Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3266
Rejestracja: 6 lata temu

Re: Burzum

DiabelskiDom miesiąc temu

Ja, chociaż nie byłbym tak radykalny, to oprócz zjechania Det Som Engang Var ogólnie mogę się z Rysiem zgodzić. Filosofem i Hvis Lyset Tar Oss zdecydowanie najlepsze ze "starego etapu". Belus zdecydowanie najlepszy z nowego. Od Fallen coraz to chujowiej i dzisiaj te materiały ledwo się bronią.
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2845
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Zsamot pisze:
miesiąc temu
Ten składak z Misanthropy to pamiętam na kasecie z Mystic, wtedy jeszcze nie myślał człowiek o kupnie tego na CD. ps. wyszła tego jakaś reedycja w normalnej cenie?
Na discogs sama Tiziana sprzedaje za 10€
Muszę w końcu to nabyć, sentymentalna wartość bezcenna, muzyczna też. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1655
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

filosofeM :lol:
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 tyg. temu

Ja tam jestem zdania, że z Burzumów to dobrze mieć pierwsze 6, a z sentymentu pewnie i Belus z czasem wskoczy na wosku i Aske dla dobrej miary. Tym samym, skorzystałem sobie dziś z halloweenowego -20% w Agonii i wziąłem Daudi Baldrs i Hlidskjalfa za 84/szt, do tego jeszcze przesyłka do paczkomatu gratis i jestem zadowolony, bo już parę miesięcy na promkę tam celem uzupełnienia burzumowania czekałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5623
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 tyg. temu

yog pisze: Ja tam jestem zdania, że z Burzumów to dobrze mieć pierwsze 6, a z sentymentu pewnie i Belus z czasem wskoczy na wosku i Aske dla dobrej miary.
Zgadzam się, choć ja jako że uważam się mimo wszystko za ciutkę większego entuzjastę gdyż posiadam w kolekcji dodatkowo "Fallen" i "Umskiptar", więc tym samym zasadniczo to co trzeba do 2012 r. włącznie mam na półce, a późniejsze już wcale mi nie są potrzebne.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 tyg. temu

Podobnie jak kolega wyżej też lubię i "Fallen" i "Umskiptar". Ten pierwszy spokojnie trzyma poziom bardzo dobrego "B(i)elusa" a i też przebija go swą atmosferą i taką można powiedzieć nieprzebojowością. Wymaga od słuchacza większego skupienia ... i dlatego może i jest mniej lubiany przez niektórych.
"Umskiptar"? Pewnie nie dla wszystkich bo monotonia i proste struktury kawałków niejednego odstraszyły. Ja się tu odnajduję i przyjemnie mi się tego słucha. Lubię tą transową prostą stylistykę Varga. Wystarczy kilka klawiszy na krzyż w takim Alfadanz i jest pięknie
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 tyg. temu

Niestety, nie podzielam tego entuzjazmu, bo im dłużej słuchałem Fallen, tym bardziej się utwierdzałem w przekonaniu, że poza ping-pongową piłeczką i Jeg Faller to nic tam przesadnie fajnego nie ma, a Umskiptar też ma jeden dość (mniej) przyjemny kawałek (zdaje się ten Alfadanz właśnie, bo go pamiętam), ale niestety słuchałem tej płyty chyba raz od roku premiery, więc nie będę się oszukiwał, że bym tego kiedykolwiek słuchał i mi do czegokolwiek winyl potrzebny. Belusa też bym pewnie za bardzo nie słuchał, ale ta płytka przynajmniej mi przywróciła trochę wiarę w ówczesny black metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1899
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 3 tyg. temu

Piłeczka od ping ponga, to intro do Belusa. A Fallen mocne 8/10 świetny bleczur z takim wiosenno - pogańskim klimatem. Umskiptar dobre, ale nie lepsze od Fallen. Choć to zupełnie inne granie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 3 tyg. temu

Belus" jest wspaniały. Warto zauważyć, że to są pomysły jeszcze z kicia, część pojawiła się zresztą wcześniej w postaci ambientu. "Fallen" dla mnie jest sporo gorszy, nie mam tam żadnego punktu zaczepienia.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 tyg. temu

Powiem Wam, kochane metale, że Agonia wysłała zgodnie z zapowiedzią, a Back on Black zgodnie z przewidywaniami, wyjebane ma. Pikseloza okładki Daudi Baldrs taka, że oczy bolą. Następca nieco lepiej, ale niewiele.

Obrazek

Co do reszty, to wypowiem się może za dwa lata, bo póki co się zapowiada chyba przeprowadzka, a nie słuchanie winyli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 tyg. temu

Do Australii ta przeprowadzka? Dwa lata?
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 tyg. temu

Mam kilkadziesiąt płyt do przesłuchania, zanim jakiegoś nowego/używanego winyla słucham, to go najpierw myję, więc myślę, że dwa lata to rozsądny termin.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1899
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

yog pisze:
2 tyg. temu
Mam kilkadziesiąt płyt do przesłuchania, zanim jakiegoś nowego/używanego winyla słucham, to go najpierw myję, więc myślę, że dwa lata to rozsądny termin.
Pewno źle zrozumiałem, ale winyla myjesz dwa lata? A do rzeczy, to aby dobrze ocenić jakąś płytę, trzeba zrobić kilka podejść. Czasem bywa tak, że pierwsze spotkanie kończy się odbiciem, potem zaś płyta zyskuje blasku, nawet bez polerowania. U mnie tak było z Umskiptar. O ile Belus i Fallus weszły od razu, tak ten dziwny twór z początku wprowadził w konsternację. Nergal, któremu czasem zdarzy się powiedzieć coś mądrego, dał radę nowym kapelom, by nie nagrywać płyt i w ogóle nie zakładać tych kapel. Taki jest przesyt 2022 AD.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15943
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 tyg. temu

Ano, źle zrozumiałeś, mycie winyla i jego słuchanie mi zajmuje zwykle cały wieczór, a jest ich kilkadziesiąt i niekoniecznie Burzum będzie pierwszy w kolejce.

Po-Belusowym albumom dałem, myślę, dość sporo szans, niestety Umpa-umpa okazał się być dla mnie dość zbędny. Fallen zresztą po dłuższym obcowaniu, się okazało - też, pomijając fajniusi Jeg Faller, na którym było coś nowego niż do tej pory. Przypuszczam, że liczyłem na powtórkę wielkiego, pozytywnego zaskoczenia, jakie mnie ogarnęło przy obcowaniu z Belusem. Niemal tyle samo, co jego, słuchałem Fallen próbując się przekonać, lecz niestety to zaskoczenie nie nadeszło, wręcz entuzjazm opadał z każdym kolejnym okrążeniem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”