"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

Adaestuo

#1

Post yog » rok temu

Obrazek

Obrazek

Adaestuo to międzynarodowa formacja, w której skład wchodzi obdarzona niezwykłym talentem polska wokalistka Hekte Zaren oraz dwaj instrumentaliści, muzycy takich zakapturzonych hordów jak Sargeist i Nightbringer, czy rogata Horna. Kapelę założono w 2014 roku. Pani Hekte Zaren współpracowała m.in. z Duszę Wypuścił, Gnaw Their Tongues czy Medico Peste.

Pierwsze ich wydawnictwo pojawiło się w 2016 roku sumptem kontrowersyjnego World Terror Committee. Muzycznie określiłbym EP-kę Tacent Semitae, której tytuł znaczy mniej więcej Ciche (milczące?) ścieżki, jako nad wyraz oryginalne zestawienie klasycznej odsłony fińskiej szkoły surowego blacku z nowoczesnymi elementami. I w chuj ambientu, szumu na gitarach, smyczki jakieś, może nawet kontrabas, kto tam wie. Fragmentami wjeżdża całość w nuty... Darkspace.

To nie jest zwyczajny black w żadnej mierze. Instrumenty zabierają słuchacza w podróż po jakichś wymiarach, a wszystkiemu dopełnia wokal. O kurwa, co tu się dzieje od tej strony, to nie sposób opisać, nie spędzając pół dnia nad wymienianiem przymiotów. Gdzieś tam ją słyszałem (w wątku Medico Peste chwaliłem zdaje się, nie wiedząc jeszcze, kto zacz) - jak jako tło bardziej robiła, a tutaj to w zasadzie muzycznie jest bardzo dobrze, żeby nie powiedzieć - znakomicie, a ona jest jeszcze na innym poziomie. Od eterycznych zawodzeń po demoniczne szepty, złowrogie groźby, fałszywe obietnice i wszelkie odsłony udręki. Jak w kalejdoskopie. Tylko zamiast mieniących się kolorów, obraz wiruje poprzez wieczne cierpienie i śmierci całych wszechświatów niespełnionej przyszłości, ginącego w echach lodowatej pustki eonów.

Zostałem kupiony w zasadzie od pierwszej chwili, jak wchodzi ten darkspace'owy blasting na nadświetlnej prędkości, a ta Hekte Zaren nad tym śpiewa jakąś melodię "na rozstaju dróg...", jakby wziętą z przeglądu piosenki poetyckiej czy jakiejś PRL-owskiej knajpy dla zepsutych elit. I w zasadzie przez całe 20 minut trwania Tacent Semitae, nie spuszcza z tonu, prezentując co raz to odmienne oblicza utrapienia. Wokale dojebane po bandzie, że tak się wyrażę. Gdybym miał porównać atmosferę tego do jakiegoś filmu, wskazałbym Hellraisera w kosmosie, IV - tylko w tym kosmosie jest ten piekielny labirynt z części II.

Obrazek
Debiutancki album o tytule Krew za Krew zapowiadany jest na 11 grudnia 2018 roku. Wydawcą ponownie będzie World Terror Committee i jak dotąd zaprezentowano dwa utwory z tego albumu. Pierwszy z nich, Shadow Pilgrimage, udostępniono na bandcampie.

Skład:
Hekte Zaren - Vocals (2014-present) Hekte Zaren, Hexenwolf, ex-AmortE
P.E. Packain - All instruments (2014-present) ex-Cornigr, ex-Vitsaus, ex-Horna, ex-Sargeist, ex-Saturnian Mist, ex-Neutron Hammer
VJS - All instruments (2014-present) Nightbringer, Sargeist, Emptiness (live), ex-Goreaphobia, ex-Incursus, ex-Tenebrous, ex-Crimson Moon, ex-Demoncy, ex-Kult ov Azazel, ex-Master (live), ex-Hexenwald

Dyskografia:
2016 - Tacent Semitae [EP]
2018 - Krew za Krew



Pokazano też teledysk do Hurmeen Tahrima:



Czaszki, węże, samookaleczenie i zlizywanie krwi z ran. Sceny w śniegu bardzo klimaciarskie.

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ad ... 3540417883
BC: https://wtcproductions.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#2

Post Wędrowycz » rok temu

Czuję, że to coś dla mnie, tym bardziej, że lubię Hekte Zaren.

Sprawdziłem właśnie epkę "Tacent Semitae" i mam mieszane uczucia, bo choć nie słuchałem ze strasznie dużym skupieniem (przygotowując w międzyczasie jedzenie) to brzmiało niby bardzo obiecująco, a jak już czekałem kiedy skończy się to wkręcające i transowe intro, to okazało się, że epka się skończyła :D Faktycznie, nie jest to zwykły black metal, chyba trzeba jednak przesłuchać w większym skupieniu ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post yog » rok temu

To tam jest jakieś intro? Nie zauważyłem, a leciało z 5 razy wczoraj ;P Dla mnie świetny materiał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#4

Post yog » rok temu

Jestem pod na prawdę sporym wrażeniem tej EP-ki Tacent Semitae, żeby nie powiedzieć, że leci u mnie całą noc i dzień, nawet nie 10 razy poleciała, a bardziej dwadzieścia.

Niespotykana w zasadzie nigdzie indziej atmosfera tu jest. Połączenie piekła, lodowatych pustkowi, próżni kosmosu i czyśćca. Tematycznie, na ile rozumiem śpiewane teksty to konceptem jest to wspomniane przeze mnie wcześniej wieczne cierpienie. To jest człowiek, jego dusza bardziej, jako nieśmiertelna, reinkarnuje się w kolejnych formach, będąc w nieskończoność świadkiem upadku, grzechu, cierpienia. Do tego jest tu świetna, niebanalna dość rytmika, dobre riffy w stylu zamieci bądź podróży przez gwiazdozbiory. Wszyscy wiemy, że jedno i drugie z okna pojazdu wygląda podobnie. Tylko tu pojazdu nie ma, wokół tylko pustka, odbijająca echem rozpaczliwe krzyki, ale pełne stoickiego zrozumienia szepty minionych wcieleń tego samotnego podróżnika. W ostatnim kawałku z kolej, tytułowym, nie mogę się zdecydować, czy słyszę echo jakichś łańcuchów okowów Hadesu, bombardowanie Drezna, czy wybuchające galaktyki.

Muszę to sobie sprawić i to chyba na czarnej płycie.

Odnośnie kawałka Shadow Pilgrimage z nadchodzącej płytki to jest bardzo dobrze, z każdym odsłuchem coraz lepiej, jednak nie mogę się wyzbyć przeświadczenia, że wokale uległy znacznemu unormalnieniu z stosunku do tego, co było zaprezentowane na wcześniejszej EP-ce. Nie wykluczam jednak, że po prostu nie słychać z takiego youtuba wszystkiego - w tle słychać, że coś wyje, jednak już nie za bardzo, w którym kościele.

Znacznie bardziej optymistycznie mnie nastraja jednak ten kawałek teledyskowy Hurmeen Tahrima, który z typiarskim blackiem drugiej fali nie ma prawie nic wspólnego, a klimat robi niesamowity, jakiejś totalnie pierwotnej izolacji. Tu już wokale znacznie ciekawsze, choć też wiele z nich nie słychać, unoszone są jakby wiatrem. No i smyczki świetne, złowieszcze, bezbłędnie zwiastujące zagładę. Jeśli taka będzie płyta... Oby. Z drugiej strony to tylko ostatni kawałek na tym Krew za Krew, może być różnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#5

Post TITELITURY » rok temu

Pedaliada. Włączyłem epkę 20-minutową na YT i dostałem bodrasowany Closterkeller, gdzie za wokalem tej Hekate Zary ukrywa się nudne riffy. Potem przysnąłem, potem obudziłem się i leciał jakiś ambient, a potem wróciłem do Goatmoon, którego przaśme melodie sprawiają mi ostatnio ogromną przyjembość. Spotkanie z Alezepsuo było kolejnym spotkaniem z nieudolnie eksperymentującym black metalem dla hipsterów w ich ironicznych brodach, cynicznych okularach i z tetrycznymi genitaliami.

Chuj.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#6

Post Hajasz » rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Pedaliada. Włączyłem epkę 20-minutową na YT i dostałem bodrasowany Closterkeller, gdzie za wokalem tej Hekate Zary ukrywa się nudne riffy. Potem przysnąłem, potem obudziłem się i leciał jakiś ambient, a potem wróciłem do Goatmoon, którego przaśme melodie sprawiają mi ostatnio ogromną przyjembość. Spotkanie z Alezepsuo było kolejnym spotkaniem z nieudolnie eksperymentującym black metalem dla hipsterów w ich ironicznych brodach, cynicznych okularach i z tetrycznymi genitaliami.

Chuj.
:D Po przeczytaniu tego o mało z krzesła nie poleciałem a żona mnie się pyta czy dobrze się czuję śmiejąc się na głos do monitora.

Tutti Frutti lepiej tego napisać się nie da. Trafione w punkt.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#7

Post yog » rok temu

Haha, jak dzieci :) Wszystko co nowe hipsterskie, wszędzie gdzie wokal czysty to Closterkeller. Jakoś mnie to nie dziwi ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#8

Post TITELITURY » rok temu

Tak właśnie jest. Jesteśmy głupi i nie rozumiemy takiej sztuki przez wielkie gie... es, znaczy się !

Władza tak jak narkotyk, władza to wielka siła, rodzi miłość i gniew, CZASAMI TEŻ ZABIJA, lalala.
Niespotykana w zasadzie nigdzie indziej atmosfera tu jest. Połączenie piekła, lodowatych pustkowi, próżni kosmosu i czyśćca.
Byłeś w czyśćcu ? Kupiłeś sobie magnes na lodówkę ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#9

Post yog » rok temu

No mi się wydaje, że po prostu tam gdzie ja sobie jebłem to głośno i jak na starcie wszedł wokal godny dobranocki, to miałem reakcję "o kuuurwa co to jest, co tu się jeszcze będzie działo", a u Was w tym samym momencie "co to kurwa za pianie" :D Może się mylę, ale jak czytam, że i Ty i Wędrowycz zasnęliście gdzieś tam w trakcie, że nagle się intro kończy i to cała EP-ka itp, to mam wrażenie, że zupełnie czego innego słuchaliśmy, bo nie pojmuję, jak można przy tak skrajnie zróżnicowanym materiale przysnąć, choć może zostaliście zahipnotyzowani? :D

Z tym że jest w tym taka pewna doza umowności rzeczywiście, sprawia to wrażenie dość wymyślonego konceptu, mi się jakoś kojarzy atmosferą z grami komputerowymi w takich mroczniejszych odsłonach w stylu Dark Souls, God of War (stary) i Planescape: Torment (tematyka strasznie zbliżona do Tormenta). Osobiście to za tę jedną EP-kę bym oddał wszystkie tegoroczne Mary, One Taile, Crafty, Watainy, Marduki i połowę innego blacku, który się znajdzie w tegorocznych zestawieniach. Bo tutaj jest coś zupełnie nowego, nieoczywistego, wielowarstwowego na tyle, że za 20 odsłuchem wyłapywałem w tle nowe smaczki, okazywało się, że wycie w tle to jednak jakieś polskie słowa itp. Dla mnie materiał rewelacyjny, 9, albo i 10/10 :)

Jeżeli ta Hekte Zaren to ortodoksyjna Anja w przebraniu, to jestem fanem Artrosis! No ale nie wydaje mnie się, bo to bliżej Darkspace leży, niż jakiegokolwiek gotyku. Chyba, że Hellraiser to horror gotycki.
TITELITURY pisze:
rok temu
Niespotykana w zasadzie nigdzie indziej atmosfera tu jest. Połączenie piekła, lodowatych pustkowi, próżni kosmosu i czyśćca.
Byłeś w czyśćcu ? Kupiłeś sobie magnes na lodówkę ?
Magnes na lodówkę kupiłem w próżni kosmosu akurat.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#10

Post yog » 11 mies. temu

Debiutancki album Adaestuo - Krew za Krew ma dziś premierę w WTC. Cały poniżej:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 879
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post HUMAN » 11 mies. temu

No nie jest to złe, więcej po paru odsłuchach, na pewno nie jest to gotyk
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#12

Post Wędrowycz » 11 mies. temu

Całkiem konkretny i jadowity materiał, a przy tym poprzez klawisze dość atmosferyczny zarazem. Właśnie sprawdzam i podoba mi się, w zasadzie dużo bardziej niż epka, nad którą pieje yogi ;) Niby wszystko tu brzmi tak jakbym kiedyś już to słyszał (mowa o muzyce), ale Hekte Zaren dodaje do tego dużo obłędu i opętańczych wokaliz prawdziwej wiedźmy i na tym sama warstwa muzyczna znacząco zyskuje. Póki co najbardziej mi przypasował trzeci wałek "Monument", długi, zróżnicowany i właśnie bardzo klimatyczny.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post yog » 11 mies. temu

No mi raczej epka bardziej leży póki co, bo wokal tam więcej odpierdala, a muza to i tak takie soundtrackowo/soundscape'owe tło stanowi :P Zgadzam się, że przypuszczalnie Monument najlepszy kawałek.

Ten Monument swoją drogą to się zaczyna prawie jak The Darkest Flame Primordial. Może moje zachwyty tu na forum nad tym kawałkiem z demoska Irlandczyków czytali i postanowili mnie uradować? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#14

Post Hajasz » 11 mies. temu

Też to sprawdzałem ale spodnie w kroku mnie nie zaczęły cisnąć. Takie sobie rzępolonko. Wokalnie miałem tylko dreszcze wtedy kiedy pani barwą głosu wchodziła we Francescę Nicoli z niesławnego debiutu Monumentum. Ooo wtedy to od razu klimat się wytworzył. W pozostałych momentach to takie kolędowanie z braćmi Golcami.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#15

Post Wędrowycz » 11 mies. temu

Mnie bardzo przypasował "Krew Za Krew", dopiszę go napewno do listy ulubionych tegorocznych materiałów. W ogóle to na początku sądziłem, że to będzie kiepski rok, ale im więcej nadrabiam zaległości, tym więcej pozycji dopisuję na listę tych które zrobiły na mnie bdb wrażenie. Powyższy pełniak to już numer 26 (na 90 tegorocznych rzeczy które słyszałem), a jeszcze sporo rzeczy mam skolejkowanych do obadania przed ostatecznym podsumowaniem.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#16

Post yog » 11 mies. temu

W tym roku to chyba większość najlepszych wydawnictw wyszła przez ostatnie 3 miesiące ;) Ja np. wciąż nie słyszałem nowego Archgoat :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#17

Post Wędrowycz » 11 mies. temu

O właśnie, mam takie samo odczucie ;) Archgoata to koniecznie obadaj, u mnie w top 3 roku odkąd go sprawdziłem :D ale ja to chyba trochę taki fanboy tej kapeli jestem.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#18

Post yog » 10 mies. temu

Niezadługi, acz obfitujący w ciekawe odpowiedzi wywiad z Hekte Zaren, wokalistką i autorką wszystkich - prócz Shadow Pilgrimage - tekstów projektu.

https://przyszloscprzeszlosci.blogspot. ... zaren.html

Można się dowiedzieć na przykład, że wychowywała ją babcia wróżbitka-zielarka, że zaczęła śpiewać rozmawiając z przyrodą, co to kurwa jest black metal, że sporo gotowego materiału na przyszłe longi mają i tak dalej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#19

Post PanLisek » 10 mies. temu

Żeby kobita mnie uczyła co to black metal, jeszcze czego. Bojkotuje
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#20

Post yog » 10 mies. temu

A bardzo mądrze prawi!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#21

Post Wędrowycz » 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
A bardzo mądrze prawi!
Bo to bardzo sympatyczna i ogarnięta pani :) kumpel nawet próbował ją poderwać, ale nie dała się :D

Wywiad przeczytam napewno.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#22

Post yog » 10 mies. temu

Bo to czarownica jest! Czarownic się nie podrywa! :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#23

Post TITELITURY » 10 mies. temu

Po wywiadzie wnioskuję, że dla pani reklamującej sieć sklepów Zara natura była niezwykle łaskawa, obdarzając ją tyleż pięknym głosem, co światłym intelektem.

Dzisiaj wrzuciłem na wyrywki w bandcampie dwa kawałki przy goleniu. Znów coś mi wyło przy akompaniamencie przynudzających gitar. Ale zamierzam przesłuchać cała płytę. Takie postanowienie noworoczne.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#24

Post TITELITURY » 10 mies. temu

Bardzo chciałem, ale nie dało rady. Tam w ogóle coś się gra, czy oni po prostu uderzają kostką w struny, a w tle wyj... śpiewa ta Zara? Nie trafia do mnie zupełnie. Wymiękłem po dwóch pierwszych kawałkach, taki ze mnie miękki titek.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#25

Post yog » 10 mies. temu

Bo tu się trzeba dać ponieść spirali zamieci, jak dark ambientu tego słuchać, nie czekając na pioseneczki ;) Mi się bardzo Krew za krew podoba i od wczorajszego przeczytania wywiadu leci 3 raz. Taki właśnie oryginalny black metal, a nie muzyka inspirowana black metalem ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#26

Post TITELITURY » 10 mies. temu

No to chyba dlatego nie chwyta. Nie lubię ambientu, a jeszcze bardziej muzyki podrabiającej ambient.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#27

Post yog » 10 mies. temu

Jeśli za Darkspejsami, Pajsażami czy niemieckim Tristem nie przepadasz, to trudno i tu :P Inna sprawa, że jakeśmy z Wędrowyczem ustalili, akurat 3-ci kawałek najlepszy ;) Mi to w sumie na tyle już w ucho wpadło, że to jednak są trochę pioseneczki, tylko dość progresywne, próżno refrenów i zwrotek szukać ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2079
Rejestracja: 3 lata temu

#28

Post DiabelskiDom » 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Taki właśnie oryginalny black metal, a nie muzyka inspirowana black metalem ;)
Ten jak teraz będzie szafował sformułowaniami Hekte :D

Ja słuchałem ze dwa razy i EPki i pełniaka i wrażenia miałem takie, że nawet może być, ale bez jakiegoś wielkiego uniesienia. Pewnie jeszcze sprawdzę, ale to za jakiś czas. Natomiast w marcu będę miał okazję zobaczyć na żywo, jak również autorski performance samej Hekte Zaren, to może to zmieni mi trochę percepcję i odkryję jej muzę na nowo ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#29

Post Wędrowycz » 10 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
10 mies. temu
Natomiast w marcu będę miał okazję zobaczyć na żywo, jak również autorski performance samej Hekte Zaren, to może to zmieni mi trochę percepcję i odkryję jej muzę na nowo ;)
Gorąco polecam, jak lubisz muzykę ekspresyjną i eksperymentalną, jak już kiedyś wspominałem Hekte Zaren to taka nasza rodzima Diamanda Galas. Wiadomo, poziom jednak nie ten, bo ciężko porównać ucznia z mistrzem, ale mnie osobiście bardzo pasował jej występ u boku Medico Peste, Massemord i Dead Factory parę lat temu. Nota bene bardzo dobry pomysł wtedy mieli panowie z LTWB żeby zrobić trasę z wykonawcami zróżnicowanymi stylistycznie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2079
Rejestracja: 3 lata temu

#30

Post DiabelskiDom » 10 mies. temu

Moja narzeczona na tym była i chwaliła sobie, chociaż Hekte Zaren to nie do końca jej klimat; pojechała tam wtedy dla Medico Peste głównie. Ja niestety nie miałem tej przyjemności, chociaż i MP i MasseMorda widziałem przy innych okazjach ;)

Im więcej słucham Krew Za Krew tym bardziej mi się wkręca, jak również tym bardziej dochodzę do wniosku, że wydanie o tym materiale opinii po jednym odsłuchu po tzw łebkach to guzik a nie wydanie opinii. Nie mówię o żadnym krwawieniu i zmuszaniu się do odtwarzania tej płyty kilka razy z rzędu na siłę, ale jak się bez napinki usiądzie i pozwoli tym dźwiękom płynąć, to odkrywają w sobie co i rusz więcej szaleństwa. BARDZO dużo robią tu wokale, nie da się ukryć, że gdyby płyta opierała się na samym wrzasku, to nie robiłaby takiego wrażenia. Wejście do Red Moon czy mamrotanie w tytułowym to jest nieziemski bajer. Szkoda, że wszystkie wokale nie sprowadzają się do takich zabiegów, ale i tak jest dobrze.

Ani Sargeist, ani Nightbringer, ani Horna nigdy do mnie nie trafiały, wręcz uważałem je za trzecią ligę vide Tsjuder. Głos Hekte na materiałach Duszę Wypuścił bardzo lubię. Wspólne przedsięwzięcie członków powyższych projektów natomiast zaowocowało czymś nietuzinkowym, czemu zaiste warto dać szansę.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2713
Rejestracja: 3 lata temu

#31

Post deathwhore » 10 mies. temu

Też byłem na tym koncercie, bardzo fajny był. Zwłaszcza w tak popierdolonej, małej dziurze. Przyszedłem w eleganckiej koszuli, chociaż bez krawata.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1767
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#32

Post Vortex » 10 mies. temu

Nie krążę za bardzo w tych klimatach, więc i "Krew za Krew" nie zarobiła na mnie piorunującego wrażenia, ale mimo to troszkę się w klimat tego albumu wciągnąłem. Jak dla mnie trochę za mało muzyki, za dużo klimatu, acz przyznam że ciekawy ten projekt.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#33

Post yog » 10 mies. temu

Ale klimat jednak muzyka tworzy, choć może przez ogrom tegoż klimatu trudno ją wyróżnić :D

Przy okazji pochwalę się, że jedzie do mnie EP-ka na LP ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1767
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#34

Post Vortex » 10 mies. temu

No tak, na myśli miałem raczej naparzanie w instrumenty :D
"Between Shit and Piss we are Born"
deathwhore
Tormentor
Posty: 2713
Rejestracja: 3 lata temu

#35

Post deathwhore » 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Przy okazji pochwalę się, że jedzie do mnie EP-ka na LP ;)
A może singiel na dwupłytowym albumie?
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#36

Post yog » 10 mies. temu

Chciałem napisać, że na 12'', ale uznałem, że wtedy nikt się nie przyjebie :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#37

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2079
Rejestracja: 3 lata temu

#38

Post DiabelskiDom » 8 mies. temu

Płyta jest naprawdę bardzo dobra. Trzeba ją sobie dawnkować po trochu, bo jest tak naprawdę bardzo trudna w odbiorze i na początku może odrzucać. Jednak kiedy juz w pełni człowiek ją ogarnie to pozwala dostrzec wiele smaczków. Przez te właśnie smaczki, przez rytualny wydźwięk całości mam wrażenie, że jest to płyta bardzo osobista i nie dająca się łatwo oswoić. No i tutaj właśnie leży meritum mojej wypowiedzi - jak już wspomniałem w relacji z festu, uważam, że to nie jest do końca muzyka do grania na żywo. Zatraca się wtedy ten ulotny pierwiastek czegoś mrocznego i kameralnego zarazem. Te osobiste fragmenty rozjeżdżają się z tymi dosadnymi, sama dosadność też zresztą traci na swojej sile. Możliwe, że tak trafiłem i że (jeśli takowa będzie) przy kolejnej okazji wypadnie to zgoła inaczej, ale na obecną chwilę o wiele bardziej trafia to do mnie w wersji studyjnej.

Autorski występ Hekte Zaren dla odmiany bdb. Inne srodki wyrazu i przez to wrażenie także zupełnie inne. Jak najbardziej na plus.

Pomijając w ogóle fakt, że na tym wideo powyżej guzik słychać. Nie oddaje nawet połowy wrażenia na żywo.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#39

Post Hajasz » 8 mies. temu

Eee tam sranie w banie. Każdy zespół jest dobry na żywo jak mu się zapewni odpowiednie warunki. A tu odpowiedni jest mały klub, intymna atmosfera, scena teatru. Black metalowy spęd chuja warty jest dla Adaestuo bo bardziej by się odnaleźli na WIF w zimnym klasztorze. Poza tym to płyta nic specjalnego. W większości dużo męczenia buły i grania w powietrze.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#40

Post TITELITURY » 8 mies. temu

Plus dla pannicy, że nie szczuła cycem. Nie wiem jak w tym przypadku, ale co do zasady Hajasz ma moim zdaniem rację. Każdy zespół może dobrze wypaść na żywo, musi mieć tylko dobrą oprawę. W miejscu gdzie u nas byłeś na Venenum/Slaegt, piętro wyżej jest taka obskórna, mniejsza sala ze sceną. Grał tam trzy lata temu Maveth z Vorum i kimś jeszcze. To była doskonała oprawa dla takiego chamskiego deathu, akustyka też robiła swoje. Jakoś nie widzę tych zespołów w Progresji.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2079
Rejestracja: 3 lata temu

#41

Post DiabelskiDom » 8 mies. temu

Nie do końca się zgodzę, bo po pierwsze ten fest w Brukseli to żaden fest w rozumieniu nawet Black Silesia Open Air (że o jakichś Brutalach nawet nie wspomnę) był a po drugie klub gdzie grali to właśnie stary teatr :) Akustyka, sala, nawet rzędy foteli. Problemem jest to, że ta muzyka raczej nigdy nie dorówna temu, co jest zawarte na płytach. Może być bardzo zbliżona, ale nigdy nie dorówna.

Co do stwierdzenia, że każdy zespół może wypaść na żywo bardzo dobrze pod warunkiem odpowiedniej oprawy i brzmienia to istota w tym, że są takie zespoły, że choćby się człowiek zesrał, to nie wykręci na żywo tego, co jest na płycie (Cultes des Ghoules, Teitanblood). Myślę, że Adaestuo również należy do tego klubu, chociaż nie chcę rzucać mądrościami po jednym występie, bo może, jak już pisałem ten po prostu nie zazgrzytał tak jak powinien.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10905
Rejestracja: 3 lata temu

#42

Post yog » 8 mies. temu

Nigdy nie dorówna, bo Hekte Zaren nie zduplikuje się i nie będzie śpiewać na raz trzema głosami :P Ogólnie rzecz biorąc zgodzę się z tym, co mówi @DD o tym, że to muza mocno intymna itp. i pewnie dość trudno zacząć odbierać na tych samych falach, absorbując rozkminki przez tę muzykę proponowane, a jest to taka troszkę muzyka mistyczna i bardzo uduchowiona, głównie o duchu nieśmiertelnym zresztą traktująca.

Wczoraj słuchałem ponownie EP-ki i Krew za Krew - dla mnie jest to świetna muza, która jedynie nabiera smaku z każdym kolejnym podejściem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#43

Post Hajasz » 8 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
8 mies. temu
są takie zespoły, że choćby się człowiek zesrał, to nie wykręci na żywo tego, co jest na płycie (Cultes des Ghoules, Teitanblood). Myślę, że Adaestuo również należy do tego klubu
A dlaczego tak uważasz. Przecież wszystko to TYLKO kwestia pieniędzy, gdzie masz do wyboru, że albo pewne rzeczy lecą z playbacku albo wynajmujesz profesjonalną orkiestrę, która ci odegra te wszystkie klimaty albo po prostu rezygnujesz z nich idąc na totalną surowiznę.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#44

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

DeDe słusznie prawi, przy czym i tak koncerty są spoko, ale jak chcesz lepiej poczuć muzykę to tylko w domowym zaciszu, w skupieniu i najlepiej samotności. Słuchanie w tłumie śmierdzących potem i piwskiem typów już takich przyjemności nie da napewno :P

Z drugiej strony, może dać za to inne np. jak byłem na Mayhem to brzmienie wokali Attili mnie zawsze rozpierdalało, podobnie jak wałki z "DMDS" na żywo, Mortician miał zajebisty kameralny młyn jakiego na dużych koncertach ze świecą szukać, Negura Bunget to już klimat przez duże K, choć brzmienie chujowe (jak to w Progresji, w dodatku starej tj. 2 lokalizacje temu), Gehenna to chłód pomimo prostoty bijącej ze sceny, Gorgoroth to dzicz pod sceną, Carpathian Forest to alkopatoholocaust (dosłownie w moim przypadku), Triptykon powiew zamierzchłych czasów i kult postaci Warriora, Necros Christos to chwytliwy napierdol w gęstym tłumie z temperaturą na sali chyba +50 stopni, a Bestial Raids rzeź niewiniątek za każdym razem itp. itd. Po to się chodzi na koncerty, żeby oprócz dobrze znanych przez lata kawałków doświadczyć czegoś więcej, a każda kapela w swoim własnym stylu robi show.

Wspomniana Hekte Zaren solo zrobiła na mnie dużo większe wrażenie niż na załączonym przeze mnie wałku Adaestuo z Brukseli.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 247
Rejestracja: 8 mies. temu

#45

Post kurz » 3 mies. temu

Zajebista, klimatyczna muza. Szamańska, leśna, transowa. Jeżeli ktoś w niej szuka mocarnych riffów lub wspaniałej melodyki tuzów BM i DM, to niech nadal słucha Ubrtki - tam pewnie znajdzie ich zatrzęsienie.

Podzielam początkowy entuzjam Yoga w odbiorze tej muzyki.
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Posty: 54
Rejestracja: 11 mies. temu

#46

Post Andrzej Oktawa » 3 mies. temu

Gdzie w Polsce można dostać "Krew za krew"? Czy zostaje tylko brać z WTC?
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Kosynier
Posty: 30
Rejestracja: 5 mies. temu

#47

Post Kosynier » 3 mies. temu

Dostal juz wogole ktoa fizyczny nosnik? Bo zespol do tej pory sie nie doczekal na swoje egzemplarze.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#48

Post Hajasz » 3 mies. temu

To jakieś placki muszą być w tym zespole, że płyta wyszła a nigdzie jej nie ma. Kurde nawet na discogs nie widnieje w dyskografii. Totalna porażka.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#49

Post Pioniere » 3 mies. temu

Czytać to wy potraficie? Przecie na stronie producenta stoi jak wół, że jeszcze się nie ukazało, bo problemy tech. bla bla bla...
Please note: due to problems with our CD pressing plant, our latest releases have been moved to another pressing plant and are still in production. Hence, we will ship orders as soon as we received the CD’s. Feel free to get in touch and receive a Bandcamp download code when you bought one of these titles.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#50

Post Hajasz » 3 mies. temu

Kurde czytać nie umiesz? Przecież na stronie pisze wyraźnie, że jakaś tłocznia ich wydymała a kolejnej znaleźć nie potrafią. Kurwa placki a nie black metal.
YOU SUFFER, BUT WHY ?

Wróć do „Black Metal”