucha mi się go przyjemnie. Jest w nim coś hipnotyzującego i pociągającego. Pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę.

Przy okazji odsłuchu kilku starszych wydawnictw przypomniałem sobie jak bezwzględnie zajebisty był kiedyś Paysage d'Hiver. W najwcześniejszym okresie działalności, czyli w latach 98-01 Wintherr zrealizował 7 demek (w cztery lata!), wszystkie co do jednego przezajebiste. Później już bywało różnie, chociaż poniżej pewnego wysokiego poziomu Pdh nigdy nie zeszło. W każdym razie na różnych etapach mojej znajomości tego projektu różne jego wydawnictwa uznawałem za najlepsze. Kiedyś by to "Paysage d'Hiver", później "Kristall & Isa", w końcu "Steineiche" i "Winterkälte".

Obecnie strasznie jaram się "Kerker" - brzmienie na tym demo wykracza poza wszelkie granice ustanowione przez Wintherra w ramach Pd'H. To zajebiście intensywne 35 minut uberpiwnicznego black metalu, który momentami zlewa się w bezkształtną buczącą plamę. Uwielbiam to demo!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Kerker znaczy loch i tak właśnie brzmi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 7 mies. temu

W moim rankingu PdH akurat to demo nie stoi jakoś bardzo wysoko i choć nie wracam do niego tak często jak do innych, to zgadza się - też w sobie coś ma...

Kerker to przede wszystkim wszechobecny niepokój - Wintherr pakuje nas do ciemnej piwnicy z której nie ma powrotu i z każdą minutą ubywa tlenu...

To w sumie jedyny materiał gdzie motyw zimy zostaje zastąpiony przez loch.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6120
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 7 mies. temu

"Kerker" zawsze był specyficzny przez totalnie lo-fi brzmienie, gdzie momentami mamy wprost ścianę dźwięku gdzie mało co konkretnie słychać, ale jako całość, jest to świetny pasaż oddający w pełni tytuł. Z tego tytułu intryguje mnie od zawsze i choć po każdym kolejnym odsłuchu odczuwam jednak lekki zawód, to mija trochę czasu i chcę robić kolejne podejście.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 8 mies. temu

darnoksss 7 mies. temu

Właśnie słucham Winterkälte czyli mojego ulubionego wydawnictwa tego projektu. Zima się wylewa, na bank będę tego słuchał na słuchawkach jak spadną pierwsze sniegi.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
kataton88
Tormentor
Posty: 442
Rejestracja: rok temu

kataton88 5 mies. temu

Odśnieżę.

U mnie ostatnio prawie codziennie samozatytułowana + w/w + Samotność + Brama.

Dołączam się do opcji pt. PdH tylko przy śniegach i ujemnej temperaturze.

p.s. jebać zimę.
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Puppets
Posty: 189
Rejestracja: 2 lata temu

Summerisle 3 mies. temu

Znalazłem wczoraj na YT coś, czego bym się nie spodziewał biorąc pod uwagę niechęć twórcy Payasage d'Hiver do udzielania wywiadów - udzielił wywiadu online dla Devena Gohila. Wywiad jest masywny, bo trwa ok 3 godzin - został podzielony na dwie części. Można w nim usłyszeć sporo interesujących ciekawostek zarówno na temat solowego projektu Tobiasa, jak i o Darkspace. Jest sporo o sprzęcie, instrumentach, występach live, początkach obydwu projektów, działalności Kunsthall i kupa innych rzeczy. Dobrze mi się tego słuchało i oglądało, chociaż może rozmówca Wintherra mógłby czasem podarować sobie niektóre swoje wtyki, ale jest chyba wielkim fanem DS/PdH i wcale się z tym nie krył w wywiadzie. Chociaż może się czepiam :) W sumie dzięki tym jego dygresjom czułem się, jakbym oglądał zwykłą rozmowę dwóch znajomych, a nie wywiad. Polecam w każdym razie.


Ostatnio zmieniony 27 lut 2024, 07:10 przez Summerisle, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6120
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 mies. temu

Widzę, że na ten sam wywiad trafiłeś co ja parę dni temu. Przez całość nie przebrnąłem ale jakoś ok. godziny słuchałem i to naprawdę łebski gość jest, mocno skoncentrowany na tym co robi i co zresztą widać przykłada do tego wagę. A jednocześnie, co mnie osobiście zaskoczyło, jest to bardzo wesoły pan i pod tym kątem zupełnie inaczej go sobie wyobrażałem.

Luźna forma wywiadu to dodatkowy plus bo faktycznie nie brzmi sztampowo czy nudno.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Obejrzałem wczoraj przed snem i ciekawy wywiad, chociaż trochę faktycznie nieco za dużo ten pytający gada i nieco przesadnie próbuje cisnąć w technikalia, które Tobiaszowi latają. Dość ewidentnie też Paysage d'Hiver zna on dość pobieżnie, skoro nie mógł sobie przypomnieć, że pyta o okładkę Paysage d'Hiver i czy to rysunek.

Jednakowoż, przez 3 godziny to sporo ciekawostek. Sam Wintherr trochę jak Duduś wygląda przed zgoleniem pały, tylko się zna na muzyce i chwali skrzypki w MDB ;) Po tej akcji z Avant-Garde myślałem, że jakiś zjeb, ale jednak się okazuje spoko ziomek, chyba chłop z Avant-Garde się poczuł jak zdradzony kochanek i nieco przesadził w tych swoich wywodach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Puppets
Posty: 189
Rejestracja: 2 lata temu

Summerisle 3 mies. temu

yog pisze:
3 mies. temu
Po tej akcji z Avant-Garde myślałem, że jakiś zjeb, ale jednak się okazuje spoko ziomek, chyba chłop z Avant-Garde się poczuł jak zdradzony kochanek i nieco przesadził w tych swoich wywodach.
Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, tzn. Roberto pewnie sporo przesadził i w zbyt dramatyczne tony uderzył w swoim oświadczeniu. Z kolei Wintherr mógł przejawiać lenistwo i nieogarnięcie biznesowe, co prowadziło do opóźnień itp.

Po tym wywiadzie zachciało mi się wrócić do całej dyskografii Pd'H.

Wróć do „Black Metal”