"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Odrowąż
Master Of Puppets
Posty: 151
Rejestracja: 2 lata temu

Re: Dark Fury

Post Odrowąż » rok temu

Mi się najbardziej podoba jak Nekro wyje tak gdzieś od 3 minuty. Ja pierdole ale żenada.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Pamiętajmy, że po drugiej stronie internetowego hejtu zawsze stoi (albo siedzi) człowiek :?

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Black Romantic
Posty: 3
Rejestracja: rok temu

Post Black Romantic » rok temu

Panowie . Po co ta dywagacja? To ja ten trefny wokalista (Najebany na scenie) Zagrałem trochę koncertów, wokalu użyczyłem tu i ówdzie . Po prostu spierdolone i tyle po chuj się tam spinacie? Jak macie problem to nie oglądajcie tego i tyle. Nie dyspozycja się zdarza. A że fest to co? Jakie to ma znaczenie? Ja sam się oceniłem i jeśli chodzi o Festy to mnie tam juz nie zobaczycie...
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » rok temu

Nie wierzę. :mrgreen:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » rok temu

Wątpię...;)

Nawet gdyby, to fakt faktem dyskusja zupełnie z dupy. Tak jak pisałem, ktoś się najebał, nie on jedyny. Takie zresztą mamy środowisko i taki klimat. Miast pierdolić to się tam odjaniepawliło może lepiej po prostu powrócić do tematu muzyki Dark Fury.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
nvsty
Posty: 97
Rejestracja: rok temu

Post nvsty » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Wątpię...;)

Nawet gdyby, to fakt faktem dyskusja zupełnie z dupy. Tak jak pisałem, ktoś się najebał, nie on jedyny. Takie zresztą mamy środowisko i taki klimat. Miast pierdolić to się tam odjaniepawliło może lepiej po prostu powrócić do tematu muzyki Dark Fury.
W przypadku kapel prawiących o 'nadczłowieczeństwie' trudno pomijać pozamuzyczne poczynania autorów.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2145
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Oczywiście w przypadku kapel prawiących o "podczłowieczeństwie" jest zupełnie inaczej ;)
Panzer Division Nightwish
Nosferatu
Posty: 23
Rejestracja: 2 lata temu

Post Nosferatu » rok temu

Jakie życie taki rap ;) nie ma co przeżywać, najebał się trudno, przynajmniej wnioski wyciąga.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Oczywiście w przypadku kapel prawiących o "podczłowieczeństwie" jest zupełnie inaczej ;)
One też pierdolą o nadczłowieczeństwie, tyle że tam chodzi o okultyzm, czyli o ruchanie i o picie. Przed każdym gigiem spotyka się tabuny takich indywidualistów. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » rok temu

Zakończę te dywagacje króciutko:

KTO PUBLICZNUE... NIE SPIERDOLIŁ... PO PIJAKU... PRZYNAJMNIEJ RAZ W ŻYCIU

TEN CIPA POZER I FALSE METAL - Chuj mu w dupę! O. Solidarność pomiędzy podziałami. :D : D :D
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » rok temu

No i ja się zgadzam z Rychem, bo taki mamy klimat. Zresztą o takich różnych akcjach po alkoholu (i nie tylko) ostatnio tu była dyskusja na shitboxie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Nowa płyta hordy w LSS. Poniżej numer z Flooded Lands z motywem autobiograficznym:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Dość dziwne brzmienie ma ta płyta jak na DF, dużo środka i jest dość pełne, przez co brak trochę tej charakterystycznej dla tego zespołu smolistej aury. Kompozycje też jakby bardziej tradycyjne, więcej tremola, mniej typowydh dla DF (i dość oryginalnych) rytmicznych patentów. Kawałek tytułowy brzmi mi jakby chcieli pojechać motywem pod tyleż jadowite, co przebojowe Goatfuckers z poprzednika, ale nie do końca wyszło.

Wokal trudno zrozumieć, ale sądząc po tytułach mamy do czynienia z concept albumem poświęconym wyjątkowo traumatycznemu zdarzeniu z historii miasta, z którego pochodzą artyści: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pow%C3%B3 ... %C5%82awiu

Flooded Lands to oczywiste odniesienie do furii wiadomego żywiołu, Going With The Flow maluje ponurą panoramę odpływających w dal aut i drzwi od piwnicy, Prison of Torment and Blood to znów obszar inner space, wejście w doświadczenie człowieka, który uwięziony na balkonie nie może rozległości szkód, jakie wokół siebie widzi, ścierpieć i w związku z tym krew go zalewa. Ostatni utwór, Will You Withstand My Gaze, opowiada o spotkaniu z ubezpieczycielem.

Ogólnie - trzymają poziom.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2145
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

W ramach przypomnienia przed poważną sesją z najnowszym albumem przypomniałem sobie starsze materiały Dark Fury. Dokładnie rzecz biorąc od Saligii w górę. I powiem Wam, że jak kiedyś bardzo dużo zasłuchiwałem się w powyższym materiale, tak teraz jednak bardziej podobają mi się dwa z późniejszych albumów, dokładnie rzecz biorąc W.A.R. i This Story Happened Before.

Jakkolwiek Siedem Grzechów to bardzo dobry album, ewidentnie przenoszący muzykę zespołu na poziom wyżej, tak następczyni, czyli We Are Racists jest skondensowanym w pięć (plus jeden przerywnik, choć brzmiący jak regularny numer, tyle, że bez wokali) rozbudowanych, jeszcze bardziej dopracowanych utworów monolitem. Od samego otwieracza, czyli Steel Centurion ma się wrażenie, że w dwa lata Raborym nic, tylko intensywnie rozwijał się muzycznie i dokształcał się w komponowaniu i aranżowaniu. Numery często są długie a mimo to w ogóle nie odczuwa się trwania tych 7-8 minut.

This Story Happened Before powoduje bardzo podobne odczucia, coraz lepiej napisane kawałki, ciągle w obrębie specyficznego brzmienia i sposobu komponowania Dark Fury. Tak po prawdzie to nie rozumiem jak można tę muzykę uważać za chujową czy też nieudolną, chyba tylko z powodu uprzedzeń do ideologii prezentowanej przez zespół. W przypadku Dark Fury słychać to o czym pisałem w przypadku kilku innych kapel - Raborym bardzo dobrze opanował instrument i umie robić z niego użytek. I to słychać w gitarach, w aranżach, w samym prowadzeniu kompozycji. Ot, choćby tytułowy z This Story Happened Before. Pół riffu na krzyż, kwadratowa perkusja, pomyłki przy przejściach i hajlowanie, co? ;)

Jeden z lepszych zespołów BM z Polski, może i nisza w niszy ale fakt pozostaje faktem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 11 mies. temu

Powtórzę se tylko wpis z fejsika, po usłyszeniu kawałka z nowej płyty. Modne gówna z rodzaju KSM, CdG nagrywają płyty, wszyscy srają w galoty, a potem DF nagrywa swoją płytę i można tylko zanucic jako ilustrację kawałek popka "Wjechali Cyganie, chuj z was tu zostanie", choć to porównanie niekoniecznie pewnie podpasowałoby muzykom. Śmiejecie się z Necro, tylko tyle wam zostało. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 10 mies. temu

Wiem, że Blasphemy jest fajniejsze, a poza tym Possesed opublikowali jeden utwór z nowej płyty, ale o Dark Fury też można byłoby napisać. Zresztą, któż jak Bóg? Ja.

Jest to zdecydowanie inna płyta od poprzednich, nie wiem, czy nie rozpoczynająca nowego okresu w twórczości zespołu, tak jak przełomowa była Saligia, gdzie R. zmienił styl, co moim zdaniem było następstwem rozwoju umiejętności. Na najnowszym wydawnictwie kompozycje utworów są inne. Porzucono wyłącznie tremolo na rzecz zadziornych riffow, nadających tej płycie mocy oraz takiego, powiedziałbym nieco klimatu r. a. c. To już jest coś innego, różnego od Saligii, War oraz późniejszych płyt. Wokal również stał się bardziej czytelny, czasem do tego stopnia, że po paru przesłuchaniach płyty można nawet zrozumieć znaczenie słów, a przecież to "rzężenie" było jedną z charakterystycznych cech zespołu. DF, o czym już wiecie, zalicza się do grona moich ulubionych kapel nie tylko na rodzimym podwórku, lecz w BM w ogóle, więc cieszyłbym się nawet gdyby nagrali kolejne "Fortress of Eagles", tymczasem dostałem coś nowego, czego się nie spodziewałem, a co mile mnie zaskoczyło. Kapela się rozwija, ale w tym dobrym słowa znaczeniu, stawiając na agresję, nie awangardę. "Zatopione ziemie" z miejsca wyskakują u mnie do top 2019, bynajmniej nie dlatego, że to DF. To jest po prostu świetna płyta.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 10 mies. temu

TITELITURY pisze:
10 mies. temu
Jest to zdecydowanie inna płyta od poprzednich, nie wiem, czy nie rozpoczynająca nowego okresu w twórczości zespołu, tak jak przełomowa była Saligia, gdzie R. zmienił styl, co moim zdaniem było następstwem rozwoju umiejętności. Na najnowszym wydawnictwie kompozycje utworów są inne. Porzucono wyłącznie tremolo na rzecz zadziornych riffow, nadających tej płycie mocy oraz takiego, powiedziałbym nieco klimatu r. a. c.
Czy ja wiem? Jak dla mnie bardzo płynnie nomen omen wypływa z poprzedniej, a piłowanie tremolo ropzoczyna tu bodaj każdy kawałek oprócz pierwszego i ostatniego. Jak dla mnie historia ich muzycznych metamorfoz przedstawia się tak, że na Saligii podnieśli sobie wysoko poprzeczkę, wprowadzając dodatkowe plany gitar, jakieś wybrzmiewające arpeggia, dodatkowe, zrytmizowane riffy... i to tam właśnie drastycznie ograniczyli tremolowanie. Na W.A.R. poszli w to jeszcze głębiej, nagrywając płytę bardzo ciężką i zbitą (i przy okazji niestety troche zamuloną). Synningthwait to chyba stylistycznie trochę krok wstecz, rzecz bardziej tradycyjna. Na The Story...j jest znowu progres, tyle że bardziej foremny, utwory są zdecydowanie bardziej przejrzyste niż na W.A.R., jest wszystko - i tremola, i konkretniejsze riffowanie, ciekawa wspólpraca gitar... Zalewajka to jak dla mnie kontynuacja tego kierunku, tyle że jeszcze przystępniejsza i bardziej przebojowa :)
sunflower
Posty: 35
Rejestracja: 10 mies. temu

Post sunflower » 10 mies. temu

Nigdy mnie ten zespół nie przekonywał, natomiast płyta muzułmańska :) weszła mi od razu i nadal chce mi się do niej wracać.

Bardzo ładnie tam to wszystko płynie i chyba będzie to opus magnum DF. A nowy album? Póki co przeleciał kilka razy i niewiele po sobie pozostawił.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1816
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Post Vortex » 2 tyg. temu

Kompletnie umknął mi ten ostatni album, trzeba nadrobić zaległości. Posłuchałem trochę historii która już się wydarzyła i jakoś tak mi się średnio tego słuchało, bez większych emocji.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1816
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Post Vortex » dzień temu

Vortex pisze:
2 tyg. temu
Kompletnie umknął mi ten ostatni album, trzeba nadrobić zaległości. Posłuchałem trochę historii która już się wydarzyła i jakoś tak mi się średnio tego słuchało, bez większych emocji.
Podobnie sprawa ma się z "Floodeed Lands" jednak czasy mojej ulubionej "Saligii" już chyba bezpowrotnie przepadły.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Black Metal”