deathwhore
Tormentor
Posty: 4161
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 tyg. temu

No mają płytki, dużo płytek!
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 5260
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. No Yogs, No Masters!

Vexatus 2 tyg. temu

TITELITURY pisze:
2 tyg. temu
Prawdziwi blackmetalowcy nim gardzą
Prawdziwi blackmetalowy gardzą wszystkim. ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2814
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 tyg. temu

Zajebiście mi weszło "Momento Mori". Nie pamiętam takiej radości z Marduka. Nigdy nie byłem i nie będę ich wyznawcą, ale tu poczułem radość w momencie jak ich poznawałem. Viktorię i te inne średnio mi pasowały, tutaj klei się dla mnie wszystko idealnie. Z pozdrowieniami dla Pana od cycków.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4303
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 tyg. temu

W dupie ci się gówno klei!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2814
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 tyg. temu

😂 😂 😂 😂 😂 😂 Zapewne Tobie również, bo istotą ludzką jesteś.
"Between Shit and Piss we are Born"
Lis
Moderator globalny
Posty: 1605
Rejestracja: 6 lata temu

Lis 2 tyg. temu

TITELITURY pisze:
2 tyg. temu
Mortuus nie tchnął w nic żadnego życia, a tym bardziej śmierci.
Powiedziałem raz i trzeba było słuchać, bo nie będę się powtarzał.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4303
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 tyg. temu

Lubicie black metal dla dzieci, bo jesteście jebanymi pedałami, ot co! Przywołuję oto z czeluści użytkownika @Derelict żeby wam trochę ten Marduk poobrażał. Nie może być tak, że na tym forum tylko kultowy Dissection będzie szkalowany, a taki szajs dla konia jak ten z tematu wychwalany pod niebiosa! O nie!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1605
Rejestracja: 6 lata temu

Lis 2 tyg. temu

Weekend, pijany i bredzi.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 5260
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. No Yogs, No Masters!

Vexatus 2 tyg. temu

Lis pisze:
2 tyg. temu
Weekend, pijany i bredzi.
On nie bredzi, on raczy pierdolić! ;)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4303
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 tyg. temu

Jakbym pierdolił, to bym dupą ruszał. :lol:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 5260
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. No Yogs, No Masters!

Vexatus 2 tyg. temu

Są sposoby pierdolenia i bez dupy poruszenia...
deathwhore
Tormentor
Posty: 4161
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Wszyscy wiedzą, że Titek ma szybkie palce. Albo bardzo długo sra.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 734
Rejestracja: 4 lata temu

Derelict tydzień temu

Skoro zostałem wywołany ze swojej kwatery przez @TITELITURY niczym Joseph Merrick w Człowieku Słoniu, to zaraz szybko sobie przesłucham ten najnowszy albumick Murdocha i skrobnę opinię bez owijania w wazelinę (czy jakoś tak).


Intro albumu rozpoczyna się jakby dźwiękami jadącej drewnianej bryczki, ale po około 3 sekundach orientuję się, że to jednak odgłos mieszania gówna w jakimś zbiorniku. Potem jakieś skrzypy zipy i wchodzi muzyczkia. Słychać gitarę, słychać blasty. I chyba jeszcze słychać jak ktoś się zrzygał. W pewnym momencie słyszę, że ten śpiewający mówi do mnie "fuck you". Co? Ja ciebie słucham, a ty do mnie fak ju? Intro 1/10. Drugi numerek niejako kontynuuje to, co zaczęło się w intrze. Tylko, przepraszam za słowa, ja pierdole, ale to jest chujowo napisane i zaaranżowane... Mowa oczywiście o muzyce, bo w bleck mitelowe wokale wbijam kolca (zawszę). "Utwór" ten trwa zaledwie dwie minuty, długość ta jest oczywistym plusem. Bardzo dodatnim. Trzeci utwór zaczyna się od odgłosów kopania "czegoś" łopatą. Czy narzędzie owo było użytkowane z godnie z przeznaczeniem jego? Mogę się tylko domyślać. Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń jest taka, że ktoś odkopał zwłoki Murdocha, by ten nagrał kolejny chujowy album. Na chwilę obecną wszystkie poszlaki wydają się to potwierdzać. W czwartym biją dzwony jak w tej rymowance Panie Janie, słychać też, jak bije serce (dodam jeszcze, że bije bardzo szybko, pewnie było to serce jakiegoś black metalowca, który musiał wyjść z domu). Wychodzi na to, że chyba ten singiel to najlepszy utwór na płycie. Takie tam 6/10. Szarlatan to już jednak bezsens nakurwiania blackowych blastów i konglomerat riffów bez ładu i składu. Coffin Carol w zasadzie to samo, tylko riffy jednak bardziej sensowne. W Marching Bones coś tam próbują melodyjkować nawet, ale wychodzi to, co najwyżej średnio. Rok Robala to chyba najbardziej bezsensowny kawałek na tej płycie. Zwykły napierdol, byle mocniej, w dodatku z lipnym riffem. Ostatnie "As We Are" najlepsze, bo ktoś coś tam napisał w tym utworze. Ale co z tego, skoro po 30 sekundach zaczyna się bezsensowne napierdalanie, które wszystko0 psuje? Napierdol to trzeb też umieć zrobić z głową i pomysłem, a tutaj tego po prostu nie ma. Ściągłem płytę od Wani na rzecz tejże "recenzji" (recenzji w GIGANTYKURWATYCZNYM cudzysłowie) i wyjebałem do kosza jak tylko się skończył ostatni kawałek. Tyle warty ten Murdoch. No niech będzie, że 2/10, ale to tylko dlatego, że akurat pije piwo i jem lody.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4303
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY tydzień temu

O! I to jest szkalowanie! Oraz mocny żołądek. Piwo, lody, Marduk. Był paw?

Ale żeby też oddać płycie sprawiedliwość :
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1605
Rejestracja: 6 lata temu

Lis tydzień temu

Świetny ten nowy Marduk, jedna z najlepszych ich płyt, po nijakiej Viktorii 5 lat przerwy dobrze im zrobiło.
I żadne, nawet najbardziej zabawne, szkalowanie nic nie da.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 5260
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. No Yogs, No Masters!

Vexatus tydzień temu

Akurat najnowszy płyt troszkę słabszy od poprzedniego, ale to tylko moim zdaniem, a jak wiadomo mam problemy ze słucham i ogólnie nie znam się na muzyce oraz generalnie na niczym...
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1610
Rejestracja: 6 lata temu

Blind tydzień temu

Rok robala i wirujący riff w nim rządzą!!!!
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent tydzień temu

Maria Konopnicka dostaje spazmów ekstazy pisząc o ostatnim Marduku. Dziwię się trochę, myślałem już, że to prowokacja :D
https://www.mariakonopnicka.pl/marduk-memento-mori/
Obrazek
Awatar użytkownika
darnoksss
Posty: 62
Rejestracja: tydzień temu

darnoksss tydzień temu

Moją ulubioną płytą marduka z okresu z niejakim mortuusem, który słynie, z niesamowicie przyjaznego usposobienia wobec fanów chcących go obściskiwać na koncertach jest Rom 5:12. Nowa jest bardzo spójnym dziełem i zaskakująco innowacyjnym jak na ten band pewnie dlatego, że wyżej wspominany mortuus skomponował (chyba) całość materiału. Słychać tutaj duże echa funeral mist mimo wszystko dalej jest to Marduk. Mimo spójności i konceptu, który zakłada słuchanie albumu w całości mam swojego faworyta:



linia basu w drugiej części tego kawałka to poezja

Abstrahując, od tematu nowej płyty jestem wielkim fanem Wolrd Funeral, która razem z Opus Nocturne i wspomnianym Rom 5:12 jest w mojej trójce ulubionych tego bandu. Generalnie jak dla mnie płyta dość niedoceniana i często jechana przez znawców metalu. Kompletnie nie kumam dlaczego. Przecież są na niej totalne kosy jak np. otwierający track, Bleached Bones, Hearse czy Night of the Long Knives. La grande danse macabre tez bardzo lubię, mimo że jest bardzo nierówna. Jest tam dużo ciekawych eksperymentów, głównie romansu z doom metalem. Ten kawałek to kozak:


TheAbhorrent pisze:
tydzień temu
Maria Konopnicka dostaje spazmów ekstazy pisząc o ostatnim Marduku. Dziwię się trochę, myślałem już, że to prowokacja :D
https://www.mariakonopnicka.pl/marduk-memento-mori/
Fakt, koleś przesadza ale taki ma styl. Często wpada w mega spazmatyczne tony kiedy wyjdzie coś nowego. Jestem ciekawy jak recepcja Memento Mori będzie wyglądała dajmy na to za 3 lata hehe.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1610
Rejestracja: 6 lata temu

Blind tydzień temu

Ja właśnie ostatnio odświeżałem La Grande Dans Macabre i doszedłem do wniosku, że to jeden z najlepszych Marduków, acz niedoceniany nie wiedzieć czemu. Sporo miażdżącego wolnego tempa, trochę orientalnych smaczków, a i ciężar czasem o death metal zahaczający (Death Sex Ejaculation).
World Funeral ma świetne rozpoczęcie albumu w postaci With Satan and Victorious Weapon i Bleached Bones, a dalej też całkiem chwytliwa druga połowa Night of the Long Knives, ale w ostatecznym rozrachunku na albumie minuty lekkiej nudy się wkradają.
Nie zmienia to jednak faktu, że to wciąż album warty uwagi.

Aha, z tamtego okresu warto również rzucić uchem na EPkę Obedience, bo zawiera szybki utwór tytułowy, Funeral Bitch i całkiem sprawnie odegrany cover Celtic Frost. Dobre jak ma się mało czasu, a chce się dostać muzyczny wjeb. No i pierwotna okładka wspaniała, klimatyczna, tematyczna.

Z tymi zmienionymi okładkami to dałby sobie ktoś (wytwórnie?) spokój, bo dajmy na to, sprofanowali świetne malowidło z Dark Endless czy całkiem fajną grafikę z wspomnianej wcześniej La Grande Dans Macabre.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 734
Rejestracja: 4 lata temu

Derelict tydzień temu

TITELITURY pisze:
tydzień temu
Był paw?

Pawia nie było, ale był przepiękny bażant, który chodził sobie po biurku podczas odsłuchu i dumnie stroszył pióra. Był piękny, a Marduk nie był.
Awatar użytkownika
darnoksss
Posty: 62
Rejestracja: tydzień temu

darnoksss tydzień temu

Blind pisze:
tydzień temu
Ja właśnie ostatnio odświeżałem La Grande Dans Macabre i doszedłem do wniosku, że to jeden z najlepszych Marduków, acz niedoceniany nie wiedzieć czemu. Sporo miażdżącego wolnego tempa, trochę orientalnych smaczków, a i ciężar czasem o death metal zahaczający (Death Sex Ejaculation).
World Funeral ma świetne rozpoczęcie albumu w postaci With Satan and Victorious Weapon i Bleached Bones, a dalej też całkiem chwytliwa druga połowa Night of the Long Knives, ale w ostatecznym rozrachunku na albumie minuty lekkiej nudy się wkradają.
Nie zmienia to jednak faktu, że to wciąż album warty uwagi.

Aha, z tamtego okresu warto również rzucić uchem na EPkę Obedience, bo zawiera szybki utwór tytułowy, Funeral Bitch i całkiem sprawnie odegrany cover Celtic Frost. Dobre jak ma się mało czasu, a chce się dostać muzyczny wjeb. No i pierwotna okładka wspaniała, klimatyczna, tematyczna.

Z tymi zmienionymi okładkami to dałby sobie ktoś (wytwórnie?) spokój, bo dajmy na to, sprofanowali świetne malowidło z Dark Endless czy całkiem fajną grafikę z wspomnianej wcześniej La Grande Dans Macabre.
To prawda te nowe okładki ssą pałę motzno. Co do twojej opinni na temat World Funeral to dokładnie takie same odczucia mam co do La Grande.... Musze sobie ją odświeżyć, może tym razem spodoba mi się bardziej. Na ten moment oceniłbym ją na takie 7/10, parę numerów zajebistych i niestety trochę wypełniaczy.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4303
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY tydzień temu

Ja mam pierwsze wydanie la grande, bo to była płyta przełomowa w moim życiu, od której tak naprawdę zacząłem słuchać tej muzyki, porzucając pedaliadę cof i innych borgirow. I są tam dwa kawałki absolutnie niedoścignione moim zdaniem w karierze zespołu. Death, sex, ejaculation oraz jesus christ sidomized. Obok 502 z wcześniejszej płyty, są to moim zdaniem najlepsze utwory w dotychczasowej karierze zespołu. Jesus christ sidomized scoverowal szczeciński pogrom 1147. Polecam odsłuch. :D

Pisze kulWo bo jestem pijany trochę. Wjebałem dwa dębowe mocne po pracy na pusty żołądek i wystarczyło.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 5260
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. No Yogs, No Masters!

Vexatus tydzień temu

Pogrom 1147 z tym ich "Black Metal Complete" totalnie zajebisty! :)
Awatar użytkownika
darnoksss
Posty: 62
Rejestracja: tydzień temu

darnoksss tydzień temu

TITELITURY pisze:
tydzień temu
Ja mam pierwsze wydanie la grande, bo to była płyta przełomowa w moim życiu, od której tak naprawdę zacząłem słuchać tej muzyki, porzucając pedaliadę cof i innych borgirow. I są tam dwa kawałki absolutnie niedoścignione moim zdaniem w karierze zespołu. Death, sex, ejaculation oraz jesus christ sidomized. Obok 502 z wcześniejszej płyty, są to moim zdaniem najlepsze utwory w dotychczasowej karierze zespołu. Jesus christ sidomized scoverowal szczeciński pogrom 1147. Polecam odsłuch. :D

Pisze kulWo bo jestem pijany trochę. Wjebałem dwa dębowe mocne po pracy na pusty żołądek i wystarczyło.
To prawda, sodomizowany chrystus super track. Razem z Funeral Bitch chyba moje ulubione z la grande. Ja tą płytę poznałem w taki sposób, że starszy o 3 lata metalowiec ze szkoły miał ją na koszulce. Zainteresowałem się nią i i mnie wyjebało z butów.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom

Wróć do „Black Metal”