Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 656
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Satyricon

mork rok temu

bogusz pisze:
rok temu
i nowe, zjebane wersje okładek :/ Jakby nie mogli dac oryginalnych.
Nie byłbym aż tak surowy. Nadal są w klimacie i o ile Dark Medieval Times przyzwyczaiłem się do oryginału, to okładka The Shadowthrone zawsze była dla mnie nijaka i dobrze, że zaproponowali coś nowego.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Zawsze, jak robią z dawna wyczekiwane reedycje i zmieniają okładki, to jest to chujnia i tak jest i tym razem. Zaproponowali nową nijakość.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1407
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 rok temu

Okładka The Shadowtrone znacznie lepsza niż oryginał. Na oryginale jest jakieś ciemnoniebieskie niewiadomo-coś.

Dark Medieval Times wygląda jak okładka od Mortisa. Oryginał był ok ale jaj nie urywał.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5574
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

pp3088 pisze:
rok temu
Okładka The Shadowtrone znacznie lepsza niż oryginał. Na oryginale jest jakieś ciemnoniebieskie niewiadomo-coś.

Dark Medieval Times wygląda jak okładka od Mortisa. Oryginał był ok ale jaj nie urywał.
Co do okładki "The Shadowthrone" to się zgadzam, oryginał taki nijaki zawsze dla mnie był. Jeżeli chodzi o "Dark Medieval Times" to tu mamy klasyka tj. Theodor Kittelsen "Pesta Kommer", który nie pamiętam dokładnie (i nie sprawdzę teraz bo płyty nie mam pod ręką) ale wydaje mi się że był w booklecie oryginalnej wersji...
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1306
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Pewnie, że był, znaczy jest. W wypadku debiutu zmiana na lepsze, z dwójką też nie ma tragedii.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Pierwotne okładki strasznie słabe były, wiadomo, ale ja to bym sadzał za takie zmiany do więzienia, bo jednak część (koślawego) klimatu tych płyt też stanowiły i gdybym chciał mieć te krążki na półce, to z nimi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1407
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 rok temu

yog pisze:
rok temu
Pierwotne okładki strasznie słabe były, wiadomo, ale ja to bym sadzał za takie zmiany do więzienia, bo jednak część (koślawego) klimatu tych płyt też stanowiły i gdybym chciał mieć te krążki na półce, to z nimi.
Ja rozumiem ogólny sentyment za starymi czasami ale ta nowa do Shadowtrone aż śmierdzi wczesnym blackiem i jakimiś Kvistami czy wczesnym Falkenbachem. Ładnie, oldschoolowo i klimatycznie.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

No, właśnie, wygląda jak wczesna płyta Drudkh, a nie Satyricon :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3837
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Chujowy zespół, to ma chujową muzykę i chujowe okładki.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 97
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz rok temu

Mimo wszystko bym jednak wolał wznowienia z chujowymi, oryginalnymi okładkami :P
o.p.v.e.a
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Rzadki wywiadzik z Satyrem w norweskiej telewizji z 2001 o fenomenie black metalu. Gościnnie wypowiadają się też Maniac i Fenriz. Napisy angielskie.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2560
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

bogusz pisze:
rok temu
Mimo wszystko bym jednak wolał wznowienia z chujowymi, oryginalnymi okładkami :P
Ja też. Choćby w środku chociaż...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 7 mies. temu

Pierdolenie. Mam pierwsze bicia i tegoroczne wznowienia. Preferowanie starszych grafik to moim zdaniem wyłącznie tęsknota za dziecięcymi latami, gdy był czas na wszystko, a mama podawała obiad na stół. Grafika z DMT jest po prostu gówniana, a nie klimatyczna. Co innego "pesten" wykorzystane wewnątrz, ale właśnie to trafiło na okładkę reedki! Grafika z "Shadowthrone" to już w ogóle żart, bo pewnie wielu nawet nie wie, co na niej jest. Słyszałem na przestrzeni lat różne bzdury, od mgły przez jezioro do Satyra. A tam jest Jezus. On też jest lepiej wyeksponowany we władce reedycji, a nowa grafika jest bardzo w klimacie.

Jedyne czego brakuje to grafik z wnętrza "Shadowthrone", bo są całkiem spoko i nie dziwię się, że jedna z nich trafiła już dawno na koszulkę. To powinna być od okładka pierwszej edycji, a nie to coś.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2560
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

Zanim się zapowietrzysz, to zrozum, że można mieć inne zdanie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 97
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz 7 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
7 mies. temu
Pierdolenie. Mam pierwsze bicia i tegoroczne wznowienia. Preferowanie starszych grafik to moim zdaniem wyłącznie tęsknota za dziecięcymi latami, gdy był czas na wszystko, a mama podawała obiad na stół. Grafika z DMT jest po prostu gówniana, a nie klimatyczna. Co innego "pesten" wykorzystane wewnątrz, ale właśnie to trafiło na okładkę reedki! Grafika z "Shadowthrone" to już w ogóle żart, bo pewnie wielu nawet nie wie, co na niej jest. Słyszałem na przestrzeni lat różne bzdury, od mgły przez jezioro do Satyra. A tam jest Jezus. On też jest lepiej wyeksponowany we władce reedycji, a nowa grafika jest bardzo w klimacie.

Jedyne czego brakuje to grafik z wnętrza "Shadowthrone", bo są całkiem spoko i nie dziwię się, że jedna z nich trafiła już dawno na koszulkę. To powinna być od okładka pierwszej edycji, a nie to coś.
Po pierwsze - w moim przypadku z tymi dziecięcymi latami niestety trochę nie trafiłeś :P

Po drugie - wcześniej napisałem, że mimo wszystko bym wolał wznowienia z CHUJOWYMI !, oryginalnymi okładkami. Nigdzie nie napisałem, że są to dzieła sztuki i tak, kieruje mną sentyment i się z tym nie kryję.(ostatnio zaczynam zauważać, że sentymenty są uważane za pedalskie)

Po trzecie - bawi mnie zapowietrzanie się gdy ktoś śmie myśleć inaczej, mieć inne zdanie i wrzucanie wszystkich do jednego wora np. " jak lubisz te okładki to byłeś wtedy gnojem, który na chleb mówił pep, a na księdza Zorro"

Pozdrawiam i zdrowia życzę :)
o.p.v.e.a
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Dark Medieval Times wygląda z tą nową okładką jeszcze śmieszniej. Koślawe bazgroły kult eternal \m/, a nie jakby się Satyr wypierał chłopięcej zawartości.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 7 mies. temu

Dzięki :D Nie odnosiłem się tylko do Twojej wypowiedzi, a jedynie posłużyła mi za pretekst. Marudzenie na te okładki i jechanie po nowych jest popularne, od grup Satyricon po grupy polskich collectorsów. Ja też bym w pewnym sensie wolał starsze okładki, ale powszechne mówienie, że nowe są hujowe to bzdura.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 97
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz 7 mies. temu

No i to jest problem wydawnictw z nową szatą graficzną :P Jeszcze się nie spotkałem żeby ogół stwierdził, że nowa oprawa jest lepsza. Sentymenty, przyzwyczajenia i pamięć wzrokowa robią swoje. Wyobraź sobie np. no nie wiem... Leprosy z nową okładką. Obstawiam, że obojętnie jaka by nie była dobra to większość stwierdzi, że i tak jest chujowa. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi :D
o.p.v.e.a
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 7 mies. temu

Nie rozumiem potrzeby robienia nowych okładek na reedycjach. Tak to wtedy zostało nagrane i wydane. Okładka Shadowthrone jest świetna. Nie wiadomo co na niej jest i tyle! Nie naprawia się dobrze działających rzeczy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1188
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 7 mies. temu

E tam, jedne i drugie okładki są udane. Udane okładki jak i udane płyty - i chuj, że jarmark. Pamiętam jak kilka lat temu jeszcze panowała taka faza na mówienie, że RE to najlepsza płyta, bo tam to szatan i w ogóle i nie ma już tej wsi. No i nagle każdy jeden prawie jednym zdaniem przytakiwał. Swoją drogą - tego typu sytuacje w środowiskach metalowych są niesamowicie zabawne :) :) :) Jako nastolatek też dawałem się na to nabierać. Ja tam lubię każdą płytę. Koncert też zaliczony - te black n' rollowe kawałki totalnie rozjebały wtedy. A wracając do pierwszych dwóch to The Shadowthrone jest idealną płytą z klasycznym black metalem. Riff który jakoś w okolicach 50 sekundy (piszę z pamięci teraz, mogę się jebnąć lekko) In The Mist By The Hills wchodzi to dla mnie był, jest i będzie przykład idealnego riffu black metalowego.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Bo taka prawda, że Rebel Extravaganza to pierwsza płyta Satyricon, na której wieś nie tańczy i nie śpiewa. Pewnie przez kawałki Fenriza ;) O Nemesis Divina z kolei nie wypada nic dobrego pisać, odkąd ludzie na koncertach zaczęli nucić Mother North, a to już ze 20 lat będzie. Dwie pierwsze od zawsze dla mnie niesłuchalne, późniejsze mnie nie interesują zupełnie, ot se grają i niech im będzie, ja tego słuchać nie zamierzam ani na koncerty się nie wybieram.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1188
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 7 mies. temu

Też na koncercie nuciłem wstęp do Mother North. Sprofanowałem black metal? Potem weszły TE BLASTY i TO TREMOLO i była dzicz. Jeden z wieczorów mojego życia.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Gdybym poszedł na koncert Satyricon to tylko po to, żeby nucić Mother North, potem bym wyszedł na papierosa. Eee... zaraz, ale przecież ja ponad pół roku nie palę...
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1188
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 7 mies. temu

Chuja tam - kucałbyś przy Fuel for Hatred i śpiewał refren K.I.N.G. ;)
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2560
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

Na koncertach Satyricon jest niesamowity. I można narzekać na brzmienie paru płyt, co prawda ja nie narzekam, ale na żywo to wszystko nabiera jeszcze pełniejszej formy. Pomijając, że cholernie dobrze wokalnie wypada Satyr.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 7 mies. temu

Zsamot pisze:
7 mies. temu
Na koncertach Satyricon jest niesamowity. I można narzekać na brzmienie paru płyt, co prawda ja nie narzekam, ale na żywo to wszystko nabiera jeszcze pełniejszej formy. Pomijając, że cholernie dobrze wokalnie wypada Satyr.
Prawda. Na żywo te nowsze numery wypadają lepiej jak na płytach a Satyr wokalnie daje radę. To po koncercie przekonałem się do płyty Satyricon i nawet to ciepłe, organiczne brzmienie mi pasuje a Phoenix to świetny numer.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1750
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 7 mies. temu

Nie znam się na starym blacku, wiec cenie te ich środkowe, black’n’rollowe czy tam przebojowe oblicze - Now, Diabolical i Volcano (chyba) - i zgadzam się z kolegą wyżej, bo ich koncert na Brutalu lata temu był jednym z lepszych na feście. A już odegranie z członkami Down i Converge megaszlagieru z pierwszej płyty Phila Anselmo z downami było wisienką na torcie. Zatem szacun Eternal za ten luz blues bez pozerki.
Non Stop Kolor!
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 7 mies. temu

Diabolical i Volcano to bardzo zacne płyty. Black n roll czy po prostu mid tempo black metal, jak kto woli. Sporo tam bardzo dobrego riffowania. Na koncercie Satyr często też chwytał za wiosło i widać było, że radzi sobie z tym nieźle i jest w tym niewymuszona pasja. O tym co odpierdalał Frost za garami nie trzeba chyba wspominać. Filthgrinder na żywo urywał łeb.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1297
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 7 mies. temu

To samo. Nawet ja hihi. Byłem na kilku koncertach i te black rollowe kawałki idealne. Płyty zresztą kiedyś też kupiłem.

Trochę taki Carcass blacku.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 7 mies. temu

Że Nemesis Divina wiocha to się nie zgodzę, bo to bardzo dobra płyta, nawet to nieszczęsne Mother North już ujdzie, jak się odpowiednio nastawić. Shadowthrone to oczywiście wiocha, skoczne melodie, odpustowe klawisze, ale przeprosiłem się trochę ostatnio z tą płytą bo pomijając owe, to klimat jednak ma gęsty. Nie wiem czemu nie wyjebali tych klawiszy, przecież i tak nie umieli na nich grać.

Debiut wiadomo lepszy.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2560
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

Początki to zapis pewnych czasów, które z racji sentymentu, przeżyć niekoniecznie stricte muzycznych, będą zawsze się z tym mile wiązać. Nemezis ... to czas Mystic Art i pierwszej takiej kampanii podziemnej kapeli w Polsce. Gazeta, składanka, kaseta video z dwoma wersjami klipu... kto tego nie zaznał na bieżąco, to po prostu nie skuma pewnych sentymentów.

Album w Nuclear Blast był jak cios. Zejście z tego oczywistego toru na ... no właśnie. Wówczas totalnie nieznane tereny.
Kozioł pisze: Trochę taki Carcass blacku.
Fajna puenta. ;-)

Zatem, zwłaszcza w obliczu mego hiper entuzjazmu dla Volcano i innych, mogę rzec, że nadal Satyricon jest u mnie na topie norweskiej sceny. Cokolwiek by im tam w duszy grało.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4424
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 7 mies. temu

Zsamot pisze:
7 mies. temu
Album w Nuclear Blast był jak cios.
Zaraz, zaraz nie tak szybko bo nic takiego się nie wydarzyło. Pierwsze bicie RE ma logo Moonfog czyli stajni Pana Sigurda a Nuclear Blast podobnie jak Spinefarm nabyły prawa do licencji na dystrybucję płyty ze swoim logo. Wiadomo, że NBR wybuliła na ten cel najwięcej kasy ale też wydymała zespół udzielając licencji jakimś koreańcom. Ot takie niedoczytanie podpisywanej umowy przez Satyra. Satyricon NIGDY nie podpisał z NBR kontraktu na wydanie albumu. Cios to byłby gdyby Burzum wydał płytę z logo Earache.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2560
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

Do Polski trafił już z logo NB, zatem to już dla mnie był detal, bo płytę zdobił "wiatraczek". Ale fakt.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3135
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Rebel Extravaganza to od zawsze, na zawsze najlepsza płyta Satyricon. Nemesis Divina to na pewno najsłabiej dziś broniący się album z leśnych i fujarkowych czasów, za to The Shadowthrone to jest dla odmiany szczyt tej ery i nie bardzo rozumiem, szczerze mówiąc, jak ktoś, kto jara się black metalem jako takim a szczególnie tym kiczowatym i wsiowym może mówić, że ta płyta (te płyty) są "niesluchalne". 🤔
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Rozwiązanie zagadki, posłuchaj:

Lubię dobre klawisze.

Toteż dla mnie wczesny Satyricon czy debiut Dimmu jest totalnym szrotem nie do słuchania.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 861
Rejestracja: 9 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 7 mies. temu

hm ....a nie cały urok właśnie w tym, że klawisze na początku lat 90tych brzmią w skandynawskim black metalu /zwykle/ jak nagrywane na Commodore64 przez nastolatków?:) ...
Ja tam bardzo lubię pierwsze 2 albumy ... 1kę nawet na cd z pierwszego tłoczenia że tak powiem posiadam, 2ki nie jestem pewny- sprawdzę wieczorem co za wydanie
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Nie wiem jak inni, ale ja tam zaczynałem przygodę z norweskim black metalem od np. Arcturusa albo Burzum, gdzie klawisze są w totalnie innej lidze, szczególnie w Arcturusie. Przede wszystkim nie chodzi mi jednak o umiejętności grajków, a zapamiętywalność granych przez nich motywów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 7 mies. temu

W Burzum klawisze są dość stonowane i minimalistyczne. Na debiucie Satyricon faktycznie trochę wsi, tej średniowiecznej jest, ale na Shadowthrone są już bardziej klimatyczne niż robiące hopsa sasa. Zresztą te dwie płyty dzieli spora przepaść. Frost już rozwinął umiejętności, gitary też grają ciekawiej. Do tego brzmienie o piekło lepsze. Fajnie brzmią te przejścia na tomach.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Na debiucie Dimmu też są "klimatyczne", bo nic sensownego nie grają, tylko są ;) Nie dla mnie takie klawiszowanie, ja lubię pasażyki na parapetach, takie skrzywienie arcturusowego fanboja. Natomiast synthom z Burzum to moim zdaniem dość blisko do szlachetnej elektroniki - uważam, że na drugim LP Filosofem jest grana szkoła berlińska, podsycana może nieco nowszym ambientem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3135
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Przede wszystkim nie chodzi mi jednak o umiejętności grajków, a zapamiętywalność granych przez nich motywów.
Cóż, to tym bardziej dziwne, że niezapamiętywalne są dla Ciebie motywy z Broderskapets Ring, Walk the Paths of Sorrow czy Vikingland, bo dla mnie są tak nośne, że można je nucić przy goleniu a zapamiętałem je od pierwszego kontaktu. Może to po prostu uprzedzenie do X, bo jest chujowe i kucowskie a do Y nie, bo jest bardziej true ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Nie wiem czy to uprzedzenie, skoro odkąd pamiętam wolę untrue Nemesis Divina od true mroków Shadowthrone, po prostu dla mnie tam nie ma nic, na czym można ucho zawiesić. Przebojowe i wpadające w ucho to są pasaże w Radical Cut Arcturusa. A debiut Satyricon jest dla mnie po prostu zbyt cudaczny, naiwny, dziecinny i tak dalej. Nie potrafię takiego grania traktować inaczej niż okładki, czyli: ślicznie, dziecko <głaszcze Satyra po podejrzanie wysokim jak na 7-latka czółku>.

Rozumiem, że dla niektórych to nieodgadnione, jak można słuchać norweskiego black metalu i nie być fanbojem Satyriconów, Enslavedów i Gorgorothów, ale dla mnie to żaden problem, naprawdę nie widzę nic zdrożnego w uważaniu, że Bathory to najlepszy zespół metalowy w historii, a Enslaved już nic przesadnie wyjebistego.

Gontyna Kry na Welowie >>>> Dark Medieval Times xD
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3135
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

No, porównanie "stricte" blackowych Inslejwdów do stricte blackowych Satyriconów to już w ogóle jakaś piąta gęstość. Chyba, że uznajemy, że folkopodobne fujarki i klawiszki na debiucie Satyra i Frosta to podobny poziom, co sporadyczny potupajec i melodyjka na starych Enslavedach, które baśniowe granie black metali masakrują w moment.

"Untrue Nemesis Divina" - idealnie w punkt, podpisuję się. Dodałbym jeszcze "słabe numery (w porównaniu do poprzednich dwóch)" ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Nie wiem czy takie odległe zestawienie, obie kapele grały wtedy przecież mediewalistyczny black metal. Z rzeczy, które jak dla mnie kasują stary Satyricon jeszcze bym dorzucił Gehennę, tam są piękne klawiszowe melodyjki w wykonaniu Sarcany.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3135
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Dla mnie, bądź co bądź baśniowe średniowiecze Satyricon, to coś zgoła innego od sporo bardziej poważne emocje wzbudzającego i stosującego Enslaved. Jedni to mroczny las i czarnoksiężnik na zamku, a drudzy kontemplacja zimnego świtu nad fiordem, tuż przed bitwą. Jedno i drugie to wieki ciemne na północy Europy, ale przecież różnice są kolosalne.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

A dla mnie to tak samo baśniowe kapele, sami kolesie z Enslaved zresztą przyznawali, że ich granie nie ma związku z muzyką wikingów, bo po tej śladów znaleźć nie mogli, tylko jest ich własną fantazją. To, czy te fantazje są na lądzie czy na brzegu/wodzie, to już tylko szczegóły, tak jak to, czy są osadzone w 1000 czy 1300 roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3135
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Ale tu nie chodzi nawet o związki z muzyką wikingów (czy takowe w ogóle były? podkreślam - z 1) muzyką 2) wikingów ;) ), tylko o to, jaki klimat kreowała muzyka jednych i drugich. W Satyricon było więcej wiejskich melodyjek, pitu pitu na fleciku a w Enslaved takie jarmarczne motywy to się trafiały raz na ruski rok (początek Svarte Vidder albo prowadzący motyw w Vetrarnótt). Ja oczywiście bardzo lubię jedno i drugie, ale jeśli oceniamy ich muzykę przez takie pryzmaty jak przaśność, festyn, powaga, to Enslaved bije Satyricon na łeb.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Ale gdzie coś napisałem o jarmarku w Enslaved? Nigdzie. Odnosiłem się do tego, co wolno i co wypada, jak się słucha black metalu. Dla mnie to przede wszystkim wypada walić to, co ktoś tam powie, że należy lubić, bo w tamtych czasach to...
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3135
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

No właśnie nie napisałeś, a porównałeś że sobą kapele grające mocno odmienną od siebie muzykę a potem brnąłeś dalej, że to tak samo baśniowe granie i jeszcze jako pierwszy nawiązałeś do ich rzekomej wikingowości ;)

A co do własnego zdania, to akurat owszem, mogę się podpisać pod tym. Np w kwestii jebania po szwedzkim death metalu, mimo, że każdy płacze, że jak tak można ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15466
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Napisałem o wikingach, bo obie kapele grały black metal o średniowieczu wyjętym z własnych fantazji. Nie widzę tu jakiejś dramatycznej rozpiętości tematycznej. Wcześniej zespołów nie porównywałem, co moim zdaniem było dość jasne. Następnie sam uznałeś, że to zrobiłem i w ogóle jak tak śmiałem - no to owszem, są jak najbardziej znaczne podobieństwa, w kwestii tej naiwności do czasów dawnych chociażby.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 7 mies. temu

Pierwsze dwa Satyricony to dla mnie rewelacja i ścisły top norweskiego black metalu. Trójka też mega, ale to trochę co innego.

Zastanawia mnie przyczepianie się do pospolitości klawiszy. Jasne, że w Arcturus są lepsze, bo Sverd umie grać. W Satyricon jeszcze zabawniejsze od klawiszy są gitary. Najlepsze riffy to jest totalna łatwizna do opanowania na pierwszej lekcji tego instrumentu. Weźcie takie "Taakeslottet" - jarałem się tym za dzieciaka, a potem się okazało, że to jest na jednej strunie zagrane :D Czy to źle? Nie, bo w takiej muzyce chodzi o klimat, a nie o wirtuozerię. Pod tym względem jest to zajebiste w każdym aspekcie.
Nie cierpię pisać postów.

Wróć do „Black Metal”