Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2390
Rejestracja: 4 lata temu

Saqra's Cult

DiabelskiDom 7 mies. temu

Obrazek
Belgijki twór black metalowy, gdzie tematyka tekstów to kultura i wierzenia Inków, a który nazywa się jak japońskie drzewo wiśniowe.... Oczywiście z tym ostatnim to taki żarcik, bo saqra to nie jest angielski przekład słowa "sakura" a tradycyjny taniec peruwiańskich indian, charakteryzujący się na przykład tym, że tancerze przebierają się do niego za zwierzęta. Tak czy inaczej egzystuje tenże zespół w Belgii i gra sobie black metal. Jaki to black metal zapytacie?

Z pewnością mało znany i niezbyt rozpoznawalny. Sam poznałem ich na festiwalu w Brukseli, kiedy grali jako jedna z pierwszych kapel pierwszego dnia i poszedłem rzucić okiem jak też zaprezentuje się krzewiciel starej, indiańskiej kultury sprzed wieków w wydaniu black metalowym. Spodziewałem się chyba tego, czego każdy by się spodziewał na moim miejscu, czyli piszczałek, pióropuszy i ogólnie jarmarku z nachosami, względnie gorszej wersji Xibalba Itzaes.

A tu kaczy chuj, bo na scenie kilku typów w ramoneskach, dżinsach i naszywkach, jedynie twarze mieli umazane krwią, która zresztą nie chciała się trzymać i spływała w obliczu gorąca i potu. Do tego z lekka napruty wokalista, któremu zachowanie pionu przychodziło z pewnego rodzaju trudem a który jednocześnie bez tzw pomyłki czy przestoju wykrzykiwał kolejne linijki tekstów. Czyli bardzo metalowo i bez odpustu, zatem plusa wyłapali na wejściu. No a potem okazało się, że muzyka to także pozbawiony elementów folklorystycznych black metal z chrapliwym, warkotliwym wokalem, zwarty i prący do przodu. Łeb sam się rwał do trzepania w rytm siekających riffów, bynajmniej nie sprowadzających się do pustego tremolowania a rozbudowanych, mięsistych i szaleńczych. Trochę jakbyście wyjęli z Death Karma te promile egzotyki, to mniej więcej ten sam poziom black metalowej motoryczności.

Kapela ma na koncie demo oraz dwa duże albumy. Obydwa na porównywalnym poziomie, obydwa pełne riffowej, blackowej jazdy, obydwa pełne fajnych, metalowych wokali i okazjonalnego, pseudo-rytualnego wycia. Do odsłuchu poniżej.

Skład:
Alkhöloïkh - Drums Maleficence, Spermafrost
S. Iblis - Guitars Maleficence, Possession, Terrifiant, ex-Gens Perversa, ex-Skelethal (live)
Destroyer G. - Vocals Maleficence, ex-Gens Perversa
▼ Byli muzycy
Gabriel Tapia - Bass Vorax Virosus, ex-Breathstealer, ex-Ente
Dyskografia:
2015 - Initiation to Forgotten Rites [demo]
2017 - Forgotten Rites
2019 - The 9th King



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sa ... 3540404287
BC: https://amorfatiproductions.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:

Wróć do „Black Metal”