Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

Prav

DiabelskiDom rok temu

Obrazek
Zachęcony offtopem z tematu o Rivers Like Veins rzuciłem uchem na tegoroczny materiał i bardzo spodobała mi się propozycja muzyczna tam zaserwowana. Kolejny z projektów muzyków znanych między innymi ze Stworz, Fall czy właśnie Rivers Like Veins. Eksplorujący zupełnie inne rejony, tak muzyczne jak i liryczne.

Dźwięki zawarte na obydwu dużych albumach to intensywny, gęsty black metal ze specyficznym brzmieniem gitar. Początkowo może wydawać się trudny do przetrawienia, ale wspomniana przeze mnie w wątku wielowarstwowość tej muzyki, czy raczej jej gęstość i intensywność szybko nagradzają uważnych słuchaczy. Dodatkowych smaków dodają pojawiające się tu i ówdzie dziwaczne wokale, mantryczne i podniosłe (zwłaszcza na debiucie) plus wsadzone tu i ówdzie motywy najprawdopodobniej zaczerpnięte z egzotycznych rejonów Azji południowej. Ale ciągle jest to jedynie drobniutki dodatek do stricte metalowego trzonu.

Na pierwszej płycie to nawet nie tyle Cult of Fire co hiszpański Hic Iacet pobrzmiewa, bo tamci też najwięcej z Indii czerpali poprzez gardłowe, mantryczne wokale, unikając wypełniania albumu dwudziestoma intrami i outrami stylizowanymi na tamtejsze rytuały. Podobnie jak na debiutanckim albumie - na tegorocznej płycie muzyka bardzo wartko "płynie", nie będąc statycznym konglomeratem połamanych rytmów i świdrującej, wysoko strojonej gitary.

Warta uwagi ciekawostka, udowadniająca umiejętności i pomysłowość Wojsława. Poniżej do sprawdzenia obydwie płyty. Zaiste, warto się nad tą muzyką pochylić i zagłębić się w jej aranżacje, w koncept, w całokształt a nie odtrącać po jednym odsłuchu.

Skład:
M. - Everything ex-Stworz, ex-Fall
W. - Vocals Kres, Stworz, Wędrujący Wiatr, ex-Dystopia, ex-Psychotic Dimension, Dziejawa, Ludola, ex-Rising Winter

Dyskografia:
2012 - Beholding the Eternity of the Wheel [demo]
2016 - Om Kalkine Namah
2019 - Satya-Yuga Avant-Garde



MC: https://www.metal-archives.com/bands/Prav/3540343187
BC: https://prav-werewolf-promotion.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3150
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Jak się człowiek śpieszy, to się kupa cieszy. Nagadałem, naplułem, naględziłem, a dzisiaj rano do herbaty z ostropestu poleciało to sobie wesoło i muszę odszczekać. Rzeczywiście jak piszesz, to jest album, w który trzeba się wsłuchać. Z pozoru zrzyna z Hate Forest, bo i wokal kojarzy mi się z romańskim, i perka brzmi podobnie i wreszcie tak rzęzi gitarka. Ale w to wplecione patenty sprawiają, że ta płyta spodobała mi się bardziej od tfurczości romańskiej. Mógłbym się może przyczepić, że miejscami zbacza to w rejony jakiegoś atmosferycznego pierdzenia, na szczęście rzadko, ponieważ wszystko pędzi do przodu, gitarki nachodzą na siebie i w ogóle jest zajebiście, a już przede wszystkim w skocznym kawałku Eja! Eja! Alala!, gdzie robi się nieco żywiej. Więcej takich momentów mogłoby być na tej płycie, to już w ogóle byłaby fenomenalna. I tak sobie teraz myślę, że to chyba najlepsze dzieciątko olsztyńskich rodzimowierców, jak na mój gust oczywiście. Ech, i znowu nazi wyżej od gównojadów. Borze, co się dzieje, ci się dzieje.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Może i coś w tym Hate Forest z etapów typu Purity jest. Ja to się pewnie tym niby-sanskrytem sugeruję i podświadomie słyszę we wiosłach Ascetic Meditation of Death od Cult of Fire no i też ten Hic Iacet. Ale popatrz, jak jest pierwszy kawałek na płycie Czechów to właśnie tak gitara tam gęsto a piskliwie świdruje. Ale niech będzie, że i jedno i drugie tam słychać. Co do wokalu to też masz trochę racji, ale trochę też jej nie masz, bo niski growl przy gęstym i tremolującym blacku z automatu kojarzy się z Hate Forest :)

Na obecną chwilę słucha mi się tego lepiej niż Stworza, Kresu czy czegokolwiek innego od tej ekipy.

JESTEŚMY KALKIN!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Przyszły płyty i widzę po booklecie, że teksty i cały koncept, zwłaszcza na drugiej płycie nawiązuje do ideologii reprezentowanej przez Savitri Devi, czyli hinduskiej działaczki i pisarki, zwolenniczki i propagatorki m.in. okultyzmu w narodowym socjalizmie. Taka ciekawostka.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 989
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

Ja to posłuchałem kilka razy, ale się odbiłem. Strasznie ciężkie jak dla mnie, wokal irytujący. Odstawię na jakiś czas i spróbuję ponownie.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Przykre, że nie sławisz Słońca i Pioruna, czyli znanego w pewnych kręgach malarza wojenne... tzn pokojowego :(

Im więcej słucham, tym mam wrażenie, że wokal tam doskonale pasuje; lepiej niż typowe, blackmetalowe wrzaski.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3150
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Mnie też pasi. Silny, męski głos raz, że dodaje agresji, dwa - przez to, że zrozumiały, tylko dodaje klimatu. Gdyby tam kto wył, albo bulgotał jak woda na makaron, nie byłoby już tak fajnie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

No, ja to trochę głuchy jestem, ale dużej części wokali nie rozumiem. Bardziej pojedyncze frazy, typu JESTEŚMY KALKIN itp
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Bez kitu, jedno z moich najciekawszych odkryć muzycznych ostatnich miesięcy. Słucham sobie dzisiaj znowu ostatniego albumu i wręcz nie posiadam się z radości. Świetny, intensywny a przy tym nie popadający w śmieszność black metal. Ewidentnie najlepsze, co Wojsław do tej pory powołał do życia.

A tytułowy kawałek to poezja.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3150
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Istnieje prawdopodobieństwo, że spotkam go za 2 tygodnie, to mu powiem, że nagrał najlepszą blackmetalowa polską płytę w tym roku. Też wracam ostatnio regularnie. Jest moc!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13346
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Najlepszą płytę z polskim paganem też nagrał!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4947
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Postanowiłem sprawdzić z ciekawości, zachęcony Waszymi opiniami.
Tegoroczny pełniak to moje pierwsze zetknięcie z tym projektem i jest całkiem nieźle, ale dupy mi nie urwało zupełnie. Toteż nie za bardzo podzielam Wasze zachwyty, ale widać każdy woli coś innego ;) Są faktycznie jakieś echa Hate Forest, a nawet gdzie niegdzie zdawało mi się słyszeć Negurę Bunget, oprócz oczywistości w postaci innych projektów tegoż pana z Wędrującym Wiatrem, Stworzem czy Kresem na czele, przy czym tu mamy wszystko takie dziwaczne. Mnie osobiście wydaje się to zbyt wesołkowate granie i nie chodzi tu o melodyjność, tylko o samą atmosferę muzyki. Sam nie wiem, może po iluś przesłuchaniach zaskoczy, ale jak na pierwsze zetknięcie to jest tylko nieźle.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Ja bym w życiu nie powiedział, że to jest wesołkowate :) Ba! Jak pierwszy raz to odpalałem, patrząc na grafikę, na tytuły kawałków w rodzaju "Eja Eja, Alala!" spodziewałem się, że będą to jakieś metalowe folki na wschodnią modłę przeplatane mantrami i skakaniem na główkę do Gangesu połączone z graniem w piłkę wodną z gawialami a pierdolnął we mnie skondensowany, gitarowo-perkusyjny huragan napierdolu z niskim, agresywnym wokalem. Pomyślałem, że to chyba jednak nie do końca taka radość, tylko poważne groźby sejmitarem wrogom egzotycznego kultu swastyki. Potem jeszcze, kiedy nabyłem obydwa pełniaki na oryginalnych nośnikach i uświadczyłem zdjęcie Savitri Devi we wkładce, przeczytałem notki w bookletach i poguglowałem nt znaczeń niektórych słów i zwrotów (wspomniane "Eja eja Alala" to okrzyk bitewny zaadoptowany przez m.in. włoskich faszystów ze starożytnej greki) obraz całości przedstawił mi się jako ewidentnie pozbawiony puszczenia oczka do słuchacza.

Zresztą jak Kalkin mający zniszczyć wszelkie zło i niegodziwość świata i tym samym rozpocząć nową Satja-jugę miałby być traktowany niepoważnie? ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3150
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Otóż to. Jeśli gdzieś jest d'Annunzio, którego książkę na forum polecałem, to wiedz, że coś się dzieje. ;)

A te trochę folku w postaci gry na jakimś hinduskim instrumencie, obstawiałbym sitar, który płynnie potem przechodzi w black metal, to jest majstersztyk wkomponowania takiej muzyki w metal. Pomijając już, że melodia wymyślona przez W. jest sama w sobie zajebista i doskonale tu moim zdaniem pasuje. Też na początku nie podobał mi się ten album. Teraz uważam, że nie ma słabych stron i im dłużej go słucham, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że deklasuje nie tylko "Kosmocide" oraz inne tegoroczne polskie wydawnicze hity, ale też jest znacznie lepszy od kapel zagranicznych. I żeby tak było, nie trzeba kampanii reklamowej w postaci przepychanki po sądach.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4947
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

O ile rozumiem na ile poważna może być warstwa tekstowa, a przynajmniej wierzę Wam, bo sam się w ogóle nie wczytywałem o czym ta płyta traktuje, o tyle nie rozumiem, że nie wyłapujecie tu muzycznej przaśności i wesołkowatości w wielu momentach i nie chodzi mi o melodyjność jako taką.
Jak już mam ochotę słuchać rzeczy traktujących o nietolerancji, destrukcji dzisiejszego świata i supremacji silnych, to raczej lepiej mi to wchodzi jak odpalam coś co brzmi jak walec w stylu Revenge, Kommandant, Witchrist czy Diocletian, wiem, że to inny biegun stylistyczny do Prav, więc jak już mówimy o melodyjnych rzeczach, to takie "Kosmocide" wspomniane przez @TITELITURY czy też ostatni Doombringer.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1081
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

No dobra, nastąpił przełom. Wybrałem się dziś na dłuższy spacerek, wziąłem tego Prava jako podkład muzyczny... no i kurde nie do końca teraz wiem, od czego właściwie wcześniej się tak odbijałem. Brzmieniowo oryginalne, z pasją, intensywne... Fajnie, że Wojsław oddziela te różne nurty swojej twórczości, bo dzięki temu każdy z nich zachowuje spójność i może się w danym kierunku radykalizować. Ech, taka mnie wzięła duma etniczna, że jak przed powrotem ze spaceru wstąpiłem do Lidla nabyć pićko, to ledwie się powstrzymałem, żeby wysługującej się germańskiemu najeźdźcy kasjerce nie krzyknąć w twarz "JESTEŚMY KALKIN, KURWA MAĆ!"

Dobra płyta.
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 3 lata temu

Metalized rok temu

Sprawdziłem to onegdaj i jak pisał autor topiku, jakoś zjadłem ale nie strawiłem. Posłucham, teraz to nawet by się może i bardziej podobało, w końcu jest 4:18 a ja słucham szumu wentylatora komputera i pseudoburzy za oknem to Prav byłby ciekawszy. Nocko, kończ się szybciej no już mnie zdziebko strzela
Awatar użytkownika
wyziew
Posty: 28
Rejestracja: 2 lata temu

wyziew rok temu

Próbuję się przebić przez pierwszy album ale ciężko idzie. Kilka fajnych riffów ale za dużo melodii. Może najnowszy lepiej wjedzie.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2630
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Po pierwszych wyrazach myślałem, że masz ten sam problem co wiele osób ze specyficznym, gęstym brzmieniem i już chciałem odradzać dalszą zabawę, ale skoro nadmiar melodyjności Ci przeszkadza, to śmiało wałkuj drugi, duży materiał. Jeszcze bardziej zwarty i gęsty a jedyny (zajebisty, rzecz jasna) najbardziej melodyjny utwór to kawałek tytułowy. Zajebiście tam grasuje ta melodia pod nimbostratusy wioseł i akcentów na garach. No i oczywiście przywoływane w tym wątku już kilkukrotnie JESTEŚMY KALKIN! ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4947
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Kto to kurwa jest Kalkin? Macaulay Culkin?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3150
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4947
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Kalki, no to było tak od razu :) o tym to i Current 93 traktował gdzie niegdzie.
Odium Humani Generis

Wróć do „Black Metal”