Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

凶音 / Magane

yog 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Magane (właściwie: 凶音) to tokijska formacja, która w 1994 roku postanowiła uraczyć świat black metalem poświęconym ich rodzimej, bogatej we wkurwione duchy mitologii. W 1999 roku, po trzech demosach, przemianowali się na wspomniane Magane i nagrali debiutancki album pod tytułem takim samym, jak wcześniejsza nazwa hordy - Mortes Saltantes.

Jako, że wśród arsenału bogów, bożków i duchów japońskich są np. bogowie gotowi nasrać nic nie podejrzewającemu śmiertelnikowi do garnka, tak i muza serwowana przez pięciu szalonych, niewylewających za kołnierz Japońców i jedną panią (niewylewającą za kołnierz, szaloną Japonkę), należy do raczej nieprzewidywalnych, choć nie wyskakuje z ram black metalu tak daleko, jak znany szerzej Sigh.

Kolesie nazywają swoją muzę Yomi Metalem, jako że nazwę Yomi nosi w tamtejszej kulturze kraina umarłych. Klimat starych klasycznych horrorów w stylu Onibaba, Kwaidan czy niemego Szalonego Pazia - wręcz namacalny. Powiedziałbym, że jak nigdzie indziej. Szkoda tylko, że dystrybucja tych materiałów w Europie chyba zbytnio nie istniała, a i w USA zdaje się średnio.

Obrazek
Grana przez nich muza to szybki black na dziwacznych, rdzennych japońskich melodiach, łamany zmianami tempa, wokali i smaczkami w postaci cudacznych instrumentów. Trochę tu Sigh, czasem brzmi to po europejsku niczym Ulver, czasem nieco pod Emperor, niekiedy wokale uderzają w dziwaczne motywy a la Mystifier, ale zawsze bardzo po swojemu. Najbliżej temu pewnie do nieco bardziej melodyjnego i bardziej eksperymentalnego Scorn Defeat. Czasem wpadnie jakieś zagubiony klawisz o brzmieniu starej Gehenny. Innym razem zdarza im się zabrzmieć niemal jazz-metalowo (w とふらひ (Tofulafi)). Bywają i chórki - znakomite moim zdaniem. Nie wiem, jak debiut, ale patrzę, że dwójkę produkował typ z Intestine Baalism. Nie dziwię się, bo słuchając tego już mi ta kapela przez myśl przeszła.

Kapela dorobiła się w swojej karierze jedynie dwóch albumów, z czego drugi ukazał się w 2003 roku. 黄泉呪詞 (Beginning at the End) jest nieco mniej zanurzony w drugiej fali od jedyneczki, bardziej nowoczesny również w brzmieniu, nie tak scorn defeatowy. W międzyczasie nagrali kasetkę z Demo Tracks with Loud Hatred oraz EP-kę Magane Attack, jednak tych pomniejszych rzeczy nie słyszałem, a i ogólnie w sumie Magane znam od wczoraj.

Lecą obie płytki z piąty raz, więc jestem mocno na tak. Niektóre kawałki na tyle hiciorskie, że już przy drugim okrążeniu pogwizdywałem (np. いざなふぃ (Izanafi) wkręca się ostro). Ale może po prostu z góry zakładałem przez ostatnie kilka miesięcy, że z rzeczy do sprawdzenia, akurat Magane to mi podejdzie. Miło jest się nie mylić. No może debiut trochę lepszy? Właśnie się kończy, dla równowagi odpalę dwójkę, przekonam się. Bo ten Mortes Saltantes to jedna z najlepszych rzeczy z Japonii, jakie słyszałem.

Obrazek
Członkowie formacji grali jeszcze później (lub też wciąż grają) w Quest for Blood (właść. 捜血鬼) - z opisów wynika, że to w linii prostej kontynuacja pomysłów na Magane oraz Zombie Ritual, grającym chyba podobną muzę, co amerykański Ghoul. Nie wiem, nie znam ;)

Skład:
Yuda - Bass Quest for Blood, ex-Zombie Ritual, ex-Funeral Rites, ex-Lichium
Yomituti - Drums Quest for Blood, 身殺, ex-Mortes Saltantes, ex-Lichium, ex-Apostase
Nugoto - Guitars Quest for Blood, Zombie Ritual, 東虎, ex-Mortes Saltantes, ex-身殺
Vlood - Guitars Albiorix Requiem, Armenia, ex-彷徨, ex-Apocalyptic Slave, ex-Zombie Ritual
Itukime - Keyboards Quest for Blood, ex-Mortes Saltantes
Yasufiko - Vocals Miasma Death, Zombie Ritual, 怒号, ex-Mortes Saltantes, 怒号, ex-SSORC
▼ Byli muzycy
Ryuichi - Bass ex-Mortes Saltantes
Kunituku - Guitars ex-Mortes Saltantes
Touko - Unknown 東虎, 身殺, ex-Universe Tachyon, ex-Vague
Dyskografia:
1999 - Mortes Saltantes
1999 - Demo Tracks with Loud Hatred [demo]
2001 - Magane Attack [EP]
2003 - 黄泉呪詞 (Beginning at the End)




MA: https://www.metal-archives.com/bands/%E ... 9F%B3/8071
Discogs: https://www.discogs.com/artist/263881-Magane
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3630
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

yog pisze:ogólnie w sumie Magane znam od wczoraj
Ja znam od dzisiaj, ale coś czuję, że się bardzo polubimy. :) Całkiem ciekawa muzyka i przy tym dość oryginalna. Warto się zapoznać, choć pewnie niektórych ta muzyka może nieco drażnić. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

Po prostu doskonały jest ten zespół, tak mitologiczno-trupia, obrzędowa jedynka, jak nieco bardziej poddeathowiona i nowoczesna dwójka. Cały dzień dziś słucham tylko tego, z wyjątkiem paru chwil na jutubie. Jest tu cała masa wpadających w ucho motywów i soczystych riffów, a jak już są melodie, to na pewien sposób popierdolone, zaś perka napiera jak należy i już sama ona zapada w pamięć. Prawdziwy przysmak z tego Magane, podoba mi się coraz bardziej. Zajebiste są tu wokale (ten typ z oczami je robi, wspierany przez kolegów oczywiście).

A, ten Seiji, lider Intestine Baalism zagrał też na Mortes Saltantes coś tam na basie, nie tylko dwójkę produkował.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”