Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2562
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Drudkh

DiabelskiDom 6 mies. temu

Bardzo ładny tekst. Pominąłeś jednak Waszmość absolutnie zajebisty, niemetalowy Songs of Grief and Solitude. Czołówka twórczości, jednym tchem do wymienienia obok najlepszych Autumn Aurora czy Blood in Our Wels.

A, no i Estrangement to jeszcze kontynuacja starego jak dla mnie. Przejściowa płyta to bardziej Microcosmos. Trudna, jedna z najcięższych w odbiorze płyt Drudkh, ale jak się już człowiek z nią ogarnie to jawi się jako wspaniały materiał.

Późniejsze albumy to nie to samo, niestety.
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 124
Rejestracja: 2 lata temu

Deathhammer 6 mies. temu

"Estrangment" ma bardzo fajny klimat, taki lekki i niezobowiązujący, ale momentami mam wrażenie, że z lekka niedopracowany ten album jest. Nie ma takiej płynności kompozycyjnej, poza tym brzmienie jest dziwaczne - zwłaszcza ten werbel, jakby wyjęty z jakiejś kapeli brutal dm :) to dobry album, ale jednak już oczko niżej jak dla mnie. Na plus jest to, że to kolejny materiał Ukraińców, który nie brzmi jak kalka poprzedniego.
MVA
Posty: 24
Rejestracja: 3 lata temu

MVA 6 mies. temu

Estrangement to jest totalnie zajebisty album z niesamowicie melancholijną atmosferą, a te niedoróbki jak choćby niedoróbki perkusisty na blaście w drugim kawałku tylko nadają temu albumowi swojego charakteru. Poza tym te kawałki przecież płyną i wprowadzają w trans wręcz idealnie, nie rozumiem o czym w ogóle piszesz. Rzekłbym, że takiego transu jaki odjebali na tej płycie nie było od Autumn Aurora.
Werbel- że niby dlaczego jak żywcem wyjęty z brutal dm? xd Taki mieli pod ręką i na takim nagrali płytę. Jeszcze brakuje byśmy rozdzielali gatunki metalu na podstawie kurwa specyfikacji brzmienia werbla. Poważnie, uwielbiam ich muzykę od korzeni ale taka bieda rozkmina nigdy nie przyszła mi na myśl.Polecam się skupić na samej muzyce w kontekście całości a nie jakichś pobocznych wypadkowych bzdurach typu BRZMIENIE WERBLA/BASU/STOPY. Cała reszta jest wręcz perfekcyjnie sklejona, te zardzewiałe gitary wraz z klawiszami i tymi "pukającymi garami" robią wręcz kurwa robotę jak mało co. ;D
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 124
Rejestracja: 2 lata temu

Deathhammer 6 mies. temu

Nie rozkładam muzyki na czynniki pierwsze, ale pewne rozwiązania pasują do danej muzyki, inne nie. Wyobraź sobie A Blaze in the Northern Sky z brzmieniem Morrisound. Słabo, nie? Tutaj akurat nie jest zle, ale nie da się ukryć że płyta jest po prostu mniej dopięta na ostatni guzik. Co do samej atmosfery to zgadzam się jak najbardziej z tym co piszesz.

I fakt, lepiej cieszyć się muzyką niż doszukiwać się wpadek, niedoróbek etc. Zwróciłem po prostu uwagę na fakt, że tak jak moim zdaniem poprzednie albumy są bliskie ideału, to tu jednak jest poziom niżej, choć nadal bardzo dobrze.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1011
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 6 mies. temu

Zardzewiałe gitary. Pasuje mi to określenie do Estrangement. Pewno grali na zardzewiałych strunach, bieda na Ukrainie to na nowe nie mieli. Werbel ma swój urok, taka brutalna klepa w kontrze do melancholi utworów. Melodie tam są dojebane konkretnie, depresyjno przyrodniczy klimat. Płyta co najmniej świetna.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4859
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Ja właśnie kończę odświeżanie Drudkh, został mi już tylko składak "A Few Lines in Archaic Ukrainian". Aktualnie stwierdzam, że esencja Drudkh to przedział od "Forgotten Legends" do "Microcosmos" włącznie. Do tego dorzucam z późniejszych jeszcze "Eternal Turn Of The Wheel", na którym jest jeszcze to "coś". Pozostałe są dobre i tylko dobre, bo czegoś już brakuje. Wydaje mi się, że panowie skupili się bardziej już na melancholii niż na leśnej atmosferze, ale to moje subiektywne odczucie.

"Estrangement" uważam, za bardzo dobry album, odstaje on jakoś od poprzednich pełniaków, ale też nie jest zwrotem ku bardziej współczesnemu klimatowaniu jak na późniejszych. Słychać też bardziej bas, co mnie dodatkowo cieszy. Jest też więcej smutku niż wcześniej, choć zawodzenia ku chwale Stiepana na "Blood In Our Wells" też były dość wyraźnie zaznaczone. "Zardzewiałe struny" to bardzo trafne określenie i również przypadło mi do gustu w odniesieniu do tejże płyty.

PS: Wracając do "Blood In Our Wells", to niby się panowie odcinają od politycznych inklinacji, a potem tytułują wałek "Ukrainian Insurgent Army" i we wkładce robią składają hołd Banderze.

Mimo wszystko uważam, że jako całość Drudkh jest jednym z najlepszych reprezentantów leśnego black metalu w ogóle. Poza tym riffy od nich pięknie płyną i wibrują w uszach, a sama linia melodyczna jest naładowana różnymi emocjami, przeważnie tymi niezbyt radosnymi.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13093
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Jak dla mnie, to oczywistym jest, że to czcze gadanie, że się odcinają od politycznych inklinacji, z drugiej jednak strony samo nazwanie kawałka UPA może być jak najbardziej apolityczne. Dedykowanie płytki "pamjati" Bandery już niezbyt. Z tym, że mnie to też totalnie nie dziwi ani też niezbyt oburza. Black metal, jak to black metal, winien poruszać tematykę trudną, nieprzyjemną i identyfikować się z tym, co większość tzw. normalsów uzna za niewłaściwe.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”