Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3260
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Abusiveness

TITELITURY 2 lata temu

Obrazek
Ekipa z... grająca... bla, bla, bla. Jeśli o mnie chodzi, technicznie najlepiej opanowane instrumenty w ogródku rodzimego "pogańskiego black metalu", co skutkuje niebanalnymi kompozycjami oraz agresją przemieszaną z, tutaj też zaszpanuję jak Hajasz ładnym słówkiem, a nawet dwoma, sui generis lirycznością, co słychać bardzo na płycie z 2019 r., a w mniejszym stopniu również na wcześniejszych, tych do "Troidis" co najmniej. No i słychać tu rozwój w porównaniu z początkami kariery. "Krzyk świtu" jednak bazował na klimacie, a potem robiło się coraz ostrzej. Dwie ostatnie płyty, to już black metal ostry, w którym słyszę naleciałości Infernal War z czasów swojej najlepszej płyty, którą jest oczywiście "Terrorfront". Przy czym jednocześnie panowie bezmyślnie nie kopiują. "Połamane" chaotyczne partie gitar, przemieszane są z momentami bardziej spokojnymi, co moim zdaniem świadczy o wyjątkowości zespołu. Uwielbiam, widziałem na żywo z Blaze Of Perdition i wypadli ciekawiej, mam nawet pamiątkę z tego koncertu w postaci blizny na dłoni, ponieważ stałem z pokalem pod sceną i ktoś mnie popchnął. Leciało jak z kranu.

Obrazek
Skład:
Lucass - Bass Exmortum, Ulcer, ex-Requiem, ex-Ravendusk
Wizun - Drums Deivos, Dira Mortis, Graveland, Moon, Straight Hate, Ulcer, ex-Parricide, ex-Blaze of Perdition, ex-Christ Agony, ex-Squash Bowels, ex-Azarath (live), ex-Eclipse, ex-Engraved (live)
Gonthy - Guitars Moon, Soul Snatcher, ex-Twilight
Mścisław - Guitars, Vocals Biały Viteź, Deivos, Dira Mortis, Graveland, Moon, Pripegal, Ulcer, Xaos Oblivion, ex-Blasphemy Rites, ex-Perdition, ex-Blaze of Perdition, ex-Christ Agony, ex-Profundis, ex-Eclipse, ex-Engraved (live), ex-Desaster
Xaos Oblivion - Vocals Aryman, Demonic Slaughter, Temple of the Mist, Void Dweller, Xaos Oblivion, Xaosis, Open Hell, ex-Sytris, ex-Terrorbeer, ex-Oblivion, ex-Perdition, ex-Regicide Decease
▼ Byli muzycy
Wojciech - Drums (1991-1993)
Visibilium - Guitars (1991-1997) ex-Visibilium
Grzegorz - Guitars (1993-1994)
Pogan - Guitars (1997-2000) Profundis, ex-In a Dream
Tomasz - Guitars (1998-2000)
Ostry - Keyboards (1999-2001)
Jarosław - Bass (2000-2003) ex-Deivos
Marcin - Bass (2004-2008) ex-Eclipse, ex-Pyriehl
Kirtabus - Guitars (2004-2008) Enthymion


Dyskografia:
1994 - Parentalia [demo]
1996 - Visibilium Invisibilium [demo]
1997 - Dwie twarze mroku [demo]
2000 - Hefeystos / Abusiveness [split]
2001 - Wieczny powrót [single]
2002 - Krzyk świtu
2006 - Legenda wieków [demo]
2007 - Hybris
2010 - Trioditis
2010 - Nowa era [split]
2010 - Nad grobem ojców [EP]
2012 - Dziady w Kozim Grodzie [split]
2014 - Bramy Nawii
2019 - Ignis Aurum Probat



MA: https://www.metal-archives.com/bands/abusiveness/4794
BC: https://rexdiaboli.bandcamp.com/music
BC: https://darkomensprod.bandcamp.com/music
BC: https://arachnophobiarecords.bandcamp.com/music
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Mam z tą nową płytką tak samo, jak z Abusiveness w zasadzie zawsze. Jak leci to spoko, doceniam, choć się nie zachwycam, ale drugi raz odpalić mi się nigdy nie chce, a wracam to też raz na ruski miesiąc, jak już sobie przypomnę o ich istnieniu i uznam, że dawno nie słuchałem. Dotychczasowym fanom pewnie Ignis Aurum Probat przypadnie do gustu, dla mnie taka 7/10. Nieco jak na mój gust jest nowszy Abusiveness zbyt na jedno kopyto, żeby mnie to granie radowało tak, jak bym sobie tego mógł życzyć.

Do tej pory słyszałem Dwie Twarze Mroku z 1997, gdzie grają trochę taką Gontynę z Welów ;) oraz singielek Wieczny Powrót i wszystkie albumy, więc coś tam mnie do tego wciąż ciągnie, ale w sumie do końca nie wiem, co. Te stare bardziej pogańskie w klimacie i jednak chyba to granie wolę w takiej formie, a ten wojenny szybki blaczur to już trochę obok mnie przechodzi. Teraz trochę atmosfera z choćby wspomnianego Wiecznego Powrotu ustąpiła młóceniu, a mnie nieco ta ciągła wojna męczy, zabiera energię, a nie ją daje.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1101
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Nigdy mi jakos za bardzo nie było z nimi po drodze, próbowałem niby czegoś tam słuchać, ale szybko odpadałem, przy czym nawet nie to, że mi się coś nie podobało, tylko jakoś traciłem zainteresowanie. Potem zdarzyło się, że za jakies tam uprzednie niedopatrzenie dostałem z jednego distra w charakterze rekompensaty dorzucone do kolejnego zamówienia "Bramy Nawii", ta jedna płyta stoi zatemna pólce. A jak już miałme, to ipare razy psłuchałem, no i... z jednej strony jest dobrze - wysokie umiejętności techniczne, dobre wokale, niegłupie teksty... z drugiej jednak ciagle jakieś to takie zbyt bezkształtne, za mało to płynie, przebojowe momenty przelatują zbyt szybko i robi się znów nieco nijako. Sam nie wiem - takie IW nakurwia przecież bardziej, ale jednak bardziej też chwyta. Tu jest kupa riffów i zbyt mało ukierunkowania - mam czasem nastrój i posłucham, ale zdarza się to rzadko.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Duże wrażenie robią na mnie na żywo, bardzo fajnie się to sprawdza. Z płyt... podobnie jak koledzy powyżej. Zatrzymałem się na Trioditis (a zacząłem od poprzedniej, hyhy) i za każdym razem jak to włączam to myślę sobie "no fajne, naprawdę spoko". Problem w tym, że pomysł włączenia tego mam średnio raz na dwa lata. Mam też split z Saltus i zdecydowaie to najlepsze co od nich słyszałem, bo to te stare, proste numery, ale nagrane przez gości, którzy już potrafią grać.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3260
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Najnowsza płyta jest znacznie łatwiejsza w odbiorze od poprzedniczki. Od tamtej rzeczywiście można się odbić; kiedy włączyłem ją po raz pierwszy, odbiłem się od ściany dźwięku. Ale idzie się przyzwyczaić po pierwszym, drugim, n - tym odsłuchu, a wtedy wytrwały słuchacz zostaje nagrodzony wieloma ciekawymi rzeczami. Jednak może chłopaki chcieli nieco spuścić z tonu. Ignis. Aurum. Probat zaczyna się siarczystym kopem fashe piosenki o wojnie, żeby w trzecim kawałku trochę zwolnić i grać bardziej nastrojowo pod teksty o pogańskich dębach. Zdecydowanie na plus to zróżnicowanie, ponieważ nie dostałem kolejnej identycznej płyty jak Bramy Nawii, na co byłem przygotowany. Z każdym kolejnym przesłuchaniem podoba mi się bardziej.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Muszę przyznać, że ten nowy album bardzo przypadł mi do gustu. @yog pewnie znowu słuchał mając w pustej wannie pomarańcze, że wyszło mu na jedno kopyto granie co oczywiście jest nie prawdą bo album jest bardzo zróżnicowany a zarazem wyważony aby nic nie przeważało.

Trochę zbyt płaskie brzmienie bo w tych szybszych numerach jak choćby Naprzód Ku Wojnie trochę brakuje mocy ale z pomocą idzie wokalista, który bardzo dobrze wyśpiewuje teksty, które daje się zrozumieć bez wytężania słuchu. Kiedy nie szykują się na wojnę to zapraszają w pogańskie rodzime klimaty rodem z Hefeystos czy Thy Worshiper i w tym aspekcie też jest bardzo dobrze. Odważyli się również na taki Stworzowy kawałek tytułowy, mocno w ludowym klimacie, na którym jakaś dziewoja sobie pośpiewuje i wiochy nie ma. Z całej płyty wyróżniają się jeszcze dwa najdłuższe kawałki trwające po 9 min każdy kiedy udanie łączą black metalową jazdę z klimatem pogaństwa. Oto album, na który niewielu czekało a okazał się kawałkiem dobrej rodzimej muzyki.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Zróżnicowany... jak na Abusiveness chyba :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1101
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

No i posłuchałem wczoraj w całości tej nowej płyty i... cóż, jest to faktycznie bardziej przystępne niż poprzednią razą, ciągle jednak nie rozbudza u mnie chęci na powtórkę. Czyli znowu: jakbym miał zrecenzować, zrecenzowałbym przychylnie. Gdybym jednakowoż miał słuchać, posłuchałbym czegoś innego.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
No i posłuchałem wczoraj w całości tej nowej płyty i... cóż, jest to faktycznie bardziej przystępne niż poprzednią razą, ciągle jednak nie rozbudza u mnie chęci na powtórkę. Czyli znowu: jakbym miał zrecenzować, zrecenzowałbym przychylnie. Gdybym jednakowoż miał słuchać, posłuchałbym czegoś innego.
W punkt. :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Muszę przyznać, że ten nowy album bardzo przypadł mi do gustu. @yog pewnie znowu słuchał mając w pustej wannie pomarańcze, że wyszło mu na jedno kopyto granie co oczywiście jest nie prawdą bo album jest bardzo zróżnicowany a zarazem wyważony aby nic nie przeważało.

Trochę zbyt płaskie brzmienie bo w tych szybszych numerach jak choćby Naprzód Ku Wojnie trochę brakuje mocy ale z pomocą idzie wokalista, który bardzo dobrze wyśpiewuje teksty, które daje się zrozumieć bez wytężania słuchu. Kiedy nie szykują się na wojnę to zapraszają w pogańskie rodzime klimaty rodem z Hefeystos czy Thy Worshiper i w tym aspekcie też jest bardzo dobrze. Odważyli się również na taki Stworzowy kawałek tytułowy, mocno w ludowym klimacie, na którym jakaś dziewoja sobie pośpiewuje i wiochy nie ma. Z całej płyty wyróżniają się jeszcze dwa najdłuższe kawałki trwające po 9 min każdy kiedy udanie łączą black metalową jazdę z klimatem pogaństwa. Oto album, na który niewielu czekało a okazał się kawałkiem dobrej rodzimej muzyki.
No, skutecznie mnie zachęciłeś. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Kosynier
Posty: 57
Rejestracja: 2 lata temu

Kosynier 2 lata temu

Dobra plyta, widac, ze wlozyli duzo pracy, ale niestety przeszla zupelnie bez echa, nawet w Polsce.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3260
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Bo polscy metalowcy, to pedzie,
Każdy tu w dupala jedzie.
Owczy pęd rządzi tu gustem,
Przejarane te łby puste,
Jeśli im w reklamie podać,
Będą każde gówno kochać.
Modnych jest zespołów pęk,
Które reklamuje Greg,
Reszta szajs - nic nie jest znane,
Takie to kuce jebane.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Kosynier
Posty: 57
Rejestracja: 2 lata temu

Kosynier 2 lata temu

Ha, ha, dobre!
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 3 lata temu

Metalized 2 lata temu

Poet się znalazł, borsucza noga. Nie słyszałem nowego Abusiveness i co mi pan zrobisz, nawet nie wiedziałem, że coś wypluli. Sama kapela coś tam znana mi je, ot jakaś epka, coś na cd się trafi, czasem słuchnę, czemu ne, jak zerkam po półkach za czymś, to prawie zaczynają pierwszą półkę z cdkami, między różnymi Absu czy Abominator , czasem ręka zejdzie to pokręci sie coś, ogólnie mogę, acz nie muszę, wolę Blasphemy :D
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5104
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Sprawdzałem parę materiałów Abusiveness i gównem tego nie nazwę, ale znowu żaden z nich mnie nie porwał. Wracać mi się do nich nie chce, sprawdzać więcej również.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

A ja oprócz pierwszej i ostatniej mam wszystkie na oryginałach ale nie słuchałem chyba z 7 lat. Teraz słucham też nieco innej muzyki niż te 7 lat temu właśnie, toteż specjalnie mnie nie ciągnie do odświeżania, ale może kiedyś taki dzień nadejdzie, wszak nie raz i nie dwa gusta muzyczne zataczają krąg.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
wyziew
Posty: 28
Rejestracja: 2 lata temu

wyziew 2 lata temu

Mocarny ten ostatni krążek. Mimo, że momentami muzyka robi się zbyt rzewna i wolałbym żeby kawałki miały tyle siły co pierwszy numer na cedeku to i tak jest zajebiście. Technicznie odjebane perfekcyjnie.

Wróć do „Black Metal”