"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#351

Post yog » 7 mies. temu

TITELITURY pisze:
7 mies. temu
Chrześcijanie dużo złego wyrządzili ludzkości, np. taka Matka Teresa była podobno sadystką... a Euronymous chciał ich po prostu sprowokować do czynienia zła, żeby chwycili za widły jak w czasach średniowiecza
Ej, ale w kwestii znajomości średniowiecza i chrześcijaństwa, to wielu z Was mogłoby podać sobie z kolegą Elitrolem, no może nie rękę, ale na pewno nogę, wzorem naszych pierwszych dwóch prezydentów.
Po prostu niektórzy nie idealizują średniowiecza, bo wyrośli z Pieśni o Rolandzie w gimnazjum ;)

Varg i pozostali świadkowie tamtejszych wydarzeń już tyle wersji z tymi kościołami podali, że trudno wiedzieć, która prawdziwa, ale fota z okładki Aske chyba nie jest z żadnej gazety (oczywiście nie musiał jej zrobić sam Krystek).

Btw, czytałem właśnie jakiś stary wywiad z Vargiem w ziniaczu Freezing Flames #3 z 1998 roku (spomiędzy nagrania Daudi Baldrs a Hlidskjalf), w którym nie pamięta, jak się nazywał węgierski zespół Attili :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3133
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#352

Post Hajasz » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Przypomnę. To jest styczeń '93. Burzum wydało już pierwszy album, Darkthrone - A Blaze in the Northern Sky, na debiuty Mayhem, Emperor, Satyricon czy Enslaved przyjdzie jeszcze poczekać co najmniej kilka miesięcy, jeśli nie przeszło rok. Z wielkich nazw w Norwegii, album na koncie ma chyba jedynie Immortal.
Zanim ukaże się debiut Mayhem Burzum będzie miał na koncie już trzy albumy, na których za każdym razem zmieniał styl grania !!!
W 1993 roku Darkthrone będzie też miał już trzy albumy a Immortal dwa. Jeszcze raz powtórzę aby była jasność, że gdyby nie pomocna ręka Krzycha, który objął bas i hojność jego matki, która pożyczyła kasę dla syna aby mógł wydać płytę i z której sprzedaży pieniądze ochoczo Euro pompował w debiut Mayhem to ta płyta nigdy by nie została nagrana. NIGDY.
Eligor pisze: jedyne, za co jestem w stanie podziękować Vargusiowi to Summoning, a za całą resztę FUCK OFF!!!
Lepiej posłuchaj Crazy Frog albo wczesne fasolki niż wyjeżdżać z takim tekstem. Summoning to jest właśnie takie przechujowe lukrowane pozerstwo.
Różowy metal dla miękkich fiutków. Lepiej nosić naszywkę Scorpions niż przyznawać się do słuchania pajaców, którzy biegają w worach po ziemniakach.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#353

Post Nucleator » 7 mies. temu

Lodowy sztylet zemsty już wisi nad tobą, Hajasz!

Obrazek
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Eligor
Posty: 23
Rejestracja: 8 mies. temu

#354

Post Eligor » 7 mies. temu

TITELITURY pisze:
7 mies. temu
Z faktu, że kolesia inspirowała fantastyka, wyciagasz wniosek, że chciał nagrywać muzykę pod sesje RPG.
Te długie utwory ambientowe to z pewnością, żeby umilić sobie czas w więzieniu. A jak wyjdzie jako podkład do filmików na youtubie.
TITELITURY pisze:
7 mies. temu
Ej, ale w kwestii znajomości średniowiecza i chrześcijaństwa, to wielu z Was mogłoby podać sobie z kolegą Elitrolem, no może nie rękę, ale na pewno nogę, wzorem naszych pierwszych dwóch prezydentów.
Co złego mówię, że w czasach średniowiecza katolicy byli bardziej waleczni i konsekwentnie plewiono herezję?
Hajasz pisze:
7 mies. temu
Przypomnę. To jest styczeń '93. Burzum wydało już pierwszy album, Darkthrone - A Blaze in the Northern Sky, na debiuty Mayhem, Emperor, Satyricon czy Enslaved przyjdzie jeszcze poczekać co najmniej kilka miesięcy, jeśli nie przeszło rok. Z wielkich nazw w Norwegii, album na koncie ma chyba jedynie Immortal.
Mayhem to był żywy zespół i pod takim też kątem należy ich rozpatrywać, poprzez kultowe nagrania z koncertów jak legendarne "Live in Leipzig" z Deadem na wokalu i Euro na gitarze albo Reh z '91 "Out from the Dark".
Hajasz pisze:
7 mies. temu
Summoning to jest właśnie takie przechujowe lukrowane pozerstwo.
Różowy metal dla miękkich fiutków. Lepiej nosić naszywkę Scorpions niż przyznawać się do słuchania pajaców, którzy biegają w worach po ziemniakach.
Zgadzam się poza tym, że Oath Bound mnie urzekło, okładka świetnie oddaje klimat tego albumu, gęstej mgły. Kiedyś mieli lepsze fotki, ogólnie nie podoba mi się ta moda na zakapturzone łby i zaklajstrowane mordy zgapiona po Mgle.

Fenomen szerokiego odbioru Burzum jest w istocie prosty:
Suuvi mariotta puurunen AKA Maria
Is a mentally deranged patient from sweden who was heavily obsessed with varg vikernes
During July 1992 she set fire to christopher jonssons house from death metal band therion , with a note claiming to be from varg , the fire was quickly discovered and nobody was harmed
Police investigators later found and discovered maria along with her diary showing her connections with the black circle “i did it on a mission for our leader, the count. I love the count. His fantasies are the best. I want a knife, a fine knife, sharp and cruel….he-he” She was later sentenced to a mental hospital
During vargs court trials she was brought up to the court to speak in wich she would say that varg would suck her blood and do all sorts of stuff wich varg testified that hes only met her at least 3 times and written letters to her , the court actually believed varg did this to her wich they used against him
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#355

Post yog » 7 mies. temu

Wsłuchiwałeś się kiedyś w Live in Leipzig? Tam to dopiero Euro daje popis swoich umiejętności :D Dla mnie to to nagranie ratują wyłącznie przezabawne zapowiedzi Deada, bo Hellhammer tam gra taką padakę, jak mu się chyba nigdy później już nie zdarzyło. Osobiście to rozstałem się z tym nagraniem bez najmniejszego żalu i nie zatęskniłem nawet przez chwilę. Można w to miejsce posłuchać czegoś dobrego spod tego szyldu, zamiast spijać sam kult. No i od czasu samobójstwa Deada do śmierci Euro, po zamknięciu Helvete tym bardziej, Mayhem to raczej nie był "żywy zespół", bo nie miał członków za bardzo.

Ale zaraz pewnie Hajasz będzie bronił tego słynnego koncertu ;)

Teraz fotki Summoning to nie ich fotki tylko jakieś rzeźby chyba (w Tallinie taki podobny duch wychodzący z wody na pomost jest w stylu około-Nazgulowym). Tylko te z mieczami są kvlt.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2777
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#356

Post Vexatus » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Ale zaraz pewnie Hajasz będzie bronił tego słynnego koncertu ;)
Będzie bronił, no i słusznie, bo kto tam wtedy był to wie, że występ sam w sobie jaki był to wyraźnie słychać, ale nie należy rozpatrywać tego historycznego wydarzenia tylko w kategoriach czysto muzycznych. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 384
Rejestracja: rok temu

#357

Post mork » 7 mies. temu

A i ja stanę w obronie bo nagranie uważam za zajebiste i kultowe. Nie razi mnie w nim absolutnie nic. Ale tak jak Vexatus pisze - nie da się tego rozpatrywać w kategoriach czysto muzycznych.

A tak wracając do umiejętności gitarowych Varga to na pewno drewnem pod tym względem nie był:



Nie ma co się sugerować jego najświeższymi nagraniami z chatki gdzie wiosła nie dotykał latami.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 2 lata temu

#358

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

Ja bym powiedział, że biorąc pod uwagę sposób rejestracji przedwięziennych nagrań Burzum, jasno poświadczają one, że był (multi)instrumentalistą co najmniej kompetentnym, nie mówiąc już o tym, że gościem z głową pełną pomysłów, konsekwentnie i w zdumiewająco krótkim czasie rozwijającym swoją wizję. Euro był gitarzystą lepszym, tyle że zabrakło chyba czegoś w departamencie kreatywności i determinacji, skoro dorobek jego Mayhem okazał się ilościowo tak skromny.
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 384
Rejestracja: rok temu

#359

Post mork » 7 mies. temu

Zawsze można wyodrębnić dwa obozy muzyków-twórców:
1. Działają pod wpływem chwili, od razu czują czy coś jest dobre czy nie i rejestrują coś.
2. Ciągle rozwijają swoje pomysły, edytują bo wydaje im się, że można z tego wycisnąć coś więcej. Niestety bardzo rzadko to się sprawdza i przeważnie

Myślę, że tak było w przypadku Euro. Varg miał w dupie czy będzie robił coś rewolucyjnego czy nie a dla Euro bardzo zależało żeby być przełomem, wodzem nowego nurtu. Czół ten ciężar i pewnie ważył każdy riff.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
deathwhore
Tormentor
Posty: 2713
Rejestracja: 3 lata temu

#360

Post deathwhore » 7 mies. temu

Nie byłbym taki pewny tej tezy, że Aarseth był lepszym gitarzystą. W 1992 właściwie nie odstawali poziomami raczej. Partie wczesnego Mayhem to nie jest wirtuozeria. Blombergiem to on nie był i na bębnach nie miał startu, ale na gitarze?
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 2 lata temu

#361

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

deathwhore pisze:
7 mies. temu
Nie byłbym taki pewny tej tezy, że Aarseth był lepszym gitarzystą.
Też słuszna uwaga.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2713
Rejestracja: 3 lata temu

#362

Post deathwhore » 7 mies. temu

Hajasz pisze:
7 mies. temu
Lepiej nosić naszywkę Scorpions niż przyznawać się do słuchania pajaców, którzy biegają w worach po ziemniakach.
Jest wiele zespołów od których lepiej słuchać Scorpions. W latach 70 mało było zespołów które grało tak ostro, a oni nie ustępowali takim Judas Priest na krok.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 796
Rejestracja: 3 lata temu

#363

Post dj zakrystian » 7 mies. temu

Ja to chyba pamietam jakis wpis Hajasza, ze na Live in Leipzig to oni wszyscy byli najebani jak szpadle i dlatego tak wyszlo. Na trzezwo to kazdy umie zagrac :P Co do gry Varga to polecam zagrac takie Key to the Gate, moze i masturbacji boga gryfu tam nie ma, ale do prostych tez nie nalezy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#364

Post yog » 7 mies. temu

Też mi się zdaje, że Key to the Gate jakimś super banałem nie jest, ale grać nie umiem, więc dla mnie wszystko tak samo trudne :D

Wiem, że Live in Leipzig kult, rozumiem dlaczego itp. ale mi po prostu słuchanie samej muzy stamtąd sprawia mniejszą radość niż większości rehów Mayhem ;) Tylko te zapowiedzi Deada to wspaniałe i zostaną zapamiętane po wsze czasy ;)

Scorpions rządzi, ja to tam i Wind of Change bardzo lubię, podobał mi się odkąd byłem trzylatkiem. A ich niegdysiejsze okładki klasyka szokowania ;)

A Euro pewnie był perfekcjonista, tacy to mają przejebane, pewnie presja była nie do zniesienia ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 796
Rejestracja: 3 lata temu

#365

Post dj zakrystian » 7 mies. temu

Te rozlozone arpeggia z Fallen, to tez byle leszcz precyzyjnie nie zagra a Vargus pokazuje na niepodlaczonej do niczego gitarze, ze da rade to zagrac. Kiedys slyszalem opinie, ze Burzum to taka Nirvana blek metylu. Cobain tez potrafil zagrac cos trudniejszego, ale stawial na kilka trafnych dzwiekow zamiast brandzlowac gryf. Zreszta w muzyce chodzi o odbior calosci a nie ile kto wymasturbuje nutek w sekunde. Wtedy mistrzem jest Angelo Battio
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2777
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#366

Post Vexatus » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
tacy to mają przejebane
Potwierdzam... :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
deathwhore
Tormentor
Posty: 2713
Rejestracja: 3 lata temu

#367

Post deathwhore » 7 mies. temu

Dobra, podbijam stawkę - jeżeli Burzum nic wielkiego nie stworzyło, tylko kradło z Bathory z etapu Hammerheart czy Blood Fire Death, to przecież równie dobrze można stwierdzić, że As Forsberg też nic wielkiego nie stworzył, a tylko kradł ze starego Manowar :D To jest takie samo podobieństwo.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#368

Post Nucleator » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Też mi się zdaje, że Key to the Gate jakimś super banałem nie jest, ale grać nie umiem, więc dla mnie wszystko tak samo trudne :D

Nie jest, trzeba mieć w miarę ogarnięte spider chordy, żeby ten motyw na wstępie grać w optymalnym tempie takim jak w utworze. Ten zabójczy riff od 19 sekundy też może wytrzeć glebę początkującym wiosłowym.

Ale nie rozumiem, czemu akurat w black metalu szukacie maestrii gitarowej. To nie death czy thrash metal, gdzie nawet gitarzyści rytmiczny nie posądzani o wybitne umiejętności techniczne pokroju Maxa Cavalery czy Jamesa Hetfielda potrafią dołożyć trudną zagrywką, często łącząc ją z jednoczesnym śpiewaniem. Więcej nie będę się rozwodził, bo jak ktoś twierdzi, że Dunkelheit czy My Journey to the Stars nie świadczą nie są znakomitymi kompozycjami świadczącymi o geniuszu Varga, to niech da sobie spokój i włączy Dimmu Borgir.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore
Tormentor
Posty: 2713
Rejestracja: 3 lata temu

#369

Post deathwhore » 7 mies. temu

No bo przecież ktoś tu twierdzi, że Varg to taka niemota była, co nie potrafiła gitary trzymać, dlatego nagrywał tylko to co umiał, ograniczony swoimi mizernymi umiejętnościami, a na DMDS zagrał tylko dlatego, że dostał bas, a wiadomo, na basie gra się wtedy, jak jest się upośledzonym muzycznie, a koniecznie chce się być w zespole.

To, że ten ktoś jednocześnie przyznaje, że nie ma pojęcia o grze na gitarze to tylko taki smaczek. Coś jak 30 latkowie twierdzący, że za komuny było lepiej (ja na przykład tak twierdzę, funkcjonariusze państwowi mordowali księży! - to oczywiście żart w konwencji, wszakże piszemy w temacie o tworze black metalowym).
Nucleator pisze: nawet gitarzyści rytmiczny nie posądzani o wybitne umiejętności techniczne pokroju Maxa Cavalery czy Jamesa Hetfielda potrafią dołożyć trudną zagrywką
Hetfield to przechuj techniczny. Nie w takim znaczeniu jak ci pojebani wymiatacze, ale też nie bardzo kojarzę wirtuozów grających riffy z taką mocą z łapy. Master of Puppets zagra każdy jeden chujek w garażu, ale tak jak JH, w tym tempie, wszystko z góry, to już mało który. Co do Cavalery to bardzo podobnie, niby grał na 4 strunach, ale był przy tym bardzo precyzyjny i grał mocno.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#370

Post Nucleator » 7 mies. temu

O to właśnie chodzi - dopóki sam do gitary nie siądziesz, to nie skupiasz uwagi na partiach gitary rytmicznej, tylko na tych solowych. Dopiero jak siadasz do Dyers Eve, Lobotomy czy Creeping Death, uświadamiasz sobie, że zagrać to tak precyzyjnie jak Cavalera czy Hetfield jest bardzo ciężko. Tylko skąd ma wiedzieć to ktoś, kto nigdy nie słyszał o legato czy kostkowaniu obustronnym, a kreuje się na mędrka pieprzącego od rzeczy?

Hetfield to kozak swoją drogą, nie wiem, jak on może grać te riffy, trzymając kostkę trzema palcami. Kiedyś próbowałem jak on trzymać, ale przy szybszych partiach wymiękałem :D
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2777
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#371

Post Vexatus » 7 mies. temu

dj zakrystian pisze:
7 mies. temu
Ja to chyba pamietam jakis wpis Hajasza, ze na Live in Leipzig to oni wszyscy byli najebani jak szpadle i dlatego tak wyszlo.
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale zdaje się, że oni chyba pociągiem na ten koncert jechali z całym sprzętem i już kiedy z niego wysiadali to byli całkiem nieźle zrobieni. :) Chyba że coś poplątałem. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#372

Post yog » 7 mies. temu

No, oni pociągami wtedy jeździli ze sprzętem, nawet chyba do Turcji tak zajechali, także na pełnym hardkorze determinacja ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3133
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#373

Post Hajasz » 7 mies. temu

Vexatus pisze:
7 mies. temu
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale zdaje się, że oni chyba pociągiem na ten koncert jechali z całym sprzętem i już kiedy z niego wysiadali to byli całkiem nieźle zrobieni. :) Chyba że coś poplątałem. :)
Właśnie dziwię się, że w filmie nawet wzmianki nie ma o tym wydarzeniu bo i koszty tego były pewnie niemałe bo na "kontynent" to chyba musieli samolotem się dostać bo ciężko uwierzyć w to, że zapierdalali pociągiem przez całą Skandynawię a co za tym idzie musieliby przejeżdżać przez Polskę.
Sam koncert doskonale pamiętam, chłopaki ewidentnie na fazie dodatkowo podłe miejsce, fatalne brzmienie i totalne ciemności. Totalny minimalizm i improwizacja a o tak wyszło zajebiście.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#374

Post PanLisek » 7 mies. temu

Hajasz pisze:
7 mies. temu
bo ciężko uwierzyć w to, że zapierdalali pociągiem przez całą Skandynawię a co za tym idzie musieliby przejeżdżać przez Polskę.
Pomiędzy Szwecją a Danią funkcjonują kolejowe przeprawy promowe.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#375

Post Ryszard » 7 mies. temu

No i kurwa most jest!
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#376

Post yog » 7 mies. temu

Tego mostu to raczej w czasach Live in Leipzig nie było?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 111
Rejestracja: 11 mies. temu

#377

Post Sacrum_Profanum » 7 mies. temu

Generalnie czytam sobie te dyskusje od ostatnich postów, i nieraz chciałem wtrącić swoje 3 grosze bo coś tu eligor bełkocze że Varg słaby muzyk, bla bla.
Rozumiem że nie każdemu musi się podobać ta muza, ale szykanowanie jej za prostote i brak orginalności to jakiś żart jest. Jak już ktos wyżej mówił, Burzumowe melodyjki mimo że proste, wcale nie należą do prostackich kwadratowych i wcale nie są proste do odegrania , choć może się tak wydawać, tremolo i kostkowanie tu do najłatwiejszych nie należy . Varg często wspominał o tym że bardziej od technicznego biegania palcami po gryfie chcial wnosic muzyką/albo i w nią obojętne, EMOCJE. najważniejsze dla mnie - Każdy riff wnosi jakąś emocje a muzyka bez emocji, to tylko granie w rytm taktu dla samego grania, a Varg dla samego grania wcale nie grał ale kwestii ideologi nie bede tu poruszal, choc mysle ze rozumiem jego podejscie do swiata i powrot do korzeni. Wracając jeszcze do riffow, też przecież są szybsze numery taki Sverddans, dla mnie mocno thrashowy mimo ze pojawil sie oficjalnie na plycie po wyjsciu z paki, jak poprawil swe umiejetnosci gry, to byl juz w chuj lat wczesniej nagrany albo jego fragment nie pamietam, jak burzum nosil nazwe Uruk'hai jeszcze :P, wgl ta solowka mnie w sverddans rozkurwia totalnie. i kwestia 432 hz leczniczej częstotliwości na na pewnym numerze z FIlosofem też może być powodem czemu niektore rzeczy się tka przyjemnie u niego słucha ale to juz kwestia dla kumatych i nie mam na mysli ze chcial sie porozumiec z kosmitami, a ze czestotliwosc 432 hz to naturalna czestotliwosc dla ludzkieog ucha uspokająca nasz łeb. możecie mowic ze jestem pojebany, mam to w chuju slowem zakonczenia ave burzum, pewnie wroce tu jeszcze napisac cos o poszczegolnych plytach, i moze cos w temacie o lord of lies hehe, bo duzo kwestii mi tam nie pasowalo, ale wiekszosc juz i tak zostala obgadana w ww. temacie.
Ostatnio zmieniony 30 mar 2019, 18:50 przez Sacrum_Profanum, łącznie zmieniany 1 raz.
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#378

Post yog » 7 mies. temu

Sverddans podobno z dawnych czasów się ostało, coś tam jeszcze takiego na Belus było, ale nagrał je chyba już po wyjściu. Niemniej jednak, hicior jest z tego kawałka.

Edit: A, w sumie napisałeś, że "pojawił się oficjalnie na płycie po wyjściu z paki" :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 111
Rejestracja: 11 mies. temu

#379

Post Sacrum_Profanum » 7 mies. temu

Belus oczywiście :).

Edit: i w ktoryms live burzum jak se gra na niepodlaczanej gitarce, wspominal o jakims numerze z Baldars, ktorego identiko melodie potem odegral na gitarze, i nw czy to tez nie bylo na Belus, ale moglem cos pojebac generalnie
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
Orkan
Posty: 81
Rejestracja: 2 lata temu

#380

Post Orkan » 7 mies. temu

Sacrum_Profanum pisze:
7 mies. temu
chcial wnosic muzyką/albo i w nią obojętne, EMOCJE. najważniejsze dla mnie - Każdy riff wnosi jakąś emocje
BLACK METAL TO JEDNA WIELKA EMOCJA™
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 111
Rejestracja: 11 mies. temu

#381

Post Sacrum_Profanum » 7 mies. temu

Orkan pisze:
7 mies. temu
Sacrum_Profanum pisze:
7 mies. temu
chcial wnosic muzyką/albo i w nią obojętne, EMOCJE. najważniejsze dla mnie - Każdy riff wnosi jakąś emocje
BLACK METAL TO JEDNA WIELKA EMOCJA™
Z tym się zgodzę w pełni, a co do reszty- mówiłem że powiecie że jestem pojebany, więc traktujcie tę część poprzedniego posta z przymrużeniem oka :p.
deathwhore pisze:
7 mies. temu
Jeżeli ktoś pierdoli o 432hz to znaczy, że powinien się doedukować. Tylko tyle. To taki odpowiednik autyzmu w szczepionkach.
ty dalej będziesz autystą nawet jak na to wymyślą szczepionke.
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#382

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Uuu, powiało chłodem. Proponuję konkurs. Zwycięży ten, który ma więcej chromosomów.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Orkan
Posty: 81
Rejestracja: 2 lata temu

#383

Post Orkan » 7 mies. temu

Proponuję konkurs. Zwycięży ten, który ma więcej chromosomów.
Titek, ale mojej wypowiedzi to na serio to nie traktuj, bo to troll oparty na jakże kultowym tekście, tutaj jedynie zacytowanym, stąd też stosowny symbol na końcu zdania:)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#384

Post yog » 7 mies. temu

Są to najbardziej natchnione słowa, jakie padły przez dekadę działalności starego brutallanda, do tego skrojone idealnie do opisu Burzum właśnie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#385

Post PanLisek » 7 mies. temu

Eligora już pognaliście? ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#386

Post yog » 7 mies. temu

Myślę, że ostrzy lodowe sztylety ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2777
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#387

Post Vexatus » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
lodowe sztylety
Jakie znowu lodowe sztylety? Ze względu na uwielbienie dla LLN zapewne naostrzy sobie loda na patyku (dla frankofonów i miłośników LLN: glace sur un bâton)...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
pro
Master Of Reality
Posty: 287
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#388

Post pro » 7 mies. temu

ril tajm marketing od VargusiaObrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#389

Post yog » 7 mies. temu

To nie Varga pej chyba, tylko ruska od Burzum.org. Do tego strasznie słaba fota wybrana :( Tyle pięknych okładek metalowych z tego by można zrobić, a tu jakieś byle co wybrali :< Przecież jak się ta wieża sypie to taka ostro podrasowana okładka MZ.412 / Lords of Chaos w wersji na bogato, nie jakiś pizdusiowy kościółek protestancki, tylko dojebane rzemiosło w ogniu.

Obrazek

(też nie jest to jakaś super specjalna fota)

Strasznie lubię gotyckie katedry, a kościoły jakoś najładniej wychodzą na zdjęciach akurat jak płoną. Ogólnie ładne rzeczy są najładniejsze w momencie, jak za chwilę takie być przestaną. Oczywiście nikogo nie zachęcam, ale bardzo piękne mi się to wydaje. Szczególnie jak to płonie taki symbol trudów całych pokoleń w jakiejś urojonej sprawie, chyba najbardziej symboliczne miejsce średniowiecznej Europy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#390

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Urojonej sprawie. Zawsze zazdrosciłem teistom i ateistom pewności. Kościół w Fantoft na Aśce też nie w kij dmuchał. Kiedyś w dwójce słyszałem, że takie stare drewniane kościoły uchowały się już tylko w Norwegii, a stamtąd jeden przywędrował do nas. Nie wiem jak to zrobili w połowie XIX w., ale udało im się przenieść taki kościół do Karpacza i oto mamy w Polsce Świątynię Wang. Dobrze, że kuce z problemami psychicznymi oraz czciciele Adolfa Hitlera są z kulturą na bakier, więc "nie znajo", bo ze Szklarskiej Poręby w tamto miejsce niedaleko.
http://www.wang.com.pl/index.php?D=51
Ostatnio zmieniony 20 kwi 2019, 09:46 przez TITELITURY, łącznie zmieniany 1 raz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#391

Post Ryszard » 7 mies. temu

Polska - Zbawicielka kościołów.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#392

Post yog » 7 mies. temu

TITELITURY pisze:
7 mies. temu
Urojonej sprawie. Zawsze zazdrosciłem teistom i ateistom pewności. Kościół w Fantoft na Aśce też nie w kij dmuchał. Kiedyś w dwójce słyszałem, że takie stare drewniane kościoły uchowały się już tylko w Norwegii, a stamtąd jeden przywędrował do nas. Nie wiem jak to zrobili w połowie XIX w., ale udało im się przenieść taki kościół do Karpacza i oto mamy w Polsce Świątynię Wang. Dobrze, że kuce z problemami psychicznymi oraz czciciele Adolfa Hitlera są z kulturą na bakier, więc "nie znajo", bo ze Szklarskiej Poręby w tamto miejsce niedaleko.
http://www.wang.com.pl/index.php?D=51
Byłem tam, całkiem fajny. Ten kościół zdaje się został podarowany Polsce przez zdaje się władcę Prus czy coś takiego (który go zdaje się z Norwegii miał - w kawałkach). Problem tylko taki, że jak go się udało przetransportować i go polscy budowniczowie montowali ponownie to im się pojebało i drzwi wstawili odwrotnie, bo uznali, że takich ładnych zdobień nikt by na zewnątrz nie wystawiał, coby nie zniszczały, więc tamtejsze płaskorzeźby - wbrew założeniom - nie broniły wiernych przed złymi duchami. Fajne miejsce bardzo, polecam, choć przy tych norweskich to on jakiś kosmicznie wyjebany nie jest. Super położenie jednakże, jakaś tam historia w tym była, że akurat w tym miejscu, które jest w połowie drogi skądśtam gdzieśtam, ale niestety nie pamiętam szczegółów już :(

Byłem kiedyś na wykładzie jakiegoś zioma z Trójmiasta, który się tymi kościołami słupowymi zajmuje, jakąś książkę napisał - pomądrzyłem się w temacie ich palenia przed gronem słuchaczy, poprawiłem szefa katedry skandynawistyki itp. Ale do tematu wracając - z tego co pamiętam, jest takich kościołów kilka w Szwecji, choć zdecydowana większość w Norwegii. Część z nich wygląda na XIX kościoły "z białym sajdingiem", podczas gdy między wewnętrzną ścianą i zewnętrzną, kryje się słupowy kościół z XII-XIII wieku.

Co do urojonej sprawy to jak się czegoś nie wie, to jest to urojone :) Czy urojenie jest prawdą, czy nie - to już inna kwestia i pewnie nie do rozstrzygnięcia :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#393

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Też tam byłem. W 1988 r. po tym jak wycięli mi migdałki.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 450
Rejestracja: 3 lata temu

#394

Post Nebiros » 6 mies. temu

Jak ktoś jest chętny to za 30 funciaków można nabyć figurkę płonącego Kirke opatrzone logiem Burzum:

https://www.plastichead.com/item.asp?ex ... =PHCAND032

I tak taniej, niż bluza Vader.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#395

Post yog » 6 mies. temu

Nie figurkę, tylko świeczkę! Te Twoje fakty ;) ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 450
Rejestracja: 3 lata temu

#396

Post Nebiros » 6 mies. temu

O kurwa, jak świeczkę to nawet mógłbym kupić. Fajna sprawa ;p
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#397

Post yog » 6 mies. temu

Ciekawe, czy pachnie 800-letnim drewnem ;) Kiedyś już takie coś widziałem, ale chyba bez logo, pewnie Varg uznał, że na jego uczynkach inni się dorabiają i postanowił zmonopolizować rynek świeczek kościelnych.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10913
Rejestracja: 3 lata temu

#398

Post yog » 6 mies. temu

Gdyby ktoś potrzebował repliki maczugi Varga to nic prostszego:

https://adastradesigns.bigcartel.com/pr ... sive-model

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2777
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#399

Post Vexatus » 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
Gdyby ktoś potrzebował repliki maczugi Varga to nic prostszego:

https://adastradesigns.bigcartel.com/pr ... sive-model
Towar pierwszej potrzeby. Zamówiłem od razu 3 sztuki plus 2 małe dla dzieciaków. ;)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4088
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#400

Post Wędrowycz » 6 mies. temu

2500 NOK tj. jakieś 1075 zł, w sumie sporawo za takie cudeńko, jakbym srał hajsem to pewnie bym brał jak pojebany :D
Odium Humani Generis

Wróć do „Black Metal”