Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Totenmesse

Hajasz 5 lata temu

Obrazek

Obrazek

No cóż Tutti Frutti chrząkał w jakimś dziale, że dostał od tego szlaga i chyba do tej pory leży z bólem głowy a ja sobie myślę dlaczego ? Totenmesse to nowy zespół na rodzimej scenie, który podobno gra black metal. A chuja a nie black metal skoro w ich muzyce black metalu tyle co na lekarstwo a pierwsze nuty gra death metal !!!

Pochodzą z Krakowa i grają od 2016 roku a kilka dni temu ukazała się debiutancka płyta o mrocznym tytule To.

W opisach widziałem słowa jak eksperymentalny, awangardowy i chuja tam takie inne bzdety a tu okazało się, że chłopaki napierdalają death metal okazjonalnie od czasu do czasu zajeżdżają w czarne rejony jakimś riffem, zaśpiewem a nade wszystko tylko tekstami.

Sporo się ostatnio tej płyty nasłuchałem bo kurwa eleganckie to granie jest i bzdurą jest porównywanie tego do Odrazy czy innych Biesów, które na tle Totenmesse brzmią jak totalnie nie do słuchania. To zawiera spory ładunek emocji, świetne wokale zwłaszcza te z growlem i ten feeling. Na płycie jest nawet kawałek, który swobodnie mógłby znaleźć się na płycie Cathedral. Ta cała awangarda i eksperymenty to raptem ostatnie dwa kawałki na płycie i wtedy odgrywa się trochę dziwnych dźwięków ale nie powodują one bólu głowy. Zmuszać nikogo nie mam zamiaru bo jak wiadomo Świder rządzi forever a tu jednak muza wyższa gatunkowo i jakościowo. Kto nie sprawdzi ten nie będzie wiedział.

Skład:
Bartollo - Bass (2016-present) ex-Hell United, ex-Ortank, ex-Eclypse
Priest - Drums (2016-present) Massemord, Odraza, Voidhanger, ex-Apogheum, ex-Carnivore Horde, ex-Enclave, ex-Medico Peste, ex-Nurglh
Void - Guitars (2016-present) ex-Hell United, ex-Eclypse
Rzulty - Guitars (2016-present) Kult Mogił (live), ex-Hell United, ex-Ortank, ex-Eclypse, ex-Stillborn, ex-Deception
Stawrogin - Vocals (2016-present) Biesy, Massemord, Odraza, ex-Crawling Death, ex-Outre (live), ex-Szepter

Dyskografia:
2018 - To



MA: https://www.metal-archives.com/bands/To ... 3540446795
BC: https://paganrecords.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore
Tormentor
Posty: 4471
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 5 lata temu

Skoro tak powiadasz to chyba wezmę i dam im drugą szansę, bo generalnie odrzuciła mnie na początku otoczka kolejnych dekadentów i wokal. Może warto rzucić uchem raz jeszcze...
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

Wspaniała muzyka. Bzdurne teksty, oklepane riffy, wkurwiające wokale, fajna perkusja.
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 5 lata temu

Przeczytawszy powyższy post myślałem, że to żart, ale nie, nie sądzę.

Odpaliłem sobie całość z bandcampa, wcześniej jakoś przed premierą coś tam, szczególnie nie powaliło. Ja się na tych Odrazach i Biesach nie znam, tutaj to rzeczywiście w kwestii riffów się zaczyna bardziej jak Ulcerate niż black metal, ale że typ z Kultu Mogił tu na gitarze gra, to w sumie nie dziwne. Tylko niestety mamy tutaj do czynienia w głównej mierze z riffowaniem równie daremnym, co na ostatniej epce Kultu. Dosłownie nic poza utarte już w tym momencie standardy dysonansowej ekstremy w wersji słuchalnej, nie-portalowej.

Perka bardzo intrygująca, prowadzi to wszystko za sprawą dość chyba urozmaiconych plemiennych rytmów, stojących w dysonansie (he, he) do tych mozolnych riffów donikąd. Wokal mnie tam całkiem odpowiada, pewne zaciekawienie wzbudza, co tam jest gadane, różnorodnie w tym względzie, dla mnie to zwykle plus niż minus. Dwa takie kawałki że niby fajnie, ale jakby już było, po czym leci w trzecim hołd dla Celtic Frost, nazwany nawet sprytnie Zamarzło. A zaraz następny, tym razem całkiem cover. Nawet ciekawy, ale wpierdalanie w środek płyty coverów King Crimson u mnie plusów nie zbiera za samą ideę, a i wykonanie nie porwało.

Takie tam, to To. Niby coś nowego miało być, a przecież to już było dawno. Może być, że jeden odsłuch to mało, by docenić kunszt, ale nie jestem przekonany, czy mi się chce ponownie to męczyć.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

yog pisze:
5 lata temu
Przeczytawszy powyższy post myślałem, że to żart, ale nie, nie sądzę.

Odpaliłem sobie całość z bandcampa, wcześniej jakoś przed premierą coś tam, szczególnie nie powaliło. Ja się na tych Odrazach i Biesach nie znam, tutaj to rzeczywiście w kwestii riffów się zaczyna bardziej jak Ulcerate niż black metal, ale że typ z Kultu Mogił tu na gitarze gra, to w sumie nie dziwne. Tylko niestety mamy tutaj do czynienia w głównej mierze z riffowaniem równie daremnym, co na ostatniej epce Kultu. Dosłownie nic poza utarte już w tym momencie standardy dysonansowej ekstremy w wersji słuchalnej, nie-portalowej.

Perka bardzo intrygująca, prowadzi to wszystko za sprawą dość chyba urozmaiconych plemiennych rytmów, stojących w dysonansie (he, he) do tych mozolnych riffów donikąd. Wokal mnie tam całkiem odpowiada, pewne zaciekawienie wzbudza, co tam jest gadane, różnorodnie w tym względzie, dla mnie to zwykle plus niż minus. Dwa takie kawałki że niby fajnie, ale jakby już było, po czym leci w trzecim hołd dla Celtic Frost, nazwany nawet sprytnie Zamarzło. A zaraz następny, tym razem całkiem cover. Nawet ciekawy, ale wpierdalanie w środek płyty coverów King Crimson u mnie plusów nie zbiera za samą ideę, a i wykonanie nie porwało.

Takie tam, to To. Niby coś nowego miało być, a przecież to już było dawno. Może być, że jeden odsłuch to mało, by docenić kunszt, ale nie jestem przekonany, czy mi się chce ponownie to męczyć.
Dokładnie tak.

W zasadzie Totenmesse idealnie wpisuje się w ramy beznadziejnej, krakowskiej sceny black metalowej. Wszytsko praktycznie grane przez tych samych ludzi, kazdy projekt brzmi prawie, że identycznie, a do tego dochodzi idiotyczna otoczka pełnych boleści Panów, co to wlocza się wieczorami po Szewskiej i Kazimierzu, obrzydzeniem ich napawają pijane dziewczyny i chłopaki, ale sami chętnie pójdą do knajpki z ulotkami, usiądą w cieniu i będą zgrywać elitę artystyczną Małopolski.
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

ourchildrendie pisze:
5 lata temu
kazdy projekt brzmi prawie, że identycznie
Na całe szczęście to prawie robi bardzo znaczące różnice ale jak ktoś ma problemy ze słuchem to tego nie rozróżnia a tym bardziej, że bohaterowie tematu grają bardziej death metal w opozycji do black metalowych innych projektów.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

Hajasz pisze:
5 lata temu
ourchildrendie pisze:
5 lata temu
kazdy projekt brzmi prawie, że identycznie
Na całe szczęście to prawie robi bardzo znaczące różnice ale jak ktoś ma problemy ze słuchem to tego nie rozróżnia a tym bardziej, że bohaterowie tematu grają bardziej death metal w opozycji do black metalowych innych projektów.
Grają nudny death metal w koalicji z nudnym black metalem z glupią otoczką.
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

ourchildrendie pisze:
5 lata temu
Grają nudny death metal w koalicji z nudnym black metalem z glupią otoczką.
Jak możesz tak pisać skoro sam stwierdziłeś, że kompletnie nie rozróżniasz tej sceny?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

Hajasz pisze:
5 lata temu
ourchildrendie pisze:
5 lata temu
Grają nudny death metal w koalicji z nudnym black metalem z glupią otoczką.
Jak możesz tak pisać skoro sam stwierdziłeś, że kompletnie nie rozróżniasz tej sceny?
Napiszę Ci jeszcze raz, bo widocznie się uzupełniamy, gdyż ja mam problemy ze słuchem, a Ty ze wzrokiem.

Prawie =/= kompletnie.

Ale fakt, łączy je kompletnie to, że 90% jest po prostu chujowa.
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

To się zdecyduj czy prawie, czy kompletnie?

A może jednak przemyśl i okaże się, że będzie dokładnie?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 5 lata temu

No nie oszukujmy się, ja tam nawet Biesów nie słyszałem i dostałem dokładnie to, czego można się było spodziewać, tylko na trochę bardziej deathowo. Ale nic mnie to nie dziwi, bo Kult Mogił słyszałem. Granie takie samo praktycznie, ale jak ktoś chce na siłę znaleźć różnice to na pewno też je znajdzie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

Nie no tylko dlatego, że jeden koleżka pogrywał w tym kulcie mogił to już jest kalka ?! Przecież w tym zespole grają kolesie z Odrazy, Biesów, Voidhanger, Stillborn, Massemord, Medico Peste i jeszcze kilku innych. To już bardziej przychylam się do opinii, że takie Biesy to nie wiem po co skoro to taka Odraza 2.0 tylko gorsza. Z tych wszystkich zespołów ja bez problemu rozpoznam, że to gra Totenmesse bo nie da się tego porównać do w/w.

Kult Mogił to gówno i nie dotrwałem do końca płyty a to Totenmesse elegancko weszło choć te ostatnie dwa kawałki też mnie wkurwiają bo zachciało im się eksperymentów zamiast porządnie pograć jak z początku płyty.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

Hajasz pisze:
5 lata temu
Przecież w tym zespole grają kolesie z Odrazy, Biesów, Massemord, Medico Peste i jeszcze kilku innych.
Myślę, że to właśnie problematyczne ogniwa tego zespołu xD
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

A dlaczego z cytowanego fragmentu usunąłeś Voidhanger i Stillborn ?

Te nazwy to już nie jest problem ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

Hajasz pisze:
5 lata temu
A dlaczego z cytowanego fragmentu usunąłeś Voidhanger i Stillborn ?

Te nazwy to już nie jest problem ?
Nie
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

Zachowujesz się jak świadkowie Jehowy, którzy też uznają tylko to co im pasuje negując inne powszechnie uznawane fakty.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6345
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 5 lata temu

Hajasz pisze:
5 lata temu
Zachowujesz się jak świadkowie Jehowy, którzy też uznają tylko to co im pasuje negując inne powszechnie uznawane fakty.
Zaraz jeszcze zacznie pielgrzymować od drzwi do drzwi. :) Czekaj, ktoś puka do drzwi... Może to on. :)
Raw Black Metal w rowie!!!
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

Hajasz pisze:
5 lata temu
Zachowujesz się jak świadkowie Jehowy, którzy też uznają tylko to co im pasuje negując inne powszechnie uznawane fakty.
Dyskusja zeszła na poziom mulu, więc co miałem powiedzieć, to powiedziałem.

Miłego słuchania tego wtórnego syfu.
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 5 lata temu

ourchildrendie pisze:
5 lata temu
Hajasz pisze:
5 lata temu
Przecież w tym zespole grają kolesie z Odrazy, Biesów, Massemord, Medico Peste i jeszcze kilku innych.
Myślę, że to właśnie problematyczne ogniwa tego zespołu xD
Dokładnie, jak słyszałeś te kapele to wiadomo z miejsca, co tu jest grane, zaskoczeń nie zanotowano, a te riffy to we francuskich i nowozelandzkich przedszkolach są uczone, teraz już i na Islandii pewnie. Metale ze słabymi riffami - nuda straszna :P

Ale nie wiem, ja to doszedłem ostatnio do takiego wniosku, że może do mnie te Mgły, KSM-y nowe, czy właśnie takie Totenmesse nie docierają, bo ja się w dużym mieście nie wychowywałem i nie rozumiem tego grania, nie pojmuję, na co to komu i gdzie w tym mrok skryty? :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6099
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 5 lata temu

W wolniejszych partach więcej tu black metalu, w szybszych to trochę taki zgruzowany death metal, ale bez zamulonego brzmienia. Wokale standardowe, ale Stawrogin chyba aż takich pokaźnych możliwości nie posiada, żeby było to niewiadomo jak zróżnicowane. Kto zna i lubi wymienione wyżej kapele, których członkowie tworzą zresztą Totenmesse, ten łyknie i to. Ja tam Krakusów i ich wizję black metalu lubię, więc i trochę bardziej death metalowe oblicze także mi przypasowało. To o czym wspomniał @yog dla mnie jest słyszalne zarówno tutaj jak i w Odrazie, Massemord czy też częściowo w Medico Peste, ale tym nowszym - jest to smród dużego miasta, uchwycony w dźwiękach. Mnie to pasuje, bo sam jestem z warszawskiego blokowiska i podobnie jak śmierdzi moje miasto, tak samo Wrocław, którego co ileś lat odwiedzam, czy też Kraków gdzie od iluś już lat bywam praktycznie co roku. Śmierdzi brudem, alkoholem i papierochami, menelami, patologią, smogiem, szczynami, spalinami itp. itd.

Mnie pasuje, że jako przeciwwagę dla lasu i natury niektórzy zagłębili się w betonową dżunglę wielkomiejską i na tej kanwie budują swoje ekstremalne metale czy to black metalowe czy death metalowe.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 693
Rejestracja: 7 lata temu

Pogan696 5 lata temu

Ja ostatnio zasłuchuję się w albumie To. Dla mnie jest to wreszcie ten "punkt" Kultu Mogił, Odrazy i ostatniego Massemord. Album jest wreszcie spójny. Tekstowo, muzycznie i atmosferycznie. Nie rozumiem opinii mówiących o scenie "krakowskiej". Wiem, że mamy wiele wyróżniających się kapel, ale o regionalizacji nie ma mowy. Klasyczny black zdycha. Większość kapel nurza się w post klimatach, które dopuszczają ingerencje innych wpływów. W tej chwili to co wyróżnia polską scenę to jej fantazja, którą wg mnie zapoczątkowała Furia. Polskie "połamane" teksty, wpływy death i ekspresja wokalna. Dlaczego tak jest? Bo większość naszych kapel ma taki koncept. Może Adaestuo albo Kriegsmarine rozkuriwa, ale charakter "polskości" przypada innym. Bez zbędnych rozkmin. Album "To" jedna z lepszych rozpierduch w 2018. Kawałek Zamarzło mogę słuchać o każdej porze, w obojętnie w jakim stanie. A cover King Crimso, jest jednym z lepszych w ostatnich latach. Maniery i wokal Stawrogina uwielbiam. Zrobili jeden z albumów roku.
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 35
Rejestracja: 6 lata temu

ourchildrendie 5 lata temu

Pogan696 pisze:
5 lata temu
Może Adaestuo albo Kriegsmarine rozkuriwa, ale charakter "polskości" przypada innym. Bez zbędnych rozkmin. Album "To" jedna z lepszych rozpierduch w 2018. Kawałek Zamarzło mogę słuchać o każdej porze, w obojętnie w jakim stanie.
Kriegsmarine, to mogę Ci powiedzieć co rozkurwiało xD
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
hellpanzer
Master Of Reality
Posty: 208
Rejestracja: 3 lata temu

hellpanzer 3 lata temu

Na potrzeby gry Cyberpunk 2077 chłopaki z Totenmesse nagrali całkiem przyjemny wałek

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3014
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 7 mies. temu

Totenmesse powracają z nowym albumem "Fiktionlust". Premiera będzie miała miejsce 3 listopada za sprawą Pagan Records.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 693
Rejestracja: 7 lata temu

Pogan696 7 mies. temu

Kawałek robi konkretną robotę. Polski black w tym roku silny jak sam skurwesen 8-)
Awatar użytkownika
hellpanzer
Master Of Reality
Posty: 208
Rejestracja: 3 lata temu

hellpanzer 7 mies. temu

Świetny utwór. Z debiutem się nie polubiłem, tutaj czuję, że będzie duuużo lepiej.

@edit
Podzielili się też okładką. Dosyć oryginalna :D

Obrazek
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3014
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 7 mies. temu

Okładkę albumu stanowi obraz "Karły i szczudlarze" autorstwa Grzegorza Steca.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 288
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 7 mies. temu

Jestem mega zaskoczony. Inne brzmienie, inny wokal, ale zajebiście się słucha i zapętla, produkcja miód malina.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3014
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 6 mies. temu

Słychać, że panowie zrobili krok wprzód i nagrali bardziej dojrzałą i przemyślaną płytę. Wspaniale słucha się tej płyty.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 693
Rejestracja: 7 lata temu

Pogan696 6 mies. temu

Mam parę odsłuchów nowej płyty za sobą. Mogę się mylić, ale gdyby niezbyt płytkie brzmienie, to nowa płyta Totenmesse mogłaby być najlepszym polskim blac'kiem w ciągu ostatnich paru lat. Przyzwyczajam się nadal. Hail!
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1736
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 6 mies. temu

Wg. mnie taka sobie płyta, można posłuchać ale nie zachwyca aż tak jak czytam gdzieniegdzie - że to top tego roku.
Ma kilka momentów wpadających w ucho szczególnie w środkowej części ale to tyle. Ciekawiej jest jak zwalniają - np w 4tym Incipit jadąc pod Mgłę czy w 6tym, najlepszym The Emperor, pod Odrazę..
Minusem jest na pewno porzucenie śpiewania po Polsku.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 693
Rejestracja: 7 lata temu

Pogan696 6 mies. temu

Przyznaję, że w okolicach premiery byłem nieźle nakręcony na tą płytę. Po singlu i opiniach w necie, aż głupio było coś napisać na "nie" :D Badam materiał już od dłuższego czasu i nadal nie mogę się wkręcić. Jakieś to niespójne wszystko. Z jednego klimatu w drugi. Z norweskiego, w polski z lat 2010-15. Wybija mnie to trochę, mimo, że technicznie jest bez zarzutów (choć brzmieniowo mogło być bardziej dokręcone). Perka ostro grzeje, wokal mimo braku Stawrogina daje radę, turbo dobra okładka, itp. Prima sort można by rzec, no ale coś mi nie klika. Pomęczę Fiktionlust jeszcze trochę może skumam koncept?
Ablazir
Posty: 24
Rejestracja: 7 mies. temu

Ablazir 6 mies. temu

mi tam się podoba, ciekawe czy będą w miarę szybko jakieś koncerty
brzask pisze:4tym Incipit jadąc pod Mgłę
zgadzam się - gdy czytałem temat słuchając płyty i akurat leciał mi ten utwór przy twoim poście, bez sprawdzania tytułu wiedziałem, że chodzi Ci właśnie o niego xD
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4669
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 5 mies. temu

Fekalplusk. Ja pierdole, nie wiem, czy Ci arbitrzy muzycznej elegancji z Facebooka i YouTube, którzy chyba rozmnażają się przez pączkowanie w web 2.0, bo coraz ich więcej, a każdy mądrzejszy od poprzedniego, dostają od labeli pieniądze za recenzje płyt, czy po prostu chcą kreować jaką modę, ponieważ pragną być "alternatywni" jak alternatywki, tertium non datur. I jakoś nie mam serca posądzać ich o zwyczajny brak gustu. Wierzę, że są to ludzie osłuchani, tylko kierują nimi złe intencje. Nawiasem mówiąc, ostatnio dowiedziałem się, że dziewczęta - strachy na wróble, na które za moich czasów mówiło się "emo", "gotki" lub "metalówki", dziś określa się zbiorczym mianem "alternatywek". Ale wróćmy do naszych baranów.

Ten album jest absolutnie, ale to absolutnie nijaki i chyba na potrzeby takiej właśnie muzyki w moim słowniku na stałe zgości słowo "generyczny". Te riffy były już wszędzie, flażolety w wolniejszym momencie też, no po prostu mógłbym wziąć pierwszą lepszą kapelę reklamowaną przez jakiś profil na YouTube, puścić i usłyszałbym to samo. Dlatego chociaż brzmienie jest czytelne, a te blasty powinny mnie walić w łeb, wszystko przypomina strzelanie ślepą amunicją. Mogłoby być jednak znacznie gorzej, bo mimo wszystko mili panowie wyhamowali rządzę bycia częścią chujowej polskiej pseudoawangardy i jednak zagrali black metal, zamiast raczyć słuchacza niedojebaną poezją śpiewaną z rodzaju "Piję wódkę, chuj, kurwa, kurwa. Ratyzbona." Ale bycie normalnym, to żaden powód do dumy, choć może w dzisiejszych czasach mogłoby wydawać się inaczej. Zaledwie poprawny album, prześlizgujący się przez uszy. Żadnych znamion zajebistości. Może powinni wypuścić szaliczek?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Skoro mój krnąbrny kolega Tabaluga spisał słowo pańskie to nie wypada odpowiedzieć. Drugi album to niestety black metal. Wszystkie death metalowe akcenty z jedynki tu poszły się jebać w pizdu. Szkoda to wielka. Czy to topka tego roku? Nie wiem. Dzisiaj w telewizji widziałem teledysk zespołu Topky i nie brzmiało to ni w ząb jak Totenmesse. Płyta jest ładna jak współcześni black metalowcy a oni lubią black metal i lubią black metal choć nawet kiedy sapią, że to nie to, to jednak dalej wiadomo, że lubią. Dzisiaj czyli u schyłku 2023 roku Polska black metalem stoi na pełnej jak Norwegia kiedyś tam bardzo. Mamy tu wszystko począwszy od totalnej sraki praptaka po fachowy black, awangardę skończywszy na misiu Colargolu. Tak więc nowy Totenmesse i tak jest lepszy niż jakiś jebany Marduk i klika tysięcy zespołów zamkniętych w tzw. rysiowym zbiorze. Posłuchałem, długo nie powtórzę bo i po co skoro skoro mogę posłuchać Nocny Patrol.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2997
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Dobre plyciwo. W czasie, kiedy faktycznie tych kapel jest od groma i zazwyczaj są one nazywane "black metalowymi", a tak naprawdę wszystkich muzycznych dodatków jest więcej niż samego bm, Totenmesse wydał album, na którym proporcję są odwrotne. Przede wszystkim podoba mi się brzmienie. Bas jest rewelacyjny, rzadko się zdarza żeby był tak "widoczny" w tego rodzaju muzyce. Mimo przewagi naparzania, jest też miejsce na zmianę tempa i klimatu. Nie zgrywa się to być może na tip top, ale im częściej tego słucham to nabieram pewności, że to dobry album. Znajdzie się i coś dla @Hajasz. Ostatni "Fiktionlust" pierwszym riffem death metaluje.
"Between Shit and Piss we are Born"
HUMAN
Tormentor
Posty: 1570
Rejestracja: 7 lata temu

HUMAN miesiąc temu


Młody chłopak , a robi doskonałą robotę . Facet dobry jest , oby nie stracił zapału do młócenia. Cąły album doskonały muszę zakupić wreszcie , czyli w tym roku nawet wokalnie mi się podoba , muzycznie wiadomo rzeżnia uwielbiam .

Wróć do „Black Metal”